krambambulia 26.06.06, 12:08 Jak sądzicie, czy 4000 km to przeszkoda dla miłości?? Za duzo ostatnio czytam FK. )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grogreg Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:20 Nie wieksza niz 2000 km Zainstalujta sobie Skyte. Odpowiedz Link
dzikoozka Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:21 albo 1000 Powyżej 500 problem pozostaje taki sam ) Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:24 A tu jest całe 4000 z małym hakiem (tyle mniej więcej dzieli Warszawę i Ałma- aty) - no ale obiecał że wróci... Odpowiedz Link
grogreg Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:42 Uuuuuu, tam to tanie linie nie dolatuja. A lokalne to odradzam. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:57 no właśnie, cały dzień w samolocie z przesiadka w amsterdamie Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:25 500 to można w godzinę samolotem. teraz są tanie linie i na weekendy już łatwiej się spotykać. 4000 to niby też da się szybko przelecieć ale drogo i może zniechęcić do stopnia w którym zacznie się przelatywać coś na miejscu.. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:29 a jak ma sie na wizytówce "Marketing Manager Central Eurasia"? Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:32 wizytówki można wydrukować. Najwięcej panien zaliczył mój koleś któy kiedyś mają ortalionik z napisaem TVP i aparat Zenith, jeździł z drugim po kraju i organizował przeglądy panien na konkus modelek do telewizji. Do tej pory niektóe miejscowości na śląsku omija z daleka) Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:46 Może masz i rację. Ale mały niegroźny romans chyba dobra rzecz? Poza tym ja też mam mozliwości sprawdzenia różnych ludzi. Bez wątpienia to jego prawdziwe imię, nazwisko i stanowisko. a czy oprócz tego nie jest mafiozem - to tego nawet nasze służby nie wiedzą. Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:23 widokzmarsa napisał: > wizytówki można wydrukować. Najwięcej panien zaliczył mój koleś któy kiedyś maj > ą > ortalionik z napisaem TVP i aparat Zenith, jeździł z drugim po kraju i > organizował przeglądy panien na konkus modelek do telewizji. Do tej pory > niektóe miejscowości na śląsku omija z daleka) To fabuła niemalże, jak z filmu Polish kicz project )) Odpowiedz Link
krambambulia Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:28 Najzabawniejsze że w tym środowisku plotki rozchodzą sie z prędkością światła i już cała robota wrze ))) Aaaaaaaaaaaaaaaaa mam dziś fazę na rosyjski pop - "A ja prastiła, prastiła jewo, apiać, apiać, apiać..." DDDDD Odpowiedz Link
hultaj78 Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:30 a teledysk do "papytki numier piat" widziała? ))) Odpowiedz Link
krambambulia Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:32 widziała, widziała ))))) nazwa zespołu wszystko mówi Odpowiedz Link
hultaj78 Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:35 Zgoda Ech, ta czarnulka, wygląd bogini, a jeszcze jak sie odezwała to spodnie się rozbiły za ciasne w sekundzie -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:58 No! Czarna the best, ta tleniona blond mi przypominała taką panne z reklamy puszczanej po 23 Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:33 no to jednak znowu będziesz zeznawać w jakim sądzie, byleby cię nie wywiózł gdzieś do jakiegoś przybytku. Kazach to raczej mafia a nie GRU, dużo ich u nas ostatnio Odpowiedz Link
krambambulia Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:44 Jestem zaprawiona w bojach DDDDDD i niczego już się nie boję. Ale wiesz co... po raz pierwszy spotkałam się z taka delikatnoscią. Chłopak nosi musułmańskie imię, ale pochodzi z rodziny rosyjskiej. Zielone oczy, okularki, ciemny blondyn, dobrze zbudowany. I niesamowicie romantyczny (aczkolwiek po pijaku namawiał mnie na obejrzenie jego pokoju hotelowego - tyle że potem usnął w knajpie i trza było go holować ). Spotkaliśmy sie potem jeszcze raz i obiecał że wróci. Abaczym... ...a w czwartek mam plan uwiedzenia nieletniego. Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:50 no mi kamien spadł z serca, jeśli to muzułmanin. Oni wiedzą jak traktować kobiety... Odpowiedz Link
krambambulia Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 12:53 Nie! nie muzułmanin, ROSJANIN, rodzice prawosławni, dziadek rdzenny Kazach (po nim ma imię), on sam ateista. Nawet ma atczestwo na wizytówce Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 13:11 już się zakochałaś??))) Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 13:42 zapomniałem zapytać jak przejawia się niesamowity romantyzm i delikatność?) Odpowiedz Link
krambambulia Re: aaa, to jednak bedzie ciag dalszy z Kazachem? 26.06.06, 13:47 Będziesz trenował? Odpowiedz Link
pietrek666 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 12:47 Jak się ma odrzutowca, to nie Odpowiedz Link
pietrek666 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:08 Kazach z kałachem i Migiem ? Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:08 Bez kałacha, produkuje słodycze Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:12 w każdym razie płaci za samolot firma Odpowiedz Link
pietrek666 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:15 To może mnie też jednego Miga podrzuci? DD Odpowiedz Link
pietrek666 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:23 No chyba nie na obiad!!! Polatałbym sobie to tu to tam Odpowiedz Link
asiulka81 daj sobie spokoj z nim 26.06.06, 13:09 na miejscu sobie poszukaj jakiegos frajera. po co Ci jakis men co nie dawno na polu minowym z kalaszem latal. Odpowiedz Link
asiulka81 Re: łomatko, o czym ty piszesz ;-) ? 26.06.06, 13:20 o Tym, ze w Kazachstanie bieda, korupcja, mafia, aaa i w dodatku goraco, prawie tak smao jak u nas-czyli nie do wytrzymania... Odpowiedz Link
bleman Ale o co chodzi z tym kazachstanem ? 26.06.06, 13:23 Ten facet o ktorym mowa jest w kazachstanie ? czy co ? Goraco jest niemilosiernie. rozumiem siedziec teraz w basenie ale nie....treba siedziec w dusznym pokoju ) Odpowiedz Link
krambambulia Re: Kazach -rosjanin, kazach-mongol, czy kazach-p 26.06.06, 15:36 Jeeeeeeezzzzzzzzuuuuuuuuuuuu, iszczo raz: Kazach pochodzenia rosyjskiego! Odpowiedz Link
krambambulia Re: łomatko, o czym ty piszesz ;-) ? 26.06.06, 13:45 To stereotyp. Kazachstan rozwija sie błyskawicznie - wkrótce zaczną gonic Europę. Ten region ma bogactwa naturalne, a ostatnio byli w stanie pokazac figę Łukoilowi. Bida i korupcja - tak, ale od rozpadu ZSRR minęło troche czasu. Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 13:41 a to Ty się już tak zakochałaś na zabój??? Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 13:46 He he nie, na razie on mi tylko śle smsy i jak całuje! Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 13:56 > i jak całuje! No kurde! Szczegóły! Szczegóły!!! -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:14 I to własnie to było takie fajne? No weź, człowiek wiedzy spragniony, powiedz co i jak, zrób to dla dobra sióstr które może tez będą mogły z tego skorzystać kiedyś Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:17 Noooo nieeeee, szczegóły to sobie zachowam Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:21 Ok, teraz tak serio, bez szczegółow - jest jakiś ogólny sposób "fajnego całowania" dla dziewczyn, czy to mit, a kazda z Was ma osobisty wzorek, każda lubi coś innego? Czysta ciekawość. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:25 Hm... nie wiem, myslę, że każda lubi cos innego. I od faceta też to chyba zależy. Mi np. z b.ch. odpowiadały namiętne, szybkie pocałunki, a delikatne nie. A tu odwrotnie Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:21 hultaj78 napisał: > I to własnie to było takie fajne? No weź, człowiek wiedzy spragniony, powiedz > co i jak, zrób to dla dobra sióstr które może tez będą mogły z tego skorzystać > kiedyś Chyba dla dobra braci, coby wiedzieli, jak się do rzeczy zabierać ;P Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:22 > Chyba dla dobra braci, coby wiedzieli, jak się do rzeczy zabierać ;P No tak, ale w ostatecznym rozrachunku, kto na tym skorzysta, że bracia bedą lepszymi całowaczami? -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:28 oczywiście, że bracia bo będą lepszymi całowaczami a od całowania do... hmmm... obściskiwania powiedzmy, niedaleka droga to kto skorzysta więcej? Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:28 mogę wam jeszcze powiedzieć, gdzie mnie obmacywał Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:31 No gdzie, gdzie?! eee, znając Ciebie to pewnie powiesz, że w bramie, albo na klatce schodowej -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:33 kurde, wiedziałem! a ciepłe miał chociaż ręce? Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:36 hultaj78 napisał: > a ciepłe miał chociaż ręce? Ty się tak nie nakręcaj! Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:54 się nie nakręcam, podstepnie wyznania tylko próbuję wydebić znaczy się, zatroskany jestem o komfort kolezanki, tylko tyle Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:37 Ciepłe i miękkie a, i jeszcze sie okazało, że mieszka w hotelu 300 m od mojego bloku, więc żeśmy stali (on sie lekko chwiał) pod moim blokiem przez pół godziny On: - Mejbi I kud si jor hołm? Ja: - I think it's time to go sleep. On: - Soł mejbi ju łud lajk tu si maj rum? Ja: - I'm tired. Here is a church built at the beginning of XVIII cetury... Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:56 > Ja: - I'm tired. Here is a church built at the beginning of XVIII cetury... Jeeeesuuuuuu! Od razu do ołtarza go chciałaś zatargać? To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia! Look'u nawet! A gdyby był mnie ubzdryngoloniutki a bardziej przymilny? Byłby room? -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
asiulka81 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:57 hultaj78 napisał: > A gdyby był mnie ubzdryngoloniutki a bardziej przymilny? Byłby room? ale Ty ciekawski jestes! ))))))))) > -- > You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:00 > ale Ty ciekawski jestes! ))))))))) Ciiicho! Nie przeszkadzaj, zaraz pęknie )) -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:04 Mieszkam koło kościoła! No w sumie żałuje że nie było roomu. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:08 > Mieszkam koło kościoła! Ale odwrócenie kota ogonem pierwsza klasa było > No w sumie żałuje że nie było roomu. Nie frasuj, jak te smsy pisze, znaczy się w oko wpadłaś na zicher. A w takim razie co się odwlecze to nie uciecze. Tylko się nie znęcaj za bardzo nad tym nieletnim w ramach odbicia sobie za tamto, bo rano może Ci być cokolwiek głupawo Tak wiesz, z umiarem, damą jesteś w końcu, nie? Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:10 no niby tak, nie wszystko od razu. Ten młodzieniec za mną drepcze na wszystkich imprezach, niedawno mi sie zwierzył że jest prawiczkiem. No to nie będę go rozdziewiczać, nie? Chyba że sam bedzie chciał. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:32 > no niby tak, nie wszystko od razu. O to to! Koniec świata jeszcze nie jutro podobno > Ten młodzieniec za mną drepcze na wszystkich imprezach, niedawno mi sie > zwierzył że jest prawiczkiem. No to nie będę go rozdziewiczać, nie? Chyba że > sam bedzie chciał. I co? Może myslisz jednak nie będzie chciał? Buahahaha, a jedzie mi tu czołg? Szczególnie że ci się zwierzył z tego że jest nieru(sz/ch)any. Ale wiesz co? jak już go rozprawiczysz to koniecznie relacja ma być! My jesteśmy przy pierwszych razach podobno super-hiper zabawni Ech, czasami Wam zazdroszczę tego jak potraficie nam w głowach namieszać -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:36 czy jak młodzieniec kobiecie mówi, ze "jeszcze nie czuje sie wystarczająco dojrzały" do tych spraw, to znaczy że bardzo chce z ta kobietą? pytam, bo nigdy nie byłam młodzieńcem. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 15:54 Tak powiedział? Hmmm... to niece dziwne, ale: - może to znaczy że trochę pęka i chce zebyś go namówiła, powiedziała że "choć, zobaczysz, będzie fajnie" i mu to udowodniła. - może jest homo i nie chce próbowac z kobietą i nie chce jej zranić, ale to teoria bez sensu biorąc pod uwage ze łazi za Tobą. - może to taki sposób na podryw - że niby taki jest słodki i uroczy i młodziutki i miluni i kochany i romantyczny i do schrupania itp. itd. Ja bym obstawiał wersję 1 połączoną z 3. Znaczy bardzo chce, bardzo chce z Tobą, ale albo jest stary wyjadacz (chyba na to za młody jak piszesz) albo faktycznei trochę się pietra. W końcu Ty masz już doświadczenie, nie? Żaden z nas nie lubi się błaźnić, a on jest zielony, skąd ma wiedzieć jak mu pójdzie? Ale chcieć to mu się chce jak diabli, zapewniam Cię Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 16:10 Tak czy owak do rozdziewiczenia )) To teraz mi doradź ja takiego słodkiego młodzieńca uwieść, coby nie przesadzić i coby jednak rozdziewiczenie było Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 16:34 Prawdę mówiąc to jedyne o co się nalezy martwić to to żeby nie było mu bardzo głupio kiedy wytyśnie Ci na rękę zanim jeszcze w ogóle dojdzie do prawdziwego bzyku-bzyk. Serio. Jeśli gość ma 17 lat i jeszcze tego nie robił, a nie jest jakiś ułomny to aż się w nim gotuje, zapewniam. Tak więc spokojnie, delikatnie, nic na ostro. Jak go ustawisz na początku dobrze, to potem kobiety będą miały z niego pociechę. Więc wiesz, reagujesz dobrze na miłe gadanie i delikatne długie całowanie po szyi i długie pieszczoty typu mizianie po po włosach i pleckach a słabo i w ogóle nie bardzo reagujesz na zbyt szybkie próby przechodzenia do rzeczy. Niech się nauczy że facet po to ma ręce i usta i mowę, żeby kobietę rozpalić do czerwoności zanim w ogóle cokolwiek zdejmą z siebie. Pierwszy raz - powoli, daj mu całkowita pewność że macie duuużo czasu. Drugi raz, pokazujesz że byo Ci dobrze i że przez to chcesz jeszcze raz, bo on daje Ci przyjemność. Nie ma nic fajniejszego dla faceta niż poczucie że daje kobiecie przyjemność. Nawet jego własny orgazm jest przy tym niczym. Trzeci raz - już możesz zacząć z nim to robic na wesoło, a to są najfajniejsze razy przecież. Bo seks to dobra zabawa, prawda? Czwarty raz i dalsze - luz, luz, luz, żarty, przetykane chwilami odpoczynku z przytulaniem, czasami jakies eksperymenty (oral jeśli nie było wcześniej, 69 tak samo), fajne pozycje. Ale to wszystko kiedy już się chłopak oswoi z Tobą sobą i tym wszystkim. Aha! i nie daj mu się spić zawczasu, bo szkoda by było gdyb miał nie pamiętac swojego pierwszego razu, nie? -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 16:42 Dzięki, przyda mi sie ta wiedza )) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 16:50 Cała przyjemność po mojej stronie, jeśli mogę pomóc - wal jak w dym! Aha! a jesli zawczasu chcesz go rozuźnić, żeby nie czuł sie spięty (straszna sprawa) to daj mu ze sobą porozmawiac o tym na czym on się zna, co lubi, czym się interesuje. I ładnie, ciepło się do niego uśmiechaj. Jedyny problem jest taki, ze w taki sposób on zakocha się w Tobie na zabój. I już żadnej innej kobiety nie pokocha tak mocno jak Ciebie. Więc od razu trenuj uniki -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 16:52 nooo właśnie, boję się, że będzie tak spiety że ucieknie Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:04 Nie sądzę żeby uciekł. Ale scenariusz jest taki - spotykacie się w klubie, trochę gadacie, troszkę tańczycie, znów gadacie, wesoło się smiejecie wspólnie, rozluźnienie, nic nie zapowiada seksu póxniej, po prostu dwójka przyjaciół. Jakbyście znali się od lat. Super rzecz. no i potem wychodzicie razem, najlepiej już wcześniej za rekę. Twoje zadanie zrobić tak, żeby to było naturalne i wesołe. Ty nie będziesz skrepowana to i on nie będzie miał na to czasu. Na ewentyalną potrzebę rozluźnienia sytuacji fajne jest np. pobiegnięcie przez środek parku albo pustego skrzyzowania Nie zostawiaj mu długich chwil dziwnej ciszy n agłupie namysły w stylu "Czy mam ją teraz całować, czy co? Boże co mam robić?!" Nie, to Ty go nagle z zaskoczenia bierz i całuj w jakiejś bramie. A potem absolutnie nie powazna mina, tylko wesoły, zalotny uśmieszek i znów za rekę i biegniemy Zachowuj się jak nastolatka! Bedzie się przy Tobie czuł pewnie, bo sam tez jest nastolatkiem. A w domu (twoim czy jakimś innym) żadne tam robienie herbaty tylko na podłogę, rozkładasz go na łopatki i buzi! Ale gdybyś (w co nie wierzę) zauważyła że gośc jest przestraszony to uśmiechasz się i zaczynasz opowiadac nagle o jakims od czapy zdarzeniu jakie Ci się przytrafiło jak byłas mała. Każdy ma śmieszne kawałki z dzieciństwa, on też coś Ci opowie. Wtedy możesz mu się położyć na piersi, przytulić i już będzi espokojny. Jesuuu... co ja taki mądry jestem nagle? -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:08 Kuźwa nie mam śmiesznych wspomnien z dzieciństwa!!!!!!! Działamy w jednej organizacji, tzn. ja prawie nie, bo czasu ni ma, ale z grubsza jest to to samo środowisko. Może byc rozmowa o polityce?!!? On sie interesuje historią, polityką i takimi tam Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:17 Niby to trochę za poważny i ciężki temat - nie bardzo jest jak wesoły nastrój z tego wykrzesać, ale na początkowe rozwiazanie mu języka może być. Potem lepiej jednak od słowa do słowa w jakieś kino, muzykę, książki, nawet poobgadywanie znajomych zejść. Nic tak nie zbliża ludzi jak wspólny śmiech. A wspomnienia z dzieciństwa - serio nic? może ktoś znajomy miał coś? Wiesz, zamiast tego może być smieszna historyjka ze sklepu, z tramwaju, z wakacji czy czegoś takiego co wszyscy robią. Laki bastard z niego -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:22 Przychodzi mi do głowy tylko to jak mnie 6 razy pokazano w TV białoruskiej z Lechem Kaczyńskim jako faszystów Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:31 No, brzmi i straszno i smjeszno, ale problem w tym, że jak już się posmiejecie to jak go zapytasz, "no, a ty jakie mmiałeś zabawne zdarzenia z prezydentem?" to chłopak może mieć trochę kłopot, raczej niekoniecznie musiał mieć jakiekolwiek -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:34 On to raczej z premierem mógł mieć )) Odpowiedz Link
krambambulia Tak jeszcze dodam 26.06.06, 17:27 Ostatnio w Hybrydach przetańczył ze mną pół nocy (skończyło się utrata torebki i zakietu) i wyglądał na zachwyconego ) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Tak jeszcze dodam 26.06.06, 17:33 O! no to tańce hulanki swawole są Waszym wspólnym mianownikiem jak widzę! Tylko nie zmęczcie się tak w czwartek, bo macie jeszcze inne plany nie? Potańczycie wesoło i będzie luz blus! Tylko sie moimi teoriami za bardyo nie przejmuj, bo spalisz zabawę -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: Tak jeszcze dodam 26.06.06, 17:35 OK, chłopak mi sie podoba, więc będę się starać Odpowiedz Link
krambambulia A, jeszcze dopytam 26.06.06, 16:47 "Coby mu głupio nie było" - znaczy jak? Uśmiechnąć sie i przytulić????? Odpowiedz Link
hultaj78 Re: A, jeszcze dopytam 26.06.06, 16:55 Jak by się zdarzyło to musisz troszkę poudawać że to Cię strasznie podnieciło, że Ty go tak strasznie podjarałaś, ze aż nie mógł wytrzymać Może zadziałaś nagł zywiołowa reakcja z Twojej strony, takie zwierzęce rzucenie się na niego, jakbyś go chciała za to schrupać i nie możesz się już powstrzymać, coś w tym stylu. Jak zaczniesz go nagle obcałowywać tu i ówdzie mrucząc przy tym i łapiac za jędrne młode posladki to gość nawet nie zauwazy że strzelił, a w 3 sekundy będzie znów twardy -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:32 krambambulia napisała: > mogę wam jeszcze powiedzieć, gdzie mnie obmacywał w kącie? Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:33 na kanapie )))) tulił sie do ramienia Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:33 > a od całowania do... hmmm... obściskiwania powiedzmy, niedaleka droga > to kto skorzysta więcej? Oj, już nie gadaj, że Wy nic z obściskiwania nie macie, że to tylko altruistycznie, dla naszego dobra dajecie się obściskiwać -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
aguszak Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:35 no właśnie! ale nici będą z obściskiwania, jak nie ma należytego całowania Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 14:59 Że niby taki barterek - obściskiwanie za dobre całowanie? Terefere! A zresztą, jakby Wam tak zależało na dobrym caowaniu, tobyście nas nie skazywały na naukę metoda prób i błedów tylko normalnie - kawa na ławę, O! -- You can look, but you can't touch. Odpowiedz Link
krambambulia Re: nie lada problem - 4000 km 26.06.06, 17:23 ale to nie takie proste - z kazdym jest inaczej Odpowiedz Link
asiulka81 Re: bleee,no to niezle smakował:/ 26.06.06, 14:56 krambambulia napisała: > ale to przyjemne było bleeee nie ma to jak mieta mietowe chlodne usteczka mniami Odpowiedz Link
krambambulia Re: bleee,no to niezle smakował:/ 26.06.06, 14:58 O 1 w nocy podpity facet nie zuje mietowej gumy! Zresztą to był tylko leciutki posmak piwa. Odpowiedz Link
asiulka81 Re: bleee,no to niezle smakował:/ 26.06.06, 14:59 mhm nie przepadam za podpitymi facetami Odpowiedz Link
krambambulia Re: bleee,no to niezle smakował:/ 26.06.06, 15:03 ale na początku rozmowy nie był podpity potem sie rozkręcił zresztą chyba alkohol mu bardziej uderzył do głowy po dzikim tańcu latino. Odpowiedz Link