Dodaj do ulubionych

biję się w pierś

28.03.07, 20:51
i przyznaje, ze trochę zmieniłąm zdanie o Alicji Tysiąc po przeczytaniu
tekstu na gazecie. No chodzi o to, ze nie mogła brac piguł ani mieć spirali,
i podobno zawiodła prezerwatywa. Mam nadzieję, że nie ściemnia. Mimo wszysko
ja bym nie chciała usunać ciąży (w koncu nie groziła jej śmierć, a sama ciąża
nie pogarsza wzroku, tylko poród naturalny). Szkoda mi jej, ale nadal myśle,
że nie tędy droga, ona powinna mieć taką pomoc od państwa, ze nawet by jej
przez mysl nie przeszło procesowanie się. Pomoc finansowa, ale też np jakaś
opiekunkę, która pomagała by jej przy dzieciach itp.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: biję się w pierś 28.03.07, 21:08
      a ja bym na jej miejscu chciała mieć wybór, wybór do przerwania ciąży.
      Poza tym trochę się nasłuchałam tych opowieści o lekarzach, którzy bez łapówki
      nie chcieli robić cesarki i kazali rodzić naturalnie, mimo, że kobieta w życiu
      nie urodziłaby naturalnie.
      • aasiula1 Re: biję się w pierś 28.03.07, 21:39
        ona miała 3 cesarki w sumie, tu akurat wskazanie jest oczywiste
        • aguszak Re: biję się w pierś 29.03.07, 09:12
          a no widzisz, dzisiejszy pogląd na sprawę jest taki, że nawet poprzednie
          cesarki wcale nie są gwarantem, że następnym razem też będzie cesarka...
          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 10:44
            ale ona z powodów okulistycznych miała oczywiste wskazania. A co do cesarki po
            cesarce, to ja minelo ok 2 lat to spokojnie można rodzić
      • niedzwiedzica_sousie Re: biję się w pierś 29.03.07, 09:03
        moja koleżanka rodziła w szpitalu świetej rodziny. sama nazwa już co nie co
        mówi, ale w poznaniu jest to modny szpital do rodzenia. no i jej dziecko ważyło
        4300 i oczywiście cesarki tam nie uznają. no to urodziła. założyli jej 119 szwów...
        • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 10:46
          matko droga!!!! No ale wisz duże (wagowo) dziecko to jeszcze nie gwarantuje
          cięzkiego porodu. Raczej chodzi o obwód głowki
    • dzikoozka Re: biję się w pierś 29.03.07, 09:07
      ja miałam cesarkę a przez samą ciążę wzrok mi sie pogorszył o 1 dioptrie. Przy
      jej schorzeniu mogło być gorzej.
      • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 10:46
        no i było, ale nie pozwolili jej rodzić naturalnie
    • monalisa.pl Re: biję się w pierś 29.03.07, 09:32
      bardzo dobrze ze sie odwołała i ze walczy o swoje za granicą bo w polsce nie ma
      co liczyc na jakąkolwiek pomoc! teraz lekarz powinien jej wypłacac do konca
      zycia zadoscuczynienie zeby jej starczało na opiekunke itp
      ale niestety - nie od dzis wiadomo ze polska to dzungla i ze rzadza tu prawda z
      kosmosu jakies a obywatel który placi podatki, zusy , srusy itp jest jakims
      podgatunkiem bez wiekszych praw...zenada
      • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 10:48
        no niby dobrze, ale wiesz ja cały czas mam mieszane uczucia, co do chęci
        przerwania tej ciąży i co do tego procesu. Wiesz jej dziecko ma chyba 7 lat a
        ma też starsze, które to czytają. Nie wiem, sama nie wiem, to strasznie cięzka
        sprawa
        • monalisa.pl Re: biję się w pierś 29.03.07, 10:55
          no wlasnie, za ciezki temat, szczegolnie ze po 1) nic nie wiemy na jej temat i
          jej zycia i tego co przezywała,prócz tego co podaja media a jak wiadomo media
          kłamiąwink))
          a po 2) nie chce sie wypowiadac nt aborcji gdyz nie styknelam sie z tym tematem
          osobiscie nie mam nadzieje ze sie nie styke.
          mimo tego, ze jestem katoliczką to poglady mam raczej liberalne i wczoraj na
          wiecu napewno szłabym za senyszyn.
          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:00
            ja zdecydowanie bym nie szła! Ja wychowałam się w katolickiej rodzinie, sama
            kościół widzę od środka kilka razy w roku. Poglądy na rózne sprawy mam raczej
            liberalne, ale tu akurat jestem zacięta i będę bronić tych zygotek smile Natomiast
            retoryka "obrońców życia" zdecydowanie mi nie odpowiada, więc też bym z nimi
            nie szła.
            Tak sobie myśle jakby teraz powiedzieć Piotrkowi albo Kryzysowej, żeby sie tak
            nie podniecali, bo to nie dzieci mają jeszcze tylko płody, co jak nie pasują
            kobiecie to może se zeskrobać jak jakiegoś mięśniaka czy coś, to by chyba przez
            net zatłukli
            • monalisa.pl Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:57
              Tak sobie myśle jakby teraz powiedzieć Piotrkowi albo Kryzysowej, żeby sie tak
              > nie podniecali, bo to nie dzieci mają jeszcze tylko płody, co jak nie pasują
              > kobiecie to może se zeskrobać jak jakiegoś mięśniaka czy coś, to by chyba
              przez
              >
              > net zatłukli
              oooo nieee no ja tez tak nie mysle no bez przesady!
              nie wiem czy kiedys słuchałas senyszny i jej wypowiedzi np na dzien przed
              marszem (na tvp1)ale moje poglady liberalne sa scisle zwiazane tylko z jedym
              aspektem o ktorym ona mowi: zeby bronic tez kobiete a tylko i wyłacznie nie
              dziecko poczete (nie bede nazywala swojego dziecka płodem napewno). nie jestem
              za aborcja sama w sobie strikto, ale przyłączam sie do walki o kobiety i ich
              prawa (a maja niewiele w tym aspekcie na razie)bo sama nia jestem i naprawde
              nie chcialabym urodzic dziecka pochodzacego z gwałtu badz z chorobą downa.
              ale koniec tematu bo to cienki lód.
              • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:10
                coś jeszcze muszę, tak sobie myśle, ze jak kobieta zostaje zgwałcona (trauma do
                końca życia) to aborcja może tą traumę tylko powiększyć. Nie wiem, nie znam
                przypadków, ale tak sobie myślę
                • monalisa.pl Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:54
                  no wiesz...trudno powiedziec i gdybać jesli sie tego nie przezyje na wlasnej
                  skórze.
                  ale traumą moze byc wg mnie to biedne dziecko które bedzie matce do konca zycia
                  przypominało to straszne wydarzenie i dzien poczecia (mam na mysli gwałt
                  brutalny czyli kobieta zostaje napadnieta i np zgwałcona w wiekszej grupie lub
                  przez 1 faceta w jakis koszmarnych warunkach albo i nie...a nie np gwałt na
                  randce - zle ze sie tak rozgranicza bo to i to gwałt ale zawsze to jakas mała
                  roznica niestety...i mysle ze w tym drugim przypadku mozna sie pozbierac ale
                  juz w 1 nieee )
    • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:00
      a o co chodzi?
      • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:02
        O alicją tysiac co Starsburgu wygrala z Polską. Taki art był wczoraj (a raczej
        wywiad) na gazecie.
        • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:07
          nie czytałam,ale o co chodziło?
          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:10
            oj bo kiedyś się wkurzałam że ona walczy po sadach w sprawie tej aborcji co jej
            odmowiono, a magla sie zabezpieczac. Bo przeca wiedziala, ze ma slipia chore. A
            ona tam mowi ze nie mogla brac pigul ani miec spirali i ze prezerwatywa
            zawiodla. Powiedzmy, ze je wierze
    • vandikia w jedną? ;) 29.03.07, 11:03

      • aasiula1 Re: w jedną? ;) 29.03.07, 11:05
        w jedną, bo mimo wszystko mam jeszcze pewne ale...
    • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:06
      a i pytanie do asi od jakiego pańswa powinna miec pomoc i dlaczego własnie ona?

      w sumie to domyslam sie o co chodziuncertain
      • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:11
        No od naszego zasranego pąnstwa! Powienna miec pomoc bo podobno jest polityka
        prorodzinna a ona nie dosc, ze 3 dzieci to poważnie chora i nie może pracować,
        ani nawet dzwigac dzieci
        • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:17
          a skad pieniadze na to?wiesz ile jest takich przypadków a ile innych gdzie tez
          trzeba by było pomóc?

          a polityka pro jest tylko w gadkach naszych polityków,realizowac jej nie ma za
          cosuspicious

          dlatego w takich przypadkach i juz wiesz co chce napisacsmile
          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:21
            oj wiem, ale właśnie chodzi o to, zeby była kasa, a takich przypadków aż tak
            wiele nie ma. Mamy takie fajne państwo, ze dużo gada, a mało dba o swoich
            obywateli. Namawiają kobiety, by rodziły jak kroliki, ale co potem z tymi
            dziećmi to już nikogo nie obchodzi.
            W Hiszpanii kobietom normalnie oplaca sie rodzic dzieci i nie pracowac, bo
            dostaja za to miesiacznie taka kase jak chyba srednia krajowa
    • grubaska20 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:14
      widzisz, nie dokońca. nie tylko sam poród, cała ciąża podobno osłabia wzrok. a
      z antykoncepcją, to też różnie bywa. ze mną w świętej zofii leżała dziewczyna,
      farmaceutka, która urodziła swojego franka z regularnie przyjmowanych
      tabletekuncertain z koleji nasza niania, opowiadała mi o żonie swojego kuzyna, że
      zachodziła w kolejne ciąże jak królica hehwink no i po trzecim dziecku wreszcie
      załozyli spiralę. wyobraź sobie szok ginekologa, kiedy zatrzymał jej się okres
      i zdiagnozował 3miesiąc ciąży. na szczęście udało sie zdjąć spiralę, a czwarte
      dzieciątko urodziło się zdrowe. różnie to z antykocepcją jest. a kolejna
      kwestia, kobieta powinna mieć wybór. to nie ma żadnego znaczenia, że ja nie
      potrafiłabym zrobic czegoś podobnego, ale są tacy, którzy by mogli, podobnie
      jak okoliczności, które ich do tego skłaniają. w przypadku a.tysiąć, nie wiem,
      nie znam sprawy dokładnie, jednak potrafię wczuć się w jej obawy, po co trójce
      dzieci ślepa matka? to naprawde nie ma znaczenia, ty, ja, czy ktośtam inny
      postąpiłby w danej sytuacji, człowiek powinien mieć możliwość dokonania wyboru,
      świadomego ierowania swoim życiem
      • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:19
        Swoim tak, ale cudzym już nie. A jezeli mój pogląd jest takiże to życie jest od
        poczęcia, to nie mogą się zgodzić na to żeby kobieta decydowała czy pozwolić mu
        zyć czy zabić. Rozumiesz? Jak ktoś myśli jak ja nie moze dawać prawa wyboru
        innym. Bo to dla mnie tak samo jakbym powiedziala, ze ja zabijać nie będę kogoś
        kto mi zawadza w życiu, ale jak tam komuś sąsiad dokucza to może go trzepnąć
        • grubaska20 Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:29
          w moim rozumieniu, to nie to samouncertain
          muszę już pędzić, gnać
        • raduch Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:44
          Bo też nie o to jest spór.
          Wyobraźmy sobie dwóch alpinistów. Jeden odpada od ściany i łamie ręce. Drugi
          widząc beznadziejność sytuacji decyduje przeciąć linę i uratować chociaż
          siebie. Możemy różnić się w moralnej ocenie jego postępowania, ale nikt nie
          może odmówić mu prawa dokonania takiego wyboru: ocalić tylko sibie lub zginąć
          we dwóch. Ma prawo wyboru.
          I teraz: jeśli twierdzę, że facet postąpił słusznie to nie znaczy, że jestem
          zwolennikiem zrzucania kolegów w przepaść. Takiego nadużycia dokonują Giertych
          & co. i jeszcze uważają, że stoją z tego powodu moralnie wyżej ode mnie.
          • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:03
            dobrze powiedzianesmile
          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:05
            masz rację raduch, ale to w przypadku gdy ciąża zagraża życiu, tu się z tobą
            zgodzę. A nie tak, ze ona chce, to jej ciało to se może
            • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:06
              noo tamta zdaje sie miałą wzrok zagrozony?
              • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:08
                a nie życie! Jak pisalam poród naturalny działa żle na oczy, nie sama ciąza
                • raduch Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:09
                  aasiula1 napisała:

                  > a nie życie! Jak pisalam poród naturalny działa żle na oczy, nie sama ciąza

                  A jednak, mimo cesarskiego, wzrok się jej pogorszył...
                  • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:11
                    bo jej generalnie życie szkodzi, np noszenie dzieci na rekach, czy zakupów itp
                    a jak sama pisze robi to. No to jest pewnien rozdzwięk, albo tak dba o siebie
                    że nie chce rodzić, nosić zakupów itp albo jednak i rodzi i nosi
                    • raduch Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:13
                      Nieno, gonimy w piętkę. Czy w Strasburgu przyznano jej rację, czy nie? O prawie
                      wyboru mówię, nie o ocenie moralnej.
                      • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:20
                        tam chyba chodzilo oto ze brakuje w polsce instytucji odwolawczej, ze nie
                        uzyskala zgody od lekarzy i nie miala sie gdzie odwolac. Za to chyba to
                        odszkodowanie, ze mimo istniejacego prawa nie miala jak tego prawa wyegzekwowac
                        • raduch Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:22
                          O to tosmile
                          Właśnie tak, za odmowę czegoś, do czego miała prawo.
                          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:26
                            nieee tam nie stwierdzono chyba ze faktycznie jej powody miesciły się w polskim
                            prawie tylko ze kiedy nie dostała zgody od lekarzy nie miała się gdzie odwołać,
                            by walczyć o coś co uważała że jej się nalezy
                            • raduch Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:32
                              O? To muszę sprawdzić.
                              • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:35
                                ale ja sama pewna nie jestem w 100%, sprawdź
                                • raduch Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:58
                                  Tak. Ale na ile rozumiem prawniczy język: Trybynał nie stwierdzał czy miała
                                  prawo z dwóch powodów: raz - to nie jego kompetencje. Dwa - bo tym miał zająć
                                  się odpowiedni organ w Polsce, a nie zajął się w ogóle. I o to drugie było
                                  powództwo.
        • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:02
          weż wyluzuj troszkę,pewnie sama ma oślepnąc,po za tym jak by sie okazało ze
          płód sie zle rozwija,ze jest uszkodzony i urodzisz potworka to tez bys sie na
          to zgodziła,pewnie taak,bo to ze by cierpiał to w koncu normalne,takie jest
          zycie????
          • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:07
            Przesadzasz, ona nie oslepłaby przez ciąże tylko przez poród naturalny. A co do
            tych potworków to sama nie wiem. Generalnie chodzi mi o to, zeby nie mogły
            sobie kobiety stosować aborcji jak środka antykoncepcyjnego
            • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:15
              a powinnas wiedziec,to tez jest nowe zycieuncertain
              • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 12:21
                wiem i dlatego wiem, że to nie jest prosta sprawa.
                • mmagi Re: biję się w pierś 29.03.07, 13:06
                  a dla mnie prostauncertain
                  • aasiula1 Re: biję się w pierś 29.03.07, 13:22
                    no ja rozumiem, bo twoj poglad pozwala ci na powiedzenie żeby każdy robił to co
                    chce, gdybym ja przy moim tak mówiła, to byłoby bez sensu
    • grogreg Re: biję się w pierś 29.03.07, 11:15
      Tylko nie za mocno, bo siniaki beda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka