marta.uparta Re: no elo :) 15.11.08, 15:49 ciasta nie piekłam, ale zrobiłam czekoladę, taką gorącą. tabliczka gorzkiej czekolady pół tabliczki mlecznej czekolady pół puszki mleka kondensowanego (nie słodkiego) śmietanka kremówka - jakieś 250ml kardamon rozłuczony szczypta chili mleko ze śmietanką podgrzewamy, do podgrzanego wrzucamy czekoladę połamaną na mniejsze kawałki, podgrzewamy mieszając aż czekolada się rozpuści, dodajemy kardamon (tak ze dwa ziarenka), a następnie pozwalamy się temu lekko zagotować, ale bardzo lekko, czekamy uważnie aż czekolada podejdzie w garnku do góry i od razu zestawiamy z ognia. Wsypujemy szczyptę chili, mieszamy, rozlewamy do filizanek, można wrzucić wisienkę z konfitury. Ma pewnie bazylion kalorii, ale za to jak poprawia nastrój Odpowiedz Link
veeto1 Re: no elo :) 16.11.08, 18:33 Ojeżu! Lepiej nie wiedzieć ile toto ma kalorii, ale musi być rewelacyjne. Czy ten przepis "okopirajtowałaś", czy mogę go w domu dowolnie powielać i patrzeć jak mi dupa rośnie? )) Odpowiedz Link
marta.uparta Re: no elo :) 17.11.08, 11:07 już trzecią zimę się pasiemy tym cudem, bo czekolada najlepiej zimą smakuje. Wyjdzie Ci porcja na 4 osoby (cztery filiżanki), albo na 3 z małą dolewką Odpowiedz Link