vandikia 11.07.06, 12:58 zauwazylam, ze pije pije pije i ta woda chyba sie wchlania we mnie, bo normalnie nie chodze wcale do łazienki. to tyle, przegrzałam sie chyba i juz nie rozumiem o czym dzis piszecie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
istna Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 13:16 Hehehe, w pierwszej chwili pomyślałam, że to chyba jakiś piłkarz))) Odpowiedz Link
monalisa.pl a ja doczytalam ze sie porzygalas! 11.07.06, 13:31 a nie przegrzalam! na mozg mi sie juz rzuca Odpowiedz Link
vandikia Re: a ja doczytalam ze sie porzygalas! 11.07.06, 13:46 no jeszcze nie, ale sama nie wiem jak daję rade nie rzygac Odpowiedz Link
lajton Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 13:34 bo to jako pot wylazi ja tez nie latam do toalety, choc juz 1,5l wchlonelam, a jeszcze jakos nie plywam, zadziwiajce Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 13:38 A potem się dziwiom, że duszno i porno.. Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 13:47 no ja od rana nie bylam qrd, wiem, ze temat głupi, ale ja zwykle po 1 kawie 5 razy chodze,. a teraz 3 butelka wody i nic ? Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:02 no tak wlasnie pomyslalam. ok klapnelam juz. juz nic nie robie, nie wystawie ani 1 protokolu i nikt mnie nie zmusi do niczego. w sumie to sie zastanawiam czy naprawde nie pojsc do dom. hamuje mnie sila wyzsza z pokoju naprzeciwko, ktorej myslalam, ze dzis nie bedzie Odpowiedz Link
lajton Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:20 moje sily wyzsze juz se poszly, ale znajac te lajzy to moga zadzwonic albo wpasc o 14:59, swinie jedne Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:21 moj szef zadzwonił ostatnio punkt 16.00 ten to ma tupet )) Odpowiedz Link
lajton Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:22 moj dzwoni 15:01 i mowi na drugi dzien z przekasem, ze b. spieszy mi sie zawsze do domu kretyn Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:23 he he he he, oj lajton ja to mam setki takich opowieści dziwnych treści )) siła wyzsza dzis to ze tak powiem szef główny a mój esesman siedzi na kaszubach ) Odpowiedz Link
lajton Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:26 moj mi dzisiaj pieprznal jakims papierkiem o biurko mruczac, ze znowu sie pomyliłam szlag mnie trafił i udowodnilam mu, ze to jego zona ma schizy i to ona popelnia bledy juz sie do mnie nie odzywal, hehe Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:28 a ja mialam doslownie sekunde temu tel. od jakiejs interesantki, ze moj szef obiecal grupie osob ( ok 60 osob ) ze ja im wystawie cos w ciagu miesiaca aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa marzyciel, nie zna sie na procedurach w ogole! qrd ja sobie moge wystawic, ale bedzie lezalo do poczatku października i czekalo na podpis 1 osoby. qrde juz widze oczami wyobrazni dziesiatki tel. z pretensjami do mnie, bo on in to obiecal he he hehe ) Odpowiedz Link
lajton Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:32 w ktoryms watku wspominalas w jakiej instytucyji pracujesz i wiem z bliskiego zrodla, ze tak jest wszedzieDD "góra" ma w dupie wszelkie przepisy, po prostu sie nimi nie interesuje, nie zna procedur, nie czyta nowych rozporzadzen, a potem trza swiecic za nich oczami i flaki se wywracac przez telefony interesantow taki to juz urok "góry" ale widze, ze masz na to mala zlewke - i bałdzo dobrze, hehe Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:37 hehe no wlasnie )) cóż oni żyją w nierealnym świecie, są "ponad tym" DD a zlewkę to zaczynam zaliczać coraz wieksza na cala ta instytucje, co widac w czasie przebywania na forum poza tym jeszcze tylko 3 dni i mam do pazdziernika labę lalalalala ))) - równie dobrze może mnie w biurze nie byc Odpowiedz Link
lajton Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:41 z tym pazdziernikiem to mnie lepiej kochana nie denerwuj, wrrrrrrrr( ja mam tylko nedzny tygodniowy urlop w sierpniu, pozalowac mnie prosze Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 14:46 żałuję Cię <głask> a na ten okres, ktory sie zaczyna juz niebawem to ja caly rok czekam ) a urlop taki bez jezdzenia dopiero w 2 pol. sierpnia na krotko i 2 polowie wrzesnia na dluzej Odpowiedz Link
mmagi Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 15:27 nie przejmuj sie to normalne,bo pocisz sie po całosci,ja tez nie sikam)) Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 15:27 raz sie zmusiłam, bo uznałam to za nienormalne ) Odpowiedz Link
mmagi Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 15:36 heheee to tak jak i ja))) ale jak do tej pory to byłam cała lepka,fuj cholera.błe Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 15:37 no ja teraz jakbym sie do kogoś przykleiła to chyba tylko operacyjnie można by mnie było odczepić dobrze, ze slonce juz tak nie daje, moze uda sie wrocic bezbolesnie do domu Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 21:22 czesc antonio, co tam w wielkim świecie? ) Odpowiedz Link
pietrek666 Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 21:27 Hmmmmmmm... Antonio? A czy Tobie jest mavrietto? W wielkim świecie wielka pipipipipi i w dodatku pipipipi DDDDDDDDD Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 21:30 teraz jednak facaldo ))))) hehe a u mnie dzis fajnie ale dopiero po 16 sie zrobilo zrobilam cos dla siebie, zrobilam cos dla przyjaciela i jestem szczesliwa Odpowiedz Link
pietrek666 Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 21:42 Jak to brzmi?... Coś dla siebie, coś dla przyjaciela... DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 21:42 no weź !!! ja tu po dobroci... przyjacielowi zapuściłam kropelki do oczu i podłoge mu umyłam P a mi właściwie dobrze zrobiła pani kosmetyczka DD Odpowiedz Link
pietrek666 Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 22:51 Dobrze mi zrobiła pani kosmetyczka? Heheheeeeeeeeeeeeee Nie poznaję koleżanki DDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
vandikia Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 23:04 miała takie delikatne dłonie..... wiecej szczegółów nie sprzedam, bo nie zaśniesz DDD Odpowiedz Link
pietrek666 Re: antonio facaldo :( 11.07.06, 23:28 Auuuuuuuuaaaaaaaaaaa To się działo!!! A zakład zamknęła na międzyczas? DDD Odpowiedz Link