Dodaj do ulubionych

czytali co Chylińska napisała?

01.08.06, 15:08
tekst z Machiny autorstwa Agnieszki Chylinskiej - swiezej mamysmile

Ja wiem, że Machina to nie jest miesięcznik dla pocz±tkuj±cych matek.
Ja wiem, że powinnam o popkulturze, o artystach, o płytach, o
przeżyciach natury wyższej, ale obecnie to niemożliwe. Ni ch**a! Pisze
Agnieszka Chylińska. Ja jestem w szoku, jestem kontuzjowana i niech mi
panowie Metz z Belin± wybacz±, ale ja z pyskiem wypłowiałym, mózgiem
otępionym jedn± godzin± snu na dobę, z cyckami zaropiałymi jak po
jakiej¶ supersesji sado maso, z
wielk±
pieluch± między nogami, ja obecnie nie mogę inaczej i o czym innym.
Muszę
to
napisać, muszę to z siebie wypluć, muszę to opisać, bo jako¶ wcze¶niej
z takim opisem się nie spotkałam i może gdybym wiedziała...

Macierzyństwo to ¶ciema! Wiem to na pewno! Poradniki, gazetki, reklamy
pieluch nawet: wszyscy kłami±! To pułapka, w któr± dałam się złapać i
teraz
zdezorientowana i zaszczuta chowam się po k±tach, by mnie nie zauważył
ssak,
którego powiłam parę tygodni temu, by mnie nie wypatrzył, nie wyczuł,
że jestem w pobliżu. Nawet nie o mnie ssakowi chodzi, ale o dwa
nabrzmiałe balony, które przy delikatnym nawet ruchu sikaj± strugami
mleka. Zostałam oszukana, uległam propagandzie, poleciałam na tysiaka
i teraz mam!



A tak ładnie wszystko szło. Kupowanie koszulki rozmiar 54 z napisem
"Motorhead", wzdychanie i rozmy¶lanie nad tym, jak ukierunkuję ideowo
syna mojego pierworodnego. Roztkliwianie się nad par± skarpetek,
wzdychanie na widok u¶miechniętych bobasów widzianych przelotnie w
centrach handlowych, zaczytywanie się poradnikami i wiara w to, że się
jest uwarunkowan± genetycznie do bycia matk± Polk±, że się będzie
stosować metody
najbardziej
delikatne, nieinwazyjne, naturalne przy pielęgnacji i wychowywaniu
cudownego
potomka.
A tymczasem??? Dlaczego nikt mi nie powiedział o tym, że poród będzie
potwornym cierpieniem, i że się będę wstydziła przeć, my¶l±c cały czas
o tym, by nie narobić dziecku na głowę? Dlaczego darłam się w
niebogłosy, tworz±c najbardziej spontaniczny tekst nowej piosenki pod
tytułem "ja już k**wa nie mam siły", naczytawszy się wcze¶niej o
fantastycznych znieczuleniach, technikach relaksacyjnych i innych
takich? Dlaczego
mamiono
mnie opisami fantastycznych przeżyć, wręcz erotycznych, podczas
karmienia piersi±, gdy tymczasem okazało się , że bezzębny dziamdziak
może
zmasakrować
suty w try miga i domagać się co godzinę dalszej masakry, więcej
krwi... I dlaczego dopiero pod koniec jednego z poradników małymi
literami było napisane, że je¶li ma się chęć sprzedać swoje dziecko na
allegro to
powinno
się zwrócić do osoby duchownej z pro¶b± o poradę lub od razu zamkn±ć
się w psychiatryku... Ciekawe... I na czym miało polegać "wzmocnienie
i rozkwit zwi±zku, gdy pojawia się dziecko", je¶li jedyne co mam do
powiedzenia
mojemu
chłopakowi od miesi±ca to: przynie¶-wynie¶-pozamiataj, nie rób tego
tak, możesz mi pomóc?, a może ty go przewiniesz?, nie wk**wiaj mnie,
to twoje dziecko, a to se go bierz, nie rozdwoję się, możesz tu
łaskawie przyj¶ć? Nigdzie nie przeczytałam o tym, że dziecko drze
gębę. Znalazłam wzmianki o tym, że kwili, płacze, marudzi, gaworzy,
ale nie ma nic o tym, że ma
syndrom
"Blaszanego bębenka", znaczy się, że szyby pękaj±, gdy zaczyna ryczeć
od 16.00 do 23.30, by usn±ć z u¶miechem i pozwolić mi zrobić siku,
umyć się, zje¶ć co¶ szybko. Koleżanki mi mówiły: Och, wiesz przy
dziecku szybko się chudnie. Teraz wiem dlaczego. Bo nie ma się czasu
zje¶ć. Teraz też się
drze,
a ja muszę oddać ten felieton i musi być dobry, z puent±, na poziomie,
a
mam
oczy na zapałki i piszę tę jedn± kartkę jakie¶ sze¶ć godzin, gdyż
odskakiwać
muszę co chwila, bo kupa, bo płacz, bo mleko, bo co¶ tam i do tego
jeszcze burdel w mieszkaniu i kot zazdrosny porzygał się wła¶nie
ostentacyjnie na ¶rodku pokoju. Rokendrol, nie ma co...
Obserwuj wątek
    • alpepe czytali, z miesiąc temu. bez rewelacji 01.08.06, 15:15

    • pszczolaasia Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:16
      czytali.
    • kohol Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:20
      Czytali smile

      Cóż, na tym polega forma zwana felietonem.
    • mmagi Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:21
      czytałam i nie zrobiło to na mnie wrazeniasmile))
      a co?pisze nieprawdesmile????
      • aasiula1 Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:24
        no właśnie prawdę pisze, pierwsza odważna
        • bzz_bzz Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:34
          Weee... To co? Chcecie mi powiedzieć, że ja matką nie jestem i nigdym nie była??
          Ja nic nie wiem, o powyższych rzeczach, mimo, że dzieciaka do zerówki
          wypuszczam we wrześniu. Czyżbym przespała???? o_O
          • aasiula1 Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:37
            zapomniałas, tak już kobieta jest zaprogramowana, że szybko zapomina inaczej by
            nigdy drugiego dziecka nie chciała
            • bzz_bzz Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:42
              Nic nie zapomniałam. Mój dzieciak poprostu tylko spał-jadł-spał... Gdy lalka
              miała miesiąc, spała od 20:00 do 5:00 bez przerwy. O 5:00 się najadła i spała
              dalej do następnego żarcia. I tak przez pare miesięcy (z tym, że budziła się
              coraz później, aż doszła do 8:00 i tak jej zostało - od 20:00 do 8:00). A
              później też jakaś dziwna była, bo praktycznie nigdy nie płakała, chyba, że coś
              zabolało, albo wystraszyło. Zasypiała po położeniu do łóżeczka. Bajka smile))
              [Dlatego nie chcę mieć więcej dzieci, bo wiem, że następne już mi pokaże, co to
              są dzieci wink))]
              • bzz_bzz Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:43
                A w ogóle, to moja jest w wieku Twojej Julki big_grinDD
              • reniatoja Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 18:30
                identycznie było z moją Justyśką. Identico. A w kościele (wtedy jeszcze
                chodziłam co niedzielę) to inne dzieci płakały, grzechotały, chodziły po
                schodkach, a moja... jakbym z samym wózkiem była w kościele, a nie z dzieckiem
                w wózku. Dopiero jak była starsza, to siadała sobie grzecznie na schodku i tak
                cała msze siedziała grzecznie.

                I tak jak mówisz - drugie (nie wiem czy dlatego, ze drugie, czy ze to chłopak,
                czy po prostu inne dziecko) daje w dupe troszeczke, dzisiaj pierwsza noc
                przespana od 1 do 6 w nocy - rekord swiata. Ale ogolnie nie jest źle. Np nie ma
                kolek, nie rycy bez powodu, nie wydziera sie nawet wtedy gdy sie budzi w nocy,
                tylko popłakuje, je i śpi dalej. No ale wstawac trzeba co chwile. Ale moze
                bedzie juz lepiej, skoro dzisiaj rpzespał piec godzin.
        • kohol Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:52
          No tak, jak się chce sarkastyczny tekst napisać, to zawsze można smile
          Prawda jak prawda, ale czy cała prawda?
          Ale to tylko felieton, nie reportaż.
          Ma służyć rozrywce i tela!
          • mmagi to jest jej prawda:-),sa takie co uwazaja poród za 02.08.06, 09:42
            coś pięknego i wzruszajacego a dla mnie np to był koszmar i tyle:/,co moze byc
            pieknego w przeokropnych bólach i rozrywaniu tyłka?surprised
        • mmagi aaa no chyba ze tak:-)myślałam ze ja chcesz zganic 02.08.06, 09:43

    • margie Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:49
      Piekny!!! Kocham ja za to!!! swieta i czysta prawdasmileJa wiedzialam,ze to tak
      wyglada i dlatego ne mam dzieci i nikt mnie nigdy na bachora nie namowismile)
      • bzz_bzz Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 15:50
        nie to nie :ppp
      • six_a Re: :)))))) 01.08.06, 16:39
        miejscami jest to gówno prawda (np. fragment o znieczuleniach), a w większości
        półprawda w atrakcyjnej oprawce felietonu smile
      • reniatoja Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 18:31
        margie napisała:

        > nikt mnie nigdy na bachora nie namowismile)


        Żałuj smile
    • niedzwiedzica_sousie Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 16:05
      ja wcześniej nie czytałam. ale cóż - zgadzam się z autorką i częścią
      przedmówczyń - naga prawda. może niepotrzebnie tak brutalnie ujęta. ale tak to
      właśnie jest. ja miała to samo. na szczęście teraz jest zupelnie inaczej. co do
      porodu tylko się nie zgodzę. bo faktycznie znieczulenia są i ja z nich z
      powodzeniem skorzystałam.
      i tak - to jest społeczna propaganda o cudzie macierzyństwa, żeby gatunek nie
      wyginął smile))
      • maretina Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 18:09
        prawda, styl wlasciwy do chylinskiej, ale reszta prawdasmile
        • niedzwiedzica_sousie Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 08:28
          wiesz co, ale przez ten kontrast chyba, to teraz kocham jeszcze bardziej tego
          małego leszcza. za to, że teraz jest taki grzeczny, i mądry i kontaktowy.
          od wczoraj łapie mnie za rękę jak chodzi. tak intencjonalnie, żeby czuć się
          bezpieczniej. tak mocno trzyma. nie, no, znowu się poryczę........
          • maretina Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 08:33
            te male leszcze sa super, prawda?
            poczatki to jeden wielki stres i zmeczenie. teraz juz wiecej radosci a
            zmeczenie...coz raz wieksze a raz mniejsze.
            kajtus uwielbia trzymac sie mojej spodnicy!smile
            trzyma ja non stop w lapkachsmile
            • niedzwiedzica_sousie Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 08:59
              hmm chyba zacznę nosić spódnicę smile
    • six_a Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 16:32
      smile)) tak to jest, jak człowiek żyje serialem, kolorowym pismem i ogólnie z
      głową w chmurach. Potem jak kot wyrzyga, pies nasra, a dziecko wyje od rana do
      wieczora, dopiero zaczyna się zauważać inne, atrakcyjne aspekty życia. I tak ze
      skrajności w skrajność do usranej, że tak powiem, śmierci.
      smile
      • niedzwiedzica_sousie Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 08:28
        moje sierściuchy, mało że rzygają regularnie, to jeszcze na dokładkę
        najczęściej mysimi flakami bleeeeeeeeeeee
    • veeto1 Re: czytali co Chylińska napisała? 01.08.06, 19:05
      Nie czytalim, przeczytalim teraz. Przejaskrawione i wulgarne jak i cała
      Chylinska. Nie do końca się z nią zgadzam, ale kto powiedział, że muszę.
    • ocean.niespokojny Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 09:32
      nie czytałam
      podoba mi się
      lubię takie emocjonalne rozwscieczone teksty choć łatwo takie tez napisać bez emocji
      ładne imię dała synowiowi Rychuuuuuuuuuuu boskooooo wink
      • niedzwiedzica_sousie Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 10:12
        taaa
        ja myślałam że to może po Riedlu, a to po Ryszardzie Lwie Serce ROTFL
        • ocean.niespokojny Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 10:53
          niedzwiedzica_sousie napisała:

          > taaa
          > ja myślałam że to może po Riedlu, a to po Ryszardzie Lwie Serce ROTFL

          są spokrewnieni?? tongue_out

          ja dam michalina lub łucja i franiczek lub tysiąc innych możliwości tongue_out
          • niedzwiedzica_sousie Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 10:55
            łucja bardzo mi się podoba. też optowałam za tym imieniem w przypadku powicia
            niewiasty. patronka szwecji.
            • ocean.niespokojny Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 10:57
              podoba mi sie zjednym ale
              otóż miałam kiedyś wuefistkę o tym imieniu która to dała mi wpierdol psycholka
              gdy byłam okoła pierwsza klasa podstawówki
              za to mam dziadka Łucjana wink
            • ocean.niespokojny niedzwiedzica 02.08.06, 12:34
              skoro jestes jak się okazało z poznania
              no to pwenie rodziłas w poznaniu
              w jakim szpitalu???
              ja chodze do lekarza z polnej ale nie chce tam rodzić i zastanawiam sie nad
              świetą rodziną
              • ocean.niespokojny Re: niedzwiedzica 02.08.06, 12:39
                mój gg 8308278 najczesniej jednak niewidoczny ale aktywny
    • grubaska20 Re: czytali co Chylińska napisała? 02.08.06, 12:25
      hmm.. no taka nieokrzesana gadka w stylu chylińskiej heheh. szkoda, myślałam, ze
      jest bardziej rozsądna.. że nie da się oszukać opowieściom szkół rodzenia, o
      wspaniałym akcie narodzin.. kolejna ofiara położniczo-macierzyńskiej mitomanii.
      dlatego też ja zawsze wolę nastawić się na najgorsze, ewentualnie będę miło
      zaskoczona, ale nigdy się nie rozczaruję. tak też było z uszatulem, ciążę miałam
      po prostu podłą! dostawałam ataku histerii na samą myśl o porodzie. rzeczywiście
      nigdy nie cierpiałam bardziej, pomimo zzo. ale za to nie trwało to długo,
      fantastyczna opieka położnej itd, naprawdę zwizualizowałam sobie duzo gorsze
      piekło hehetongue_out no i niestety większość panieneczek nastawionych na cud, na
      wspaniałe macierzyństwo dostaje po dupie i piszczy, kiedy cudowne, nierealnie
      optymistyczne wizje i wyobrażenia nie pokrywają się z rzeczywistością..
      • mmagi Re: czytali co Chylińska napisała? 03.08.06, 00:10
        no wez przestań,ona jest ostatnia osoba co by sie na to nabrała ale za to
        nabrała Ciebioewink)
        • grubaska20 Re: czytali co Chylińska napisała? 03.08.06, 00:16
          hehe, w takim razie napewnotongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka