cierpię

02.01.07, 15:27
za dużo było lasek wolnych i nie wiadomo było w co ręce wkładać. I jak to
często bywa wróciłem sam do swojego wyrka.
Ale wciąż prześladuje mnie wspomnienie tej pięknej dziewczyny...
A wy tu tylko o dzieciach, kupach i jedzeniu. Nic wzniosłości.
A miłość!!!?????smile
    • istna Re: cierpię 02.01.07, 15:31
      Kiedy cię spotkam co ci powiem
      że byłaś światłem moim Bogiem
      że szmat już drogi przemierzyłem
      i byłaś wszędzie tam gdzie byłem
      odległą gwiazdą w sztolni nocy
      zachodem słońca snem proroczym
      przestrzenią serca której strzegłem
      jak oka w głowie dla tej jednej
      mądrej i pięknej ludzkim prawem
      ave

      Kiedy cię spotkam czy ukryję
      wszystkie kobiety których byłem
      pacjentem uczniem profesorem
      żal nie na miejscu i nie w porę
      jak mogło być a jak nie było
      że wszystko na nic tylko miłość
      na wieki wieków i że żaden
      człowiek nie był mi tak potrzebny
      ave

      Kiedy cię spotkam jak mam spojrzeć
      żebyś nie mogła w oczach dojrzeć
      starego głodu którym hojnie
      obdarowałem tyle spojrzeń
      blasku księżyca który każe
      od ścian odbijać się od marzeń
      do zjawy twej wyciągać ręce
      w śniegu pościeli pisać wiersze
      szkłem ryte skrycie tatuaże
      ave
      • widokzmarsa Re: cierpię 02.01.07, 15:39
        co to? kto to?smile ładne
        • istna Re: cierpię 02.01.07, 15:45
          Mirosław Czyżykiewicz. Diagnoza: typ kochający kobiety, nie kochający kobiety.
          Dymając duma o mitycznej "tej jedynej". Beznadziejny przypadek.
          • widokzmarsa Re: cierpię 02.01.07, 15:59
            kochać kochanie a nie kobietę? He, kiedyś chyba taką miałem dziewczynę, ona
            lubiła kochać, najlepiej takie jakieś beznadziejne przypadki, bez możliwościu
            rozwoju...
            Do tego pisała wiersze z których jeden jest w pewnym momencie strasznie podobny
            do kawałka w tym co przytoczyłaś. Aż zamarłemsmile
            • istna Re: cierpię 02.01.07, 16:06
              Może zerżnęła z Czyżykiewicza?wink
              • widokzmarsa Re: cierpię 02.01.07, 16:09
                to było 15 lat temu może poprostu nawiązała do tego wiersza. Ja czyżykiewicza
                nie znałem wtedy, jeśli wogóle go ktoś znał wówczas
                • istna Re: cierpię 02.01.07, 16:12
                  Ten tekst jest bodaj z 96 roku, czyli wychodzi na to, że raczej on z niej niż
                  ona z niego. Może się znali?;>
                  • widokzmarsa cofam 02.01.07, 16:36
                    to było w 95 albo 96 roku. Tracę umiejętność odejmowania ... to przez ten wulkan
                    uczuć któy we mnie buzujesmile
                    • istna Re: cofam 02.01.07, 16:52
                      Zakochany jesteś?smile
                      • widokzmarsa Re: cofam 02.01.07, 19:20
                        od dawna. Gorzej że zaczynam dotkliwie czuć że już jestem starym capem po 40ce.
                        Może nie powiniennem bawić się z młodymi ludźmi??
                        Właśnie się dowiedziałem że obiekt moich sylwestrowych westchnień nakłaniał żonę
                        mojego kolegi do lubieżności. Kurwa, mi się zawsze jakieś pojebane laski podobająsmile
                        • kobieta_na_pasach Re: cofam 02.01.07, 19:22
                          widokzmarsa napisał:

                          > od dawna. Gorzej że zaczynam dotkliwie czuć że już jestem starym capem po 40ce.

                          zareczam,ze lepiej, kiedy facet czuje sie jak stary cap niz malolat.
                          • widokzmarsa Re: cofam 02.01.07, 19:49
                            a ja ci zaręczam że dla faceta(szczególnie niezamężnego) lepiej się czuć jak
                            małolat. Tylko nie wolno w lustro patrzeć. A najlepiej to jakąś małolatkę wziąć
                            co powtarza: jaki ty jesteś przystojny i mądry, i jaki ładnysmile
    • six_a Re: cierpię 02.01.07, 15:42
      w analu z miłością?
      weź się orientuj, miłość to na kobiecie wink
      • widokzmarsa Re: cierpię 02.01.07, 16:03
        a co w analu już są tylko zrezygnowane matrony, które nie kochają?? A kiedy by
        jakaś napisała jak to bardzo kocha swojego męża i dlaczego??? Co!!smile
        • six_a Re: cierpię 02.01.07, 16:09
          hehe, no przypomniało mi się, jak w sylwestra jedna pani się dziwiła, że inna
          piecze ciasto dla męża, bo mąż lubi i nie mogła wyjść z podziwu, jak tamta musi
          tego męża kochać, żeby to ciasto tak co niedzielę piec.

          tak mniej wygląda miłość małżeńska: ciasto, czysta podłoga i seks za darmo do
          usranej śmierci
          wink)))
          • widokzmarsa Re: cierpię 02.01.07, 16:30
            i jeszcze poprane skarpetki i gaciesmile?
            To straszene, a potem dopiero prawdziwe uczucie jak odejdą namiętności na
            emeryturze?
            Czyli wychodzi na to że gdybym się ożenił to bym się nie zakochał, bo ja sam
            umiem prać i gotowaćsmile?
    • krambambulia ja jestem nieszczęśliwie zakochana :P 02.01.07, 15:49
      a dzis przeczytałam w jednej gazecie, że jestem współpracownikiem sługusów
      szatana...
      • widokzmarsa Re: ja jestem nieszczęśliwie zakochana :P 02.01.07, 16:02
        prawie każdy jest nieszczęśliwie zakochany.
        Może poproś władzę by odpowiednie gremium wydało ci zaświadczenie stwierdzające
        czy jesteś z sztanem czy z aniołami, czy żydówka czy antysemitka etc., bo jak
        się pracuje w mediach to do końca nie wiadomo jak cie zakwalifikująsmile
        • krambambulia Re: ja jestem nieszczęśliwie zakochana :P 02.01.07, 18:00
          jestem:
          żydem
          cyganem
          sługusem szatana
          miernotą
          kurewką

          etc smile
          • widokzmarsa Re: ja jestem nieszczęśliwie zakochana :P 02.01.07, 19:22
            no to sobie zrób taki certyfikat i jak ktoś ci coś poie to mu wtedy w pysk i
            otwierasz kwity że już to wiesz.
    • mmagi moja miłość w pracy:-))))) 02.01.07, 16:06

      • widokzmarsa Re: moja miłość w pracy:-))))) 02.01.07, 16:36
        to ty masz luzik. Pranie, gotowanie, podłogi, kurze, umyć zęby i czekaćsmile
        • mmagi Re: moja miłość w pracy:-))))) 03.01.07, 11:46
          coś Ty,zebym sie zmeczyłasurprised?kapiel i czekamsmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja