funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:00 Ja nie Już od kilku miechów wiedziałam, że maj i czerwiec będą dla nas zabójcze finansowo. Ale byłam na Traumie i Sabocie. A Ty baw się dobrze, Lópósó Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:41 funny_game napisała: > Ja nie > Już od kilku miechów wiedziałam, że maj i czerwiec będą dla nas zabójcze > finansowo. Ale byłam na Traumie i Sabocie. > A Ty baw się dobrze, Lópósó > Dostaniesz relację Machinehead też powinni dać czadu Jedynie Mnemic (tak się chyba ta kapela, co zaczyna nazywa) jest dla mnie niewiadomą Odpowiedz Link
funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:47 Kórdę, jakoś mi chyba Machinehead najbardziej szkoda. Przed ostatnim Toolem, na jakim byłam, miało grać w ramach supportu Isis. Okazało się to plotą, czy się bandy o coś ścięły i Isis nie przyjechali. Szkoda. Bo Tool wypadł słabo Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:08 Arze dziwno. Hoć wolałbym chyba Klołfingera przed Toolem. Ale ja generalnie mało koncertowy zwierz jestem i rzadko chadzam. Ale Metallica, to Metallica. Odpowiedz Link
funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:14 Klołfinger to się skończył na Kill'em All )) Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:16 funny_game napisała: > Klołfinger to się skończył na Kill'em All )) > Zabili wszystko. Nawet Klołfingera. A tak a propos skończył się - to Paradise Lost na Icon. Potem było już tylko gorzej. Odpowiedz Link
funny_game Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 15:47 Krawat i koszula przygotowane, odpicowane, odprasowane? Śpiewniczek przygotowany? Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 01:07 funny_game napisała: > Krawat i koszula przygotowane, odpicowane, odprasowane? > Śpiewniczek przygotowany? > Ograniczyłem się tylko do książeczki do nabożeństwa. No i w wypastowanych sandałkach i świeżutkich skarpetkach poszedłem. Hwtfield zrozumiał i wpuścił na koncert Odpowiedz Link
funny_game Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 09:50 Silic napisał: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=74155771&a=80163082 Tero Ty! Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 11:21 zajrzyj tu około 16, bo mię dziś przygniotło robotą i wyjazdami służb. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 13:45 nie przypominaj mi. miałam być, ale kumpel dał dupy z biletami. sam się zadeklarował, że załatwi, bo ma 100% źródło i że absolutnie nie mam kupować. wiem, wiem, naiwność ludzka nie zna granic Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:09 Pozostaje tylko współczuć. Ale zawsze można podejść pod bramę Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:57 można, tylko ja mam pod nią 350 km.... za to za niecały miesiąc idę na morcheebę i manic street preachers Odpowiedz Link
avital84 Re: Koncert Metallicy 28.05.08, 14:13 Ja nie, ale za to idę w piątek na Hey i Kult. Albo w sobotę. Nie pamiętam. ;D Juwe są. Odpowiedz Link
six_a Re: Koncert Metalliki 28.05.08, 20:24 a nie kurde Metallicy szacunku trochę dla seniorów ja bym poszła, ale w mojej wsi nie dajom takich atrakcji. Odpowiedz Link
mmagi Re: Koncert Metalliki 28.05.08, 22:57 Ty pierdniczona wiocho wpadnij w sobote do Mię to Cie zaciulam szabelkom lub czems innem,majom byc w parku róznne take Odpowiedz Link
six_a Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 00:15 a gówno w cieście francowatym będzie? to wpadnę Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 00:21 gówno w cieście to już jest,gadali na mieście bezdomni że metalika jest bez formy,no to jakie ciasto bez formy może być siksa no jakie,sory sie pisze six_a Odpowiedz Link
mmagi Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 11:27 kurde nie poszłam w ub tygodniu na Twojom wioske a taki był fajny festyn ze hohohooo u mnie maja byc jakies rycerskie przepychanki,wiec i kufno w ciescie pewnie tez bedzie,w ub roku była dobra grochówka Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: Koncert Metalliki 29.05.08, 18:29 ty no weź to u ciebie był nie u mnie,my nawet się nie znamy z widzenia....uwierzysz...? kurde jaki admin mi się trafił to niech to wszyscy diabli,nawet piwa w realu nie postawi Odpowiedz Link
bubasio ja byłam, dzieci porzuciłam na pastwę babci i 29.05.08, 18:35 bawiliśmy się świetnie z małżonem nocowaliśmy u koleżanki i dopiero dziś o 16 do domu zawitaliśmy a co do koncertu to było za je bi ście a następnym razem biorę synów ze sobą, niech się wdrażają super bodziaki dla Kaja z Metallicą były ino cholernie drogie - 70 zł sama mu druknę i naprasuję :p Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 23:44 W końcu mam chwilę czasu, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami z tego długo oczekiwanego wydarzenia, jakim był wczorajszy koncert na Stadionie Ślaskim Kiedy przed osiemnastą dochodziłem do bram - nic nie zapowiadało tego, co stanie się za 3 godziny. Pełna sielanka. Ludzie opalający się na Polach Marsowych, kiełbaski z grilla, sączone piwko. Jak u wujka na grillu (W tym miejscu chciałbym zwrócić na zdolność logicznego myślenia wykazywaną przez nasza policję - kto pił piwo z puszki - dostawał mandat. Kto pił z plastikowego kubeczka - pozostawał niezauważony. Hmmm ciekawe. Ale nie o tym. Bramy dawały skojarzenia z polem bitwy - potrójna kontrola biletów, wjazd przez waziutkie brameczki - o mało się nie zaklinowałem. Uff nareszcie na płycie. Mnemic zaczął juz występ. Podchodzę blizej. Czuję, jak fruwają mi nogawki bojówek. Ki czort? To chyba nie kwestia tego bigosu, co go jadłem przed chwilą? Nie. Zdecydowanie chłopcy dają czadu. Choć dźwiękowcy wrzucili za dużo basu i perkusji, więc wokalista był nieco przytłumiony. O maj Gad! Jak oni oldskulowo trzepali harami. Duży plus. Myślę, ze o tej kapeli jeszcze będzie nam dane usłyszeć. Następni w kolejności - po półgodzinnej przerwie Pojawili się Machine Head. Gromkie "maszinhed, maszinhed!" zagrzewało band do gry. I zagrali. Pojawiły się pierwsze młyny, a widownia stawała się coraz pełniejsza. Trza Maszinhedom przyznać, że publisie rozgrzali. Nie wiem tylko, czemu nie zabisowali, bo ludzie wcale tak chętnie ich nie puścili. Publika była nieco nakręcona. Ale... przerwa. Godzina. Ludziska zaczęli stygnąć. A na scenie mrowie ludzi. Chyba mają szeroką ławkę rezerwowych. Z najwyższym numerem - 125 - biegał jakiś CREW. Jeden z tych w czarnych koszulkach wspiał się nad scenę i gmera cos przy światłach. Oooo dość solidnie się wychylił. Publisia skanduje "Skacz, skacz"! Nie skoczył. A złapalibyśmy go i pszedłvy na lasie rąk. Jak ta kobitka. Las rąk ją dotransportował do sektora zajmowanego pewnie przez MSzŚ. Kolejny Las Rak odebrał ja z rozpiętym biustonoszem. Ale nie o tym. Zapadł zmrok. Tłum zgęstniał.Odpalili oświetlenie. Tylko te dwa słupy za sceną. Panie Dyrektorze Stadionu Śląskiego! Jak będą Panu wmawiać, ze oświetlenie ma za mało luksów na Euro - niech im Pan nie wierzy. Mają za dużo. Blindują niesamowicie po gałach. Co tam z tyłu w takim razie? Ups nie potrafię się odwrócić. Paraliż? Nie. Przyszło naprawdę dużo ludzi. O udało się odwrócić. Łaaaa. Na trybunach fala i jeszcze. I jeszcze. I tak sobie szły aż do rozpoczęcia koncertu. O z głośników sączy się paradoks. Paradoks nosi tytuł "Symphony of destruction", a cedzi go przez zęby Ruda Zuza. Publika coraz częściej skanduje: "Metallica, Metallica". Nagle... Co się dzieje? Gasną światła. Jakiś grzmot? Nie - to pierwsze dźwięki "Creeping death". Ktoś mówił, że za cicho? Dajcie spokój. Jakby było więcej decybeli - wyplułbym płuca. Ludzkość zgromadzona na płycie natychmiast wybudziła się ze stanu odrętwienia. Robi się młyn. Ludziska skanduję "die, die, die". O i jeszcze jeden młynek. Tez jestem w młynie, choć wcale się tam nie pchałem. Jest bosko. Rozlegają się dźwięki "Komu bije dzwon" Piękne. i energetyczne. Larsu już się zaczął pocić. trochę mniej niż ja. James pyta, czy cztery lata, to za długo. No kurważ! Pewnie ze za długo. Przyznał mi rację - za długo. No to teraz w nagrodę zabrali nas na przejażdżkę błyskawicą. Błysk wypala mi mózg. O właśnie tak. Czy uszy mogą doznać orgazmu? Moje za chwilę dostaną. Żniwiarz nieszczęść nie pozwala wytchnąć. Pierwsze spostrzeżenie: Nikt nie przyszedł dla picu. Wszyscy zdzierają gardła wykrzykując tekst. Drugi spostrzeżenie: Są jeszcze na świecie długowłose kobiety w sporych ilościach. O dzięki Ci metalowa muzo! O znów jest ciemno. Zmęczyli się? Ależ skąd. The Unforgiven na gitarze klasycznej. Trochę chyba nie stroi - ale jest miodzio. Odpoczynek bardziej chyba był potrzebny fanom, niż Bogom Łoskotu. Teraz idzie na rozkład "And justice for all" Mój Boże, cóż wyprawia Trujillo? Jak można tak się skradać? Równowagę utrzymuje chyba tylko dzięki wiośle. James pyta kto był przed czterema laty? Las rąk. Twierdzi, ze ludzie robią sobie jaja. Pyta więc inaczej. Kto pierwszy raz? Ze wstydem podnoszę rękę. James pięknie mnie wita. Kolejne spostrzeżenie: Kirk znów ma długie włosy. Lars ma wyraźna łysinkę na czubku głowy, więc już długich mieć nie będzie. Teraz grają "Devils dance" potem "Disposable heroes". I kawałek przy którym przeszywają mnie dreszcze "Welcome home (Sanitarium)" Oj trzeba było słyszeć to "tóróróóóóóó" nucone w takt Kirkowego wiosła. Kolejne spostrzeżenie - kamerzysta realizujący transmisję na telebimie powinien chyba zmienić zawód. Kiepskie ujęcia, które nie oddają tego, co dzieje się na scenie wręcz nie przystają do tego, co dzieje się na scenie. A jest bosko! Skąd oni biorą tyle energii? Panowie z Metallicy sprytnie pociągają za sznurki (gitar)i mamy "Master of puppets". Moje uszęta właśnie dostają orgazmu wielokrotnego. Miłe uczucie. O Jezu - oni nie daja wytchnienia. "Whiplash". Jest wytchnienie. "Nothing else matters". Nie lubię tego nagrania. Ale to wykonanie jest piękne. Pe i ę ka en e. Piękne. James bardzo długo wspomaga się tylko swoją gitarą. Nad głowami ludzi pojawiają się zapalniczki. Ktoś mnie obejmuje. Ja tego kogoś też. I jeszcze kogoś, Gibamy się w takt muzyki. To chyba orgazm zbiorowy (pisze to po 22, więc mogę sobie pozwolić, a co). A więc biora teraz na rozkład Czarny album: "Sad, but true" Wyśmienicie. O! co jest. Panowie nie schodźcie ze sceny. Przecież to jeszcze nie koniec! No wracajcież, do kruwy nędzy! Zaraz, zaraz - skąd tu śmigłowiec? Ja pierdziele, ktoś sadzi z artylerii na scenę. Cała seria wybuchów. odzywa sie karabin maszynowy. "One". Najlepiej - moim zdaniem zgrany z efektami specjalnymi. Te wszystkie fajerwerki jeszcze podkreśliły przejmujące piękno tej pieśni (choć wydawałoby się to niemożliwe). Enter Sandman tez z fajerwerkami, ale mnie w uszach świdruje ciągle "landmine has taken my sight taken my speech taken my hearing taken my arms taken my legs taken my soul left me with life in hell" Kolejne spostrzeżenie: Ten koncert pachnie. Nie potrafię opisać tego upajajacego zapachu, ale wiem na pewno - on pachnie. I nie nazywam się Jean Baptiste Granouille. To tez wiem. Oj. chlopcy schodza ze sceny. Niedobrze. "Metallica, Metallica"!!!. Wracają. Dobrze. Jest bis. Heh, pierwsza "Garażówka" Last Caress. O ja Cia! Niesamowicie koncertowy kawałek. Choć - miedzy Bogiem a prawdą - który nie jest? No, ok - wiem, ze popełnili "Load" i "Reload" - ale nie nadużyli cierpliwości. Kolejny bis. "So what". Teraz -jak się okazało później - ostatni bis: "Seek and destroy" Cały stadion się drze "sikeeeeeeeend, sikend distroy". No i znów piękne. Juz wcześniej literowałem. Piękne i zarazem demolujące. Tak, chłopcy definitywnie się żegnają, to był niestety ostatni kawałek tego wieczoru. Lars obiecuje, że wróca tu za rok - po nagraniu nowego albumu. No właśnie - to jest mały niedosyt, Miałem nadzieję na małą próbkę, bo wiem, ze materiał już jest gotowy. Choć z drugiej strony wszyscy wiedzą o piractwie w RP, więc nie ma się co dziwić. Mam głupawy usmiech na twarzy. Spełniło się moje marzenie - w końcu byłem na koncercie moich idoli. Rano okazało się, ze mam prześcieradło do wymiany. Zaraz, zaraz - o czym Wy myślicie. Wróciłem z ciarkami na plecach - i to one podarły prześcieradło na strzępy. Podsumowanie: Metallica w świetnej formie, kto nie był - niech żałuje, miejmy nadzieję, że za rok znów będzie okazja do podzielenia się wrażeniami z koncertu. 18. Seek And Destroy Odpowiedz Link
funny_game Re: Koncert Metallicy 30.05.08, 00:03 Łoszkurwa, na raty to czytałam, ale warto było DD Poczułam! Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 30.05.08, 00:05 funny_game napisała: > Łoszkurwa, na raty to czytałam, ale warto było DD > Poczułam! > jo łelkom Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: Koncert Metallicy 29.05.08, 23:56 No i tylko tyle,eeeee....tam Żadnych pikantnych momentów nie było oprócz tego biustonosza,hm... Opowiedz co po koncercie i wogóle czy po nim coś było też fajnego Odpowiedz Link
lupus76 Re: Koncert Metallicy 30.05.08, 00:07 morfeusz_1 napisał: > > No i tylko tyle,eeeee....tam > Żadnych pikantnych momentów nie było oprócz tego biustonosza,hm... > Opowiedz co po koncercie i wogóle czy po nim coś było też fajnego Ja się skierowałem na dom, bo na ósmą trza było do roboty. Ale w paru knajpkach było afterparty. A mojej siostrze koleżeństwo się zwaliło na chatę. Słuchali koncertu... pod bramą. Ech, tak jak ja w 1991 bylem wtedy nieco młodszy, niż oni teraz Odpowiedz Link