mamuniu chyba wypije zaraz cos, bo sie telepie cala

((( jakies pol godziny
temu wszedl do pokoju wielki pajak jak tarantula, wydarlam sie i maz go
zabił. przed chwilą wbiegla prawie tarantula i normalnie prawie zeszlam na
kanapie. siedze rycze, maz mowi, zeby wyluzowala, a ja mam arachnofobie
autentyczna. a wszystko PRZEZ GÓWNIANĄ SĄSIADKE, ktorej przeszkadzalo pudlo z
makulaturą, a KURWA mam prawo trzymac je gdzie chce, bo MAMY WSPOLNOTE
mieszkaniową i MOJE PUDLO w niczym nie jest gorsze od JEJ PUDLA. i to pudlo
przyniosl maz dzis po pracy do kuchni i tam jest pewnie stos tych pajaków.
spalił mi sie sos, nie wejde tam kurwa.... przebiegne tylko szybciutko, bo
mam resztki martini na blacie.
jesli nie macie fobii cieszcie sie. ja dzis nie zasne.