Dodaj do ulubionych

pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu

13.11.05, 15:28
takie odnoszę wrażenie po zapoznaniu sie z etycznymi jej aspektami
nie przemawia do mnie argument "nie chcemy zabijać czujących istot, ale coś
przecież trzeba jeść, więc jemy rośliny" częściowo się zgadzam - niestety tak
jest już świat urządzony, że aby przeżyć jedne istoty muszą pożerać inne, ale
wniosku kompletnie nie rozumiem.

oto moje wątpliwości:

1. istoty żywe to nie tylko zwierzęta ale i rośliny - ostatnie eksperymenty
dowodzą, że one też CZUJĄ (na tzw. "wykrywaczu kłamstw" można zarejestrować
ich gwałtowną reakcję na zrywanie i przypalanie liści, itp.), porozumiewają
się ze sobą (gdy jakaś roślina zostaje zaatakowana przez szkodniki, reagują
(np. wydzielaniem obronnych toksyn do liści) nawet te oddalone o kilkaset
metrów). dlaczego więc za "czujące" istoty uważa sie więc głównie / jedynie
zwierzęta? dlaczego im się współczuje, a roślinom nie? czy jedne istoty
cierpią podczas zabijania bardziej, a inne mniej? czy życie roślin jest mniej
wartościowe od życia zwierząt, więc można je zabijać dla pokarmu, a zwierzęta
nie?

2. czy nasze współczucie wobec zwierząt nie bierze się przypadkiem z tego ,
że są one bardziej podobne do CZŁOWIEKA niż inne organizmy? komu bardziej
współczujemy - innemu człowiekowi, psu, mrówce czy sałacie? dlaczego? czy nie
jest to przypadkiem współczucie do NAS SAMYCH, a nie "poszanowanie życia" w
ogóle? czy instynkt samozachowawczy każe nam chronić to, co zbliżone jest do
naszego gatunku, a inne uważać za mniej godne ochrony? sałata to przecież też
żyjąca istota, którą trzeba zabić, żeby ją zjeść - tyle, że tak odmienna od
nas, że aż samo określenie "czująca sałata" brzmi jakoś komicznie. ale czy w
rzeczywistości zrywana=zabijana sałata cierpi równie silnie, co świnia,
której podrzyna sie gardło? czy cierpienie dwóch istot żywych można
porównywać i wybierać, które z nich jest mniejsze?
To oczywiste, że dla nas - ludzi, człowiek ważniejszy od sałaty. ale czy nasz
wybór jest jakimś uniwersalnym naturalnym prawem? czy wybór "zwierzę
ważniejsze od rośliny" jest odzwierciedleniem takiej "preferencji" Natury?

3. wiemy, kiedy zwierzę umiera, kiedy nic już nie czuje. a kiedy umiera i
przestaje czuć roślina? kiedy ją wyrywamy z ziemi, szatkujemy, wrzucamy do
wrzątku? kiedy robimy jej krzywdę, a kiedy nie?

4. zabijając np. 1 krowę człowiek ma jedzenie na długi okres czasu. jeśli
miałby się równie długo posilać roślinami, musiałby zabić o wiele więcej z
nich - czyli dużo więcej istot żywych. jak to się ma do współczucia i
poszanowania życia? a może powinniśmy jeść tylko owoce (nie przyczyniają się
do śmierci rośliny) lub padlinę? a co z tzw. "życiem potencjalnym" zawartym w
nasionach i jajkach? (pomyślcie ile takich zarodków jest w zwyczajnym
makowcu!!) co jest najbardziej "etyczne"?

5. czy "żywieniowa moralność" odnosi sie jedynie do człowieka , czy do innych
zwierząt (sic!) też? owca pożywiając się jest mniej okrutna od wilka?
fakt - człowiek ma rozum i świadomość tego, co robi. ale czy to jego wina, że
białko ryby jest dla niego zdrowsze i lepiej przyswajalne od białka soi?
człowiek jest podobno wszystkożerny (wskazuje na to uzębienie), czy zatem
jedzenie roślin ORAZ mięsa -zgodnIe z naturą, jest niemoralne?

6. Czy nie lepiej skupić sie na walce o bardziej humanitarne warunki hodowli
i uśmiercania w celach żywieniowych zwierząt I roślin oraz o racjonalne
gospodarowanie tak uzyskanym jedzeniem? a może powinniśmy zacząć prowadzić
badania nad jedzeniem wytwarzanym syntetyzcnie ze związków chemicznych?


Co o tym wszystkim myślicie?

Zapraszam do KULTURALNEJ dyskusji! :)
Obserwuj wątek
    • swaq Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 13.11.05, 19:45
      centralny układ nerwowy - rośliny,wirusy,bakterie nie posiadają go i reakcje na
      temperaturę itp to tylko reakcja na bodziec.

      dlaczego ludzie nie zywią się surowym,najbardziej wartościowym mięsem? po co je
      gotować? czy ktoś żywił się np. miesiąc surowe mięso i woda? ciekawi mnie wynik...

      >humanitarne warunki hodowli
      > i uśmiercania

      zaprośmy krowy do domów i pozwólmy im umierać w szpitalach (to ironia)

      na resztę mogę odpowiedzieć po zapoznaniu się z wynikami badań czy osobistych
      doświadczeń jedzących mięso surowe przez ~30 dni
      • cyberski Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 13.11.05, 20:42
        swaq napisała:

        [...]
        > dlaczego ludzie nie zywią się surowym,najbardziej wartościowym mięsem? po co je
        > gotować? czy ktoś żywił się np. miesiąc surowe mięso i woda? ciekawi mnie wynik
        [...]

        A skąd wzięłaś założenie, ze mięso surowe jest bardziej wartościowe od gotowanego/pieczonego/smażonego...?
        Czy aby przypadkiem nie przenosisz tu zależności z roślin?

        A żywić się surowym mięsem nie jest tak trudno...
        Naprawdę kilka jego wersji jest nad wyraz smakowitych :)))
        Wędzony boczek, szynka, słonina...
        Wędzone ryby...
        Sushi...
        Kiełbasa polska...
        metka...
        • gosc_horrorum Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 15.11.05, 10:31
          > A żywić się surowym mięsem nie jest tak trudno...
          > Naprawdę kilka jego wersji jest nad wyraz smakowitych :)))
          > Wędzony boczek, szynka, słonina...
          > Wędzone ryby...
          To nie jest surowe mięso.
          • misiu-1 Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 15.11.05, 18:14
            Pal diabli wędzone. Sushi, tatar, metka - to są potrawy z zupełnie surowego
            mięsa. W czym problem?
      • her_bert Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 13.11.05, 20:45
        swaq napisała:

        > dlaczego ludzie nie zywią się surowym,najbardziej wartościowym mięsem? po co
        > je gotować? czy ktoś żywił się np. miesiąc surowe mięso i woda? ciekawi mnie
        > wynik...

        Słyszałeś o takim daniu jak tatar? Ja bardzo je lubię. CO prawda oprócz mięsa są
        w nim równiez pewne przyprawy, ale w końcu wegetarianie również przyprawiają
        warzywa. Mięso zas jest tam niewątpliwie surowe i niewątpliwie jest jadalne.

        > na resztę mogę odpowiedzieć po zapoznaniu się z wynikami badań czy osobistych
        > doświadczeń jedzących mięso surowe przez ~30 dni

        Podziel się z nami, dla odmiany, wynikami osobistych doświadczeń w jedzeniu
        surowych ziemniaków z surową fasolką i soją. Wystarczą dwa tygodnie.
      • drevni.kocur Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 14.11.05, 13:01
        > centralny układ nerwowy - rośliny,wirusy,bakterie nie posiadają go i reakcje
        na
        > temperaturę itp to tylko reakcja na bodziec.

        ale zwierzę uśpione przed zjedzeniem, w ogóle nic nie czuje i nawet nie zdaje
        sobie sprawy, w jakim celu zostało wyhodowane i uśmiercone
        na jedno wychodzi

        > zaprośmy krowy do domów i pozwólmy im umierać w szpitalach (to ironia)

        wbrew pozorom to byłoby dla nich bardzo stresujące :)
        dlaczego nie prowadzić usypiających "rzeźni"?

        dlaczego ludzie nie zywią się surowym,najbardziej wartościowym mięsem? po co je
        > gotować?

        bo jest wówczas smaczniejsze, łatwiej je pogryźć i lepiej się je trawi, to samo
        tyczy się roślin (np. ziemniaki)

        czy ktoś żywił się np. miesiąc surowe mięso i woda? ciekawi mnie wynik

        mięso + nabiał to bardzo pożywne jedzenie

    • gosc_horrorum No właśnie a dlaczego.... 13.11.05, 22:08
      .... nie można uśpić u weterynarza zdrowego psa a można w rzeźni zarżnąć zdrową krowę? Dlaczego nie można z kota zrobić sobie futra a można z lisa? Kto powymyślał te przepisy i czym się kierował.
      • misiu-1 Re: No właśnie a dlaczego.... 13.11.05, 22:35
        Przepisy powymyślali posłowie, usiłując dojść do kompromisu pomiędzy
        postulatami animalsów (dążących do zakazu zabijania zwierząt w ogóle) a zdrowym
        rozsądkiem i słusznymi interesami społeczeństwa. Uznano, że psy i koty ze
        względów kulturowych nie są wykorzystywane do jedzenia czy na futra, więc nie
        ma istotnych przeszkód do objęcia ich ochroną. Z góry można było przewidzieć,
        że wynik takiego kompromisu będzie wewnętrznie niespójny. I tak dobrze, że
        posłowie zachowali się w miarę przytomnie, bo, o ile sobie dobrze przypominam,
        jeden z projektów ustawy przewidywał obowiązek znieczulenia każdego zwierzęcia
        przed uśmierceniem. W przypadku np. szkodników upraw czy domowych byłoby to
        komediowo absurdalne.
      • llukiz Re: No właśnie a dlaczego.... 16.11.05, 00:01
        > Dlaczego nie można z kota zrobić sobie futra a można z lisa? Kto powymy
        > ślał te przepisy i czym się kierował.
        Dla mnie to też kompletna paranoja
    • brumbak ideologia wegetarianizmu bez sprzeczności 14.11.05, 16:09
      drevni.kocur napisała:

      > takie odnoszę wrażenie po zapoznaniu sie z etycznymi jej aspektami
      > etc.
      z całym szacunkiem ale jak czegoś nie rozumiesz - mimo takiego dostepu do
      informacji i opinii-
      internet , biblioteki
      to żadne tłumaczenie iargumenty-oczywiste do ciebie nie dotrą
      są takie osoby jak ty
      i trudno

      a w ogole to wątek nie pasuje zupelnie do tego forum i niestety zglaszam go do
      kosza
      • drevni.kocur Re: ideologia wegetarianizmu bez sprzeczności 14.11.05, 18:03
        mam nadzieję, że jednak tego wątku nie skasują, bo to bardzo na temat - to o
        głównym etycznym założeniu wegetarianizmu - "nie zabijamy istot żywych"

        z całym szacunkiem ale jak czegoś nie rozumiesz - mimo takiego dostepu do
        > informacji i opinii-
        > internet , biblioteki
        > to żadne tłumaczenie iargumenty-oczywiste do ciebie nie dotrą

        rozumiem w odniesieniu do zwierząt, ale nie w odniesieniu do roślin
        nie możemy mieć pewności, że brak centralnego układu nerwowego=odporność na
        cierpienie. mi żal jest np. drzewa naciętego w celu zebrania żywicy, Tobie nie?

        ciągle jednak mam nadzieję, że mi wyjaśnisz swój punkt widzenia, bo skoro to
        wszystko takie oczywiste i naturalne, to powinno też nie być zbytnio
        skomplikowane i napisanie tego nie zajmie Ci dużo czasu.

        > są takie osoby jak ty
        > i trudno

        no comments
    • brumbak Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 14.11.05, 18:23
      przeczytaj choćby to
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=30566305
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=25039658&a=25039658
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=6805523&a=6805523

      jak odpowiesz co sensownego - to nie klikne na kosz
      • dziefczynqa Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 14.11.05, 19:21
        > jak odpowiesz co sensownego - to nie klikne na kosz

        :)))))))))))))))))))))

        Jestem milo zaskoczona brumbak - nie podejrzewalam cie dotad o poczucie humoru,
        ale musze przyznac, ze ten zart byl przedni.
      • drevni.kocur Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 14.11.05, 23:56
        i znowu odp. nie na temat :(

        no więc powtarzam jeszcze raz:

        - uważam, że aby żyć trzeba jeść inne istoty żywe, bo tak jest już na świecie
        urządzone i w ogóle nie można tego rozpatrywać w kwestii moralności (ewentualne
        reklamacje prosze kierować do Boga)

        - rośliny to też istoty żywe, które mają takie same prawo do życia , jak
        zwierzęta

        - myślę, że każda zabijana istota cierpi tak samo - ścinanych piłą łańcuchową
        drzew szkoda mi tak samo jak obdzieranych żywcem ze skór zwierząt (wg mnie brak
        centralnego układu nerwowego nie gwarantuje tego, że rośliny nie cierpią; myślę
        raczej, że człowiek jeszcze nie poznał mechanizmu tego cierpienia)

        - zwierze można zabić tak, by nie czuło bólu, jeśli chodzi o rośliny, to nawet
        nie wiemy, co i kiedy one tak naprawdę czują. arbitralne zakładanie, że
        tzw. "reakcja na bodźce" to nie cierpienie jest tak samo okrutne co nieczulica
        wobec bólu, o którym wiemy , że istnieje :(

        - widząc zarzynane zwierzę nie jestem za niejedzeniem mięsa, ale za zmianą
        warunków uboju zwierząt. nie oznacza to, że popieram ich maltretowanie, wręcz
        przeciwnie!!

        no więc wytłumaczcie mi, dlaczego tak wybiórczo dbacie o istoty żywe, chroniąc
        tylko te, z którymi sami możecie się identyfikować?


        ZAPRASZAM DO DYSKUSJI TEŻ INNE OSOBY


        brumcośtam przeczytałam Twoje posty i uważam, że:
        - jesteś bardzo napastliwy, pomimo deklarowanej miłości do innych istot
        - za bardzo się emocjonujesz, co przeszkadza Ci logicznie przemyśleć i
        przedstawić własne argumenty (Twoje posty zalatują fanatyzmem)


        Jednocześnie chcę wyjaśnić, że:
        - nie jestem ani przeciw ani za wegetarianizmem, dopiero wyrabiam sobie na ten
        temat zdanie
        - swoimi pytaniami nie chcę nikogo atakować, czy dyskredytować. naprawdę
        INTERESUJE MNIE, jakie macie na ten temat przemyślenia,

        proszę więc nie traktować mnie jak wroga ani jak osobę "nieoświeconą" tylko
        dlatego, że mam wątpliwości :)

      • pndzelek 3 linki i nic na temat 15.11.05, 06:26
        w dwoch mamy doczynienia z dzielem czlowieka, ktory choc sie brzydzi
        mordowaniem zwierzat to nic nie ma przeciwko mordowaniu roslin

        w jednym mamy pochwale mordowania roslin bo mozna je jesc surowe bez
        przetwarzania, co nie jest prawda bo wiele roslin surowych /przynajmniej w
        minimalnym stopniu opracowanych/ czlowiek nie zjada - a niektore sa wrecz
        szkodliwe
        • gosc_horrorum [...] 15.11.05, 10:47
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • drevni.kocur Re: 3 linki i nic na temat 15.11.05, 15:56
          masz rację, pndzelek, ale mnie interesuje głównie odpowiedź na pytanie:

          DLACZEGO WEGETARIANIE CENIĄ ŻYCIE ZWIERZĄT WYŻEJ OD ŻYCIA ROŚLIN?

          jak na razie żaden z nich nie udzielił mi odpowiedzi w TEJ kwestii.

          nie chcą czy nie wiedzą, co odpowiedzieć?
          • gosc_horrorum Re: 3 linki i nic na temat 16.11.05, 10:08
            > DLACZEGO WEGETARIANIE CENIĄ ŻYCIE ZWIERZĄT WYŻEJ OD ŻYCIA ROŚLIN?
            To chyba ta sama zasada, dla której Ty cenisz wyżej życie ludzkie od życia
            zwierząt, a życie zwierząt od życia roślin. Nie powiesz chyba, że wszystko
            jedno dla Ciebie czy byś zabił sto kotów czy wyrwał sto marchewek.
            • misiu-1 Re: 3 linki i nic na temat 16.11.05, 12:31
              gosc_horrorum napisał:

              > To chyba ta sama zasada, dla której Ty cenisz wyżej życie ludzkie od życia
              > zwierząt, a życie zwierząt od życia roślin. Nie powiesz chyba, że wszystko
              > jedno dla Ciebie czy byś zabił sto kotów czy wyrwał sto marchewek.

              Owszem, normalny człowiek dostrzega zasadnicze różnice między życiem ludzkim a
              zwierzęcym. Problem w tym, że ideologiczni wegetarianie podważają znaczenie
              tych różnic.
            • drevni.kocur Re: 3 linki i nic na temat 16.11.05, 17:21
              > > DLACZEGO WEGETARIANIE CENIĄ ŻYCIE ZWIERZĄT WYŻEJ OD ŻYCIA ROŚLIN?
              > To chyba ta sama zasada, dla której Ty cenisz wyżej życie ludzkie od życia
              > zwierząt, a życie zwierząt od życia roślin.

              Owszem, ale ja nie łączę tego z moralnością.
              Dla mnie to specyfika ludzkiej psychiki (instynktów i wychowania). Mamy opory
              przed zabijaniem tego, co do nas podobne, bo boimy się o nas samych, o nasz
              gatunek. Nie utożsamiajmy naszych wewnętrznych lęków z moralnością.

              Nie uważam też, że jedne istoty "czują " więcej i mają większe prawo do życia
              od innych. Chrońmy przyrodę, ale mądrze, całościowo.


              > Nie powiesz chyba, że wszystko
              > jedno dla Ciebie czy byś zabił sto kotów czy wyrwał sto marchewek.

              Dla wyjaśnienia:

              zabiłA, wyrwałA :)))))
          • krystynaopty1 Re: 3 linki i nic na temat 16.11.05, 17:55
            W kwestii formalnej.

            Wnoszę małą popawkę do pytania:

            DLACZEGO WEGETARIANIE CENIĄ ŻYCIE NIEKTÓRYCH ZWIERZĄT WYŻEJ OD ŻYCIA ROŚLIN?

            > jak na razie żaden z nich nie udzielił mi odpowiedzi w TEJ kwestii.
            > nie chcą czy nie wiedzą, co odpowiedzieć?

            A może pytanie uważają za prowokację wartą naciśnięcia guziczka kosza?

            Krystyna
            • ola787 do krystynyopty 16.11.05, 18:40
              tak zupelnie z innej beczki,:>czy KRYSTYNAOPTY ma zwiazek z dieta tzw.
              optymalna dra Kwasniewskiego?nie znam sie na dietach, ale ta nazwa mi sie
              kojarzy
              • krystynaopty1 Re: [OT] do krystynyopty 18.11.05, 00:51
                Tak, dobrze Ci się kojarzy. Jestem na diecie dr. Kwaśniewskiego
                (i oczywiście bardzo ją sobie chwalę).

                Krystyna
                • ola787 OK 18.11.05, 05:57
                  na czym ona polega?yylko nie podawaj linkow.napisz "zgrubnie", slyszalam, ze
                  tam je sie sporo wlasnie miesa i bialka. a jest w porzadku dla watroby?pytam z
                  ciekawosci
                  • krystynaopty1 Re: OK 20.11.05, 14:00
                    ola787 napisała:

                    > na czym ona polega? ...napisz "zgrubnie", slyszalam, ze
                    > tam je sie sporo wlasnie miesa i bialka. a jest w porzadku dla watroby?

                    Dieta optymalna jest o tyle wyjątkowa wśród innych diet, że nie określa jakie
                    PRODUKTY SPOŻYWCZE, kiedy i ile masz jeść. "DO" określa specyficzną proporcję
                    SKŁADNIKÓW POKARMOWYCH, czyli białka, tłuszczu i węglowodanów z ich podziałem z
                    uwagi na wartościowość i wchłanialność - na pochodzące od zwierząt oraz
                    pochodzenia roślinnego.
                    Te zasady można stosować do różnych upodobań kulinarnych. Mięso i białko - to
                    dwa różne pojęcia. To nieprawda, że optymalni jedzą dużo mięsa. Istotą diety
                    jest właśnie niska ilość białka (w przeciwieństwie do diety Atkinsa).
                    Dla dorosłych, zdrowych i przeciętnie aktywnych fizycznie osób na okres
                    początkowy zaleca się białka 1 g/1kg masy ciała, a po okresie przystosowawczym
                    należy tę ilość zmniejszyć średnio o połowę.
                    Wątroba najwięcej pracy ma z przetwarzaniem nadmiarów węglowodanów i białka.
                    Jeśli je ograniczymy do optymalnych ilości, to dość szybko się okazuje, że
                    większa ilość tłuszczu (masło, śmietana, tłuste sery, tłuste ryby, a nawet
                    tłuste mięsko (110-130 g i niekoniecznie każdego dnia, a może nie być go wcale)
                    wątrobie wcale nie szkodzi. Jest odwrotnie - nie jest przeciążona i może
                    spokojnie zajmować się swoją specyficzną pracą, a mianowicie gospodarką
                    cholesterolową, wytwarzaniem żółci, utylizacją i wydalaniem wraz z nią związków
                    toksycznych dla organizmu. A więc tylko ZWIĘKSZENIE w diecie ilości tłuszczu
                    usprawnia funkcje detoksykacyjne wątroby i zapobiega zaleganiu żółci i
                    krystalizowaniu się minerałów w woreczku żółciowym i tworzeniu się kamieni.
                    Dieta optymalna LECZY nawet marskość wątroby.

                    Krystyna
                    • are.1 Re: OK 20.11.05, 14:47

                      D.O. nic nie leczy. To niezbilansowana dieta szkodliwa dla zdrowia.

                      wiadomosci.onet.pl/1259794,2679,kioskart.html
                    • are.1 Re: OK 20.11.05, 14:49
                      Co do tego ze "tluszcze zwierzece omijaja watrobe" - jest to bzdura, wymyslona
                      dla osob ktore maja "drive" ale rozumu za grosz. Jest to wyjasnione w
                      komentarzach do artykulu, ktory wyzej podalem. Autor posta: "wyleczone z opty"
                      czy cos takiego.
                    • are.1 Sprostowanie: DO wybitnie szkodliwa na wątrobę 20.11.05, 14:54
                      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,15793625,44478682,1887125,0,forum.html

                      "1/Tłuszcz tylko w 100% nasycony nie przechodzi przez watrobę-a takiego nie znam,wszystkie tłuszcze mają cząsteczki jedno i wielo nienasycone które muszą przejść przez watrobę."
                • are.1 Re: [OT] do krystynyopty 18.11.05, 20:21
                  Przyp0ominam KIM jest Pani Krystyna. Eksperci maja zupelnnie inne zdanie na ten
                  temat.
            • are.1 Re: 3 linki i nic na temat 18.11.05, 20:22
              Poprawiac powinni ludzioe madrzejsi ludzi mnidj madrych. Takze byla to zwykla
              bezczelnosc. Zreszta odpowiedz ,mozna znalezc jesli tylka ma sie grama IQ:
              zwierzetas sa bardziej swiadome.
    • misiu-1 Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 15.11.05, 17:38
      Żródłem wewnętrznej sprzeczności ideologii wegetariańskiej jest przede
      wszystkim milcząca akceptacja eksterminacji miliardów zwierząt podczas uprawy
      roślin.
      web.archive.org/web/20041107084521/http://eesc.orst.edu/agcomwebfile/news/food/vegan.html
      • hk47 Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 15.11.05, 20:07
        praca Davisa w całości:
        courses.ats.rochester.edu/nobis/animals/Davis-LeastHarm.htm
      • brumbak : pełna bzdur ideologia optymalstwa 16.11.05, 23:16
        misiu-1 napisał:

        > Żródłem wewnętrznej sprzeczności ideologii wegetariańskiej jest przede
        > wszystkim milcząca akceptacja eksterminacji miliardów zwierząt podczas uprawy
        > roślin.
        >
        web.archive.org/web/20041107084521/eesc.orst.edu/agcomwebfile/news/food/vegan.
        • m.rycho Re: : pełna bzdur ideologia optymalstwa 16.11.05, 23:25
          brumbak napisał:
          >wsparł ja listem jakiegos gościa - ludziomlegna <
          A co to za dziwoląg "ludziomlegn"?
        • misiu-1 [...] 16.11.05, 23:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • misiu-1 Re: : pełna bzdur ideologia optymalstwa 17.11.05, 00:22
          B***baczku, przy uprawie roślin eksterminuje się miliardy zwierząt celowo i z
          premedytacją, więc swoje uwagi o karetkach wsadź sobie w buty. Do niczego
          innego się nie nadają.
    • llukiz Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 15.11.05, 23:57
      > 4. zabijając np. 1 krowę człowiek ma jedzenie na długi okres czasu. jeśli
      > miałby się równie długo posilać roślinami, musiałby zabić o wiele więcej z
      > nich - czyli dużo więcej istot żywych.

      no i jeszcze zabijając krowę ratujemy życie trawi której ta krowa już nie zje.
      czy "okres czas" to czas okresu?
    • drevni.kocur Eh, wege, nie potraficie obronić swoich racji... 17.11.05, 11:05
      Oprócz tego o centralnym układzie nerwowym, nie padły jeszcze żadne sensowne
      kontrargumenty z waszej strony :((( Ciągle tylko pieniactwo, obrażalstwo,
      obrzucanie błotem, wrzucanie postów do kosza i odp typu: "jak nie rozumiesz, to
      już nie zrozumiesz, bo to oczywiste" - jak dla kogo :)

      A tak liczyłam na konstruktywną wymianę myśli... :(((
      • emka_waw Re: Eh, wege, nie potraficie obronić swoich racji 17.11.05, 11:21
        > Oprócz tego o centralnym układzie nerwowym, nie padły jeszcze żadne sensowne
        > kontrargumenty z waszej strony :((( Ciągle tylko pieniactwo, obrażalstwo,
        > obrzucanie błotem, wrzucanie postów do kosza i odp typu: "jak nie rozumiesz,
        to
        >
        > już nie zrozumiesz, bo to oczywiste" - jak dla kogo :)
        >
        > A tak liczyłam na konstruktywną wymianę myśli... :(((

        Już nie mówiąc o tym, że argument o centralnym układzie nerwowym też mogą sobie
        o kant tyłka potłuc, bo tylko część zwierząt go posiada, konkretnie tkankowce,
        i to nie jestem pewna, czy wszystkie. Np. gąbka (taka morska, naturalna, jak
        najbardziej zwierzę) to glejowiec, czyli masa takich samych komórek. Więcej
        bólu od niej czuje pierwsze lepsze drzewo.
    • matby Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 17.11.05, 23:12
      Nie da się prowadzić życia nie krzywdząc żadnej istoty, pomyślmy sobie tylko o
      milionach mikroorganizmów, które zabijamy za każdym razem wciskając przyciski
      klawiatury. Ale patrząc na to z punktu czysto osobistego; jeśli mam do wyboru
      krzywdzić lub krzywdzić w mniejszy i mniej frastyczny sposób, wybieram tę drugą
      opcję, czuję się wtedy troszkę lepiej( poziom ego mi się podnosi :D). Wychodzę
      z założenia, aby nie krzywdzić żadnych istot, nie tylko zwierząt typu piesek,
      kotek itp.
      " owca pożywiając się jest mniej okrutna od wilka?"- owca pomimo, że ma
      świadomość nie jest na takim poziomie emocjonalnym i psychicznym jak ludzie i z
      niektórych rzeczy może sobie nie zdawać sprawy.
      a co do sprawy zębów u ludzi: ostatnimi laty z pokolenia na pokolenie ludzie
      mają coraz delikatniejsze szczęki(tu: tracą ostrość siekaczy)- mały powrtów do
      korzeni? człowiek prehistoryczny zanim rzucił się na mamuty i inne zwierzęta
      jadał roślinki, ale z powodu braku wyższego wtajemniczenia w sprawy gospodarcze
      nie umiał tych zieleninek w odpowiedni sposób wychodować tak aby nie musiał
      posilać sie miesem zwierzecym.
      • drevni.kocur Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 19.11.05, 12:46
        > a co do sprawy zębów u ludzi: ostatnimi laty z pokolenia na pokolenie ludzie
        > mają coraz delikatniejsze szczęki(tu: tracą ostrość siekaczy)- mały powrtów
        do
        > korzeni? człowiek prehistoryczny zanim rzucił się na mamuty i inne zwierzęta
        > jadał roślinki,

        ja myślę, że to raczej wynik coraz większego przetwarzania żywności, gotowania,
        zmiękczania. ostre zęby nie są nam już po prostu potrzebne.

        na marginesie - mocne siekacze to cecha roślinożerców, więc jak ich stępienie
        ma się do powrotu do jedzenia roślin?
        • matby Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 19.11.05, 22:32
          chodzilo mi po prostu o to, ze moze nasi przodkowie z przeznaczenia sa
          wegetarianami ;) tak juz zostali stworzeni do niejedzenia zwierzat.
      • m.rycho Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 19.11.05, 23:06
        matby napisała:
        >człowiek prehistoryczny zanim rzucił się na mamuty i inne zwierzęta
        > jadał roślinki, ale z powodu braku wyższego wtajemniczenia w sprawy
        gospodarcze
        >
        > nie umiał tych zieleninek w odpowiedni sposób wychodować tak aby nie musiał
        > posilać sie miesem zwierzecym.<
        Człowiek, tak samo jak każde inne stworzenie,je wszystko co tylko może strawić
        oraz to co najłatwiej mu zdobyć.W sytuacji obfitości wszelkiego pożywienia może
        eksperymentować z dietą na różne sposoby,w skrajnych przypadkach braku
        pożywienia nie gardzi niczym z padliną i mięsem ludzkim włącznie.
    • are.1 Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 20.11.05, 14:45


      1. Argument na poziomie *Opty*. To ze "wykrywacz klamastw" pokazuje to i owo,
      nie znaczy ze rosliny cos czuja. Zeby cos czuc, trzeba miec swiadomosc.
      Ostatnie eksperymenty dowodza ze rosliny NIE maja swiadomosci. Niby po co im
      by byla? Z tym wykrywaczem to jest mechanczna reakcja. Tak samo jak dzwoneczek
      przywiazany do klamki - czy on tez czuje, ze zlodziej sie zbliza?
      "Argument" nr 3 tym samym tez odpada. Nie zrozumiales co to dokladnie znaczy
      "czuć".

      Reszty mi sie nie chce komentowac. Powiem tylko ze im cos bardziej swiadome,
      tym wazniejsze. zwierzeta sa wazniejsze od rosln, bo sa wyzej zorganizowane i
      tym samym bardziej swiadome. A ludzie od zwierzat.
      • drevni.kocur Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 20.11.05, 21:37
        >Nie zrozumiales co to dokladnie znaczy "czuć".

        Wytłumacz mi zatem, jak Ty to rozumiesz.

        >Zeby cos czuc, trzeba miec swiadomosc.

        Kwestia wiary, nie wiedzy.

        Albo mówimy o innych definicjach "czucia".
        Ja mówię o pierwszej z poniższych, które, moim zdaniem, jest cechą
        charakterystyczną wszystkich istot żywych:

        1)czuć, odbierać, odczuć, odczuwać
        «doznawać wrażeń zmysłowych»
        Czuć chłód, wilgoć, zapach.
        Czuć ból, głód, pragnienie.
        Czuł, jak mu serce bije, jak krew uderza do głowy.

        2)«doznawać uczuć, przeżywać coś wewnętrznie»
        Czuć miłość do rodziców, do ojczyzny.
        Czuć potrzebę przyjaźni.
        Czuć nienawiść.
        Czuć trwogę.
        Czuć wyrzuty sumienia.

        3) «uświadamiać sobie coś, zdawać sobie z czegoś sprawę»
        Czułem, że jestem nie przygotowany do egzaminu.

        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=8918
        synonimy.ux.pl/multimatch.php?word=czu%E6&search=1
        > Ostatnie eksperymenty dowodza ze rosliny NIE maja swiadomosci.

        Poproszę o linka.

        > Niby po co im by byla?

        A po co Tobie świadomość?

        >Tak samo jak dzwoneczek przywiazany do klamki - czy on tez czuje, ze zlodziej
        sie zbliza?

        Dzwoneczek nie jest istotą żywą.

        > Im cos bardziej swiadome, tym wazniejsze.

        To też osobisty pogląd, który nie ma nic wspólnego z absolutną moralnością,
        prawami natury ani nauką.
    • ola787 Re: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu 20.11.05, 21:35
      po przeczytaniu linkow na temat tej diety optymalnej az mi sie slabo
      zrobilo...czy to mozliwe,ze ludzie tak tlusto jedza?popijanie smietana miesa,
      to przeciez nawet moze spowodowac biegunke. ale jak ktos lubi, to niech wcina
      wg.swojego gustu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka