24.03.07, 16:13
miesozercom czesto sie zarzuca ze wydzielaja przykry zapach ale czy
wegetarianie jedzacy znaczne ilosci fasoli i soi nie maja czasem problemow z
wiatrami ?
Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: zapach 24.03.07, 18:13
      x.armide napisała:

      > miesozercom czesto sie zarzuca ze wydzielaja przykry zapach ale czy
      > wegetarianie jedzacy znaczne ilosci fasoli i soi nie maja czasem problemow z
      > wiatrami ?

      to to nic... dużo gorszy jest brzydki zapach ciała miesozerców !!

      wege mają fajny naturalny zapach a jeszcze jak jadają migda ly czy kokosy to
      sam się domyśl jak pachna :D
      • seth.destructor Re: zapach 26.03.07, 19:48
        Pracuje z Gujaratami, ktorzy sa naturalnymi wegetarianami i pachna wyraziscie,
        chyba ze wzgledu na swoje roslinne potrawy. Nie jest to jakis tam odor, po
        prostu pachna inaczej.
    • ollaboga77 Re: zapach 24.03.07, 18:14
      x.armide napisała:

      > miesozercom czesto sie zarzuca ze wydzielaja przykry zapach ale czy
      > wegetarianie jedzacy znaczne ilosci fasoli i soi nie maja czasem problemow z
      > wiatrami ?
      poza tym czy wszystkożercy nie jadają fasoli? no soi to moze mniej... bo pewnie
      nawet mało kto wie co to jest ;)
    • figgin1 Re: zapach 24.05.07, 15:14
      Mięsożercy gorzej pachną? Muszę się spytać mojego Słonka, wege od jakiś 20 lat
      co o tym sądzi.
      • ggigus twoje Slonko niczego nie moze powiedzieci ,bo sie 24.05.07, 17:38
        czlowiek do zapachu przyzwyczaja po paru dniach - wtedy przestajesz czuc nowy
        krem, czy ulubione dotad perfumy bardzo intensywnie
        musisz dac sie powachac paru wege, najlepiej ci nieznajomych
        • figgin1 Re: twoje Slonko niczego nie moze powiedzieci ,bo 24.05.07, 19:35
          No wiesz, kiedy byliśmy jeszcze sobie obcy też był wege. A poza tym co innego
          się przyzwyczaić do zapachu perfum a co innego do smorodu ciała.
          • ggigus tak, ale czlowiek sie do zapachu przyzwyczaja 24.05.07, 19:40
            i zapomina, jak to bylo na poczatku
            to jest konieczne, bo otacza nas tyle zapacow, ze latwiej je wykasowac

            aponadto brak obiektywnosvi podwaza twa metode

            dlatego najlepiej zapytaj paru malo ci znanych wege

            zreszte teoria jest do banii, bo jako malo przyjemnych zapachowo odbieramy
            roznych ludzi
          • ggigus ps a skoro piszesz: "do smrodu ciala" 24.05.07, 19:40
            obawiasz sie, ze jako miesozerna jednak podsmierdujesz?
            ciekawe...
            ale nic na ten temat nie moge powiedziec
            • figgin1 Re: ps a skoro piszesz: "do smrodu ciala" 24.05.07, 22:12
              ggigus napisała:

              > obawiasz sie, ze jako miesozerna jednak podsmierdujesz?
              Nie. Raczej ironizuję na ten temat. W śmierdzącej babce by sie chyba nie
              zakochał. IRONIA Jajo wegetarianka tym bardziej powinnać wiedzieć, ze ten owoc
              inaczej się nazywa.
              • ggigus a ja ciagle o tym, ze czlowiek sie do zapachu przy 24.05.07, 23:10
                zwyczaja
                moze kiedys to sobie uswiadomisz
                • figgin1 Re: a ja ciagle o tym, ze czlowiek sie do zapachu 25.05.07, 07:55
                  NIe lubię kopać się z koniem więc przyznam ci rację. OD PIERWSZEGO WEJRZENIA SIę
                  PRZYZWYCZAIł. Taaa, to logiczne. Skoro NIGDY wcześniej nie miał ze mną do
                  czynienia jak sie miał przyzwyczaic?
                  • ggigus zapach od pierwszego wejrzenia? ciekawe i uwa 25.05.07, 17:52
                    zajm na to, co piszesz
                    kopać się:
                    1. «uderzyć nogą samego siebie»
                    2. «wzajemnie uderzyć się nogami, kopytami itp.»

                    i ja nie jestem koniem, wiec nie wiem, o co chodzi


                    a przyzwyczajenie przychodzi z czasem, nie od pierwszego wejrzenia

                    troche logiki nie zaszkodzi
                    :)))
                    pozdrówka koniu
                    • dzioucha_z_lasu Re: zapach od pierwszego wejrzenia? ciekawe i uw 25.05.07, 23:30
                      Może nie jesteś koniem, ale problemy z pisaniem masz podobne jak on. Potrafisz
                      przełożyć swoją wypowiedź na polski, czy jesteś w stanie operować tylko takim
                      niezrozumiałym dialektem? Co to znaczy "zajm na to"?
                      • ggigus widzialas kiedys piszacego konia? ciekawe, reszta 26.05.07, 14:24
                        wypowiedzi to ad personam, wiec koniec dyskusji
                        • dzioucha_z_lasu Re: widzialas kiedys piszacego konia? ciekawe, re 28.05.07, 12:22
                          Giggus, moja ulubiona dyskutantko. Nie napisałam, że jesteś koniem, napisałam,
                          że czytelność twoich wypowiedzi jest podobna, jak by koń to pisał. Tak to jest,
                          jak ktoś próbuje używać tematu wypowiedzi nie do tego, do czego jest
                          przeznaczony. Jak zaczniesz czytelnie formułować swoje myśli, to może na
                          upartego da się to nazwać dyskusją. Poza tym - może spróbuj chociaż w Wikipedii
                          poszukać, co to jest argument ad personam, a zwłaszcza argument jako taki.
                    • figgin1 Re: zapach od pierwszego wejrzenia? ciekawe i uw 28.05.07, 08:58
                      Wybacz, ostatni raz używam w rozmowie z tobą tak subtelnego środka jak
                      metafora. Po co rzucać perły przed... Ups, zagalopowałam się. Niestety, nie
                      łatwo zrezygnować z bogatszego języka.
                      • ggigus zapach od pierwszego wejrzenia jest bez sensu - 28.05.07, 12:36
                        jeszcze jedna uwaga
                        rzadko kiedy przy pierwszym, blizszym poznaniu czujemy czyjs zapach
                        wyczucie go wymaga przekroczenia pewnej bariery osobistej
                        dlatego tym bardziej twoje uwagi o pierwszym wejrzeniu sa tym bardziej nielogiczne
                        metafora, zeby byc udana, musi miec sens
                        • dzioucha_z_lasu Re: zapach od pierwszego wejrzenia jest bez sensu 28.05.07, 13:02
                          To, że ty masz problemy z węchem, to nie znaczy, że cała ludzkość tak ma. Ja na
                          przykład nie muszę nosa przyklejać do człowieka i węszyć, żeby poczuć jak
                          pachnie, znam również mnóstwo osób, które takiego problemu nie mają. Może to
                          polipy w nosie albo skrzywienie przegrody czy coś..? Powinnaś się przebadać,
                          jesli nie czujesz zapachów - to może być objaw jakiejś choroby. A co do sensu w
                          wypowiedziach, to okryjmy to zasłoną milczenia, bo faktycznie trzeba by było
                          wykasować moją wypwiedź za osobiste uwagi na twój temat..
                          • ggigus niestety, zapach nie jest wyczuwalny z tzw. odlegl 28.05.07, 13:08
                            osci codziennych kontaktow
                            sfera zapachu to jakies paredziesiat cm od ciala i do tej sfery dopuszczani sa
                            nieliczni
                            no chyba ze rzucasz sie na szyje i calujesz sie namietnie ze wszystkimi w twoim
                            otoczeniu
                            • dzioucha_z_lasu Re: niestety, zapach nie jest wyczuwalny z tzw. o 28.05.07, 13:30
                              ggigus napisała:

                              > osci codziennych kontaktow
                              > sfera zapachu to jakies paredziesiat cm od ciala i do tej sfery dopuszczani sa
                              > nieliczni

                              To chyba dawno nie jechałaś tramwajem, nie spacerowałaś po uczęszczanym
                              deptaku, nie byłaś w urzędzie, kinie czy choćby w ogródku piwnym. Smutne życie,
                              tak jakoś bez kontaktu z ludźmi.

                              A przy okazji - co to są "osci codziennych kontaktów"? Bo mnie to
                              zafascynowało..
                              • ggigus tlok w tramwaju to lwasnie naruszenie tej sfery os 28.05.07, 13:35
                                obistej
                                przy okazji to termin z pychologii i komunkacji miedzykulturowej, ale mniejsza
                                i ludzie roznie na to naruszenie, na wachanie obcych sobie ludzi roznie reaguja
                                myslis dwie sytuacje - kiedy kogos poznajesz i powoli sie don zblizasz i kiedy
                                kogos nie znasz, a musisz go wachac. Ten drugi przypadek to tramaj, dyskoteka,
                                ogrodek piwny
                                ale dokoki nienauczysz sie odrozniac sytuacyjnie, dyskusja nie ma sensiu, bo mi
                                tutaj za korepetycje nikt nie placi

                                i uwagi na temat mojego zycia sa ad personam, wiec nadal nie jestes warta dyskusji
                                smutne
                                papapapa
                                • dzioucha_z_lasu Re: tlok w tramwaju to lwasnie naruszenie tej sfe 28.05.07, 13:37
                                  Co jest terminem z pychologii..?
                                  • ggigus sfera osobista, sfera kontatkow osobistych 28.05.07, 13:41
                                    no widzisz, da sie bez ad personam
                                    mimo to papapa
                                    • dzioucha_z_lasu Re: sfera osobista, sfera kontatkow osobistych 28.05.07, 13:50
                                      Nie odpowiedziałaś mi na moje pytanie. Czyżby dla tego, że sama masz problem z
                                      odczytaniem własnych wypowiedzi?
                                      • ggigus podany termin jest odp. na twoje pytanie, które b 28.05.07, 13:56
                                        rzmiało:
                                        cytat z ciebie:
                                        Co jest terminem z pychologii..?
                                        koniec cytatu

                                        czy problem twoj polega na tym, ze nie pamietasz pytan, badz że nie akceptujesz
                                        odpiwiedzi, nie wiem i nie dociekam
                          • ggigus ps a ze nadal argumentujesz ad personam i piszesz 28.05.07, 13:10
                            o moim rzekomym problemie z zapachami, a nie argumentujesz na temat, musze
                            zakonczyc dykusje, bo nie jestes warta, aby z toba dyksutowac
                            jak sie nauczysz dyskusji, bede sie inaczej zachowywac
                            papapa
                            • dzioucha_z_lasu Re: ps a ze nadal argumentujesz ad personam i pis 28.05.07, 13:24
                              Giggus, jak widzę nadaj jest dla ciebie problemem odróżnienie treści wypowiedzi
                              od tematu wypowiedzi? Napisz jeszcze raz to co tam pisałaś - ale czytelnie,
                              albo uznaję, że to jakiś nieistotny bełkot. Obawiam się, że pozostaniemy przy
                              tym drugim.
                              • ggigus nie jestes warta, sby z toba dyskutowac, przykro m 28.05.07, 13:26
                                i, ale uzywane przez ciebie argumenty sa niedopuszczalne
                                • dzioucha_z_lasu Re: nie jestes warta, sby z toba dyskutowac, przy 28.05.07, 13:36
                                  Nie pytam się, czy jestem warta, bo akurat twoje kryteria wartości mnie nie
                                  interesują, tylko czy odróżniasz temat od treści. Bo mam coraz większe
                                  wątpliwości.
                                  • ggigus dyskusje z toba musialam zakonczyc, bo nie umiesz 28.05.07, 13:37
                                    dyskutowac
                                    oduczysz sie pewnych nawykow, to zobaczymy
                                    • dzioucha_z_lasu Re: dyskusje z toba musialam zakonczyc, bo nie um 28.05.07, 13:49
                                      ggigus napisała:

                                      > dyskutowac
                                      > oduczysz sie pewnych nawykow, to zobaczymy

                                      Nadal nie potrafię znaleźć sensu wypowiedzi giggus. Może dla tego, że szukam
                                      czegoś, czego nie ma?
                                      • ggigus ciągle nie umisez dyskutować 28.05.07, 13:54

                                        • dzioucha_z_lasu Re: ciągle nie umisez dyskutować 28.05.07, 14:21
                                          Podaję dla ułatwienia definicję dyskusji. Proponuję również powrócić do tematu
                                          wątku. Jeśli nadal nie będziesz w stanie podać rzeczowych argumentów na
                                          poparcie swoich twierdzeń oraz odniesć się do zadanych pytań, uznaję, że
                                          rozmowa z tobą przypomina rzucanie grochem o ścianę, co po jakimś czasie staje
                                          się nużące - i będę pomijać te bezsensowne wypowiedzi.


                                          Dyskusja - jeden ze sposobów wymiany poglądów praktykowany przez dwoje lub
                                          więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Przeprowadzana
                                          zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej
                                          prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi
                                          zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i
                                          określania wspólnych stanowisk.

                                          Bardziej sformalizowaną formą dyskusji (i toczoną zwykle przez bardziej
                                          kompetentne grono lub wybranych uprzednio przedstawicieli) jest debata (np.
                                          debata parlamentarna).

                                          Dyskusja jest jedną z form zapobiegania konfliktom między ludźmi. Nawet gdy w
                                          wyniku rozmów nie dochodzi do wypracowania wspólnego stanowiska dyskusja pomaga
                                          w określeniu tzw. "protokołu rozbieżności", który zawiera spis punktów
                                          różniących strony. To już daje podstawę do dalszych prac umożliwiających jakieś
                                          pogodzenie sprzecznych interesów lub zawarcie w pewnych sprawach kompromisu.

                                          Rokowania (np. pokojowe) to dyskusje toczone na wysokim szczeblu, przez
                                          przedstawicieli większego grona danych społeczności (lub w skrajnym przypadku
                                          państw lub narodów) próbujące nie dopuścić do konfliktu (czasami nawet
                                          konfliktu zbrojnego) lub zakończyć trwający już konflikt między jakimiś grupami
                                          o skrajnie sprzecznych poglądach lub interesach.

                                          Dyskusja to także jedna z form uczenia, w czasie której nauczyciel tak próbuje
                                          rozmawiać z uczniem, aby naprowadzić go na sposób rozumowania ułatwiający
                                          zrozumienie danego zjawiska lub pojęcia.
                        • ggigus problemy z dykusja?? wypowiadalam sie o ludziach 04.06.07, 11:18
                          ogolnie, a nie my jako my tu na forum
                          a o to chodzilo, krystyno
                          jak piszeMY, to robiMY to z sensem
                          bo takiego upowaznienia - my forumowego - ani figgins1, ani dzioucha, ani Ty,
                          moja droga, nie macie
                          • dzioucha_z_lasu Re: problemy z dykusja?? wypowiadalam sie o ludzi 04.06.07, 11:33
                            Znowu wydałaś z siebie jakis bełkot. Jakie niby upoważnienie i do czego ty
                            masz, a ja i pozostałe wymienione nie, bo zupełnie nie zrozumiałam twojej
                            mętnej wypowiedzi?
                            • ggigus twoj post nie ma ani sensu ani argumentow, szkoda 04.06.07, 11:37

                              • dzioucha_z_lasu Re: twoj post nie ma ani sensu ani argumentow, sz 04.06.07, 12:13
                                Mój post nie zawierał argumentu tylko pytanie. Nie odpowiedziałaś, bo nie
                                umiesz zauważyć pytania, czy może nie potrafisz odpowiedzieć, bo sama nie
                                wiesz, co piszesz?
                                • ggigus na posty bez sensu nie odpowiadam 04.06.07, 12:19

                                  • dzioucha_z_lasu Re: na posty bez sensu nie odpowiadam 04.06.07, 12:28
                                    Dla czego uważasz, że moja prośba o sprecyzowanie przez ciebie twojej niejasnej
                                    wypowiedzi jest bez sensu? Potrafisz uzasadnić?
    • seth.destructor Zapach wegetarian z Indii 24.05.07, 19:59
      Fuj, no smierdza, mniej lub bardziej. Wiatrow to nie wachalem, ale pot maja
      charakterystyczny.
      • gringo68 Re: vege pachną 25.05.07, 08:45
        Ja vege się spoci to jak zapach na lotniskowej wolnocłówce, a jak pierdnie to
        jakby Brise Electric...

        Zaprawdę, ydeologia może zrobić krzywdę...
      • martvica Re: Zapach wegetarian z Indii 25.05.07, 15:29
        seth.destructor napisał:

        > Fuj, no smierdza, mniej lub bardziej. Wiatrow to nie wachalem, ale pot maja
        > charakterystyczny.

        A to nie jest raczej kwestia przypraw, niż bezmięsności? :)
        • seth.destructor Re: Zapach wegetarian z Indii 25.05.07, 15:50
          Na pewno kwestia tego, co jedza, bo jedzenie pachnie podobnie.
          • martvica Re: Zapach wegetarian z Indii 28.05.07, 10:23
            No to raczej przyprawy. Nie wiem, może kumin - kmin rzymski? Bardzo
            charakterystyczny zapach, nie wszyscy za nim przepadają :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka