Dodaj do ulubionych

Koncert Metallicy

28.05.08, 12:52
Kto będzie?
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:00
      Ja nie uncertain
      Już od kilku miechów wiedziałam, że maj i czerwiec będą dla nas zabójcze
      finansowo. Ale byłam na Traumie i Sabocie.
      A Ty baw się dobrze, Lópósó smile
      • lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:41
        funny_game napisała:

        > Ja nie uncertain
        > Już od kilku miechów wiedziałam, że maj i czerwiec będą dla nas zabójcze
        > finansowo. Ale byłam na Traumie i Sabocie.
        > A Ty baw się dobrze, Lópósó smile
        >

        Dostaniesz relację smile
        Machinehead też powinni dać czadu smile
        Jedynie Mnemic (tak się chyba ta kapela, co zaczyna nazywa) jest dla mnie
        niewiadomą smile
        • funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:47
          Kórdę, jakoś mi chyba Machinehead najbardziej szkoda.
          Przed ostatnim Toolem, na jakim byłam, miało grać w ramach supportu Isis.
          Okazało się to plotą, czy się bandy o coś ścięły i Isis nie przyjechali. Szkoda.
          Bo Tool wypadł słabo sad
          • lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:08
            Arze dziwno. Hoć wolałbym chyba Klołfingera przed Toolem. Ale ja generalnie mało
            koncertowy zwierz jestem i rzadko chadzam. Ale Metallica, to Metallica.
            • funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:14
              Klołfinger to się skończył na Kill'em All wink))
              • lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:16
                funny_game napisała:

                > Klołfinger to się skończył na Kill'em All wink))
                >

                Zabili wszystko. Nawet Klołfingera.
                A tak a propos skończył się - to Paradise Lost na Icon. Potem było już tylko gorzej.
                • funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 15:47
                  Krawat i koszula przygotowane, odpicowane, odprasowane? suspicious
                  Śpiewniczek przygotowany? big_grin
                  • lupus76 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 01:07
                    funny_game napisała:

                    > Krawat i koszula przygotowane, odpicowane, odprasowane? suspicious
                    > Śpiewniczek przygotowany? big_grin
                    >
                    Ograniczyłem się tylko do książeczki do nabożeństwa. No i w wypastowanych
                    sandałkach i świeżutkich skarpetkach poszedłem. Hwtfield zrozumiał i wpuścił na
                    koncert smile
                    • funny_game Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 08:57
                      Relasją porfawor, senior El Lobo!!!
                      • funny_game Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 09:50
                        Silic napisał:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=74155771&a=80163082
                        Tero Ty!
                        • lupus76 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 11:21
                          zajrzyj tu około 16, bo mię dziś przygniotło robotą i wyjazdami służb.
                          • funny_game Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 11:29
                            Ołrajt.
    • niedzwiedzica_sousie Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:45
      nie przypominaj mi. miałam być, ale kumpel dał dupy z biletami. sam
      się zadeklarował, że załatwi, bo ma 100% źródło i że absolutnie nie
      mam kupować.
      wiem, wiem, naiwność ludzka nie zna granic
      • lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:09
        Pozostaje tylko współczuć. Ale zawsze można podejść pod bramęsmile
        • niedzwiedzica_sousie Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:57
          można, tylko ja mam pod nią 350 km....
          za to za niecały miesiąc idę na morcheebę i manic street preachers
    • avital84 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:13
      Ja nie, ale za to idę w piątek na Hey i Kult.
      Albo w sobotę. Nie pamiętam. ;D
      Juwe są. smile
    • six_a Re: Koncert Metalliki 28.05.08, 20:24
      a nie kurde Metallicy
      szacunku trochę
      dla seniorów

      ja bym poszła, ale w mojej wsi nie dajom takich atrakcji.
      • mmagi Re: Koncert Metalliki 28.05.08, 22:57
        Ty pierdniczona wiocho wpadnij w sobote do Mię to Cie zaciulam
        szabelkom lub czems innem,majom byc w parku róznne takebig_grin
        • six_a Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 00:15
          a gówno w cieście francowatym będzie?
          to wpadnę
          smile
          • morfeusz_1 Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 00:21

            gówno w cieście to już jest,gadali na mieście bezdomni że metalika
            jest bez formy,no to jakie ciasto bez formy może być siksa no
            jakie,sory sie pisze six_a wink
          • mmagi Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 11:27
            kurde nie poszłam w ub tygodniu na Twojom wioske a taki był fajny
            festyn ze hohohooosad

            u mnie maja byc jakies rycerskie przepychanki,wiec i kufno w ciescie
            pewnie tez bedzie,w ub roku była dobra grochówkabig_grin
            • morfeusz_1 Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 18:29

              ty no weź to u ciebie był nie u mnie,my nawet się nie znamy z
              widzenia....uwierzysz...?

              kurde jaki admin mi się trafił to niech to wszyscy diabli,nawet piwa
              w realu nie postawi smile
    • bubasio ja byłam, dzieci porzuciłam na pastwę babci i 29.05.08, 18:35
      bawiliśmy się świetnie z małżonem
      nocowaliśmy u koleżanki i dopiero dziś o 16 do domu zawitaliśmy

      a co do koncertu to było za je bi ście

      a następnym razem biorę synów ze sobą, niech się wdrażają smile

      super bodziaki dla Kaja z Metallicą były ino cholernie drogie - 70 zł
      sama mu druknę i naprasuję :p
    • lupus76 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 23:44
      W końcu mam chwilę czasu, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami z tego
      długo oczekiwanego wydarzenia, jakim był wczorajszy koncert na Stadionie Ślaskim
      Kiedy przed osiemnastą dochodziłem do bram - nic nie zapowiadało tego, co stanie
      się za 3 godziny. Pełna sielanka. Ludzie opalający się na Polach Marsowych,
      kiełbaski z grilla, sączone piwko. Jak u wujka na grillu (W tym miejscu
      chciałbym zwrócić na zdolność logicznego myślenia wykazywaną przez nasza policję
      - kto pił piwo z puszki - dostawał mandat. Kto pił z plastikowego kubeczka -
      pozostawał niezauważony. Hmmm ciekawe. Ale nie o tym.
      Bramy dawały skojarzenia z polem bitwy - potrójna kontrola biletów, wjazd przez
      waziutkie brameczki - o mało się nie zaklinowałem. Uff nareszcie na płycie.
      Mnemic zaczął juz występ. Podchodzę blizej. Czuję, jak fruwają mi nogawki
      bojówek. Ki czort? To chyba nie kwestia tego bigosu, co go jadłem przed chwilą?
      Nie. Zdecydowanie chłopcy dają czadu. Choć dźwiękowcy wrzucili za dużo basu i
      perkusji, więc wokalista był nieco przytłumiony. O maj Gad! Jak oni oldskulowo
      trzepali harami. Duży plus. Myślę, ze o tej kapeli jeszcze będzie nam dane
      usłyszeć. Następni w kolejności - po półgodzinnej przerwie Pojawili się Machine
      Head. Gromkie "maszinhed, maszinhed!" zagrzewało band do gry. I zagrali.
      Pojawiły się pierwsze młyny, a widownia stawała się coraz pełniejsza. Trza
      Maszinhedom przyznać, że publisie rozgrzali. Nie wiem tylko, czemu nie
      zabisowali, bo ludzie wcale tak chętnie ich nie puścili. Publika była nieco
      nakręcona. Ale... przerwa. Godzina. Ludziska zaczęli stygnąć. A na scenie mrowie
      ludzi. Chyba mają szeroką ławkę rezerwowych. Z najwyższym numerem - 125 - biegał
      jakiś CREW.
      Jeden z tych w czarnych koszulkach wspiał się nad scenę i gmera cos przy
      światłach. Oooo dość solidnie się wychylił. Publisia skanduje "Skacz, skacz"!
      Nie skoczył. A złapalibyśmy go i pszedłvy na lasie rąk. Jak ta kobitka. Las rąk
      ją dotransportował do sektora zajmowanego pewnie przez MSzŚ. Kolejny Las Rak
      odebrał ja z rozpiętym biustonoszem. Ale nie o tym.
      Zapadł zmrok. Tłum zgęstniał.Odpalili oświetlenie. Tylko te dwa słupy za sceną.
      Panie Dyrektorze Stadionu Śląskiego! Jak będą Panu wmawiać, ze oświetlenie ma za
      mało luksów na Euro - niech im Pan nie wierzy. Mają za dużo. Blindują
      niesamowicie po gałach. Co tam z tyłu w takim razie? Ups nie potrafię się
      odwrócić. Paraliż? Nie. Przyszło naprawdę dużo ludzi. O udało się odwrócić.
      Łaaaa. Na trybunach fala i jeszcze. I jeszcze. I tak sobie szły aż do
      rozpoczęcia koncertu. O z głośników sączy się paradoks. Paradoks nosi tytuł
      "Symphony of destruction", a cedzi go przez zęby Ruda Zuza. Publika coraz
      częściej skanduje: "Metallica, Metallica". Nagle... Co się dzieje? Gasną
      światła. Jakiś grzmot? Nie - to pierwsze dźwięki "Creeping death". Ktoś mówił,
      że za cicho? Dajcie spokój. Jakby było więcej decybeli - wyplułbym płuca.
      Ludzkość zgromadzona na płycie natychmiast wybudziła się ze stanu odrętwienia.
      Robi się młyn. Ludziska skanduję "die, die, die". O i jeszcze jeden młynek. Tez
      jestem w młynie, choć wcale się tam nie pchałem. Jest bosko. Rozlegają się
      dźwięki "Komu bije dzwon" Piękne. i energetyczne. Larsu już się zaczął pocić.
      trochę mniej niż ja. James pyta, czy cztery lata, to za długo. No kurważ! Pewnie
      ze za długo. Przyznał mi rację - za długo. No to teraz w nagrodę zabrali nas na
      przejażdżkę błyskawicą. Błysk wypala mi mózg. O właśnie tak. Czy uszy mogą
      doznać orgazmu? Moje za chwilę dostaną. Żniwiarz nieszczęść nie pozwala
      wytchnąć. Pierwsze spostrzeżenie: Nikt nie przyszedł dla picu. Wszyscy zdzierają
      gardła wykrzykując tekst. Drugi spostrzeżenie: Są jeszcze na świecie długowłose
      kobiety w sporych ilościach. O dzięki Ci metalowa muzo! O znów jest ciemno.
      Zmęczyli się? Ależ skąd. The Unforgiven na gitarze klasycznej. Trochę chyba nie
      stroi - ale jest miodzio. Odpoczynek bardziej chyba był potrzebny fanom, niż
      Bogom Łoskotu. Teraz idzie na rozkład "And justice for all" Mój Boże, cóż
      wyprawia Trujillo? Jak można tak się skradać? Równowagę utrzymuje chyba tylko
      dzięki wiośle. James pyta kto był przed czterema laty? Las rąk. Twierdzi, ze
      ludzie robią sobie jaja. Pyta więc inaczej. Kto pierwszy raz? Ze wstydem
      podnoszę rękę. James pięknie mnie wita. Kolejne spostrzeżenie: Kirk znów ma
      długie włosy. Lars ma wyraźna łysinkę na czubku głowy, więc już długich mieć nie
      będzie. Teraz grają "Devils dance" potem "Disposable heroes". I kawałek przy
      którym przeszywają mnie dreszcze "Welcome home (Sanitarium)" Oj trzeba było
      słyszeć to "tóróróóóóóó" nucone w takt Kirkowego wiosła. Kolejne spostrzeżenie -
      kamerzysta realizujący transmisję na telebimie powinien chyba zmienić zawód.
      Kiepskie ujęcia, które nie oddają tego, co dzieje się na scenie wręcz nie
      przystają do tego, co dzieje się na scenie. A jest bosko! Skąd oni biorą tyle
      energii? Panowie z Metallicy sprytnie pociągają za sznurki (gitar)i mamy
      "Master of puppets". Moje uszęta właśnie dostają orgazmu wielokrotnego. Miłe
      uczucie. O Jezu - oni nie daja wytchnienia. "Whiplash". Jest wytchnienie.
      "Nothing else matters". Nie lubię tego nagrania. Ale to wykonanie jest piękne.
      Pe i ę ka en e. Piękne. James bardzo długo wspomaga się tylko swoją gitarą. Nad
      głowami ludzi pojawiają się zapalniczki. Ktoś mnie obejmuje. Ja tego kogoś też.
      I jeszcze kogoś, Gibamy się w takt muzyki. To chyba orgazm zbiorowy (pisze to po
      22, więc mogę sobie pozwolić, a co). A więc biora teraz na rozkład Czarny album:
      "Sad, but true" Wyśmienicie. O! co jest. Panowie nie schodźcie ze sceny.
      Przecież to jeszcze nie koniec! No wracajcież, do kruwy nędzy! Zaraz, zaraz -
      skąd tu śmigłowiec? Ja pierdziele, ktoś sadzi z artylerii na scenę. Cała seria
      wybuchów. odzywa sie karabin maszynowy. "One". Najlepiej - moim zdaniem zgrany z
      efektami specjalnymi. Te wszystkie fajerwerki jeszcze podkreśliły przejmujące
      piękno tej pieśni (choć wydawałoby się to niemożliwe). Enter Sandman tez z
      fajerwerkami, ale mnie w uszach świdruje ciągle "landmine has taken my sight
      taken my speech taken my hearing taken my arms taken my legs taken my soul left
      me with life in hell"
      Kolejne spostrzeżenie: Ten koncert pachnie. Nie potrafię opisać tego upajajacego
      zapachu, ale wiem na pewno - on pachnie. I nie nazywam się Jean Baptiste
      Granouille. To tez wiem.
      Oj. chlopcy schodza ze sceny. Niedobrze. "Metallica, Metallica"!!!. Wracają.
      Dobrze. Jest bis. Heh, pierwsza "Garażówka" Last Caress. O ja Cia! Niesamowicie
      koncertowy kawałek. Choć - miedzy Bogiem a prawdą - który nie jest? No, ok -
      wiem, ze popełnili "Load" i "Reload" - ale nie nadużyli cierpliwości. Kolejny
      bis. "So what". Teraz -jak się okazało później - ostatni bis: "Seek and destroy"
      Cały stadion się drze "sikeeeeeeeend, sikend distroy". No i znów piękne. Juz
      wcześniej literowałem. Piękne i zarazem demolujące. Tak, chłopcy definitywnie
      się żegnają, to był niestety ostatni kawałek tego wieczoru. Lars obiecuje, że
      wróca tu za rok - po nagraniu nowego albumu. No właśnie - to jest mały niedosyt,
      Miałem nadzieję na małą próbkę, bo wiem, ze materiał już jest gotowy. Choć z
      drugiej strony wszyscy wiedzą o piractwie w RP, więc nie ma się co dziwić. Mam
      głupawy usmiech na twarzy. Spełniło się moje marzenie - w końcu byłem na
      koncercie moich idoli. Rano okazało się, ze mam prześcieradło do wymiany. Zaraz,
      zaraz - o czym Wy myślicie. Wróciłem z ciarkami na plecach - i to one podarły
      prześcieradło na strzępy. Podsumowanie: Metallica w świetnej formie, kto nie był
      - niech żałuje, miejmy nadzieję, że za rok znów będzie okazja do podzielenia się
      wrażeniami z koncertu.



      18. Seek And Destroy
      • funny_game Re: Koncert Metallicy 30.05.08, 00:03
        Łoszkurwa, na raty to czytałam, ale warto było big_grinDD
        Poczułam!
        • lupus76 Re: Koncert Metallicy 30.05.08, 00:05
          funny_game napisała:

          > Łoszkurwa, na raty to czytałam, ale warto było big_grinDD
          > Poczułam!
          >
          jo łelkom smile
    • morfeusz_1 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 23:56

      No i tylko tyle,eeeee....tam
      Żadnych pikantnych momentów nie było oprócz tego biustonosza,hm...
      Opowiedz co po koncercie i wogóle czy po nim coś było też fajnego wink
      • lupus76 Re: Koncert Metallicy 30.05.08, 00:07
        morfeusz_1 napisał:

        >
        > No i tylko tyle,eeeee....tam
        > Żadnych pikantnych momentów nie było oprócz tego biustonosza,hm...
        > Opowiedz co po koncercie i wogóle czy po nim coś było też fajnego wink

        Ja się skierowałem na dom, bo na ósmą trza było do roboty. Ale w paru knajpkach
        było afterparty. A mojej siostrze koleżeństwo się zwaliło na chatę. Słuchali
        koncertu... pod bramą. Ech, tak jak ja w 1991 smile bylem wtedy nieco młodszy, niż
        oni teraz smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka