niedzwiedzica_sousie 05.01.07, 09:17 moim zdaniem mimo, że rozwiązanie pewnie i praktyczne, to chyba jednak za daleko posunięte Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niedzwiedzica_sousie kurde link: 05.01.07, 09:18 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3829729.html Odpowiedz Link
maretina Re: kurde link: 05.01.07, 09:21 czytalam o tym w rzepie. kurcze nie wiem. jestem pelna sprzecznych uczuc. nie zdecydowalabym sie tak okaleczyc dziecka i tak gleboko ingerowac w jego fizjologie, anatomie. co innego, gdyby wyciete narzady mialy wady, nowotwor...ale zdrowe? bardzo dziwne. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 09:23 no dziwne. poza tym argument, że to dla jej dobra a nie ich też jakoś do mnie nie trafia, skoro potem tłumaczą, że jak bedzie taka mała, to mogą ją zabrać ze sobą w gości, na piknik itd. Czyli to jednak dla ich wygody, bo z dorosłą byłoby IM trudniej Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:01 no więc tam była taka kwestia, że terapia estrogenami daje duże ryzyko raka szyjki macicy, więc tak zupełnie nieuzasadnione to nie było. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 10:02 e tam, moim zdaniem nie chciało im się zmieniać jej podpasek Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:15 zahamowaniu wzrostu (estrogen hamuje rozrost kości) Odpowiedz Link
maretina Re: kurde link: 05.01.07, 10:16 zatem kuracja estrogeniowa byla potrzebna tylko do ich prywatnych zamierzen, oczekiwan. dla zdrowia dziecka byla szkodliwa. Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:24 tak można powiedzieć. uznali, że z wielkim dzieckiem nie daliby sobie rady, ale chcieli się nią opiekować, a nie oddać do przytułku, więc zrobili sobie wieczne dziecko. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 10:26 ciekawe co z tego wyniknie, mam nadzieję, że temat będzie powracał! Odpowiedz Link
maretina Re: kurde link: 05.01.07, 10:36 kuracja estrogenowa moze wywolac chorobe nowotworowa, nie tylko macicy czy piersi, wszystkiego przeciez jej nie wytna. Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:39 wycięli podobno wszystko, co w pierwszym rzędzie jest narażone, czyli jajowody, macicę i amputowali piersi. jak z resztą to nie wiem, widocznie cięli wg. stopnia ryzyka. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 10:52 jezu, przecież to musi dramatycznie boleć! Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 11:18 no wiesz, ale operacja nigdy nie jest przyjemna, a co dopiero na taką skalę. głupie powiększanie cycków to straszny ból. a jej obie piersi usunęli i kupę innych rzeczy. Właśnie trochę nie rozumiem celu - traktują jej ciało eksperymentalnie, przedmiotowo, pragmatycznie, jakby ważna była osobowość i umysł a ciało było tylko ich "siedzibą". a w tym przypadku jest właśnie odwrotnie, umysłu to to dziewczę za bardzo nie ma. no nie wiem, naprawdę. a czy nie mogli usunąć jej tylko przysadki? Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:13 pierwsza była terapia zahamowania wzrostu, bo dziewczynka rosła i dojrzewała, a dopiero potem pojawił pomysł wycięcia narządów jako potencjalnie zagrożonych nowotworem. nie wiem, czy się chciało czy nie chciało, ale w sumie po co dziecku o mentalności niemowlaka wzrost dwa metry, okres albo trądzik? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 10:14 właściwie po co w ogóle takie dziecko, może usuńmy jej nerki, pożyje parę godzin i z głowy Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:16 funny, ale nie sądzę, żeby o to chodziło rodzicom dziecka. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 10:19 to jest po prostu przedłużenie ich myślenia. albo się godzą na posiadanie dziecka jakie im się urodziło, takie jakie jest, albo nie. a nie dowolnie je sobie modyfikują. to tak jak rodzice dziewczynki z downem, którzy robili jej masakryczne ilości operacji plastycznych, żeby wyglądała "normalnie" koszmar! Odpowiedz Link
six_a Re: kurde link: 05.01.07, 10:37 no operacje plastyczne przy downie to przegięcie, ale pomyśl jak uciążliwa musi być opieka nad umysłowym niemowlakiem w ciele dorosłego. wyobraź sobie np. kąpiel i tak codziennie do końca życia. Poza tym dziewczynka nie chodzi, nie rusza się sama, głupie odleżyny już są problemem, a co dopiero reszta. Ktoś tam wydał zgodę na działanie lekarzy, więc myślę, że była jakaś ocena, co dla zdrowia tego dziecka będzie bardziej szkodliwe, dojrzewanie czy brak dojrzewania. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: kurde link: 05.01.07, 10:54 dla mnie kontrowersyjna nie jest sama decyzja "brak dojrzewania" , ale to, co wiąże się z jej realizacją. to dla mnie po prostu przegięcie, okaleczenie Odpowiedz Link
mmagi Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 09:57 dziwie sie ze lekarze sie na to zgodzili,moze potraktowali to jako eksperyment...............nie wiem,kurcze chyba bym nie umiała podjac takiej decyzji Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 10:00 moim zdaniem, to właśnie lekarze musieli im to doradzić, bo zwykli ludzie by na to nie wpadli. poza tym nie wiadomo, jakie będzie to mialo konsekwencje dla jej zdrowia, więc nie można użyć argumentu, że to dla jej dobra. przecież to jest absolutnie nienaturalne, musi się jakoś odbić na organizmie Odpowiedz Link
mmagi Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 10:02 tez tak moze byc,wiec pewnie eksperyment............... Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 10:03 No właśnie, bo przecież tylko teoretycznie można rozważać, co się z nią będzie działo Odpowiedz Link
istna Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 10:58 My Polacy lubimy się umartwiać i cierpieć dla idei, no. Takie rozwiązanie zmniejsza cierpienie jej i jej rodziców, pozwoli im też opiekować się córką gdy będą starsi i mniej sprawni. Dlaczego to takie godne potępienia, że chcą sobie pomóc w tym nieszczęściu? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 11:01 no właśnie pytanie czy zmniejsza jej cierpienia?? Odpowiedz Link
istna Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 11:07 No a jeśli nawet jej to ganc pomada a tylko im ma pomóc, to powiedz mi DLACZEGO to źle? Co innego, gdyby narażało ją to na dodatkowe cierpienia, ale zakładam że nie rżną jej na żywca. Albo gdyby miało to zubożyć jej przyszłe życie. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 11:20 nie znam się aż tak, ale moim zdaniem to właśnie narazi ją na dodatkowe cierpienia. kuracja hormonalna na pewno nie jest obojętna dla organizmu,może będzie cierpiała na osteoporozę, albo jakieś zaburzenia hormonalne, bóle różne, no nie wiem. a poza tym to jest jakiś precedens, może spowodować następne, bardziej drastyczne przypadki. Odpowiedz Link
istna Re: hmmm...co o tym sądzicie? 05.01.07, 11:29 No tak, masz rację co do tego, ze właściwie trudno przewidzieć jak się to dla niej skończy. Całkiem możliwe, że jedne nieprzyjemności (wymienione w artykule) zamieniają jej na inne... Przypuszczam jednak, że przed przystapieniem do tych operacji zdobyli na tenm temat wiedzę trochę większą niż ta która my dysponujemy, pewnie rozmawiali z zylionem lekarzy i rozważali różne za i przeciw całymi latami. Co do tej drugiej sprawy - doprawdy nie wiem. Może natchnie psychopatów do krojenia swoich dzieci na plasterki, a może pomoże rodzicom w podobnej sytuacji ulżyć cierpieniu swemu i swoich dzieci, jeśli sie okaże, że ta metoda się sprawdza. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: popieram rodziców dziecka n/t 05.01.07, 11:56 a uzasadnienie? Odpowiedz Link