pszczolaasia 22.12.08, 14:45 jestem juz w pracy i musze powiedziec ze z jednej strony mi dobrzeeeee a z drugiej moj szanowny dzownil dzisiaj 586 razy spanikowany a jedno z moich dzieciat ryczalo w sluchawke i mam moralniaka... ech do diabla Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dr.verte Re: ech do diabla... 22.12.08, 15:11 pszczolaasia napisała: > moj szanowny dzownil dzisiaj 586 razy spanikowany głodny był czy co? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: ech do diabla... 22.12.08, 15:16 > głodny był czy co? tak. wrazen byl glodny to je dostal;-P Odpowiedz Link
six_a Re: ech do diabla... 22.12.08, 16:56 trzeba było przeprowadzić próbę generalną wcześniej, a dziś odebrać tylko pierwszy z 586 telefonów nieno, po czym moralniak, chyba dzieci nie zostały z gorszą czy nawet tragiczną połową? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: ech do diabla... 22.12.08, 18:45 zee czuje sie dobrze w pracy i ze dzieciowia rycza a polowa wcaleze nie gorsza...calkiem dobra Odpowiedz Link
six_a Re: ech do diabla... 22.12.08, 19:14 dobra, że dzieciaki ryczą to jeszcze rozumiem, ale że czujesz się dobrze w pracy, to przegięcie Odpowiedz Link
aguszak Re: ech do diabla... 22.12.08, 17:00 Taki morlaniak to się zawsze musi przeżyć, niezależnie od tego, czy się wraca do pracy po 5 m-cach, czy po 2 latach, więc trzym się w kupie, nie daj zwariować sobie samej i innym Ciebie (czy jakos tak) i z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Ja w każdym razie trzymam za Ciebie! Odpowiedz Link
bubasio Re: ech do diabla... 22.12.08, 19:35 kurde nie wiem co to znaczy rozstanie z dzieciem tzn wiem jak młody - tzn Kubas, poszedł pierwszy raz do przedszkola- on szczęśliwy pobiegł z dziećmi, nawet się nie obrócił, a mi łzy pociekły a chodził tylko na 4h dziennie Kaj może pójdzie od września, o ile przestanie sikać w pampki, no ale będę miała półroczniaka w domu, więc chyba nie odczuję tęsknoty przez te 4h Odpowiedz Link