mamba30
29.11.06, 09:20
Przyjeżdża Kaczyński z wizyta do Benedykta.
Jest miło i sympatycznie Benedykt pyta:
B: A jak tam u Was po wyborach
K: Wszystko w jak najlepszym porzadku Ojcze Sw. Wyborcy zadowoleni,
szczęsliwi. Mówia że takiej Polski chcieli.
Ojciec Swięty pokiwał głowa, usmiechnał się i pokazał Kaczorowi 6 palców.
B: A jak tam u Was z bezrobociem
K: Doskonale Ojcze Swięty. Jest tak dobrze że młodzi ludzie już zaczynaja
wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantuja doskonałe
warunki zatrudnienia.
Ojciec Swięty znów pokiwał głowa usmiechnał się i pokazał Kaczorowi 6 palców
B: A co w szkolnictwie?
K: Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone chca
nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec Swięty pokiwał głowa usmiechnał się i znów pokazał Kaczorowi 6 palców.
Wizyta się zakończyła Kaczyński wrócił do Polski i swych obowiazków. Jednak
sprawa pokazywanych 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do
Glempa i pyta:
K: Prymasie byłem u papieża opowiadałem mu co w kraju, a ten na każda moja
odpowiedz pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy?
G: Jak to, ty katolik i nie wiesz że chodzi o 6 przykazanie: Nie cudzołóż.
K: Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?
G: A co miał powiedzieć NIE PIERDOL !!??