Dodaj do ulubionych

do mężatych :)

12.06.06, 21:39
Witam Was mężatki i nie tylko smile Ale moje pytanie jest raczej dla tych
pierwszych:

czy podoba Wam się jakiś facet (bardziej niż przeciętnie)? np kolega z pracy,
sąsiad, brat kolezanki itp?

Jak sobie z tym radzicie?

Czy poprzestajecie na fantazjach, czy też podejmujecie jakąś akcje smile

Ja powiem tyle, że jestem szczęśliwa w małzeństwie, wiadomo, czasem są
mniejsze lub większe problemy, ale generalnie nam się udało. Mamy dwójkę
ślicznych dzieci, zawodowo też się nieźle układa. A jednak - jest jeszcze ON.
Sama nie potrafię tego opisać i nazwać, z jednej strony nie dopuszczam
możliwosci zdrady, z drugiej strony - on jest po prostu boski smile
Czy jestem zła? Przyznaję - mam wyrzuty sumienia za te swoje myśli smile
Obserwuj wątek
    • onlyju Re: do mężatych :) 12.06.06, 21:40
      ale klasyk, ja pierdole.
      • aguszak Re: do mężatych :) 13.06.06, 10:13
        onlyju napisała:

        > ale klasyk, ja pierdole.

        klasyk z gatunku soap opera wink
    • mamba30 Re: do mężatych :) 12.06.06, 21:43
      pewnie, że jest wielu chłopów, którzy wzbudzaja zainteresowanie, ale prosta
      rada - nigdy nie mysleć o nich w innych kategoriach, niz znajomi... juz było
      tyle ró.znych zauroczeń i zdrad z takich mysli. Wystarczy się rozejrzeć.... Ja
      tam wychodze z założenia, że mi nie są w ogóle potrzebne problemy, a że kocham
      chłopa swego jak siebie samego, to ichj nie mam w tej materiismile
      • maarzenka Re: do mężatych :) 12.06.06, 21:49
        Powiem tak - zakochałam się w swoim mężu jak mialam 15 lat. Jesteśmy razem od
        tego czasu - czyli już 11 lat. I po tych 11 latach dopiero ON mi się tak
        naprawdę spodobał. Prawie go nie znam. To mój lekarz smile Już za późno na
        sugestie aby nie wyobrażać sobie.. Już nie raz o nim myślałam i to bardzo
        ciepło.. Nigdy bym nie zostawiła męża - nawet dla niego. Ale to mi nie
        przeszkadza tak o nim mysleć. Może pociąga mnie to, że on jest taki
        niedostępny.. Być może gdyby mnie podrywał - byłoby inaczej i nie zwrociłabym
        uwagi.. wkurza mnie, że dla innych facetów jestem atrakcyjna i mi to okazują, a
        dla niego chyba nie sad((
        • mamba30 Re: do mężatych :) 12.06.06, 21:55
          nie no, mysleć to sobie chyba możeszsmile) hmm... nigdy nie mów nigdy.... ja też
          poznałam swojego 1 męza jak miałam niecałe 15 lat.... po prawie 11 latach
          małżeństwa i 15 i poł razem nastapił rozwód. inna sprawa, że on w ogóle na ten
          związek nigdy nie zasługiwał, ale mimo wszystko kiedyś tez myslałam, że to na
          zawsze... ale nic to, lepiej sobie zacznij swojego menzowia wyobraać, jako
          kogoś totalnie wyjatkowego... przypomnij sobie początki znajomości, a nie te
          gorsze chwile i codzienność, która juz naznaczyła Wasz związeksmile
        • six_a Re: do mężatych :) 12.06.06, 23:11
          i może jeszcze ginekolog?
          mielodramat normalnie
          • vandikia Re: do mężatych :) 12.06.06, 23:14
            pani miala dzis ciezka przeprawe na fk smile badzmy ludzcy ;PPP
            • six_a Re: do mężatych :) 12.06.06, 23:15
              to sadystka jakaś i dlaczego nas dręczy? smile
              • vandikia Re: do mężatych :) 12.06.06, 23:18
                eeeeeeetam, obstawiam jakis pms - moze nawet dlugoterminowy
                bo my tacy fajni jestesmy, ze trzeba podreczyc - co by za slodko nie bylo smile
                • six_a Re: do mężatych :) 12.06.06, 23:26
                  znaczy jak będę się chciała przespać z ginekologiem, to pms?
                  zapisze se chyba smile
                  • vandikia Re: do mężatych :) 12.06.06, 23:37
                    nooo ba, dziedzinowo nawet pasuje smile
                    koniecznie na kartce przed lustrem i codziennie rano czytaj smile))) czuje, ze to
                    poprawi moją samoocene chyba sama tak zrobie smile
              • maarzenka Re: do mężatych :) 13.06.06, 10:11
                Skoro uważasz, że zadręczam ludzi, to po co bierzesz udział w dyskusji w tym
                wątku. Patrząc po liczbie postow mam czasem wrażenie, że ludzie nie mają nic
                innego do roboty jak tylko siedzieć na forum i dopierd.. się do innych.

                Tradycyjnie, jak inni mają w zwyczaju zamiast odpisać, podzielić sie
                przemysleniami zabierasz sie za krytykowanie i nic poza tym.

                Dzis jest piękna pogoda więc zabiorę moje dzieci do ogrodu, gdzie spędzimy w
                przyjemny sposób czas, a Ty i inni Tobie podobni, którzy nie mają większych
                problemów jak to, co ktoś napisał na forum siedź sobie dalej i odpisuj, i
                dręcz, i zastanawiaj się, i drąż tematy - powodzenia.
                • six_a Re: do mężatych :) 13.06.06, 10:19
                  no pa, buźka smile
                  • mmagi Re: do mężatych :) 13.06.06, 10:20
                    siksa przestańtongue_out
                    • six_a Re: do mężatych :) 13.06.06, 10:21
                      co mam przestać, jak nie zaczęłam smile)))))))))
                • mmagi ej no nie obrazaj sie tak:-)))........ 13.06.06, 10:20

                • vandikia marzenka 13.06.06, 10:26
                  poczytaj nas troche i zobaczysz, ze to forum jest przyjazne dla ludzi i zwierzat
                  • dzikoozka Re: marzenka 13.06.06, 10:27
                    ale troche specyficzne też nie?
                    • vandikia Re: marzenka 13.06.06, 10:29
                      no jak nie jat tak smile marzenka wczoraj toczyła boje na fk i mamba ja zaprosila
                      do nas, ale poki co nie widzi różnicy smile
                      • dzikoozka Re: marzenka 13.06.06, 10:30
                        poczyta sie wyrobi, wyleczymy ją z tego ginka wink)))))))))
                        • vandikia Re: marzenka 13.06.06, 10:35
                          hehe no pewnie smile))) pamietasz mojego maila niedzielnego? wink)) hehe no jakbym
                          miala deżawi smile
                          • dzikoozka Re: marzenka 13.06.06, 10:36
                            hihi czeba ciagle jakiś narybek łowić, bo skiśniemy smile))))
                            • vandikia Re: marzenka 13.06.06, 11:12
                              zgadzam sie, ile mozna w tym samym smrodku siedziec? smile))
                  • maarzenka Re: marzenka 13.06.06, 10:31
                    Założyłam ten wątek - żeby niejako "przetestować" poziom upierdliwości
                    forumowiczów z tego forum smile Oczywiście pisałam zgodnie z prawdą i odczuciami.
                    Wieczorem, jak położę dzieciaki to może troche posiedzę i poprzeglądam,
                    aczkolwiek nie wiem sama - czy w tym co napisałam jest cos tak zdrożnego żeby
                    krytykować, iroznizowac, czy po prostu ludziom aż tak sie nudzi, że mimo braku
                    własnej opinii, czy też doświadczeń w tej kwestii wypisują takie komentarze i
                    zabierają głos smile
                    • dzikoozka Re: marzenka 13.06.06, 10:33
                      generalnie nie spodziewaj sie ,że Cie bedziemy po pupci klepać smile)))
                      Miłość platoniczna do dochtora wzbudza u nas raddosny rechot smile))
                    • vandikia Re: marzenka 13.06.06, 10:34
                      ale sixaaaa to jedna z najkochańszych osób z tego forum smile)) tu wszyscy sobie
                      troche dowalamy - tak dla sportu, ale wiekszosc takich odp nie jest na serio,
                      poczytaj poczytaj smile
                    • six_a Re: mogie se pisac, co chce i kiedy chce 13.06.06, 10:35
                      bo widzisz, marzenka, to jest forum gadatliwe, każdy gada co mniej więcej chce
                      i rzadko kto robi z tego problem.
                      ale jeśli zakładasz wątki podpuchy, testowe, czy jak to tam zwiesz, to może
                      sama się nudzisz?
                      • maarzenka Re: mogie se pisac, co chce i kiedy chce 13.06.06, 10:42
                        nie nudze się i zupełnie nieprzypadkowo wybrałam temat, tym bardziej mi
                        przykro, ze "wzbudza u was radosny rechot" uczucie mężatki do doktora,
                        własciwie co za róznica czy to lekarz - tak akurat wyszło, w kazdym razie dla
                        mnie jest to jakis problem - dlatego o tym napisałam. I nie wiem co jest
                        gorsze - to, że zostanę skrytykowana na jednym forum, czy wyśmiana na innym, a
                        własciwie nie ja tylko moje uczucia, którymi przecież trudno sterować. Ja
                        akurat nie widze w tym nic śmiesznego, mimo, że nie jestem osoba pozbawiona
                        poczucia humoru.
                        • six_a Re: mogie se pisac, co chce i kiedy chce 13.06.06, 10:49
                          no taka dola i niedola. zadając pytanie, nikt się nie spodziewa hiszpańskiej
                          inkwizycji smile
                          marzenka, jak to nie potrafisz sterować, wyłącz te fantazje, włącz rozum i
                          steruj. tak jak w samochodzie: jak się za bardzo rozmarzysz, wylądujesz na
                          drzewie, opłaci się?
                        • dzikoozka Re: mogie se pisac, co chce i kiedy chce 13.06.06, 10:50
                          Jak poczytasz forum to sama zobaczysz, ze takich historii jest na peczki.
                          Swoja drogą, warto sobie wyobrazić sytuację hipotetycznego romansu z całym
                          następstwem okolicznosci: rozpad małżeństwa, utrata meża, domu itepe i wszystko
                          rpzestaje byc tak różowe. Jeśli dotrze do Ciebie świadomość, ze facet, którego
                          masz jest dla ciebie dużo ważniejszy niz jakaś chwilowa przyjemność, to
                          wszystko wróci do normy, Jeśli takiego przekonania nie masz i po tym
                          wyobrażniue nie zyskasz, to wróżę powolny schyłek Waszemu stadłu. Przeważnie to
                          taka równia pochyła, bo przestajesz się starać dla małżonka, widzisz go w coraz
                          gorszym świetle, wydjake ci się, ze wszystko ci w nim przeszkadza, więc jest
                          coraz gorzej. Idziesz do krawędzi którą albo przekraczasz (rozwód), albo
                          zawracasz (dochodzisz do wniosku, ze zgłupiałaś i chcesz wszystko ratować).
                          Tyle ze czasami już ta druga strona nie chce... MOżna tak przekichać sobie
                          życie.
                    • mmagi nie ma nic zdroznego:-)))) my juz tacy jestesmy 13.06.06, 10:42
                      albo nas polubisz albo niesmile))))))
                      a to co Łonda napisała to świeta prawdasmile))
                      a tak na powaznie to bywa tak ze jakis chłop mi sie podoba, ale wiesz ja tam
                      jestem zakochana w swoim Kocie wiec popatrze sobie z przyjemnościa i na tym
                      koniec,Ty jestes ze swoim od 15 roku zycia wiec tak jak juz napisałam nie znasz
                      innych facetów,od 15 do 20 mozna zakochac sie kilka razy,prawda? a Ty tego nie
                      doświadczyłassmile))))
                      a i pamietaj ze jak Cie inni czytaja maja prawo do róznych odczuć wiec i do
                      ironizowania i do krytyki,nie nastawiaj sie tylko na poparcie i głaskaniesmile))
                      • vandikia Re: nie ma nic zdroznego:-)))) my juz tacy jestes 13.06.06, 11:13
                        smile)))
        • mmagi pewnie ginekolog:-))))))))))))))po prostu nie 13.06.06, 10:17
          znasz innych chłopów i tylesuspicious
    • juleczka4 Re: do mężatych :) 12.06.06, 22:16
      Ej aj też poznałam swojego mężulka jak miałam 15 lat hehe, a Od ponad roku
      małżeństwem jesteśmy , wsumie 8 lat razem już hihi smile) A ja wciąż kocham go jak
      opętana ,pożadam go jak nikogo na świecie i ogólnie jest nam zajebiście
      razem smile)

      Ja póki co nie fanatzuje z innymi , chodz są faceci którzy mi się podobają

      Mambunia widzę ,że Pyton ostanio pojawawił się na chwile hehe
      A jak kocurek?? już z Wami w domu??
      • mamba30 Re: do mężatych :) 12.06.06, 22:26
        juleczka4 napisała:

        >> Mambunia widzę ,że Pyton ostanio pojawawił się na chwile hehe
        > A jak kocurek?? już z Wami w domu??
        >
        >

        obiecałam, że Mu szepnę słówkosmile) A kicia będzie dopiero za kilka dni, w sobotę
        zaszczepiłam swojego Zygmunta i musi złapać osporność, zwłaszcza na koci katar
        i panleukopenię
    • mmagi znaczy ze w Twoim małżeństwie cos szwankuje:> 13.06.06, 10:15

      • six_a Re: znaczy ze w Twoim małżeństwie cos szwankuje:& 13.06.06, 10:20
        podobno mąż pieprznął obrączkę za okno, tak słyszałam smile
        • dzikoozka Re: znaczy ze w Twoim małżeństwie cos szwankuje:& 13.06.06, 10:23
          Bo mu z palca spadała, za cienki był ;PP
          • widokzmarsa Re: znaczy ze w Twoim małżeństwie cos szwankuje:& 13.06.06, 10:40
            obrączka stuknęła o bruk a ona się bała że jak przyjdą kosić trawę to już się
            jej nie znajdzie. Czyli mają albo wybrukowany trawnik który się kosi albo
            kamienną trawę którą się kosi.
    • dzikoozka hehehe 13.06.06, 10:23
      a nic nie robie, patrze sie i oczy raduje wink))
    • monalisa.pl Re: do mężatych :) 13.06.06, 10:38
      ja jeszcze nie mezatka ale blisko...
      fantazje to ja mam mialam i miec bede ale przeciez to NIC złego????

      kochac calym sercem meza a fantazjowac z innym to nic starsznego

      gorzej jak przestajesz myslec o swoim mezu a myslisz tylko o NIM

      to juz znak ze maz nie jest dla ciebie juz najwazniejszy i ze brakuje ci
      czegos...

      jesli juz teraz masz takie akcje ze czujesz iz kochasz inngeo to radze problemu
      poszukac glebiej w waszym zwiazku bo to juz nie nie jest kwestia czystej
      fantazjii - moze rutyna sie wkradla w wasze zycie, jestescie od poczatku ze
      soba od mlodzinczej milosci, masz teraz pewnie etap fascynacji innym facetem
      ale tp nei znaczy ze to milosc od razu, no chyba ze jest jak piszesz - ze
      kochasz tego drugiego...

      sama nie wiem = ale mysle ze w zyciu kazdej szczesliwej mezatki sa takie chwile
      predzej czy pozniej - al ejesli wasz zwiazek to prawdziwa i szczera milosc to
      napewno wszelkie fantazje beda tylko fantazjamismile

      pogubilam sie juz w tym co napisalam smile

      pozdrawiam
      • mmagi noooo jedna porzadna kobita:-)))) 13.06.06, 10:46

    • niedzwiedzica_sousie Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:04
      ja nie mam takich problemów. mam dwóch mężów i to mi wystarcza smile)) (moim
      drugim mężem jest jak wiadomo ticoqp)
      • dzikoozka Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:04
        Twoim też? ;DDDD
        • niedzwiedzica_sousie Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:09
          jak to "też"?? nie żartuj! TYLKO!!! wink
          • dzikoozka Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:10
            big_grinDDDDD dobra , nic Ci nie powiem, czego oczy nie widzą, tego sercu nie
            żal smile))))
            • niedzwiedzica_sousie Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:12
              wiesz, ja rozumiem twoje pragnienia i marzenia, ale ja mówię o stanie
              faktycznym smile)))))
              • dzikoozka Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:16
                dobrze misiu, już doooobrze uspokój się. wink))
            • mmagi a ja powiem i juz:P bo ze mną 13.06.06, 11:22
              sie spotyka w skaryszkutongue_outPPPPPPP O!
              • dzikoozka Re: a ja powiem i juz:P bo ze mną 13.06.06, 11:23
                taaaa wink))))
      • mmagi taaaaaaaaaaaaaa,juz Ci mowiłam ze on Cie nie 13.06.06, 11:21
        kochatongue_outPPPPPPPPP
        • niedzwiedzica_sousie Re: taaaaaaaaaaaaaa,juz Ci mowiłam ze on Cie nie 13.06.06, 11:49
          no pewnie że jej nie kocha, skoro kocha tylko mnie! smile))))
          • dzikoozka Re: taaaaaaaaaaaaaa,juz Ci mowiłam ze on Cie nie 13.06.06, 11:51
            Mmagi pisała do Ciebie big_grinDD
            • niedzwiedzica_sousie Re: taaaaaaaaaaaaaa,juz Ci mowiłam ze on Cie nie 13.06.06, 12:10
              zazdrościcie mi i tyle!
              smile
              • mmagi czego:P sam to TU napisał:P,a tyś slepa:P 13.06.06, 14:05

          • mmagi to było do Ciebie:P 13.06.06, 14:04

    • krysica Re: do mężatych :) 13.06.06, 11:21
      bywaja i przystojni z pośród klientów, których widuje......flirt ???
      to przeszkadza w negocjacjach.....po za praca widze tylko jednego i usiłuje go
      uwiesc codziennie o każdej porze i udaje mi sie...( he he - bo jestem w tym
      dobra )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka