kamila_80
13.04.10, 10:10
Witam
Moje pytanie skierowane jest głównie do lokatorów mieszkań usytuowanych na
trzecich (ostatnich) piętrach budynków Osiedla Rajska Jabłoń. Mieszkam tu już
trzy lata i co roku walczymy z mężem o poprawę stanu ciepła w naszym
mieszkaniu. Każdej zimy u nas w mieszkaniu jest zimno. Nie wiem, z czego to
wynika: czy jest to kwestia za małych kaloryferów, czy nastaw w kotłowni, czy
może nieszczelności w dachu, a może źle obliczonego zapotrzebowania na ciepło
dla mieszkań z dodatkową przegrodą zewnętrzną, jaką jest dach. Z tego, co wiem
przepisy określają, iż w łazience temperatura nie powinna spadać poniżej
25st.C, a w pozostałych pomieszczeniach poniżej 20st.C. U nas po wielu
wizytach z administracji i od developera, po kilkukrotnym odpowietrzaniu
grzejników i różnych innych kombinacjach, udało się osiągnąć temperaturę
20st.C w pokojach pod warunkiem, że przykręcony jest kaloryfer w łazience. Gdy
natomiast w łazience podniesiemy temperaturę do przepisowych 25st.C w pokojach
temperatura się obniża.
Teoretycznie wszystko jest na granicy z przepisami, ale w mieszkaniu jest
wiecznie zimno mimo rozkręconych na full kaloryferów. Za to wiosną przychodzą
nam gigantyczne RACHUNKI za ogrzewanie. Jakie ogrzewanie do ciężkiej ... skoro
całą zimę marzniemy?! U sąsiadów na niższych piętrach jest ciepło. Oni wręcz
przykręcają kaloryfery.
Czy ktoś z Państwa ma podobne problemy?