Dodaj do ulubionych

jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie...

IP: 80.48.144.* 23.08.02, 10:57
... z osoba poznana przez siec. czy sie rozczarowaliscie, jakie popelniliscie
gafy..etc. :)
Obserwuj wątek
    • misiania Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 23.08.02, 11:00
      No gaf to popełniliśmy dużo, bo a to ktoś piaseczku nie otrzepał z podeszew, a
      to ktoś z dekarzem przyszedł, co dłonie miał jak bochny ale nie dysponował
      maturą, a w dodatku co poniektórzy przyszli w brudnych koszulach.
      • ellen Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 23.08.02, 11:05
        jeśli wolno ściemnić temat to mnie osobiście bardziej utkwiło w pamięci
        ostatnie spotkanie, które jak na złość odbiegało od wymyślonego przeze mnie
        scenariusza

        jak łatwo zgadnąć odtwórca głównej roli stracil angaż
        • e.silver Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 23.08.02, 11:08
          osobiście mogłabym zaświadczyć prawdziwość stwierdzenia:
          do 3 razy sztuka, a za 4-tym nauka ;)
          • ellen Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 23.08.02, 11:12
            ciśnie mi się, oj ciśnie na usta jaka to dla silverka nauka, ale dyskrecja to
            moje drugie imię :-)
            • e.silver Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 23.08.02, 11:14
              :)) nauka? że warto szukać do skutku :)))
    • kicior99 Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 23.08.02, 11:17
      Jak??? Nie poznalismy sie... Jechalem 700 km cala noc, okradli mnie w pociagu,
      przygod huk i... nici. Stalem pod nowosadeckim ratuszem jak ta pipa godzine i
      nie widzialem nikogo, kto wygladalby w miare podobnie do opisu (zdjec nie
      wysylalismy). Dopiero 2 miesiace pozniej pojechalem jeszcze raz, ale tym razem
      zmusilem czlowieka, aby czekal na dworcu. Nie bylo juz rozczarowan (wczesniej
      dlugo gadalismy przez telefon), w zasadzie spotkaly sie stare lyse konie... A
      dzien sam w sobie byl jednym z najpiekniejszych w zyciu. Choc z drugiej strony
      gdyby nie ten dzien, nie byloby wczorajszej awantury...
    • ja.ty Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 26.08.02, 08:45
      jak? tragedia.... chyba mu ktoś te teksty na kompie pisał....
      dziewczyny mają rację;o) do trzech razy sztuka...a czwarty to nauka... chyba
      (?) już nie....
      • cortez1 Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 26.08.02, 10:53
        zalezy jak podchodzi sie do spotkania... czy to ma być najważniejsza znajomośc
        w życiu, czy tylko taka sobie znajomośc z kimś, z kim gada się w wolnych
        chwilach w pracy.
        spotkałem sie z kilkunastoma (!) osobami (hehehe) poznanymi w sieci. z
        niektórymi nawet gadam dalej, z kilkoma spotykam się nadal... na tyle, na ile
        pozwala mi moja całkiem realna "najlepsza z najlepszych"
    • maga34 Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 26.08.02, 08:56
      a ja się miałam spotkać i się nie udało z powodu choroby (nie mojej), więc to jeszcze ciągle przede mną
    • ignatz Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 26.08.02, 10:52
      Pojechałem do tej Jeleniej Góry i okazało się, że ona ma dom o powierzchni 500 metrów, jak z jakiejś cholernej dynastii (o mały włos się nie zabiłem, bo miała schody bez barierek! - dziwny pomysł architektów), a najgorszy był kibel - pieprzony amerykański wynalazek, taki bez paieru tylko z dwoma sedesami, widziałem takie wtedy li i jedynie na inostrannych filmach i nie maiałem pojęcia, jak sie go używa - szczęściem byłem tam tylko parę godzin i choć wypiłem sporo (soczku), to jakoś doniosłem do pociągu, choć ciśnienie było na czerwonym polu. Szczerze mówiąc dalej nie wiem na pewno jak się tego dziadostwa używa. Poza tym ubrałem się w koszulę zwykłą i na to taką druga, watowaną, bo w Wawie było ciepło. Dobrze, że czapkę wziąłem - u niej trafiłem na śniezycę stulecia i mrozy dekady.Ale ogólnie było bardzo fajnie.
      • tiresias Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 26.08.02, 11:45
        nie spotykam się ze strachu przed wirusami...
        co to znaczy "Dunga Justo Basne"?
        • ignatz Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 26.08.02, 11:56
          Nieruchomo jak kamień.
          • timit Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 27.08.02, 20:08
            po jakiemu?
            • ignatz Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 27.08.02, 20:10
              Po nepalsku (mam nadzieję). A cio?
              • timit Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 27.08.02, 20:17
                a nobo ja tak lubiem sie o nowe rzeczy doiwadywac, tak swiat poznawac!
                t.
    • Gość: Brzydula Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.08.02, 22:18
      Pierwsza osoba, z którą się umówiłam przez sieć sprowadziła na mnie same
      nieprzyjemności. W umówionym miejscu wydeptywałam ścieżkę przez ponad pół
      godziny, po czym człowiek w ogóle się nie zjawił. Kiedy później próbowałam
      wyjaśnić sprawę, żądając wyjaśnień, zostałam nazwana dziwką.
      Z drugą osobą bardzo się chciałam spotkać, ale wynikły same problemy. Trochę
      dłużej niż pół godziny wydeptywałam ścieżkę pod Mariottem w Warszawie - tak,
      że aż niektórzy podejrzanie się mi przyglądali. Po prostu mieliśmy pecha,
      wyminęliśmy się, on akurat jechał do mnie z daleka pociągiem, który się
      spóźnił, ja nie wzięłam komórki, a jemu się potem bateria wyczerpała. Pech :).
      Od trzeciej osoby poszło już normalnie. I nie było to spotkanie typu randka,
      tylko bardziej hmm... w interesach.
      • aniela_ Re: jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie... 28.08.02, 09:04
        odbyło się nad wisła u ujscia kanalu sciekowego szpitala zakaznego. romantyczne
        miejsce. do dzis mam sentyment do ujść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka