Dodaj do ulubionych

Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege?

09.07.05, 00:36
hejka
Moze potraktujecie jako kolejny flame, ale pytam calkiem powaznie, w kontekscie tego forum:

Mam proste pytanie, jakie sa minusy diety wegetarianskiej?

Pytanie kieruje glownie do brumbak-a gdyz z jego postow wynika ze dieta ta jest cud, leczy nowotwory, usuwa wrzody, pomaga na astme i wogole. Ale chce zobaczyc choc jeden minus, w zamian napisze rzeczywiste minusy diety "miesnej"


Obserwuj wątek
    • llukiz ja pierwszy powiem 10.07.05, 19:31
      Pierwszy minus djety wege to że nie można jeść połowy (moim zdaniem więcej)
      smacznych rzeczy. To tak na początek bo minusów jest całe mnóstwo....
      • bem-ben Re: ja pierwszy powiem 11.07.05, 09:18
        > Pierwszy minus djety wege to że nie można jeść połowy (moim zdaniem więcej)
        > smacznych rzeczy.
        To samo powiem tobie przy diecie miesnej europejskiej i mexykanskiej, chyba ze zjesz zupe z larw, pieczonego psa a na deser lukrowane mrowki. To ze cos sie usuwa z diety to kwestia gustu/smaku/choroby/ideologi.

        Caly czas czekam na jakiekolwiek powaze minusy diedy wege (np. szkodliwe metabolity)
        • llukiz Re: ja pierwszy powiem 12.07.05, 00:10
          > To samo powiem tobie przy diecie miesnej europejskiej i mexykanskiej
          tak... tylko, że ja nie jestem na żadnej diecie miesnej europejskiej i
          mexykanskiej więc zupełnie nie wiem o co ci chodzi
      • sumire Re: ja pierwszy powiem 11.07.05, 16:16
        A, to zależy od upodobań. Mnie po prostu mięso nie smakuje i mogę się bez niego
        obejść, choć zdeklarowaną wegetarianką nie jestem. Nie lubię mięsa i już. Jadam
        w gościach, sama dla siebie nigdy nie kupuję. Dla mnie standardem obiadowym
        jest raczej spaghetti z pomidorami i bazylią, niźli schabowy. O gustach się
        jednak nie dyskutuje.
        Ale - na początku bardzo, przebardzo się dziwiłam mojemu chłopu, który jest
        weganinem. No jakże to tak, serka nie jeść? Albo jajecznicy na śniadanie?
        Tymczasem dzięki niemu odkryłam całą masę pyszności, fenomenalną kuchnię
        dalekowschodnią na przykład.
    • alienor Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 11.07.05, 11:50
      Wg naszych zachodnich specjalistow, przekonanych, ze czlowiek powinien odzywiac
      sie jak najbardziej roznorodnie i dostarczac organizmowi okreslona (w gramach)
      ilosc poszczegolnych wartosci odzywczych dziennie, do glownych minusow zalicza
      sie:
      (1) niedobor pewnych aminokwasow, ktore ponoc organizm moze czerpac wylacznie z
      miesa,
      (2) gwarantowana nadwaga: wegetarianie pozyskuja bialko glownie ze
      straczkowych, zeby zjesc w tej postaci tyle bialka, ile niby potrzebujemy,
      trzeba tego zjadac na kilogramy.
      • brumbak Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 11.07.05, 16:09
        alienor napisała:
        > Wg naszych zachodnich specjalistow, przekonanych, ze czlowiek powinien
        odzywiac sie jak najbardziej roznorodnie i dostarczac organizmowi okreslona (w
        gramach) ilosc poszczegolnych wartosci odzywczych dziennie, do glownych
        minusow zalicza
        > sie:
        > (1) niedobor pewnych aminokwasow, ktore ponoc organizm moze czerpac
        wylacznie z miesa,
        ....... temat aminokwasw był wałkowany na forum , znajdż sobie te posty
        amnokwasy to elementarz dietetyki- wiadomo ,że produkty roślinne zawiraja
        wszsytkie aminokwasy egzogenne a dieta wyłacznie roslinna , choc w miare
        urozmaicona dostarcza ich tyle ile potrzeba( dane źródłowe też podane na forum)
        > (2) gwarantowana nadwaga: wegetarianie pozyskuja bialko glownie ze
        > straczkowych, zeby zjesc w tej postaci tyle bialka, ile niby potrzebujemy,
        > trzeba tego zjadac na kilogramy.
        -
        • alienor Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 13.07.05, 12:06
          Przytoczylam to, co swego czasu pisalo Samo Zdrowie w porownaniu diety miesnej
          i wegetarianskiej. Artykul opieral sie

          na opiniach specjalistow-przedstawicieli oficjalnej opcji zywieniowej, ktora
          zaleca diete urozmaicona i zrownowazona,

          oparta na dostarczaniu skladnikow odzywczych ze wszystkich postaciach
          produktow, w tym w postaci miesa.
          Nie wiem, czy jest to bzdura. Ostatnio interesuje sie zywieniem i czytalam
          troche na temat diety oficjalnie zalecanej,

          o sposobach odzywiania opracowanych przez Michala Tombaka i dr Ewe Dabrowska
          (glodowki, prosty pokarm roslinny i

          unikanie miesa na co dzien) i o odzywianiu wg Pieciu Przemian (medycyna chinska
          zaleca mieso w niektorych przypadkach,

          a zupy i wywary miesne nawet na co dzien, ale nie dotyczy to tego "miesa",
          ktore kupujemy w naszych sklepach,

          hodowanego w warunkach daleko odbiegajacych od naturalnych). Kazdy ma inna
          teorie i az dziwne, ze nikt nie zrobi

          jakichs sensownych badan, zeby stwierdzic, czy np. mieso rzeczywiscie zalega i
          gnije w jelitach czy nie, albo czy z

          warzyw i owocow podduszonych organizam jest w stanie czerpac wiecej substancji
          odzywczych niz z surowych (tak twierdzi

          medycyna chinska, podczas gdy nasza zaleca surowe, bo obrobka termiczna, a
          nawet krojenie nozem ponoc pozbawaia

          jedzenie witamin). W kazdym razie w swietle tego co czytalam, stanowcze
          opowiadanie sie za lub przeciw wegetarianizmowi i podawanie "racjonalnych"
          argumenow wydaje mi sie nieuprawnione, skoro kazdy ma swoje dane, na ktorych
          sie opiera, a ktore wzajemnie sobie przecza. Faktem jest jednak, ze oprocz
          diety Kwasniewskiego, nikt nie zaleca jedzenia miesa na co dzien, a nasze
          zachodnie autorytety tez sie wycofuja z wczesniej gloszonych zalecen, by mieso
          jesc czesto i teraz zalecaja je raczej jako dodatek do diety (nowa piramida
          zywieniowa).
          Osobiscie postawilam na proste jedzenie i obserwacje, czego moj organizm chce i
          sie domaga. I co sie okazalo: mimo ze wychowalam sie na miesie i ziemniakach i
          cale dziecinstwo i mlodosc jadlam b. duzo miesa i bardzo malo warzyw i owocow,
          po przestawieniu sie na zdrowa diete bardzo szybko mieso przestalo mi smakowac.
          Obecnie b.rzadko jem mieso, tylko wtedy, gdy organizm o nie "zawola", co sie
          praktycznie nie zdarza, albo kiedy jestem w gosciach i podaja. Czyli jednak moj
          organizm miesa specjalnie nie potrzebuje (od razu zaznaczam ze robie regularne
          badania okresowe i wszystko jest w porzadku). Nie jem bo nie lubie, a nie z
          powodow ideolo. Ale nie wykluczam, ze mieso w malych ilosciach nie jest
          szkodliwe, a nawet moze byc lecznicze i potrzebne, w pewnych warunkach zycia
          albo w leczeniu niektorych chorob. Jednak nie sadze, zeby dotyczylo to miesa
          dostepnego w naszych sklepach. Pozdrawiam!
    • brumbak Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 11.07.05, 16:05
      Mam proste pytanie, jakie sa minusy diety wegetarianskiej?
      >
      > Pytanie kieruje glownie do brumbak-a gdyz z jego postow wynika ze dieta ta jes
      > t cud,
      ... nic takiego nie napisałem...
      leczy nowotwory,
      .. nic takiego nie napisałem...
      usuwa wrzody, pomaga na astme i wogole.
      .... zalety prozdrowotne diety vege sa udokumentowane - gdy pisze na ten temat
      na forum zawsze podaje dane źródłowe : fachowe opinie dietetyków
      .....
      • llukiz Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 00:28
        > na forum zawsze podaje dane źródłowe : fachowe opinie dietetyków

        każda teoria żywieniowa ma swoje badania i swoich dietetyków i nigdy nie wiadomo
        czy wegetarianin mniej choruje bo nie je mięsa czy dla tego że bycie wege wiąże
        się z większym dbaniem o swoje zdrowie
    • balbinia Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 11.07.05, 19:52
      Dla mnie najwiekszym minusem jest to, ze zyje w niewegetarianskim
      spoleczenstwie i nie mam mocy aby zmniejszyc okrucienstwo wobec zwierzat.
      • llukiz Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 00:16
        > Dla mnie najwiekszym minusem jest to, ze zyje w niewegetarianskim
        > spoleczenstwie i nie mam mocy aby zmniejszyc okrucienstwo wobec zwierzat.

        jak ktoś uważa że to jest istotny problem to bardzo mi przykro...
        A przecież: Wojny, głód, tortury, zamachy, rozboje i inne nieszczęścia... A tu
        się znalazł ktoś komu przeszkadza że się świnie hoduje. Czemu ci nie przeszkadza
        że ptaki zjadają biedne owady?
    • misseriss Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 01:55
      jestem za tym zeby wyprosic wszystkich ktorzy wchodza na forum po to zeby
      negowac diete wegetarianska. Co to kogo obchodzi co mam na talerzu?!?!
      Nie zagladam innym - chca jesc mieso ich sprawa! nie jem bo mi nie smakuje.
      kropka. Smazone mieso mielone dla mnie poprostu smierdzi - a jak smierdzi- nie
      nadaje sie do jedzenia, ale dla innych to boski zapach i zycze smacznego.

      minusy diety vege moga wynikac chyba tylko z bledu osoby stosujacej te diete a
      nie dbajacej o podstawowa zasade - roznorodnosc.

      Ludzie ktorzy jedza mieso -> wcale nie sa super zdrowi i nie znaczy ze organizm
      zaspokajany jest we wszystkie niezbedne skladniki odzywcze, przeciwnie -> za
      duzo tluszczow zwierzecych, za malo witamin.

      aa co do takiego cytatu <przeprzaszam ze znieksztalce>: "dieta eurpejska?
      niestosuje zadnej diety!" Dieta - to sposob zywienia, jaki kolwiek, nawet
      ten "brak diety" to tez dieta. ;) Wszyscy sa na diecie - jakiej kolwiek ;)
      ale to na marginesie, czepiam sie poprostu.

      Mialam nadzieje ze na forum znajde jakies przepisy, pogadanki o dobrym
      jedzeniu, a zastalam odbijanie pileczki miedzy jedzacymi mieso, a miesa
      niejedzacymi. Wydaje mi sie ze 'jedzacy-mieso' szukaja tu tylko zwady i to
      bezsensownej ... zalozcie sobie forum 'anty-wegetarianizm" i tam pisze o tym
      jak kochanie schabowego. <przy okazji schabowego ->pozdrawiam >

      e.

      • misiu-1 Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 07:37
        misseriss napisała:

        > jestem za tym zeby wyprosic wszystkich ktorzy wchodza na forum po to zeby
        > negowac diete wegetarianska.

        A ja jestem za tym, żeby przed zarejestrowaniem się na forum, koniecznym do
        brania udziału w dyskusjach, przeprowadzać egzamin ze znajomości pojęcia
        PUBLICZNEGO FORUM dyskusyjnego. Może nie pojawiałyby się tu w takiej ilości
        osoby niekumate na czym to polega.

        > Co to kogo obchodzi co mam na talerzu?!?! Nie zagladam innym - chca jesc
        > mieso ich sprawa! nie jem bo mi nie smakuje.

        Większość dyskusji rozpoczynają wegusie, którzy właśnie zagladają innym do
        talerza.

        > minusy diety vege moga wynikac chyba tylko z bledu osoby stosujacej te diete
        > a nie dbajacej o podstawowa zasade - roznorodnosc.

        Odrzucenie mięsa to przecież czyn przeciwko różnorodności.

        > Ludzie ktorzy jedza mieso -> wcale nie sa super zdrowi i nie znaczy ze orga
        > nizm zaspokajany jest we wszystkie niezbedne skladniki odzywcze, przeciwnie -
        > za duzo tluszczow zwierzecych, za malo witamin.

        Naczytałaś się jakichś głupich stereotypów. Mięso zawiera niemal wszystkie
        potrzebne człowiekowi witaminy. Właściwie tylko witaminy C nie ma w
        wystarczającej ilości. Przy tym wcale nie zawiera dużo tłuszczów.

        > Mialam nadzieje ze na forum znajde jakies przepisy, pogadanki o dobrym
        > jedzeniu, a zastalam odbijanie pileczki miedzy jedzacymi mieso, a miesa
        > niejedzacymi. Wydaje mi sie ze 'jedzacy-mieso' szukaja tu tylko zwady i to
        > bezsensownej ... zalozcie sobie forum 'anty-wegetarianizm" i tam pisze o tym
        > jak kochanie schabowego. <przy okazji schabowego ->pozdrawiam >

        Myślałaś, że na forum znajdziesz jakieś przepisy, a tu wegusie wolą szukać
        zwady, wszczynając kłótnie o wyższość wegetarianizmu nad innymi,
        powszechniejszymi sposobami zaspokajania głodu. I co na to poradzisz?
      • m.rycho Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 08:38
        misseriss napisała:
        >jestem za tym zeby wyprosic wszystkich ktorzy wchodza na forum po to zeby
        negowac diete wegetarianska.<
        A jestem za tym by wyprosić wszyskich co nie odróżniają forum dyskusyjnego od
        kółka różańcowego.
        A dlaczego nie można negować diety wegetariańskiej?
        Czy niewegetarianie nie mogą dyskutować o wegetarianiźmie?
        >Co to kogo obchodzi co mam na talerzu?!?! <
        Mnie nie obchodzi.
        >Smazone mieso mielone dla mnie poprostu smierdzi <
        To też mnie nie obchodzi ,po co to piszesz?
        >Ludzie ktorzy jedza mieso -> wcale nie sa super zdrowi i nie znaczy ze orga
        > nizm
        > zaspokajany jest we wszystkie niezbedne skladniki odzywcze, przeciwnie -> z
        > a
        > duzo tluszczow zwierzecych, za malo witamin.<
        Jest oczywiste,że niejedząc mięsa tych składników otrzymuje się mniej.
        Jedzenie mięsa nie stoi w sprzeczności z dobrym komponowaniem
        diety,przeciwnie ,tą dietę dużo łatwiej skomponować bo ma się więcej składników
        niż wege.
        Ja mam do dyspozycji wszystko to co Ty,Ty nie masz tego co mam ja.
        I na koniec,dla większości ludzi mięso jest składnikiem posiłków a nie
        wyłącznym pokarmem o czym nagminnie zdają się wegusie zapominać.
      • krystynaopty1 Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 13:50
        misseriss napisała:
        > jestem za tym zeby wyprosic wszystkich ktorzy wchodza na forum po to zeby
        > negowac diete wegetarianska.

        Jesteś arogancka i niedoinformowana. Wyprosić to możesz ze swojego domu, to
        jest miejsce DLA WSZYSTKICH zainteresowanych tematyką wegetarianizmu.

        > Co to kogo obchodzi co mam na talerzu?!?!

        No właśnie! Dlaczego wegetarian tak obchodzi co mięsojady mają na talerzu?!!!
        Dlaczego tak aktywnie zwalczają istnienie naszego jedzenia, czyli istnienie
        zwierząt hodowlanych? Wege aktywiści działają na zasadzie: sam nie jem i
        drugiemu nie pozwolę. I DLATEGO!!! mięsojady są zmuszone bronić swojego
        jedzenia. Oczywiście Ty tego nie widzisz... :[

        > Smazone mieso mielone dla mnie poprostu smierdzi - a jak smierdzi- nie
        > nadaje sie do jedzenia, ale dla innych to boski zapach i zycze smacznego.

        Masz już wypaczony zmysł smaku. Dla mnie to WASZE nijakie jedzenie jest bez
        smaku i dlatego musicie je mocno przyprawiać np. indyjskimi przyprawami, żeby
        w oigóle jakoś smakowało.
        Możesz sobie darować życzenia smacznego, i bez tego mięsko mi smakuje wybornie.

        > minusy diety vege moga wynikac chyba tylko z bledu osoby stosujacej te diete
        a nie dbajacej o podstawowa zasade - roznorodnosc.

        Kiedy to właśnie wegetarianizm jest dietą bardzo wybiórczą, zwłaszcza weganizm.
        My jemy wszystko, co chcemy, czyli właśnie dbamy o różnorodność.
        Ale oczywiście Ty już tego nie widzisz. Rzekłabym - dopadła Cię wegetariańska
        ślepota. Twoja różnorodność polega na różnorodności formy, ale nie treści
        pokarmu, czyli zwykły przerost formy nad treścią. Na Twoim talerzu są to tylko
        produkty roślinne, choćby nie wiem jak różnie wyglądały.

        > Ludzie ktorzy jedza mieso -> wcale nie sa super zdrowi i nie znaczy ze orga
        > nizm zaspokajany jest we wszystkie niezbedne skladniki odzywcze, przeciwnie -
        > za duzo tluszczow zwierzecych, za malo witamin.

        Uległaś typowej wege propagandzie. Większość chorujących ludzi jedzących
        mięso nie jest super zdrowa, bo ze swego brzucha zrobili śmietnik, a to błąd!
        Trzeba UMIEĆ jeść, ale żeby umieć, to trzeba się wielu rzeczy dowiedzieć. Kto
        tych rzeczy nie wie (nie rozumie), to małpuje bezmyślnie z fałszywych znawców
        gotowe wskazówki.
        Dla przykładu: pani Basia z programu "Kwadransowych grubasów" od wielu lat ma
        zielone światło na dietę niskotłuszczową (bo tylko takie diety mają zielone
        światło w mediach) i nawołuje do diety 1000 kcal, a sama tyje coraz bardziej,
        mimo że wystrzega się tłustego mięsa słuchając niemniej tłustych
        ekspertów!... ;P
        Jest klasycznym, bezmyślnym powielaczem błędnych teorii wybitnie
        niesprawdzających się w praktyce i obrzydliwie widocznych gołym okiem (!),
        ale i tak dalej głośno nawołuje do niskotłuszczowego jedzenia roślinnego, bo
        dla niej ważne że ma swój program, a z niego kasę... ;[
        Krzykliwą reklamą chce zagłuszyć prawdę...
        I czy ktoś widzi te nonsensy? Nie! Każdy ma zakodowane w zamulonej przez
        "ekspertów" głowie, że "od tłustego jedzenia się tyje, a od chudego się
        chudnie". Klasyczny medialny ciemnogród... I nawet nikt nie pojmuje własnym
        rozumem korelacji między roślinną, beztłuszczową zawartością koryta tłustych
        świń... To już za trudne w rozkrzyczanych niskotłuszczowych mediach.
        Eksperci od żywienia postarali się wmanewrować społeczeństwo w analfabetyzm
        żywieniowy, czego efektem jest masowa histeria i powstawanie tysięcy coraz to
        głupszych diet.

        Moje mięso zawiera (bo MUSI zawierać już z samego założenia!) wszystkie
        wartościowe składniki i wszystkie witaminy (oprócz C) rozpuszczalne w wodzie
        wit. z grupy B i rozpuszczalne w tłuszczach A, D, E, K. Tak stworzyła natura
        i żadna propaganda antymięsna tego nie zmieni :)

        > Mialam nadzieje ze na forum znajde jakies przepisy, pogadanki o dobrym
        > jedzeniu, a zastalam odbijanie pileczki miedzy jedzacymi mieso, a miesa
        > niejedzacymi. Wydaje mi sie ze 'jedzacy-mieso' szukaja tu tylko zwady

        Właśnie! Wydaje Ci się. Bezwględnym i ustawicznym PROWOKATOREM tych utarczek
        jest sławetny nawiedzony maniak wegetarianin brumbak. I ile razy on sprowokuje
        atakiem mięsożerców, tyle razy będzie odpowiedź. Dziwne, że nie widzisz jego
        chamskich postów... i sprawdź może najpierw zanim ocenisz KTO zakłada
        prowokacyjne chamskie wątki z oszczerstwami na temat mięsojadów(???)
        Niestety, ideologiczny wegetarianizm karmi się aktywnie oszczerczą propagandą
        antymięsną, najwyraźniej bez plucia jadem na mięsojadów straciłby sens własnego
        istnienia. Tu przypomina mi się psychologiczna autotresura z filmu "Sami swoi":
        gdy Jędruś się tłumaczył ojcu z obsesji wpatrywania się w Jadźkę:
        - Oj tatko, bo jak się napatrzę na Jadźkę, to ją wtedy TAK NIENAWIDZĘ!, że
        strach... ;)

        i to
        > bezsensownej ... zalozcie sobie forum 'anty-wegetarianizm" i tam pisze o tym
        > jak kochanie schabowego.

        Ty nie rozumiesz istoty. My nie czujemy potrzeby nawoływania do jedzenia
        schabowego. Schabowy jest tak dobry, że sam się reklamuje... ;P
        Ale my czujemy potrzebę prostowania głupot i oszczerstw o mięsie, jakie
        wypisuje taki nawiedzony typ jak przykładowy brumbak. Kłamstwa i oszczerstwa
        nie sposób przemilczać, zwłaszcza jeśli one dotyczą NAS, MIĘSOJADÓW.
        Zresztą innych kłamstw też nie należy przemilczać, bo plenią się wtedy jak
        chwasty.

        Krystyna

        Zwierzęta się wypasają; człowiek je; ale umie jeść tylko człowiek mądry.
        A.Brillat- Savarin
        • misseriss Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 15:26
          > Moje mięso zawiera (bo MUSI zawierać już z samego założenia!) wszystkie
          > wartościowe składniki i wszystkie witaminy (oprócz C) rozpuszczalne w wodzie
          > wit. z grupy B i rozpuszczalne w tłuszczach A, D, E, K. Tak stworzyła natura
          > i żadna propaganda antymięsna tego nie zmieni :)

          Wszystkie wyzej wymienione wit. trafily do tego miesa, bo zwierzaki jadly
          warzywa ;P

          Wit A - zrodlo -> warzywa - marchewka -> z 1 czast. B-karotenu powstaja 2 cz.
          wit A, takich warzyw jest wiecej,
          zawieracjacych b-karoten

          wit. D - syntetyzowane w skorze, ale w tak malych ilosciach, ze nie warte
          uwagi, dobrym zródłem jest nabiał <ktorego sie wegeterianie nie
          wyparli>

          wit. E - tez z roslin, zwierzeta nie syntetyzuja jej, najlepsze zrodlo wit. E
          sa oleje roslinne : z oliwek, sojowy, z pestek winogron itp.

          wit. K - w watrobce najwiecej jesli chodzi o pokarm pochodzenia zwierzecego
          bardzo duzo w roslinach zielonych, niektorych owocach troszke
          <truskawki> ale glowne zrodlo to bakterie jeslitowe, ktore ja
          syntetyzuja w organizmie ludzkim.

          Jakos nie przekonuje mnie Twoja argumentacja z witaminami ... jednyny niedobor
          jaki moga miec wegetarianie to jedne wit. z grupy B <B6>, ale mozna to zastapic
          roslinkami.

          > Dla przykładu: pani Basia z programu "Kwadransowych grubasów" od wielu lat ma
          > zielone światło na dietę niskotłuszczową (bo tylko takie diety mają zielone
          > światło w mediach) i nawołuje do diety 1000 kcal, a sama tyje coraz bardziej,
          > mimo że wystrzega się tłustego mięsa słuchając niemniej tłustych
          > ekspertów!...

          Problem pani Basi polega na tym ze rabie za duzo weglowodanow -> ktore
          organizm rozklada do cukrow prostych, pozniej magazynuje w lipocytach w postaci
          tluszczu. Tluszcze zwierzece poprostu nic nie wnosza do organizmu
          ludzkiego "pozytecznego". A tluszcze z nasyconymi lancuchami weglowodorowymi sa
          bardziej podatne na dzialanie wolnych rodnikow -> prosta droga do miazdzycy.
          Dlatego wszyscy pieja o tym zeby unikac tluszczow zwierzecych bo w Polsce nadal
          mnostwo ludzi umiera na zawaly serca i to w coraz mlodszym wieku.

          "Schabowy jest tak dobry, że sam się reklamuje... ;P"

          -> w postaci statystyk zachrowan na miazdzyce, zabiegow przeprowadzania
          wszczepiania by-passow itp. Dobra reklama.

          Jesteś arogancka i niedoinformowana -> arogancka moze, niedoinformowana?
          zywienie jest czascia mojego wyksztalcenia. Pytalam wykladowcy o diete vege,
          analizowalam to co jem i to czy sie mieso je czy nie duzej rooznicy nie robi.
          Bo mozna nie jesc miesa i nie oznacza do ze sie jest niedozywionym <w sensie
          zapotrzebowania na bialka, tluszcze, wegowodany, witaminy i mikroelementy>

          "od tłustego jedzenia się tyje, a od chudego się
          > chudnie". Klasyczny medialny ciemnogród... "

          -> jestes jedyna ktora to napisala. od tlustego umiera sie na skutki miazdzycy,
          od chudego <co kolwiek to znaczy? ze bez tluszczowego? - to ma sie niedobory
          wit. rozp w tluszczach i ros. i zwierz. a w efekcie kurza slepota itp.

          a mieso mielone smierdzialo mi kiedy jeszcze mieso jadlam. Pieknie to ono
          niepachnie ... < nawet mooj miesozerny chlopak przyznaje ze zapach nie jest
          przyjemny> ALe akurat kwestia zapachow jest bardzo subiektywna wiec nie
          rozpisujmy sie juz na temat tego co pachnie a smierdzi.

          "No właśnie! Dlaczego wegetarian tak obchodzi co mięsojady mają na talerzu?!!!"

          - A ktos sie spytal Ciebie na tym forum co masz dzis na obiad? Nikogo to nie
          interesuje, jedz mieso jesli je lubisz. Nie mowie ze masz przestac je jesc.

          Totalnie nie ma sensu sie klocic...

          Okej - poczytam posty brumbaka ..

          czy ja klamie?
          • misiu-1 Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 18:07
            misseriss napisała:

            > Wszystkie wyzej wymienione wit. trafily do tego miesa, bo zwierzaki jadly
            > warzywa ;P

            Nieprawda. Część witamin jest produkowana w organizmach zwierzęcych. Na
            przykład witaminy: A, B12, D3. Żadnej z nich nie ma w roślinach.

            > Wit A - zrodlo -> warzywa - marchewka -> z 1 czast. B-karotenu powstaja
            > 2 cz. wit A

            Otóż to. Rośliny zawierają tylko prekursory witaminy A, nie zaś samą witaminę.
            Dlatego 80% potrzebnego organizmowi retinolu pochodzi ze źródeł zwierzecych, a
            tylko 20% z metabolizmu karotenoidów, choć proporcja produktów zwierzęcych i
            roślinnych w przeciętnej polskiej diecie jest akurat odwrotna

            > wit. E - tez z roslin, zwierzeta nie syntetyzuja jej, najlepsze zrodlo wit. E
            > sa oleje roslinne : z oliwek, sojowy, z pestek winogron itp.

            ...których mięsożercy się przecież wcale nie wyparli. :P

            > Jakos nie przekonuje mnie Twoja argumentacja z witaminami ... jednyny
            > niedobor jaki moga miec wegetarianie to jedne wit. z grupy B <B6>, ale mozna
            > to zastapic roslinkami.

            Przypominam, że to Ty stwierdziłaś, wbrew faktom, że w mięsie jest mało
            witamin. Teraz zaś próbujesz odwracać kota ogonem. Nie przekonuje mnie twoja
            argumentacja. Jedyny niedobór, jaki teoretycznie może mieć ktoś, kto je TYLKO I
            WYŁĄCZNIE mięso, to witamina C. Chociaż niekoniecznie, bo niektóre rodzaje
            mięsa zawierają także ją.

            > Problem pani Basi polega na tym ze rabie za duzo weglowodanow -> ktore
            > organizm rozklada do cukrow prostych, pozniej magazynuje w lipocytach w
            > postaci tluszczu. Tluszcze zwierzece poprostu nic nie wnosza do organizmu
            > ludzkiego "pozytecznego". A tluszcze z nasyconymi lancuchami weglowodorowymi
            > sa bardziej podatne na dzialanie wolnych rodnikow -> prosta droga do
            > miazdzycy.

            Nieprawda. Nasycone kwasy tłuszczowe są znacznie bardziej stabilne od
            nienasyconych. Nieprawdą jest też, ze nic pożytecznego nie wnoszą. Są
            najzwyklejszym na świecie nośnikiem energii, potrzebnej ludzkiemu organizmowi.
            Najbardziej niekorzystne dla organizmu są za to kwasy omega-6, których cała
            masa znajduje się w części olejów roślinnych (np. sojowym). To one przede
            wszystkim reagują z wolnymi rodnikami, tworząc szkodliwe produkty rozpadu.

            > Dlatego wszyscy pieja o tym zeby unikac tluszczow zwierzecych bo w Polsce
            > nadal mnostwo ludzi umiera na zawaly serca i to w coraz mlodszym wieku.

            Wielu pieje, ale całkiem bezmyślnie, bo antytłuszczowa histeria nie ma podstaw.

            > > "Schabowy jest tak dobry, że sam się reklamuje...
            >
            > -> w postaci statystyk zachrowan na miazdzyce, zabiegow przeprowadzania
            > wszczepiania by-passow itp. Dobra reklama.

            Nieprawda. Nie ma żadnych naukowych dowodów na wywoływanie miażdżycy przez
            spożycie mięsa. Są za to dowody na to, że spożywany cholesterol nie ma związku
            z miażdżycą. Powoduje ją natomiast cholesterol produkowany w organizmie.
            Wyszukiwane przez "naukowców" koincydencje statystyczne zachorowalności na
            miażdżycę ze spożyciem mięsa nie mają znaczenia dowodowego. Nie wykazują bowiem
            prawdziwych przyczyn, a jedynie domniemania. Istnieją ponadto równoważne
            badania, dające zupełnie odmienne konkluzje. Dużo do myślenia może dać choćby
            porównanie diet statystycznego Francuza i Amerykanina. Francuzi spożywają
            znacznie więcej tłuszczów zwierzęcych niż Amerykanie, a mają znacznie niższy
            wskaźnik zachorowalności na chorobę wieńcową serca i nie mają problemów z
            otyłością.

            > zywienie jest czascia mojego wyksztalcenia. Pytalam wykladowcy o diete vege,
            > analizowalam to co jem i to czy sie mieso je czy nie duzej rooznicy nie robi.
            > Bo mozna nie jesc miesa i nie oznacza do ze sie jest niedozywionym w sensie
            > zapotrzebowania na bialka, tluszcze, wegowodany, witaminy i mikroelementy

            Skoro jesteś taka "dobrze poinformowana", to dlaczego piszesz nieprawdę?

            > od tlustego umiera sie na skutki miazdzycy,

            Nieprawda. Hindusi należą do narodów jadających bardzo niewiele tłuszczów, a
            jednocześnie znajdują się w światowej czołówce umieralności na chorobę wieńcową
            serca. Co roku umiera na nią w Indiach ponad 1,5 miliona ludzi. Najwięcej na
            świecie.

            > - A ktos sie spytal Ciebie na tym forum co masz dzis na obiad? Nikogo to nie
            > interesuje, jedz mieso jesli je lubisz. Nie mowie ze masz przestac je jesc.

            A Ciebie ktoś pytał?

            > czy ja klamie?

            Piszesz nieprawdy, być może nieświadomie. Jeżeli nieświadomie - trudno mówić o
            kłamstwie.
            • misseriss Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 18:51

              LOL

              juz mi sie nie chce ...

              aa i dzieki za cynk w kwestii :

              "cholesterol produkowany w organizmie",
              czlowiek sie uczy cale zycie... nie mialam pojecia ze organizm ludzki produkuje
              cholesterol. Sie doinformowalam chociaz...

              ah.. i moowie to co wiem, jesli moowie nieprawde, to dlatego ze mi ja ktos
              powiedzial - moze celowo mnie oklamal, wiec klamie nieswiadomie

              a ogoolnie:
              ciesze sie ze afery firm "odswiezajacych" wedliny i wprowadzajace na
              rynek "wtoorny" stare mieso w postaci mielonek mnie nie dotyczy i prosto mi
              zwisa ;)
              • misiu-1 Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 12.07.05, 19:44
                misseriss napisała:

                > aa i dzieki za cynk w kwestii :
                > "cholesterol produkowany w organizmie",
                > czlowiek sie uczy cale zycie... nie mialam pojecia ze organizm ludzki
                > produkuje cholesterol. Sie doinformowalam chociaz...

                Cieszę się, że mogłem pomóc. :-)

                > ah.. i moowie to co wiem, jesli moowie nieprawde, to dlatego ze mi ja ktos
                > powiedzial - moze celowo mnie oklamal, wiec klamie nieswiadomie

                Tak właśnie myślałem, dlatego nie zarzuciłem Ci kłamstwa.

                > ciesze sie ze afery firm "odswiezajacych" wedliny i wprowadzajace na
                > rynek "wtoorny" stare mieso w postaci mielonek mnie nie dotyczy i prosto mi
                > zwisa ;)

                Po to także istnieją media, żeby takie przypadki piętnować. Żeby w przyszłości
                nikogo nie dotyczyły. Zresztą jak na razie nie słychać o przypadkach zatrucia
                wędlinami. Prędzej już lodami, ciastkami z kremem, sałatkami z majonezem itp.
                • misseriss Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 13.07.05, 16:08
                  aa i dzieki za cynk w kwestii :
                  > > "cholesterol produkowany w organizmie",
                  > > czlowiek sie uczy cale zycie... nie mialam pojecia ze organizm ludzki
                  > > produkuje cholesterol. Sie doinformowalam chociaz...
                  >
                  > Cieszę się, że mogłem pomóc. :-)
                  >

                  Ironizowałam..ludzki organizm nie syntetyzuje cholesterolu, przyjmuje go z
                  pokarmem. jakby syntetyzowal, ludzie nie musieli by jesc tluszczow.

                  basta. ide precz z tego forum ;)
                  • misiu-1 Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 13.07.05, 17:53
                    misseriss napisała:

                    > Ironizowałam..ludzki organizm nie syntetyzuje cholesterolu, przyjmuje go z
                    > pokarmem. jakby syntetyzowal, ludzie nie musieli by jesc tluszczow.
                    > basta. ide precz z tego forum ;)

                    ROTFL
                    Idź, idź. Poziom kompetencji forum znacząco się podniesie. :-)))
                    Można być ignorantem w niejednej dziedzinie. To żaden wstyd. Nikt nie jest
                    omnibusem. Być ignorantem i zabierać głos, by gadać bzdury - to już obciach jak
                    się patrzy. Zwłaszcza, jeśli nie potrafi się nawet skorzystać z wyszukiwarki,
                    aby zweryfikować swoją lichą wiedzę.
                  • l2m Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 13.07.05, 18:13
                    Misseris, ależ oczywiście, że cholesterol syntezuje się w organiźmie
                    ludzkim. "Produkcja własna" zwykle pokrywa 50 - 80% zapotrzebowania. A pomyśł
                    sobie sama logicznie: gdybyśmy cholesterol otrzymywali wyłącznie z żywności, to
                    zaden weganin by z życiem nie uszedł – bo niby skąd on ten cholesterol
                    otrzymywał?
                  • slawekopty Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 13.07.05, 21:43
                    > Ironizowałam..ludzki organizm nie syntetyzuje cholesterolu, przyjmuje go z
                    > pokarmem. jakby syntetyzowal, ludzie nie musieli by jesc tluszczow.


                    Hmmm naprawdę propaganda antytłuszczowa wypaliła ci dziury ?? cholesterol z
                    pokarmem ;) pogooglaj sobie a znajdziesz ze zjadanie cholesterolu hamuje
                    produkcję własną ;) zresztą nie wiem czy wiesz że cholesterol to jeden z
                    podstawowych związków umożliwiający życie każdej komórki w twoim ciele ;P



                    Slawek
            • kraxa misiu witaminy A nie ma w roslinach??? 13.07.05, 14:20
              Wez przepros marchewke bo jej bedzie przykro. Ona jest najbogatszym naturalnym
              zródlem tej witaminy
              • misiu-1 A witaminy A nie ma w roslinach! 13.07.05, 18:00
                Witaminy A, czyli RETINOLU, nie ma w żadnej roślinie. W roślinach są tylko
                karotenoidy, czyli prekursory tej witaminy. Marchew nie jest tu żadnym
                wyjątkiem, wiec przeprosin nie będzie, bo nie ma za co. Najbogatszym,
                naturalnym źródłem witaminy A jest zwierzęca wątroba.
        • kraxa krycha jak rozumiem szama mieso "saute" 13.07.05, 14:15
          i bez przypraw.

          WASZE nijakie jedzenie jest bez
          smaku i dlatego musicie je mocno przyprawiać np. indyjskimi przyprawami, żeby
          w oigóle jakoś smakowało.


          To moze w ogole przezyc sie na surowe mieso, zrezygnuj z wedlin, itp, bo to
          jest cholernie przyprawiane i rasowane. ale nie "indyjskimi przyprawami" tylko
          saletra.
      • llukiz Re: misseris 12.07.05, 14:05
        > dieta eurpejska?
        > niestosuje zadnej diety!" Dieta - to sposob zywienia

        nie masz racji. o diecie mówi się wtedy gdy przez dłóższy czas trzymasz się
        jakiegoś sposbu odżywiania. Jeśli na tomiast nie wyznaczasz sobie żadnych granic
        i każdego dnia możesz zjeść cokolwiek i gdziekolwiek to nie mówi się byciu na
        diecie.
    • brumbak i znów spamy,i spamy... 12.07.05, 13:15
      - spamerzy z rzeźni udaja że nie rozumieja co to jest forum tematcyzne
      np. na forum finanse
      spamem byłonby pisanie o lekarstwach na raka
      chociaż też je trzeba KUPIĆ

      po to tworzone sa grupy tematyczne aby ludziom UŁATWIĆ komunikacje , dzielenia
      się opiniami, doświadczeniami i wiedza itp co kto chce

      i dlatego na forum abstynencja spamem jest pisanie o tym jak dobrze jest pic
      wódkę
      idlatego na forum wegetarianizm spamem jest...

      wiadomo co

      dodatkowo
      chodzi o grupke bardzo agresywnych osobników którzy wyzywaja wegetarian od
      najgorszych
      • hk47 Re: i znów spamy,i spamy... 12.07.05, 14:00
        "i dlatego na forum abstynencja spamem jest pisanie o tym jak dobrze jest pic
        wódkę"


        gdyby tamtejsi bywalcy wyzywali mnie od kiboli z destylarni, kwestionowali moje człowieczeństwo dlatego że przyczyniam się do śmierci zboża, winogron czy szyszek chmielowych oraz wmawiali mi, że nie pijąc w ogóle alkoholu będe żył dłużej i zdrowiej, to wtedy pewnie tam też bym "spamował" kontrując ich brednie.
        na szczęście alkoholicy zdają się wykazywać znacznie więcej rozsądku i tolerancji niż wegetarianie.
      • llukiz Re: i znów spamy,i spamy... 12.07.05, 14:01
        > po to tworzone sa grupy tematyczne aby ludziom UŁATWIĆ komunikacje , dzielenia
        > się opiniami, doświadczeniami i wiedza itp co kto chce

        A czy ktoś tu komuś przeszkadza w dzieleniu się opiniami. Każdy zamieszcze swoje
        opinie. Każdy też się dzieli własną wiedzą.

        > i dlatego na forum abstynencja spamem jest pisanie o tym jak dobrze jest pic
        > wódkę

        według mnie nie jest to spamem

        > chodzi o grupke bardzo agresywnych osobników którzy wyzywaja wegetarian od
        > najgorszych

        podaj jakieś linki... chętnie poczytam.
        • brumbak Re: i znów spamy,i spamy... 15.07.05, 15:28
          llukiz napisał:

          > > najgorszych
          >
          > podaj jakieś linki... chętnie poczytam.
          ...........
          i co poczytałeś - poczytaj historyczne posty to wyrobisz sobie zdanie....
      • krystynaopty1 Re: i znów spamy,i spamy... 12.07.05, 14:08
        brumbak napisał:

        > - spamerzy z rzeźni udaja że nie rozumieja co to jest forum tematcyzne

        No właśnie. Po co zatem zakładasz ustawicznie MIĘSNE wątki i stare MIĘSNE
        też sam wyciągasz?
        Przecież TY SAM CAŁY CZAS GADASZ O MIĘSIE i mięsożercach! :>
        Wiesz co? Chyba Twoja podświadomość domaga się mięsa i stąd ta tematyczna
        obsesja... ;)

        > po to tworzone sa grupy tematyczne aby ludziom UŁATWIĆ komunikacje ,
        dzielenia się opiniami, doświadczeniami i wiedza itp co kto chce

        Ale nie kosztem innych grup społecznych, w tym wypadku kosztem oszczerstw
        wobec mięsojadów.

        > i dlatego na forum abstynencja spamem jest pisanie o tym jak dobrze jest pic
        > wódkę idlatego na forum wegetarianizm spamem jest...

        ...zakładanie wątków o mięsie i mięsojadach :)
        Bingo! Masz rację, masz rację! :)

        > wiadomo co

        Czemu nie dokończyłeś? Czyżby dotarło?

        > dodatkowo
        > chodzi o grupke bardzo agresywnych osobników którzy wyzywaja wegetarian od
        > najgorszych

        Biedny nawet nie wiesz, że masz zwidy, zapewne dzięki Twojej "zdrowej diecie" ;)
        W obelgach nikt tu ci nie dorówna. Nie wierzysz? Wpisz w wyszukiwarkę autora:
        Brumbak, i wszystkie obelgi wyskoczą jak na zawołanie ;)

        Krystyna

        Oszczerstwa nie znoszą milczenia. Mark Twain
        • kraxa [...] 13.07.05, 14:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jaszynek Re: do krystynki 13.07.05, 17:25
            kraxa napisała:

            > Wiesz co? Chyba Twoja podświadomość domaga się mięsa i stąd ta tematyczna
            > obsesja... ;)
            >
            > skoro tak, to pozwolisz, ze odniose ta sytuacj do Ciebie. Czyzby Twoja
            > podswiadomosc i nie tylko ( oj nie tylko) domagala sie poteznego OGÓRA???

            Widac, zbyt czesto uzywasz tego ogora do niewlasciwych celow. Czyzby Krystyna
            nie napisala prawdy? Ze to glownie Brumbrak zaczyna watki dotyczace rzekomej
            szkodliwosci jedzenia miesa???

            Uzyj wyszukiwarki, jesli pewna nie jestes.
          • krystynaopty1 [...] 15.07.05, 00:23
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • krystynaopty1 [...] 15.07.05, 12:08
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kraxa [...] 15.07.05, 12:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kraxa a co do wypowiedzi o marynarzach 15.07.05, 12:28
              Tez zamierzasz zabrac glos w tej sprawie, pani wszechwiedzaca? Na tym forum sie
              wypowiedzialam bo akurat mialam nieszczescie byc zona takiego. Ale dodaj swoje
              trzy grosze, napisz cos, prosze...
      • dasted [...] 13.07.05, 22:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • brumbak [...] 12.07.05, 15:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krystynaopty1 Re: gorzej niż spamy: 13.07.05, 14:14
        brumbak w swej szwankującej spostrzegawczości (zapewne nabytej na diecie wege)
        zacytował m.in. pomieszane teksty kilku autorów:

        > Autor: Gość: siedem IP: *.internetdsl.tpnet.pl
        > Data: 05.01.2004 09:44
        > ze napisalam 'wegetarian'. Powinnam byla napisac: ten stary idiota Brumbak
        > wietrzy sensacje na kazdym kroku i jego wrodzona ociezalosc umyslowa bedaca
        > wynikiem stosowania sredniowiecznych praktyk zywieniowych powoduje
        > bulwersacje u forumowiczow. Lecz sie brumbak zanim nie jest za pozno.
        >
        > Krystyna
        >
        > www.optymalni.pl
        > masz racje Brumbak- przepraszam
        > Autor: krystyna.opty
        > Data: 04.03.2004 03:07
        > krystyna.opty napisała:
        >
        > > ze napisalam 'wegetarian'. Powinnam byla napisac: ten stary idiota Brumba
        > k
        > > wietrzy sensacje na kazdym kroku i jego wrodzona ociezalosc umyslowa beda
        > ca
        > > wynikiem stosowania sredniowiecznych praktyk zywieniowych powoduje
        > bulwersacje
        > > u forumowiczow. Lecz sie brumbak zanim nie jest za pozno.
        > >
        > > Krystyna
        >
        > > www.optymalni.pl
        >
        >
        > Właśnie, lecz się brumbak... ;)
        >
        > Krystyna


        NIE JESTEM AUTOREM powyższych postów. Przy moim nicku jest jeszcze cyfra: jeden.
        Jak niżej:

        > Re: masz racje Brumbak- przepraszam
        > Autor: Gość: Krystynaopty1 IP: 82.139.131.*
        > Data: 05.03.2004 22:24

        Tylko nagłówek? A gdzie reszta, tzn. gdzie moja wypowiedź?
        Sprytnie zestawiłeś tytuł postu którego nie jestem autorem, z moim nagłówkiem
        wycinając jednocześnie moją wypowiedź...
        W manipulacjach jesteś naprawdę dobry ;]

        Krystyna
    • brumbak [...] 12.07.05, 15:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krystynaopty1 Re: gorzej niż spamy c.d. 13.07.05, 14:27
        No dobrze, dam Ci pożyteczną wskazówkę do wklejania AKTYWNYCH linków:
        należy wklejać CAŁY adres, włącznie z '..." :)

        Krystyna

        • krystynaopty1 Re: gorzej niż spamy c.d. 13.07.05, 14:33

          No dobrze, dam Ci pożyteczną wskazówkę do wklejania AKTYWNYCH linków:
          należy wklejać CAŁY adres, włącznie z: 'h t t t p : / /...'
          'hatetepedwukropeksleszslasz' (może tym razem nie wytnie) ;]

          Krystyna
    • brumbak [...] 12.07.05, 16:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • d.o.s.i.a Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 13.07.05, 17:00
      U mnie jedynym na razie minusem diety vege jaki zauwazam (i mam nadzieje, ze to
      sie jakos ulozy) sa problemy gastryczne... Poniewaz jestem vege od paru
      miesiecy zaledwie (jadam rowniez produkty mleczne) chyba przestawia mi sie
      uklad pokarmowy i troche mam problemow z tym zwiazanych. Nie wiem jaka moze byc
      tego przyczyna, ale potrafie latac do ubikacji 3,4 razy dziennie...

      Innych minusow nie zauwazam. Zamawiam posilki z firmy dowozacej jedzenie
      vegetarianskie - stalo sie ono przebojem w firmie, w ktorej pracuje. Jest po
      prostu tak przyszne, ze nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze jedzenie moze byc
      takie dobre. Jest doskonale zbilansowane (weglowodany zlozone) takze nie jestem
      po jedzeniu ani ospala, ani szybko glodna. Po zjedzeniu obiadu ok. 13 rzadko
      mam ochote na kolacje! Inni ludzie tez to zauwazyli i coraz wiecej kolegow
      zamawia sobie takie obiady.

      Poza tym wreszcie czuje sie dobrze. Odrobinke przytylam (z czego b. sie
      ciesze), nareszcie przestalam byc senna (wykluczylam praktycznie biala make i
      cukier z jadlospisu), zmeczona. I jednego zaluje - ze wczesniej nie odkrylam
      diety wegeterianskiej. Bo pamietajmy, ze vege to nie znaczy po prostu bez
      miesa. To cala rewolucja w jadlospisie - odkrywanie nowych smakow, eliminowanie
      weglowodanow prostych itp. itd.

      W kazdym razie goraco polecam, nawet osobom jedzacym mieso!
      • m.rycho Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 14.07.05, 08:48
        d.o.s.i.a napisała:
        >W kazdym razie goraco polecam, nawet osobom jedzacym mieso!<
        Dosia,dla nas nie ma problemu,jadamy wszystko.
        • lidia1001 Re: Do brumbak-a, jakie sa minusy diety wege? 15.07.05, 11:34
          Trafiłam na to forum przypadkiem i miałam nadzieję, że znajdę tu jakieś fajne
          przepisy, a nie jakąś bezsensowną dyskusję. Jestem wegetarianką od 12 lat
          (lacto-owo-wege)i właściwie chyba tylko w pierwszych miesiącach miałam
          zapędy "nawracania" ludzi. Teraz jest to dla mnie po prostu sposób na życie, a
          nie dieta. A przecież każdy ma swój sposób i na takie tematy się nie dyskutuje.
          Nie mam żadnej obsesji zdrowego odżywiania i jem to, co mi smakuje. Słucham też
          swojego organizmu, bo uważam, że jeżeli nagle mam na coś bardzo ochotę, to
          znaczy, że tego mi właśnie brakuje.Mimo, że bardzo lubię jeść i jem dużo, nie
          mam żadnych problemów z nadwagą- nie wiem, czy ma to jakiś związek z
          wegetrianizmem, czy taka właśnie mam przemianę materii. Co jakiś czas robię
          sobie kompleksowe badania i wiem, że wszystko w moim organizmie jest w
          porządku. Jeżeli chodzi o wady tej diety, to właściwie jest to problem, nie
          wada- czasami na większych imprezach (typu wesela) nie ma co jeść. Ludzie
          jeszcze ciagle są nastawieni na mięsne potrawy, bo osoby niejedzące miesa są
          nadal w mniejszości i w ogóle się o nich nie myśli. Ale ostatecznie jak często
          chodzi się na takie imprezy? A tak poza tym, to chyba już tak długo nie jem
          mięsa, że przestałam się zajmować problemami typu co lepsze, a co gorsze. Ważne
          jest, żeby mieć do tego przekonanie i wiedzieć, czego się chce. Jeżeli chcecie
          porzucić mięso dlatego, że taka jest moda albo znajomi są wegetarianami, to nic
          z tego nie bedzie. Trzeba po prostu szczerze nie chcieć jeść mięsa bez
          zastanawiania się jakie są za i przeciw , inaczej nie wytrwacie. Dodam, że nie
          mam nic przeciwko osobom jedzącym mięsne potrawy, bo sama z kimś takim mieszkam
          i nawet dla niego gotuję (mięso) i nawet mu smakuje, chociaż jest bardzo
          wybredny,a ja nie mam pojęcia jaki smak ma dana potrawa, bo nigdy nie
          próbowałam.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka