Tele... długaśny :-)

15.12.08, 09:27
Firma Handlowo Produkcyjno Usługowa
ZDZISIEX sp. Z bardzo o.o.
Regon, Nip i tam różne inne takie



Jego Dostojność Marszałek Sejmu

Rzeczypospolitej Polskiej




Drogi Bronisław!

Z przykrością zmuszeni jesteśmy zawiadomić, iż odstępujemy od
zawartej z Tobą umowy nr
7645/23/08/D ponieważ organizacja koncertu kolęd z udziałem posłów
okazała się zadaniem niewykonalnym z przyczyn obiektywnych.

Zaczęło się od tego, że wicemarszałek Niesiołowski zakwestionował
samą ideę imprezy twierdząc, że sejm to nie jest szopka.
Nie podał przy tym ani źródła takich zaskakujących informacji ani
tym bardziej żadnych na to dowodów.
Również Kancelaria Prezydenta wyraziła swój brak zainteresowania nie
chcąc śpiewać kolędy „Oj, maluśki, maluśki” mimo, że jak
argumentowaliśmy, była to ulubiona kolęda JPII.
Propozycję zmiany kolędy na „Ach, ubogi żłobie” odebrano jako
kolejną prowokację posła Palikota i zerwano z nami kontakty.
Poszczególne kluby poselskie nie szczędziły krytyki pomysłowi,
krytykując szczególnie dobór repertuaru, jakby przecież nie patrzeć –
tradycyjnego.
I tak klub PO oświadczył, że nie interesuje go wykonanie
kolędy „Zagrzmiała, runęła w Betlejem ziemia” ponieważ za ich rządów
jeśli coś runęło to jedynie IVRP a ta z Betlejem wiele wspólnego nie
miała pomijając drugorzędny fakt występowania tu i tam znacznej
ilości nierogacizny tak w tle jak i w rolach pierwszoplanowych.
Klub SLD zaprotestowali przeciw przypisaniu im kolędy „Mizerna
cicha, stajenka licha” ponieważ uważali, że obecny przewodniczący
nie może brać odpowiedzialności za poczynania poprzednich i śpiewać
nie będą.
Na dodatek poseł Kalisz uparł się wykonać solo pastorałkę „A w
Betlejem noce krótkie ,zaś pasterze piją wódkę” , która nie
znajdowała się w oficjalnie zatwierdzonym spisie.
Nie zaakceptowaliśmy również wersji posłanki Jarugi, za
przeproszeniem, Nowackiej, która
usiłowała narzucić nam utwór „Trzy królowe monarchowe” uznając go za
skłaniający do dyskusji niekoniecznie bożonarodzeniowych.
Wicepremier Pawlak przybrawszy minę sugerującą myślenie oświadczył,
że nie pójdą na lep marnej prowokacji i nie wykonają z klubem PSL
kolędy „o szopy , hej pasterze, do szopy bo tam cud” ponieważ po
pierwsze PSL ma coraz więcej zwolenników w elektoracie
wielkomiejskim więc robienie z nich pastuchów to anachronizm a po
drugie, sugestia, że niby nabrali się na cud Tuska jest obrażaniem
ich inteligencji. Oni tam przyszli robić swoje a nie czekać na żadne
cuda.
Posłowie PiS początkowo zaakceptowali kolędę „Bracia, patrzcie jeno”
lecz już na etapie prób zaczęli się zastanawiać nad słowami „jak
niebo goreje”. Uważali, że czasownik „reje” jest mało czytelny a
wobec faktu, że nie wiadomo dokładnie co niebo go robi , śpiewanie
byłoby obarczone zbyt wielkim ryzykiem grzechu wobec nauki Kościoła.
Dodatkowo posłanka Szczypińska wykazała czujność rewolucyjną
kojarząc to ze słowem „geje”.
Proponowaliśmy pięknego poloneza ze słowami Karpińskiego „Bóg się
rodzi”, ale przy słowach „pan niebiosów obnażony” posłanka Sobecka
dostała spazmów i dalej śpiewać było nie sposób.
Propozycji „Dwaj królowie monarchowie” nie uznaliśmy za nadającą się
do skomentowania publicznie.

Mimo więc najszczerszych chęci nie jesteśmy w stanie wywiązać się z
przyjętych na siebie obowiązków.
Załączona faktura obejmuje więc jedynie koszty leczenia
psychiatrycznego naszych pracowników poszkodowanych przez kontakty z
posłami.


Z poważaniem

    • glonik Re: Tele... długaśny :-) 15.12.08, 10:59
      Piękny!
      Dodam swój, niekoniecznie świąteczny:


      Żołnierz wpada w biegu na zakonnicę, i ledwo łapiąc oddech pyta,

      "Czy mógłbym ukryć się pod pani habitem, proszę! Wyjaśnię za moment."

      Siostra się zgadza.Chwilę później dwóch wbiega policjantów
      wojskowych z pytaniem,

      "Siostro, czy widziała siostra żołnierza?"

      Zakonnica wskazując odpowiada, "Pobiegł tędy."

      Po tym jak policjanci pobiegli dalej żołnierz wyczołguje się z pod
      jej habitu i mówi, "Nie wiem, jak siostrze dziękować. Widzi siostra,
      ja nie chcę jechać do Iraku."

      Siostra odpowiada, "Całkowicie to rozumiem."

      Żołnierz dodaje, "Mam nadzieję, że to nie jest niegrzeczne, ale ma
      siostra wspaniałą parę nóg!"

      Siostra odpowiada, "Jeśli spojrzałeś nieco wyżej, to pewnie
      zauważyłeś, że mam też wspaniałą parę jaj .... Ja też nie chcę
      jechać do Iraku."
Pełna wersja