Dodaj do ulubionych

Wcinam parówkę właśnie...

13.02.07, 21:05
wegetariańską oczywiście! I jestem mile zaskoczona! Kiedyś kupiłam "niby parówki" wege ale były ochydne. Dzis w markecie akurat była promocja :-DDD i właśnie delektuję sie nimi..z musztardą...mniam mniam. A może ja już nie wiem jak smakują prawdziwe i dlatego się tak podniecam...?
Te co jem są z firmy Polsoja. Znacie jakieś ciekawe firmy produkujące imitacje mięska?
Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: Wcinam parówkę właśnie... 13.02.07, 22:06
      Widze, że bardzo Ci brakuje smaku mięsiwa....
      w kazdym sklepiej w necie sa jakieś mięsnopodobne prodkuty wystarczy poszukać w
      googlach np.


      --------------------------------------
      Wegetarianie.pl
      • ggigus zgadzam sie co do parowek - kiedys smakowaly 13.02.07, 22:55
        okropnie, albo to moj smak sie zmienil
        teraz chetnie kupuje vegiesmalec, vegieschabowe, cavapcici i cos, co robi za
        spaghetii bolognese, vegeisznycle
        to nie z braku miesa
        po prostu sa w sprzedazy, wygodnie tylko podgrzac, zadnych swinst typu
        wzmacniacze smaku, swietnie sie daja komponowac z innymi potrawami
        np. vegieschabowe - robie pyszny obiad z surowka z buraczkow, ziemniakami, no
        niedzielny obiad :))

        niech zyje soja!
        • gringo68 Re: zgadzam sie co do parowek - kiedys smakowaly 14.02.07, 09:24
          Prawieparówki, prawiesmalec, prawie, prwieschabowe...."prawie" czyni wielką
          różnicę....
          • ggigus oczywiscie, ze prawie czyni roznice, nikt temu nie 15.02.07, 18:23
            zaprzecza
          • seth.destructor Re: zgadzam sie co do parowek - kiedys smakowaly 17.02.07, 17:57
            Schabowy z kani jest dobry.
            • rd1993 Schabowy z kani NIE jest dobry 17.02.07, 18:06

              tylko PYSZNY ;-)
            • costa26 Re: Nie istnieją schabowe z kani. Istnieją paniero 19.02.07, 14:14
              wane kanie a te wszystkie teksty o parówkach wege itp to rzecz świadcząca o
              jednym - tacy z Was wege jak z koziej...rajzentasza.
              • rd1993 Re: Nie istnieją schabowe z kani. Istnieją panier 19.02.07, 23:27
                costa26 napisał:

                > wane kanie a te wszystkie teksty o parówkach wege itp to rzecz świadcząca o
                > jednym - tacy z Was wege jak z koziej...rajzentasza.

                a to dlaczego ?
                jesli jestes w stanie uzasadnić swoją wypowiedz - zapraszamy
              • breblebrox Re: Nie istnieją schabowe z kani. Istnieją panier 18.05.07, 00:40
                A czemu uważasz, że nazwy te są zarezerwowane tylko dla potraw mięsnych?
                Może w takim razie warto posłużyć się słownikiem.
                Taka np. jest znaczenie słowa kotlet wg. słownika PWN: sjp.pwn.pl/lista.php?co=kotlet

                Nazwy tego typu określają pewną formę, a nie surowiec z którego te produkty zostały wykonane. Wg. Ciebie dla produktów sojowych powinny być wymyślone jakies nowe nazwy? Po co? Mówi się kotlet sojowy - i już wiadomo jaka to potrawa, nazwiesz to np. sretetete i nie za bardzo jest jasne, co autor miał na myśli.
          • shape84 Re: zgadzam sie co do parowek - kiedys smakowaly 17.05.07, 01:03
            Masz racje. Oba produkty (sojowe i mięsne) smakują poodobnie, ale jest między nimi jedna wielka różnica - ETYCZNA.
        • brzoskwinie Re: zgadzam sie co do parowek - kiedys smakowaly 27.02.07, 14:50
          niejeden z tych produktów jest sam w sobie syfem
          - zobacz, jak ciężkostrawnie dobrane są składniki...
    • seth.destructor Re: Wcinam parówkę właśnie... 17.02.07, 17:57
      ohydne.

      A czy jest to parowka bez konserwantow?
      • ggigus a jadleś taką parówkę, że wiesz, jak smakuje? 17.02.07, 18:17
        moje są bez kons.
        • rd1993 Re: a jadleś taką parówkę, że wiesz, jak smakuje? 17.02.07, 18:26
          a jakie to?
          a czy zna ktoś parówki(vege of course) nie zawierające jajka ?
          puszkowane które znam (nie pamiętam firmy) niestety zawierają

          a może znacie sposoby domowego robienia tych cacek ? :-)
          • ggigus ja mam parówki wegnańskie, ale kupione w Niemcze 17.02.07, 18:28
            ch
            i to fakt, wiele produktów sojowych zawiera białko jako lepiszcze, trzeba uważać
            • rd1993 Re: ja mam parówki wegnańskie, ale kupione w Niem 18.02.07, 10:37
              ggigus napisała:

              > ch
              > i to fakt, wiele produktów sojowych zawiera białko jako lepiszcze, trzeba uważa
              > ć



              no tak - my ciągle nieco z tyłu - nawet z wegeparówkami ;-)
              • seth.destructor Ale czy to nie jest absurdalne troche? 18.02.07, 15:27
                Jesc produkt, ktory wyglada na miesny (roznego rodzaju kotlety, parowki...)
                tylko z innymi skladnikami?
                • ggigus dllaczego ma to być absurdalne? tu nie chodzi o 18.02.07, 16:54
                  wygląd, bo nie pożądam produktów mięsnych
                  i nie szukam zastępstwa w sojowych schabowych
                  robię obiad i biorę schabowe sojowe jako element obiadu, czy parówki
                • rd1993 Re: Ale czy to nie jest absurdalne troche? 18.02.07, 21:35
                  seth.destructor napisał:

                  > Jesc produkt, ktory wyglada na miesny (roznego rodzaju kotlety, parowki...)
                  > tylko z innymi skladnikami?

                  a niby dlaczego ?
                  "parówki" mięsne nie mają monopolu na "parówki"

                  zresztą te wasze "parówki" "kiełbaski" itp. to głównie smak przypraw -
                  szczególnie czosnek w "kiełbasie"

                  jak zobacze sojowe "golonki" lub sojowe "udka kurczaka" to uznam za nienormalne
                  i dziwne
                  ale "kotlet", "parówka" - nie sugeruje mięsa tylko zbitek przypraw

                  jeśli jest fajne jedzenie nie skalane żadnym zabijaniem to niby dlaczego sie go
                  pozbawiać
                  no chyba że konserwanty itp. ale to osobny temat
                  • ggigus na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 21:51
                    wody, paszy, ciepla itepe zaoszczedzono, bo produkt jest sojowy
                    veggieschabowy to kotlet
                    kotlet mozna zrobic ze wszystkiego, w tym z soi, wiec w czym problem
                    jest brazowy, plaski i dosc duzy i wyglada podobnie jak schabowy
                    nawet jakby sie nazywal a la schabowy, prawie ze schabowy ale jednak sojowy
                    itepe, kupilabym bo swietnie smakuje, bez wzmacniaczy smaku i kons.
                    • rd1993 Re: na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 21:53
                      ggigus napisała:

                      > wody, paszy, ciepla itepe zaoszczedzono, bo produkt jest sojowy
                      > veggieschabowy to kotlet
                      > kotlet mozna zrobic ze wszystkiego, w tym z soi, wiec w czym problem
                      > jest brazowy, plaski i dosc duzy i wyglada podobnie jak schabowy
                      > nawet jakby sie nazywal a la schabowy, prawie ze schabowy ale jednak sojowy
                      > itepe, kupilabym bo swietnie smakuje, bez wzmacniaczy smaku i kons.

                      dokładnie
                      smaczne,tanie i bez rozlewu krwi - same plusy
                      • misiu-1 Re: na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 21:57
                        rd1993 napisała:

                        > smaczne,tanie i bez rozlewu krwi - same plusy

                        Sojowe kotlety są tak samo zbroczone krwią, jak mięsne.
                        • ggigus czyja krwia? 18.02.07, 22:00

                          • rd1993 Re: czyja krwia? 18.02.07, 22:07
                            sądze ze chodzi mu owady ...

                            ciągle niedociera że wegetarianie są anty-chemia w zbiorach
                            i NIE MAJĄ wpływu na to że takową sie stosuje
                            i to przemysł mięsny wymusza uszcztucznianie czegoś co mogłoby być całkowicie
                            zdrowe i naturalne
                            musi przecież nadąrzyć z wykarmieniem zwierząt hodowlanych (na mięso)
                            i jeszcze żeby reszta (znacznie mniejszy procent) dla ludzi strarczyła
                        • rd1993 Re: na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 22:03
                          misiu-1 napisał:

                          > rd1993 napisała:
                          >
                          > > smaczne,tanie i bez rozlewu krwi - same plusy
                          >
                          > Sojowe kotlety są tak samo zbroczone krwią, jak mięsne.
                          >

                          o... czyzbyś znowu chciał sie rozgadac o owadach zaginionych w trakcie
                          pestycydowych zbiorów
                          których urzycie wymusza przemysł mięsny ?
                          żeby starczyło zbiorów na pasze dla zwierząt hodowlanych - rolnictwo musi sięgac
                          bo chemie
                          ale co tam - misiek zaraz powie " nieprawda, nieprawda, bla blaaaa" ;-)

                          • misiu-1 Re: na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 22:08
                            Owszem, piszę o "czujących żywych istotach, wyposażonych w centralny układ
                            nerwowy", które są masowo eksterminowane, abyście mogły jadać swoje "schabowe"
                            z soi. I nie wymusza tego żaden "przemysł mięsny", tylko konieczność ochrony
                            zbiorów przed szkodnikami. Swoje sumienie możesz próbować zagłuszyć
                            ekwilibrystyką słowną i szukaniem alibi. Prawdy nie zagłuszysz.
                            • ggigus veggieischabowe, ktore jadam, maja certyfikat 18.02.07, 22:09
                              bio - ergo sa wolne od pestycydow

                              jakies pytanie jeszcze?
                              • misiu-1 Re: veggieischabowe, ktore jadam, maja certyfikat 18.02.07, 22:17
                                ROTFL.
                                Myślisz, że nieużywanie syntetycznych pestycydów oznacza produkty wyhodowane z
                                wyłączeniem śmierci szkodników? Mylisz się. Różnica z punktu widzenia
                                szkodników jest tylko taka, że zamiast chemicznej używa się przeciwko nim broni
                                biologicznej. Coś w rodzaju zamiany sarinu na wąglika.
                                • ggigus certyfikat bio 18.02.07, 22:23
                                  de.wikipedia.org/wiki/%C3%96kologische_Landwirtschaft
                                  en.wikipedia.org/wiki/Organic_farming
                                  drugi link po ang.
                                  wprawdzie kiedys oburzyles sie ze to POLSKIE forum a sam podawales angielskie linki
                                  nie wiem, na ile bio i organic farming sie pokrywaja


                                  ale jak myslisz - co wymaga mniej smierci i krwi insektow? karmic krowe rok
                                  produktami z soi, czy sama soje przetworzyc na kotlecika??
                                  • misiu-1 Re: certyfikat bio 18.02.07, 22:26
                                    Szczególnie polecam ci nastepujacy fragment z podlinkowanego tekstu:

                                    "The most common organic pesticides, accepted for restricted use by most
                                    organic standards, include Bt, pyrethrum, and rotenone. Some organic
                                    pesticides, such as rotenone, have high toxicity to mammals including humans."
                                    • ggigus dlatego napisalam ci wyraznie!!! nie wiem, na ile 18.02.07, 22:37
                                      certyfikat bio pokrywa sie z organic farming
                                      nie czytalam calego art, w wiki
                                      a ze nie znasz niemieckiego, nie mozesz stwierdzi,c ze rzeczy z bioznakiem sa
                                      bezpieczne
                            • rd1993 Re: na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 22:12
                              misiu-1 napisał:

                              > Owszem, piszę o "czujących żywych istotach, wyposażonych w centralny układ
                              > nerwowy", które są masowo eksterminowane, abyście mogły jadać swoje "schabowe"
                              > z soi. I nie wymusza tego żaden "przemysł mięsny", tylko konieczność ochrony
                              > zbiorów przed szkodnikami. Swoje sumienie możesz próbować zagłuszyć
                              > ekwilibrystyką słowną i szukaniem alibi. Prawdy nie zagłuszysz.
                              >

                              taaa misiu............
                              .............................
                              to WŁAŚNIE wegetarianie są najwięszymi mordercami tej - naszej Ziemi.............
                              .....................................................
                              ....................
                              .............................
                              taaaaaaaa......
                              • ggigus no pewnie, ze taniej jest karmic zwierze soja 18.02.07, 22:15
                                caly rok ,a potem je zabic w rzezni, niz raz zrobic vegekotleta
                                misiologika
                                • misiu-1 Re: no pewnie, ze taniej jest karmic zwierze soja 18.02.07, 22:23
                                  Bo widzisz, ggigus, wolę zapłacić więcej (i stać mnie na to) za prawdziwy
                                  kotlet schabowy niż nędzną namiastkę z "proteiny sojowej". Taka jest moja
                                  logika. Wolę też droższe, naturalne futro niż jego podróbę z ropy naftowej.
                                  • ggigus jakie masz podstawy, aby wartosciowac cos, czego n 18.02.07, 22:26
                                    ie znasz?
                                    tyle tylko ze ja to chwale, a ty kotletow sojowych nigdy nie jadles, wiesz, ze
                                    sa nedzna namiastka
                                    dwojka z logiki, dwojka za uprzedzenia w stos. do wege
                                    • misiu-1 Re: jakie masz podstawy, aby wartosciowac cos, cz 18.02.07, 22:29
                                      Skąd wiesz, że ich nie próbowałem?
                                      A napomnienia dot. niewpisywania treści w pole "temat" i nieodnoszenia się do
                                      logiki, jako pojęcia zupełnie ci obcego, cały czas jak grochem o ścianę.
                                      • ggigus bo nigdy nie pisales o tym ,abys je jadl, a skoro 18.02.07, 22:32
                                        zajadle o wegekotletach dykusutujesz...
                                        momencik, misiu1, uzurpujesz sobie prawo do dyktowania mi sposobu dyskusji?
                                        tu juz sie stanowczo za daleko zagolopowales, moj drogi
                                        • misiu-1 Re: bo nigdy nie pisales o tym ,abys je jadl, a s 18.02.07, 22:33
                                          A pisałem kiedyś, że robię kupkę? A jak nie pisałem, to znaczy, że nie robię?
                                          Pała z logiki, ggigus. Pała jak Pajac Kultury.
                                          • ggigus kupke roni kazdy, po co pisac o oczywistosciach 18.02.07, 22:40
                                            pale z logiki masz znowu ty za glupawy przyklad
                                            i nie jestesmy na forum trawienie
                                            i pale z dobrego wychowania, bo czasem zapominasz, ze a) jako misiu1 jestes
                                            tylko zwyklym dykutantem i 2)nawet jakos pascal nie masz prawa ingerowac w to,
                                            jak inni pisza swoje posty
                                            mozesz pouczac swoje dzieci, o ile nauczysz je prawidlowej formy niektorych slow
                                            • misiu-1 Re: kupke roni kazdy, po co pisac o oczywistoscia 18.02.07, 22:46
                                              O dobrym wychowaniu niech nawet nie wspomina osoba, która nie potrafiąc odnieść
                                              się do treści, czepia się jej zdaniem nieprawidłowej pisowni. Nie pojmując, że
                                              może to być celowe, dla wydobycia zamierzonego efektu.
                                          • rd1993 Re: bo nigdy nie pisales o tym ,abys je jadl, a s 18.02.07, 22:45
                                            misiu-1 napisał:

                                            > A pisałem kiedyś, że robię kupkę? A jak nie pisałem, to znaczy, że nie robię?
                                            > Pała z logiki, ggigus. Pała jak Pajac Kultury.

                                            a jest tu gdzies forum pt "WC" "robienie kupki" ?
                                            (skąd Ty masz te skojażenia ???)


                                            jakbyś nie był taki wredny to bym Cie na porządny wege obiad zaprosiła
                                            (bez proteiny sojowej)
                                            pozatym obzydzasz przy jedzeniu więc lepiej nie...
                                            • ggigus miesozerni czesto cierpia na zatwardzenia i 18.02.07, 22:47
                                              robia strasznie smierdzace kupki
                                              wiem cos o tym i to dobrze, bo mieszkalam z meisozercami w akademiku
                                              misiopodswiadosmosc...
                                              • rd1993 Re: miesozerni czesto cierpia na zatwardzenia i 19.02.07, 20:47
                                                ggigus napisała:

                                                > robia strasznie smierdzace kupki
                                                > wiem cos o tym i to dobrze, bo mieszkalam z meisozercami w akademiku
                                                > misiopodswiadosmosc...
                                                >

                                                haha - no tak - dlatego TE skojarzenia ;-)
                                            • misiu-1 Re: bo nigdy nie pisales o tym ,abys je jadl, a s 18.02.07, 22:56
                                              Nie pojmujesz, czemu to miało służyć? Wierzę, że nie pojmujesz. Gdybym
                                              napisał: "g**** mnie to obchodzi" też byś spytała, czy to forum "WC"?
                                              • ggigus tak piszą tylko ludzie ordnynarni, którym brak arg 18.02.07, 22:58
                                                umentów
                                      • rd1993 Re: jakie masz podstawy, aby wartosciowac cos, cz 18.02.07, 22:41
                                        misiu-1 napisał:

                                        > Skąd wiesz, że ich nie próbowałem?
                                        > A napomnienia dot. niewpisywania treści w pole "temat" i nieodnoszenia się do
                                        > logiki, jako pojęcia zupełnie ci obcego, cały czas jak grochem o ścianę.
                                        >

                                        jak próbowałeś te proteinowe - to nie dziwne żeś taki anty-wege
                                        spróbuj z nie przerobionej przemysłowo soi i innych strączkowych , bardziej
                                        naturalnych produktów (co nie miały wcześniej twarzy...)
                                        a pokochasz wege!
                                    • seth.destructor Re: jakie masz podstawy, aby wartosciowac cos, cz 19.02.07, 18:59
                                      Ja jadlem, ale mi nie smakuja, ble.
                                      Tez jadlem z mielonej fasoli, smaczne byly, ale pokoj trzeba bylo wietrzyc:^)
                                      • rd1993 Re: jakie masz podstawy, aby wartosciowac cos, cz 19.02.07, 20:51
                                        seth.destructor napisał:

                                        > Ja jadlem, ale mi nie smakuja, ble.
                                        > Tez jadlem z mielonej fasoli, smaczne byly, ale pokoj trzeba bylo wietrzyc:^)


                                        a wiesz dlaczego ?
                                        bo jelitka mięsożerców zanieczyszczone - i taka potem reakcja

                                        pozatym fasolowate sprawy sie spozywa z kaszami i pelnymi ziarnami zbóż
                                        to nie powoduje gazów
                                        a jak ciągle powoduje to juz wiesz dlaczego...
                                  • ggigus czy stac cie na kotlety sojowe..? 3 kotlety schabo 18.02.07, 22:28
                                    we kosztuja 3,25 euraka
                                    to jeden obiad
                                    tanie mieso - vide skandale miesne itepe, sa w Niemczech o wiele drozsze
                                    kucharka weg moze sobie na takie esktrawagancje pozwolic, bo gotuje tanio:
                                    sczewica, fasola gigantes, kapusta wloska, pora, marchewka itepe
                                  • rd1993 Re: no pewnie, ze taniej jest karmic zwierze soja 18.02.07, 22:38
                                    misiu-1 napisał:

                                    > Bo widzisz, ggigus, wolę zapłacić więcej (i stać mnie na to) za prawdziwy
                                    > kotlet schabowy niż nędzną namiastkę z "proteiny sojowej". Taka jest moja
                                    > logika. Wolę też droższe, naturalne futro niż jego podróbę z ropy naftowej.
                                    >

                                    mógłbyś już przestać z tą PROTEINĄ

                                    zajadam sie vege kotletami - rozmaitymi
                                    a żadne ale to ŻADNE nie są z proteiny!

                                    naprawde żeby dyskutowac o wege trzeba je lepiej znać ...

                                    (a obnoszenie sie z tym na co Cie stac jest wyjątkowo nowobogacko-prowincjonalne...)
                                    • ggigus ale on sie tak nauczyl: proteiny sojowe, futro 18.02.07, 22:41
                                      jest drogie...
                              • m.rycho Re: na moich veggieschabowych jest napisane, ile 18.02.07, 22:23
                                rd1993 napisała:
                                >to WŁAŚNIE wegetarianie są najwięszymi mordercami tej - naszej
                                Ziemi...........<
                                Ludzie zaspokajający swoje niezbędne potrzeby życiowe nie są mordercami.
                                Dotyczy to w równym stopniu wegetarian jak i całą resztę.
                                Nie nazywajcie nas mordercami a będziecie mieli święty spokój aż
                                do "zdechnięcia" tego forum z braku tematów do dyskusji tak samo jak stało to
                                się z forum "Planeta Vege:)"
                                "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
                                dostrzegać go w sobie samych."
                                Javier Cercas
                  • misiu-1 Re: Ale czy to nie jest absurdalne troche? 18.02.07, 21:55
                    rd1993 napisała:

                    > a niby dlaczego ?
                    > "parówki" mięsne nie mają monopolu na "parówki"

                    Zwłaszcza "schabowy" sojowy. Zabawna jest ta tęsknota do produktów
                    wyglądających jak mięsne i smakujących jak mięsne. Natury nie da się oszukać,
                    jak mawiał Maks Paradys w "Seksmisji". :-)

                    > zresztą te wasze "parówki" "kiełbaski" itp. to głównie smak przypraw -
                    > szczególnie czosnek w "kiełbasie"

                    Parówki może tak, bo tam prawie nie ma mięsa.

                    > jeśli jest fajne jedzenie nie skalane żadnym zabijaniem to niby dlaczego sie
                    > go pozbawiać

                    Owszem, można znaleźć takie jedzenie. Na przykład dziko rosnące owoce i grzyby.
                    • ggigus powtarzam, misou, wielbicielu perfumy, ze vege 18.02.07, 21:58
                      -wielbiciele veggieschabowych - nie robia tego z tesknoty
                      to kotlety plaskie i brazowe i nazwa np. nie daj sie nabrac, to vege kotlet albo
                      nazwa: tak, tak , jesli cie dopadnie nostalgia, zjedz mnie i nie miej wyrzutow
                      sumienia - tez by mnie nie odstraszyla
                      sa praktyczne, tanie, szybkie w przygotowaniu
                      ideane kotlety! i bez przelewu krkwi i smierci
                      i jak ladnie pachna, misiu, ty jako znawca zapachow, oszalalbys
                      a moze Ci paczuczke wyslac???
                    • rd1993 Re: Ale czy to nie jest absurdalne troche? 18.02.07, 21:58
                      ehh znowu misiu
                      jakże często on gada o czymś - O CZYM NIE MA POJĘCIA

                      taka prastara makrobiotyka np.
                      a kotleciki sojowe i innych strączków są równie prastare jak makrobiotyka ...
                      • misiu-1 Re: Ale czy to nie jest absurdalne troche? 18.02.07, 22:32
                        Ciągle hucpiarsko wykrzykujesz te swoje zaklęcia "NIE MA POJĘCIA" i wciąż jest
                        to pustosłowie. O czym to nie mam pojęcia, złotko? Szkoda, że nie potrafisz w
                        ani jednym miejscu tego wykazać.
                        • ggigus no bo nie masz pojecia, a jestes glosny, kiedys 18.02.07, 22:45
                          przy pomocy linku twierdziles, ze preparaty sojowe powoduja demencje, chociaz
                          okazalo sie, ze badano ludzi od 75 roku zycia bodajze
                          • misiu-1 Re: no bo nie masz pojecia, a jestes glosny, kied 19.02.07, 21:47
                            ggigus napisała:

                            > przy pomocy linku twierdziles, ze preparaty sojowe powoduja demencje, chociaz
                            > okazalo sie, ze badano ludzi od 75 roku zycia bodajze

                            Badano tych ludzi, u których w ogóle możliwe jest występowanie demencji. Nie
                            przedszkolaki, tylko właśnie ludzi w podeszłym wieku. Dołożenie do próbki
                            dowolnej liczby ludzi młodych nie da innej konkluzji, bo wśród młodszych
                            demencja po prostu nie będzie występować, a tylko niepotrzebnie zwiększy czas i
                            koszty badań. Jeśli bada się ryzyko nowotworów macicy, do badań bierze się
                            kobiety, a jeśli raka prostaty - mężczyzn. I to nie dzieci w wieku szkolnym,
                            tylko dorosłych powyżej pewnego wieku. To najzupełniej normalna metodologia.
                            • ggigus no wiec jaki ma sens twierdzenie, ze preparaty soj 19.02.07, 21:55
                              owe powoduja demencje, skoro badano ludzi nimi zagrozonych?
                              a moze woda powoduje demencje?
                              jaki sens ma zamieszczanie i pohukiwanie z satyfakcja , ze taak, mamy dowod na soje?
                              a??
                              • misiu-1 Re: no wiec jaki ma sens twierdzenie, ze preparat 19.02.07, 22:14
                                Bada się ludzi w wieku, w którym może występować demencja. MOŻE, ale wcale nie
                                musi. Tak samo, jak osteoporoza u kobiet po menopauzie może wystąpić, ale nie
                                musi. Gdyby występowała zawsze, badanie nie miałoby sensu. Ponieważ jednak
                                wcale nie musi, niektóre czynniki mogą temu sprzyjać, a niektóre zapobiegać. I
                                o to właśnie chodzi. Jeśli tego nie pojmujesz, nie mamy o czym rozmawiać.
                                • ggigus no dobrze, ale jesli cos może wytępować a priori? 19.02.07, 23:18
                                  róeni dobrze można w sezonie grypowym badać ludzi jedzących często kotlety
                                  sojowe i stwierdzić, że veggieschabowe sprzyjają przeziębieniom
                  • mwookash Za to parówki sojowe to są pyszne bez przypraw 19.02.07, 18:03
                    Nie wiem czemu osoby nie jedzące mięsa uparcie twierdzą, że nie ma ono smaku. W
                    kiełbasie jest to kompozycja smaku i armomatu mięsa i przypraw. Kosztowałem
                    parówek z soi i wydaje mi się, że swój smak zadzięczają głównie dodatkom
                    • misiu-1 Re: Za to parówki sojowe to są pyszne bez przypra 19.02.07, 18:54
                      mwookash napisał:

                      > Nie wiem czemu osoby nie jedzące mięsa uparcie twierdzą, że nie ma ono smaku.

                      To zależy od bieżącego zapotrzebowania. Czasem utrzymują, że mięso jada się
                      wyłącznie dla smaku. :-)
                      • rd1993 Re: Za to parówki sojowe to są pyszne bez przypra 19.02.07, 20:56
                        misiu-1 napisał:
                        > To zależy od bieżącego zapotrzebowania. Czasem utrzymują, że mięso jada się
                        > wyłącznie dla smaku. :-)

                        i cały ten przelew krwi "dla smaku"
                        nono - szczytny cel
                        • dzioucha_z_lasu Re: Za to parówki sojowe to są pyszne bez przypra 18.05.07, 10:28
                          Po prostu rozczulające, jak niektórym toczona piana nie pozwala nawet prostego
                          tekstu przeczytać ze zrozumieniem... :) Poza tym - uprawa soi niszczy
                          srodowisko tak samo jak i inne uprawy wielkoobszarowe. Monokultury się kłaniają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka