Dodaj do ulubionych

podczytywanie historii

01.03.08, 11:42
Czy czytanie historii rozmow swojego nastoletniego dziecka na gg czy
msn, to grzech? Przestepstwo? Czy rodzic moze, a moze nawet powinien
to robic, czy nie wolno mu? dziecko nalezy do niezwierzajacych sie
zbytnio i generalnie trudny charakter zamkniety w sobie, spedza ok
1,5 -2 godz dziennie w necie.
Obserwuj wątek
    • minsi Re: podczytywanie historii 01.03.08, 12:35
      słuchaj, czy Ty masz jaki własny rozum poza tym co ci ludzie na forach napiszą?
      • reniatoja Re: podczytywanie historii 01.03.08, 13:01
        a z czego wnosisz, ze nie mam? Z tego watku? Czy masz jakies szersze
        materialy wskazujace, ze zyje wg pogladow ludzi na forach? Nie mozna
        napisac na forum prostego pytania, poznac zdania innych osob? Cos w
        tym jest zlego, ze czlowiek zapyta o opinie innych?
    • baba_krk ja bym tego nie zrobiła 01.03.08, 14:17
      Twoja nastolatka też człowiek i ma prawo do tajemnicy korespondencji tongue_out
      cierpliwości, dojrzewanie kiedyś przecież się skończy smile
      jeśli masz jakieś podstawy do obaw to po prostu z nią porozmawiaj
      • reniatoja Re: ja bym tego nie zrobiła 01.03.08, 14:27
        rozmawiam, ona wszystko wie, ze nie podaje sie zadnych osobistych
        danych, adresow, telefonow, szczegolow. ale po prostu sie o nia
        boje, wydaje jej sie, ze pozjadala wszystkie rozumy, a w sieci jest
        wszystko, kazdy zboczeniec i narkoman moze ja zbalamucic. sama
        potrafilam zakochac sie w czlowieku z sieci, dorosla baba, wiec
        czemu ona mialaby nie zaufac - mlodsza i glupsza przeciez. Nie
        chodzi mi o podczytywanie jako takie - z ciekawosci, tylko nie wiem
        jak inaczej moge ja kontrolowac, Z KIM ona rozmawia. Juz pogodzilam
        sie z faktem, ze sie zakochala i calowala z chlopakiem, ale boje
        sie, zeby jakis stary dziad sie do niej nie przywalil w tym necie i
        nie sciagnal na jakies spotkanie w realu, a ta glupia moze by
        poszla, myslac, ze sie umawia z jakims super chlopcem z gimnazjum.
        • baba_krk Re: ja bym tego nie zrobiła 01.03.08, 15:19
          a to jest jakiś portal randkowy?
          niestety ryzyko starego dziada w necie zawsze istnieje ;/
        • six_a Re: ja bym tego nie zrobiła 01.03.08, 15:33
          a może spróbuj jej to jakoś wytłumaczyć i wydobyć zgodę na jakieś
          tam okresowe przeglądanie historii - w sumie, jeśli i tak masz dosęp
          do jej konta, to chyba dziewczyna nie odczuwa potrzeby specjalnego
          ukrywania swoich znajomości netowych, czyli pewnie są to całkiem
          normalne rozmowy? wytłumacz, że czasami lepiej, jeśli na jakąś
          znajomość spojrzy wprawnym okiem inna osoba.
          bo jak się kiedyś sypnie, że przeglądasz bez jej zgody, np. wypalisz
          jakimś szczegółem, który możesz znać tylko z podczytywania, to
          krucho będzie.
        • to-wlasnie-ja Re: ja bym tego nie zrobiła 01.03.08, 15:34
          Nie robilam i nie robie tego. Szanuje prawo moich synow do prywatnosci, ale rozumiem rowniez twoje obawy Reniu. Tym bardziej, ze masz corke. Ja raczej bym obserwowala czy jej zachowanie sie nie zmienia , bardzo czesto rozmawiala, powtarzala, ze zawsze i z kazda sprawa moze do mnie przyjsc. Zeby to po prostu wiedziala i wiedziala, ze ma w rodzicach oparcie cokolwiek, by sie nie dzialo.
          Sama mam syna bardzo zamknietego w sobie, ( wiem, ze syn a corka to troche inna bajka )i jedyne co moge zrobic oprocz tego, co opisalam to w pewnym momencie przyjac, ze dziecko wychowalam na rozsadnego chlopaka ,duzo rozmawiac a nie monologowac , starac sie mu ufac i niestety przezywac swoje obawy jak kazdy rodzic dorastajacego dziecka. Ja tez sie balam i boje nadal, ale mam swiadomosc, ze musi popelnic SWOJE BLEDY, zebrac SWOJE DOSWIADCZENIA . Wierze, ze sie obawiasz , moj tez uwaza, ze wszystko wie lepiej. MOze porozmawiaj z nia , nie o tym z kim rozmawia, ale po prostu powiedz , ze sie o nia boisz i dlaczego sie boisz. Wyjasnij, ze nie chcesz wkraczac w jej prywatnosc ale gdyby ona miala jakies watpliwosci co do osob poznanych w necie to , zeby do Ciebie z tym przyszla.
    • six_a Re: podczytywanie historii 01.03.08, 15:17
      lenistwo podszyte tchórzem
      na mój gust
    • niedzwiedzica_sousie Re: podczytywanie historii 04.03.08, 09:47
      moja mama przeczytała mój pamiętnik jak miałam 14 lat, do dziś mam
      żal, nienawidziłam jej wtedy. myślę, że każda nastolatka tak by
      zareagowała na wkraczanie w jej prywatność. Sixa ma rację, że skoro
      ona specjalnie nie ukrywa tych rozmów, nie kasuje historii, to
      pewnie są to normalne gadki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka