Dodaj do ulubionych

:-((( Wróciłam... :-(((

16.07.06, 15:35
Piękny był urlop, ale właśnie się skończył. Wczoraj wieczorem zaparkowawszy
autko we wasnym garażu i dupa. A tak pięknie było... Ech... Biezczady moje
kochane....
A tu co słychać? Widzę, że na liczniki już pykła fajna liczba.
Kurde nogi mię bolą że uhaha i łazi ze mnie skóra jak ze starej żmii.
Obserwuj wątek
    • kobieta_na_pasach Re: :-((( Wróciłam... :-((( 17.07.06, 20:31
      veeto1 napisała:

      > Piękny był urlop, ale właśnie się skończył. Wczoraj wieczorem zaparkowawszy
      > autko we wasnym garażu i dupa. A tak pięknie było... Ech... Biezczady moje
      > kochane....
      > A tu co słychać? Widzę, że na liczniki już pykła fajna liczba.
      > Kurde nogi mię bolą że uhaha i łazi ze mnie skóra jak ze starej żmii.
      >
      Bieszzcady to moje marzenie. w jakiej miejscowowsci bylas?
    • krambambulia Re: :-((( Wróciłam... :-((( 17.07.06, 20:38
      Uuuuuu... ja to bym chciała pojechac sobie na urlop... echhhh...
    • gosiaes Re: :-((( Wróciłam... :-((( 17.07.06, 20:39
      ja jestem na urlopie, ale pojechać gdzieś też bym chciaławink)
    • mmagi jeszcze nie byłam:(ale bardzo chcem 17.07.06, 22:21

    • reniatoja Re: :-((( Wróciłam... :-((( 18.07.06, 09:24
      Pozostaje mi tylko zazdroscić... Marzę nieustannie o Polsce. O wakacjach w
      Polsce. Isć do lasu, nazbierac jagutkuf, poczuc zapach gówna i rumianku na wsi
      rankiem, ta poranna rosa, te koguty gdakające o swicie, ser biały od baby, o
      boże..... jak ja to przeżyję.
      • aguszak Re: :-((( Wróciłam... :-((( 18.07.06, 10:52
        przeżyjesz, dzięki małemu pięknemu ssakowi u Twej piersi wink)) Kiedy będą
        zdjęcia Michałka?
      • veeto1 Re: :-((( Wróciłam... :-((( 18.07.06, 19:43
        reniatoja napisała:

        > Isć do lasu, nazbierac jagutkuf, poczuc zapach gówna i rumianku na wsi
        > rankiem, ta poranna rosa, te koguty gdakające o swicie, ser biały od baby, o
        > boże..... jak ja to przeżyję.

        Hłeh! Jagutkuf nie zbierałam, ale trafiłam na poziomkowe poletko. Nawpieprzałam
        się jak złoto! Gówna nie czułam, koguty nie piały, za to świergoliły wszelkie
        leśne ptaszki a na domu obok były gniazda jaskółek i młode uczyły się latać.
        Super! A ser co go kupowałam to był bundz i oscypki i nie od baby, a od faceta -
        rodowitego Greka. Jak się okazało Nikos robił również bardzo dobrą fetę. A w
        knajpce, w której jedliśmy codzienie obiady jedną z gotujących tam dziewczyn
        była półkrwi Greczynka - Zula.
        Tak więc miałam Bieszczady i Grecję za jednym zamachem!
    • niedzwiedzica_sousie Re: :-((( Wróciłam... :-((( 18.07.06, 12:11
      właśnie, gdzie byłaś? ja rok temu i dwa też. cisna. boże jak cudnie!!!
      • veeto1 Re: :-((( Wróciłam... :-((( 18.07.06, 19:36
        I znowu zniknęłam, na pare dni, ale już jestem.
        Otóż byłam w takim totalnym zapupiu pomiędzy Cisną a Wetliną. W sumie bliżej
        Wetliny i w zasadzie nad rzeczką Wetlinką. Ale klimaty... W przyszłym roku też
        tam pojadę (mam nadzieję).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka