Dodaj do ulubionych

pies w wegetariańskim domu

16.08.08, 23:40
czy pies w wegetariańskim domu też nie je mięsa? jak to jest rozwiązane kiedy
właściciel nie je mięsa ze względów ideologicznych ale ma psa/kota/inne
mięsożerne zwierzę? wiem że nie ma jakiejś odgórnej zasady ale samemu nie
jedząc mięsa karmi się nim psa?
Obserwuj wątek
    • xtrin Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 00:51
      Karmi się psa czy kota suchą karmą.
      • matylda1001 Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 01:36
        A sucha karma to z czego, z korzonków?

        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • xtrin Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 02:07
          Ze sklepu! :p
          • billy.the.kid Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 10:13
            z soi.
            • Gość: patka Re: pies w wegetariańskim domu IP: *.chello.pl 17.08.08, 10:17
              i robi bagno zwierzakowi w żołądku. Biedne stworzenia.
          • lepian4 Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 20:31
            A ty myslisz, ze ja udaje sie ciagle na polowania?
    • xtrin [...] 17.08.08, 10:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • renebenay Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 10:31
        Normalnie po pewnym czasie pies zje pana domu
        • Gość: anna Re: pies w wegetariańskim domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 10:57
          Ani pies, ani kot nie sa roślinożercami, szczególnie kot jest
          typowym miesożercą, czy nam sie to podoba, czy nie, Jeśli nie chcemy
          ich głodzic, to niestety dla nich musimy kupic mięso, ewentualnie
          nie chowac zwierzat domowych
          • snajper55 Re: pies w wegetariańskim domu 18.08.08, 12:15
            Gość portalu: anna napisał(a):

            > Ani pies, ani kot nie sa roślinożercami, szczególnie kot jest
            > typowym miesożercą, czy nam sie to podoba, czy nie, Jeśli nie chcemy
            > ich głodzic, to niestety dla nich musimy kupic mięso, ewentualnie
            > nie chowac zwierzat domowych

            Dlatego wegetarianie nie powinni trzymać zwierząt, dla których muszą kupować
            mięso zamordowanych zwierząt, gdyż w ten sposób akceptują męki tych biednych
            stworzeń mordowanych aby wyprodukować karmę dla ich pupili.

            S.
        • rebless Re: pies w wegetariańskim domu 21.08.08, 13:37
          Jest szeroka gama wegańskich karm dla psów i kotów; co prawda są 2 razy droższe
          od zwyczajnych, ale jesli komus zalezy...
      • snajper55 Re: pies w wegetariańskim domu 18.08.08, 12:13
        xtrin napisała:

        > To, że na forum pojawiają się jedynie wegetarianie-idioci nie oznacza jeszcze,
        > że są oni reprezentatywni dla wszystkich trawożerców.
        >
        > Znam wielu wegetarian i żaden z nich nie uważa, że jego zwierzak musi podzielać
        > ideologię swojego pana.

        To nie chodzi o to, aby pies podzielał ideologię swojego pana. To chodzi o to,
        że pan, karmiąc swego pupila mięsem, akceptuje mordowanie zwierząt dla ich mięsa.

        To dziwne, że nie akceptuje mordowania zwierząt gdy chodzi o jego dietę, a dla
        swego psa czy kota na męki mordowanych zwierząt oczy zamyka.

        S.
    • Gość: Wilia Re: pies w wegetariańskim domu IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 12:32
      Kot i pies to zwierzęta, które zostały kiedyś oswojone dla bardziej
      praktycznych niz psychicznych potrzeb człowieka i dopóki tak były
      traktowane, nikt sobie nie zadawał pytań o ich dietę i nie miał
      problemów z ich karmieniem. Pies jadł to co jego własciciele. A że
      jest wszystko - ( no prawie) żerny, to jak był w pałacu to jadał
      mięsne ochłapy częściej, a jak był wiejskim burkiem na łańcuchu to
      mięso a (prędzej kości) widywał w niedzielę, Boże Narodzenie i
      Wielkanoc. (Dieta większości ludzi była do XX oparta na ceraliach,
      warzywach i owocach z dodatkiem mięsa, trudniej dostepnego i
      traktowanego jako artykuł luksusowy). I jeśli sumiennie mu takiego
      jedznia dostarczano, to zazwyczaj był kundlem, który rzadko umierał
      z powodu powikłań pokarmowych Kot dostawał picie (przeważnie
      mleko), resztki z obiadu, a o wkładke mięsną miał zadbć sam, tj.
      łowić gryzonie, bo po to był trzymany. Problem pojawił się dopiero,
      gdy funkcja tych zwierząt zmieniła się na bardziej "towarzyską" i
      specyficznie uzytkową, wtedy zaczęto sztucznie wytwrzać różne rasy,
      uzyskanie których wiazało się ze wzmacnianiem jakiejs cechy, kosztem
      słabosci innej (mówiąc w uproszczeniu), a to często już wymagało
      stosowania specjalnie dobranego jedzenia , by utrzymać psa w dobrej
      kondycji. Kot z kolei zabrany do mieszkania, często zupełnie
      pozbawiony mozliwości samodzielnego zdobywania pozywienia, musi jeść
      jedzenie imitujace to naturalne, tj. takie z zawartością mięsa. Jako
      bowiem drapieżnik wolny, polował na nie i zjadał znacznie częściej
      niz pies. Posiadając psa czy kota większość wegetarian o tym
      pamięta, bo z natura się nie dyskutuje. (Chociaż... dwa lata temu na
      jednym z forów czytałam relację autora wątku z podróży do bodajże
      Tajlandii, w czasie której był w jednym z buddyjskich klasztorów.
      Wielką turystyczną atrakcją tego klasztoru, jest grupka potężnych
      tygrysów zupełnie łagodnych, pozwalających się głaskać obcym
      ludziom, a karmionym przez mnichów jedzeniem ... zupełnie
      pozbawionym mięsa. Najstarszy zwierzak miał 9 lat).
      • marta.r.8.5 Re: pies w wegetariańskim domu 28.11.08, 17:13
        Gość portalu: Wilia napisał(a):
        musi jeść
        > jedzenie imitujace to naturalne, tj. takie z zawartością mięsa. Jako
        > bowiem drapieżnik wolny, polował na nie i zjadał znacznie częściej
        > niz pies. Posiadając psa czy kota większość wegetarian o tym
        > pamięta, bo z natura się nie dyskutuje.

        To czemu dyskutujecie z naturą i sami rezygnujecie z mięsa, chociaż
        naturą człowieka jest polowanie na zwierzęta i ich jedzenie, oczywiście w dużych
        ilościach nie jest zdrowe i lepiej częściej je zamieniać na inny pokarm, ale
        uważam że nie można z tym przesadzać...
        • brumbak111 Re: pies w wegetariańskim domu 28.11.08, 17:45
          marta.r.8.5 napisała:

          > To czemu dyskutujecie z naturą i sami rezygnujecie z mięsa, chociaż
          > naturą człowieka jest polowanie na zwierzęta i ich jedzenie, oczywiście w
          dużych ilościach nie jest zdrowe i lepiej częściej je zamieniać na inny pokarm,
          ale uważam że nie można z tym przesadzać...
          ..
          a czemu dyskutujesz na ten temat?
          przeszkadza ci to że ktoś ma w talerzu coś innego?
          ..
          co do Natury ro wybór diety vege jest jak najbardziej zgodny z Natura

          jeżeli uważasz że urodzilas się by byc drapieżca to najpierw to sprawdz

          sama zdobądź to mięso i spraw je...
          może się okazac że twoja ocena co jest Twoja Natura nie będzie taka jak w
          tej chwili sobie wyobrażasz...
    • Gość: EmiM Re: pies w wegetariańskim domu IP: *.elartnet.pl 17.08.08, 22:38
      Na marginesie - bo nie jesteśmy wegetarianami, niestety - nasz kot nie rusza
      podanego mu mięsa. Pierwszy kot w rodzinie, więc od początku był karmiony
      ściśle wg wskazań weterynarza, czyli gotowymi karmami (suchymi i w puszce). Nie
      sądzę, żeby w tym czymś było pełnowartościowe mięso. Na kawałek krwistego mięsa
      w misce patrzy z totalnym zdziwieniem w ślepiach (ewentualnie zaczyna się bawić
      w turlanie). Zjada odrobinę poproszony i tylko, jak mu się drobniutko pokroi.
      Ale - poluje na myszy!
      Do niedawna - czyli do znalezionego ostatnio na środku kuchni samego mysiego
      ogona - myśleliśmy, że poluje wyłącznie dla przyjemności, a zdobycz, często
      jeszcze żywą, przynosi pani domu w prezencie (fuuu!)

    • matylda1001 Re: pies w wegetariańskim domu 17.08.08, 23:11
      Koty czasami mają dziwne upodobania kulinarne. Moja poprzednia kicia
      uwielbiała gotowane buraki. Nie można było spokojnie tych buraków
      obrać. Z kolei kot koleżanki ma zwyczaj wychodzenia przez okno
      drugiego piętra na blisko rosnące drzewo, potem boi się wracać.
      Wtedy koleżanka przez okno pokazuje mu świeży ogórek i kocisko
      pokonuje wszelkie lęki. Gna do ogórka jak za myszą.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • intern_autka Re: pies w wegetariańskim domu 15.12.08, 11:20
        Oj dziwne sa te kiciory, dziwne! Moj kot dalby sie posiekac za
        gotowane zielone szparagi :-) Zeby je dostac, jest gotowy na
        wszystko ;-)
    • Gość: hulio Re: pies w wegetariańskim domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=10751034&a=10751034
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=61241961&a=61241961
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=5998640&a=5998640
    • iwona.renata Na przykład 18.08.08, 12:00
      Na przykład:
      www.vegetariandogs.com
      • ania_m66 [...] 19.08.08, 18:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • asorska Re: Na przykład 21.08.08, 09:32
          ania_m66 napisała:

          >...naprawde, ludzka perwersja nie ma granic :(

          Zwłaszcza hodowanie czujących istot, aby je zaszlachtować i skonsumować - wstrętne!
    • figgin1 Re: pies w wegetariańskim domu 18.08.08, 14:34
      Widzisz, troska niektórych wegetariańców o dobro zwierząt to mit. Próbują psy i
      koty karmić soją. Poglądy weterynarzy to oczywiście mit, przestarzałe opinie.
      Ważniejsze jest to, co wiedzą sercem...
      • snajper55 Re: pies w wegetariańskim domu 18.08.08, 15:02
        figgin1 napisała:

        > Widzisz, troska niektórych wegetariańców o dobro zwierząt to mit. Próbują psy i
        > koty karmić soją.

        No tak, ale dręcząc w ten sposób swoje psy i koty chronią te zwierzęta, które by
        ich pupile pożarły. Po prostu trzymając mięsożerne zwierzę muszą wybrać - albo
        dręczyć swojego zwierzaka karmiąc kota sałatą, albo zaakceptować mordowanie
        innych zwierząt na karmę.

        S.
        • figgin1 Re: pies w wegetariańskim domu 18.08.08, 18:20
          Więc nie powinni trzymać zwierząt. To absurd, przygarnąć zwierzaka a potem
          dręczyć go w imieniu miłości do zwierząt. Niech sobie sprawią świnkę morską.
          • snajper55 Re: pies w wegetariańskim domu 18.08.08, 22:05
            figgin1 napisała:

            > Więc nie powinni trzymać zwierząt. To absurd, przygarnąć zwierzaka a potem
            > dręczyć go w imieniu miłości do zwierząt. Niech sobie sprawią świnkę morską.

            No właśnie. Albo kanarka. Też wegetariańskie zwierzę. :)

            S.
            • yuka66 Re: pies w wegetariańskim domu 19.08.08, 16:04
              Jestem wegetarianka, ale psu i kotu daje mieso.
              • snajper55 Re: pies w wegetariańskim domu 19.08.08, 18:40
                yuka66 napisała:

                > Jestem wegetarianka, ale psu i kotu daje mieso.

                Ale jesteś wegetarianką z powodów ideologicznych (bo zabijane zwierzątka
                cierpią) czy też upodobaniowych (nie lubisz mięsa). Ten drugi rodzaj
                wegetarianizmu mnie się z karmieniem trzymanych pupilków mięsem, nomen omen, nie
                gryzie.

                S.
                • yuka66 Re: pies w wegetariańskim domu 19.08.08, 19:41
                  Nie lubie miesa, chociaz uwazam, ze sposob w jaki ludzie
                  dzis "hoduja" i zabijaja zwierzeta jest skandaliczny, zeby juz nie
                  szukac innych slow. Jednak psy i koty nie powinny przez to byc
                  pozbawione naturalnego dla nich pozywienia, jakim jest mieso.
          • brumbak Re: pies w wegetariańskim domu 19.08.08, 21:47
            figgin1 napisała:

            > Więc nie powinni trzymać zwierząt. To absurd, przygarnąć zwierzaka a potem
            > dręczyć go w imieniu miłości do zwierząt. Niech sobie sprawią świnkę morską.
            .................
            ależ znalazła sie obrończyni zwierząt :(((
            zdumiewasz mnie figgin

            ale raczej wytłumacz się ze swego rasistowskiego czy gatunkowizm-owskiego
            podejścia do praw zwierząt

            dlaczego to niby zadawanie nie takiej karmy jak ty sobie wyobrazasz nazywasz
            "dręczeniem" jeżeli dotyczy to psa
            a nie nazywasz dręczeniem tego co hodowcy czynią świniom które zjadasz?
            Jakie przyjmujesz kryterium wyboru przy traktowaniu różnych gatunków
            zwierząt?Jakim gaunkom i dlaczego dajesz prawo do życia ?
            Przecież takie pet-animals jak pies czy świnia potrafią to samo i zachowuja
            się tak samo wobec czlowieka:

            - sa wierne, okazuja przyjaźń
            - potrafią przynieśc gazete z kiosku
            - przytulają sie do swego Pana/Pani
            - merdają ogonkiem na znak radosci
            Jeżeli nie wiesz - jest coraz więcej świń- takich normalnych jadalnych swiń -
            trzymanych w domu jako pet-animal( zwierzę przyjaciel)

            Czy chodzi tu o smak mięsa danego gatunku?
            Czy może przypisujesz prawo do dobrego traktowania na podstawie
            indywidualnych cech?
            Wszak są i dobre i złe psy - podobnie świnie(i nawet ludzie....)

            • snajper55 Brumbak, czym karmisz psa ? Sałatą ? /nt 20.08.08, 10:05
              S.
              • ania_m66 najlepsze jest to, 20.08.08, 10:26
                ze argumentem czesto przytaczanym przez militarnych wegetarian jest jakoby fakt,
                ze czlowiek jest z natury przystosowany do bycia wegetarianinem. ze dopiero od
                kilku tysiecy lat wlaczyl do jadlospisu mieso i ze podobno nasz uklad trawienny
                jest do miesa nieprzystosowany.
                wszystko fajnie, ale pomyslcie od czego wywodza sie nasze domowe psy i koty? od
                zwierzatek jedzacych trawke?
                uwielbiam, jesli nawiedzeni argumentuja w jedna strone, a kiedy wytknie sie im
                ewidentny blad w logice, nazywaja innych faszystami.
                • asorska Re: najlepsze jest to, 21.08.08, 09:34
                  ania_m66 napisała:

                  > ...ale pomyslcie od czego wywodza sie nasze domowe psy i koty? od zwierzatek jedzacych trawke?

                  Jeśli uważasz je za mięsożerne, daj im ludzkie mięso... I co?
                  • snajper55 Re: najlepsze jest to, 21.08.08, 12:37
                    asorska napisała:

                    > Jeśli uważasz je za mięsożerne, daj im ludzkie mięso... I co?

                    A Ty uważasz, że pies czy kot nie jest mięsożerny ?

                    S.
                    • poughkeepsie jestem wege 21.08.08, 13:07
                      karmię psa zgodnie z zaleceniami weta, w tym mięsem. Pewnie, że mam mieszane
                      uczucia, ale o ile ja mogę bez problemu nie jeść mięsa to pies jest zwierzęciem.
                      Pies jest zwierzęciem udomowionym, pochodzi od wilka, który raczej wege nie był.
                      Nie wyobrażam sobie żeby w imię moich ideałów miał cierpieć mój pies.
                      • snajper55 Re: jestem wege 21.08.08, 14:15
                        poughkeepsie napisała:

                        > Nie wyobrażam sobie żeby w imię moich ideałów miał cierpieć mój pies.

                        Mogłabyś mieć wegetariańską świnkę morską. Mając psa jednak korzystasz z
                        zabijania zwierząt jak ci, którzy mięso jedzą, że tak powiem, osobiście.

                        S.
                        • poughkeepsie Re: jestem wege 21.08.08, 21:26
                          ale psa mam dłużej niż jestem wege, mam go wyrzucić?To jest dla mnie jakaś
                          logika bez sensu, w końcu wegetarianizm łączy się też z poszanowaniem przyrody,
                          mam zmienić w imię idei układ pokarmowy psa?Nie przesadzajmy, naprawdę.
                          Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu :/
                          • asiabed Re: jestem wege 22.08.08, 22:08
                            Ja tez mam psa i karmie go miesem i warzywami - wedlug diety BARF. Mam mieszane
                            uczucia przygotowujac mu posilki, ale po 1 - najpierw byl pieso - potem pojawil
                            sie moj wegetarianizm, po 2 - uwazam, ze pies moze i bedzie wege (bo to juz taki
                            typ, ze bedzie jadl to co "osobnik alfa"... w stadzie i przez wieki przystosowal
                            sie do jedzenia prawie wszystkiego) - ale chyba nie wyjdzie mu to na zdrowie
                            (moj pies wrocil do zdrowia jak zaczal jesc wedlug BARF, wczesniej mial rozne
                            dziwne schorzenia i problemy gastralne). Po 3 - moj pies nie byl w stanie
                            przelknac gotowych karm - nawet tych lepszych, a surowizna miesno warzywna sie
                            zajada (bardzo lubi takze surowe jajka) - wiec nie bede go swiadomie krzywdzic -
                            bo to jednak nie godzi sie z moimi pogladami.
                          • brumbak Re: pies w wegetariańskim domu 27.08.08, 09:53
                            poughkeepsie napisała:

                            > ale psa mam dłużej niż jestem wege, mam go wyrzucić?To jest dla mnie jakaś
                            > logika bez sensu, w końcu wegetarianizm łączy się też z poszanowaniem przyrody,
                            > mam zmienić w imię idei układ pokarmowy psa?
                            ........
                            a/niby dlaczego masz zmieniać? Z tego powodu ze jakis wojujący mięsojad
                            wrzuca taki temat na forum wegetarianizm? :)))
                            b/ układ pokarmowy psa akceptuje tez pokarm bezmięsny - to fakt- nie ma
                            potrzeby ani mozliwości zmiany ukladu pokarmowego psa
                            ale wybor należy do opiekuna
                            Nie przesadzajmy, naprawdę.
                            > Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu :/
                            ........
                            taka prośba - nie przesadzaj z używaniem pewnym słow , okresleń ktore rażą
                            • gonzo44 wrażliwy brumbak 27.08.08, 10:12
                              brumbak napisał:
                              > taka prośba - nie przesadzaj z używaniem pewnym słow , okresleń
                              >ktore rażą

                              np. takich jak niżej (przykłady pierwsze z brzegu :) ?

                              "głupkowato przygadać - to potrafisz na pewno"
                              "radzę poczytac to i owo a nie wypisywac głupkowatych postow"
                              "zaweira stek bzdur - typowa wypowiedź wojujących mięsożerców"
                              "typowe chamstwo dla fanatyków optymalstwa"
                              "Optymalny bełkot-ing"
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83420149&a=83460626
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=83116327&a=83540453
                              "james dlatego jestes taki chamowaty?"
                              "oto przykład poglądów głupkowatych "
                              "zresztą nie twierdziłem ,że ty załapiesz o co biega:)))"
                              "twoja obecnośc na tym forum jest nieporozumieniem"
                              "to tylko idee fix autora"

                              itd. itd.
                              • brumbak111 Re: nadwrażliwy gonzo:)) 15.12.08, 21:31
                                gonzo44 napisał:

                                >>
                                > np. takich jak niżej (przykłady pierwsze z brzegu :) ?
                                >
                                > "głupkowato przygadać - to potrafisz na pewno"
                                > "radzę poczytac to i owo a nie wypisywac głupkowatych postow"
                                > "zaweira stek bzdur - typowa wypowiedź wojujących mięsożerców"
                                > "typowe chamstwo dla fanatyków optymalstwa"
                                >f=77&w=83116327&a=83540453</a>
                                > "james dlatego jestes taki chamowaty?"
                                > "oto przykład poglądów głupkowatych "
                                > "zresztą nie twierdziłem ,że ty załapiesz o co biega:)))"
                                > "twoja obecnośc na tym forum jest nieporozumieniem"
                                > "to tylko idee fix autora"
                                >
                                > itd. itd.
                                .......
                                alez ty jestes nadwrażliwy
                                przeszkadzją ci wypowiedzi zgodne z Netykietą i praktyką moderacji
                                na tym portalu ?!!
                                zajrzyj np. na forum Kraj
                                moje wypowiedzi to niewinna igraszka

                                a Tobie przeszkadzją z zupełnie innego powodu :
                                -każdy postronny obserwator zauwazy ,ze nie przeszkadzją ci
                                wypowiedzi w podobnym klimacie jak cytowane i to mocno
                                przyprawione "pieprzem" ale autorstwa przecinikow wegetarianizmu
                                i to jest jedyne kryterium oceny postów jakie stosujesz
                • brumbak Re: najlepsze jest to, 26.08.08, 23:45
                  ania_m66 napisała:

                  > ze argumentem czesto przytaczanym przez militarnych wegetarian jest jakoby fakt
                  > ,
                  > ze czlowiek jest z natury przystosowany do bycia wegetarianinem. ze dopiero od
                  > kilku tysiecy lat wlaczyl do jadlospisu mieso i ze podobno nasz uklad trawienny
                  > jest do miesa nieprzystosowany.
                  > .........
                  najlepsze jest to że post sygnowany ania_m66 zaweira stek bzdur
                  typowa wypowiedź wojujących mięsożerców
                  ( wojujący miesożęrcy- wąska grupka fanatyków miesozerstwa- nie mylic ze
                  zwyklymi zjadaczami mięsa)
              • brumbak snajper- co jest gorsze- nie ta karma dla psa czy. 26.08.08, 23:43
                snajper55 napisał:

                > S.
                ......w zasadzie napisales post pusty - tak zwane zaśmiecanie forum

                ale wracajac do tematu wątku:
                - co jest wg ciebie czynem bardziej nagannym :
                karmienie psa karmą bezmięsna( jest masa takich psów i sa zdrowe)
                ( nie twierdze iz to jedynie sluszne rozwiązanie)otaczanie go opieka
                traktowanie prawie jak czlonka rodziny

                czy sztuczne rozmażanie równie inteligentnych zwierząt jak psy to

                wjest np. świń i zabijanie ich gdy tylko osiagną założona wagę

                (widze ze lubisz zadawac pytania to zapewne lubisz i na nie odpowiadać :)))) )
                • gonzo44 buhahaha 27.08.08, 07:24
                  brumbak napisał:

                  > (widze ze lubisz zadawac pytania to zapewne lubisz i na nie
                  >odpowiadać :))))

                  a ja widzę brumbak, że nie odpowiedziałeś na proste pytanie z postu,
                  nad którym się bez sensu rozwodzisz. pewnie nie lubisz odpowiadać na
                  pytania ?

              • brumbak Re: czym karmisz psa ? Sałatą ? /nt 27.08.08, 15:14
                snajper55 napisał:

                > S.
                ......................
                snajper - nie potrafisz dyskutować
                od razu schodzisz na wątek personalny

                przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem wątek tytułowy

                • poughkeepsie to jest dla mnie jakieś pomieszanie pojęć 28.08.08, 13:27
                  wegetarianizm jest związany z pewną ideologią, z zasady jest przypisany ludziom,
                  nie zwierzętom. Zwierzęta są co najwyżej mięso lub niemięsożerne. Pies jest
                  poniekąd ofiarą człowieka, bo to on go udomowił i uzależnił od siebie. Mam mu na
                  siłę w imię mojej ideologii zmieniać dietę, którą ma od szczenięctwa?Jeszcze
                  rozumiem, jeżeli rzeczywiście psom to nie szkodzi (nie sprawdzałam, więc nie mam
                  miarodajnych informacji) wprowadzić psu taką dietę od szczenięcia, ale
                  dorosłemu? A tak btw to sprawdźcie sobie kiedyś ile jest mięsa w puszkach dla
                  psa, średnio ok 8% całego składu, maksymalnie trafiłam na 20%. Wszystkie szeroko
                  reklamowane, komercyjne suche karmy dla psów (chapi itp.) to w 60 i więcej
                  procent popiół. Poza tym to są zawsze mięsne resztki z produkcji mięsa dla
                  ludzi, nikt nie zabija specjalnie na karmę dla psów.
              • brumbak111 Re: Snajper, nie trolluj tu /nt 25.11.08, 17:23
                snajper55 napisał:

                > S.
                ...............

                spróbujcie napisac cokolwiek na forum Unia Europejska którego nie wiadomo
                dlaczego "opiekunem jest ten zakompleksiony i pełen uprzedzeń typek
                będzie ciał równo z gleba gdy ktoś kto mu nie pasuje odrobine choc wyjdzie
                poz scisly temat forum

                a tu przyłazi śmiecić
    • znana.jako.ggigus straszny film w tym linku, 22.11.08, 18:12
      powinni go pokazywać przy stoisku mięsnym.
      Czasem sobie myślę, że wreszcie należałoby zamiast milutkich plakatów - nie
      jedz nas, bla, bla, bo mamy oczka i miłe mordki i pokazując przy tym milutkie
      ziwerzaczki, cielaczki i różowe świnki, należałoby po prostu pokazać ludziom
      prawdę. Zmusić ich do spojrzenia prawdzie prosto w oczy.
      Parę zdjęć z tego filmu by się nadawało na plakaty do akcji, jak wygląda hodowla
      masowa.
      • seth.destructor Re: straszny film w tym linku, 30.11.08, 13:13
        Większość ludzi o tym wie i po prostu nie dostaje spazmów na wieść o
        tym, że karkówka kiedyś miała milutką mordkę. Świniobicie czy
        zabijanie karpia na Wigilię jest częścią naszej kultury. Dawniej
        mięso sprzedawano przy rzeźniach, więc widok krwi, wnętrzności itd.
        nikogo nie wzruszał. To było normalne przez tysiące lat.
    • misiu-1 Re: to jest dla mnie jakieś pomieszanie pojęć 22.11.08, 19:02
      roselips napisała:

      > Nie rozumiem skąd tyle złości i nienawiści pod adresem osób, które
      > mają watpliwości co do karmienia swoich kotów i psów mięsem
      > zwierząt, które widać w filmie w lince powyżej.

      A skąd tyle Twojej złości i nienawiści do osób, które rozmawiają o nurtujących
      ich problemach, że aż musisz im imputować złość i nienawiść?

      > Proponuję wszystkim wyrozumiałym obejrzenie sobie jak to wygląda a
      > czego nie widać podczas przechadzania się po sklepikach i kupowaniu
      > sobie kotlecików.

      O czarnej propagandzie i manipulacji organizacji animalistycznych obrazkami i
      filmikami już tu nieraz rozmawialiśmy. Twój materiał ma brodę dłuższą niż święty
      Mikołaj.
      • roselips Re: to jest dla mnie jakieś pomieszanie pojęć 24.11.08, 18:26
        oj misiu, żaden z ciebie misiu niestety. raczej mięsku?...

        możesz sobie tłumaczyć oczywiście, że to propaganda, możesz wierzyć,
        że wszystkie hodowlane zwierzęta żyją jak w raju i misie też
        oczywiście i wcale nie mają kolczyków w chrapach i nie tańczą na
        ulicach w okrutny sposób tresowane..., i że polskie konie przed
        wysłaniem na rzeź do Włoch są traktowane z należnym humanitaryzmem.
        ja nic na to nie poradzę niestety, szkoda mi tylko, że zwierzęta
        cierpią.
        a piszę o nienawiści po przeczytaniu kilku wątków na wspomniany
        temat, niektóre wiadomości przecież z tego powodu zostały usunięte
        przez administratora.
        • misiu-1 Re: to jest dla mnie jakieś pomieszanie pojęć 24.11.08, 22:05
          roselips napisała:

          > możesz sobie tłumaczyć oczywiście, że to propaganda, możesz
          > wierzyć, że wszystkie hodowlane zwierzęta żyją jak w raju i misie
          > też oczywiście i wcale nie mają kolczyków w chrapach i nie tańczą
          > na ulicach w okrutny sposób tresowane...

          Że to propaganda, nie ma najmniejszych wątpliwości. I nikt nie musi w tym celu wierzyć, że zwierzęta hodowlane żyją jak w raju. Niby dlaczego miałyby mieć jak w raju, skoro nawet ludzie nie mają? Cóż jest strasznego w kolczykach?? Ludzie sami z własnej woli je sobie aplikują i nie uważają tego za torturę. Także tańczą na pokaz, wcześniej długo i w pocie czoła trenując. Okrutna tresura zwierząt to bajeczki na użytek egzaltowanych panienek.

          > i że polskie konie przed wysłaniem na rzeź do Włoch są traktowane
          > z należnym humanitaryzmem.

          Owszem, są. Raz dlatego, że koń jest w Polsce zwierzęciem szczególnie lubianym, a dwa dlatego, że wymagają tego przepisy. Oczywiście zdarzają się przypadki złego traktowania, tak jak zdarzają się przypadki złego traktowania nawet dzieci przez własnych rodziców, co jednakowoż nie daje żadnych podstaw do formułowania uogólnień, jakoby największym wrogiem dzieci byli rodzice. Choć tak w przypadku koni, jak i dzieci, znajdują się fanatycy, którzy uogólnień dokonują.

          > ja nic na to nie poradzę niestety, szkoda mi tylko, że zwierzęta
          > cierpią.

          Szkodników cierpiących na polach też Ci szkoda?

          > a piszę o nienawiści po przeczytaniu kilku wątków na wspomniany
          > temat, niektóre wiadomości przecież z tego powodu zostały usunięte
          > przez administratora.

          Tak się jednak dziwnie składa, że najwięcej na tym forum usunięto wiadomości napisanych przez wegetarian (ze szczególnym uwzględnieniem jednego z nich), więc jak to jest z tą nienawiścią?
    • ethelbertha Re: pies w wegetariańskim domu 10.12.08, 23:42
      witam. Wracając do tematu... Jestem weganką, mam psa i kota. I nie
      mogę pogodzić się z faktem, że moje zwierzaki są mięsożerne( i że to
      właśnie ja muszę je tym mięsem karmić). Ale ich bytność w moim domu
      jest dłuższa niż mój vege staż, więc co poradzić? Zauważcie proszę,
      że wiele naszych czworonożnych przyjacół znalazło sie w naszych
      domach z przypadku.
      Czy w imię mojego światopoglądu powinnam dać zdechnąć bezpańskiemu
      psu???
      P.S. buhahaha Misiu1 - humanitarne traktowanie koni z
      transportów???? Przepisy????????? W rzeźniach też podobno jakieś
      obowiązują, i co?
      • misiu-1 Re: pies w wegetariańskim domu 12.12.08, 18:07
        ethelbertha napisała:

        > P.S. buhahaha Misiu1 - humanitarne traktowanie koni z
        > transportów????

        A co w tym dziwnego?

        > Przepisy????????? W rzeźniach też podobno jakieś
        > obowiązują, i co?

        I obowiązują.
    • seth.destructor O maltretowaniu zwierzat przez wegetarian 12.12.08, 15:28
      W zeszlym tygodniu przeczytalem w gazecie brytyjskiej o wydanym
      przez rzad UK przewodniku dla osob posiadajacych zwierzeta. Artykul
      krytykowal wydawanie pieniedzy na drukowanie truizmow typu: psa
      trzeba karmic przynajmniej raz dziennie, albo, ze koty nie sa
      wegetarianami i musza jesc mieso. Jednak okazuje sie, ze nie dla
      wszystkich tego typu informacje sa oczywiste, gdyz duzo zwierzat
      domowych i gospodarczych jest zle traktowanych z powodu niewiedzy
      albo wiedzy falszywej.
      To, co najciekawsze bylo w tym artykule, to wypowiedz, ze
      niekarmienie kotow miesem jest uwazane za maltretowanie zwierzat i
      jako takie jest przestepstwem. Nie wiem, czy jest to prawdziwa
      informacja, jakkolwiek, gdyz byla to opinia jednego z komnetatorow.
    • ethelbertha Re: pies w wegetariańskim domu 15.12.08, 06:45
      misiu, chodzi mi o to ze ani konie z transportów ani zwierzęta z
      rzeźni nie sa traktowane w humanitarny sposob; dla tych ludzi to
      jest towar, pieniądz a nie zywa istota. Koniec i kropka.
      • misiu-1 Re: pies w wegetariańskim domu 15.12.08, 09:04
        ethelbertha napisała:

        > misiu, chodzi mi o to ze ani konie z transportów ani zwierzęta z
        > rzeźni nie sa traktowane w humanitarny sposob; dla tych ludzi to
        > jest towar, pieniądz a nie zywa istota. Koniec i kropka.

        I bardzo dobrze, bo o towar i pieniądz dba się zazwyczaj lepiej niż o żywe istoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka