Dodaj do ulubionych

DO KOCIARZY

28.06.10, 21:19
Sąsiedzi, mam dwa pytania [do tych, którzy mają kociaki]:
1) Czy to możliwe, że kot się poci??? Np. ze stresu?
2) Jak przyzwyczaić kota do podróży samochodem? Może macie kota dłużej
niż ja i macie jakieś sposoby na to... Naczytałam się już w necie o
tym, ale szczerze mówiąc - niewiele pomaga. Kot na widok transporterka
chowa się na szafę w kuchni uncertain
Z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • szwejas Re: DO KOCIARZY 28.06.10, 21:34
      spróbuj napisać do Jarka, on ma teraz wybory więc Ci pewnie odpowie smile. Z tego
      co się orientuję, co nieco wie na temat kotów smile

      ps: polecam:
      www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Kot_Jaros%C5%82awa
      w szczególności zdjęcie nr 2: Reakcja Alika na powrót Jarosława do domu smile

      pozdrawiam,
      • nowatu_2 Re: DO KOCIARZY 28.06.10, 21:52
        Haaa haaaa haaaaaa uncertain
        No to się pośmialiśmy. A teraz - czy jest ktoś, kto podpowiedziałby
        coś?
    • mi_mbla Re: DO KOCIARZY 28.06.10, 22:18
      Gdy kot jest mocno zestresowany poci mu sie skóra.
      Kot w aucie niech siedzi tylko w transporterze , transporter wyłóż jakąś
      szmatką/ kocykiem którą kot lubi i jest przesiąknięta jego zapachem (i zapachem
      jego terytorium), możesz mu też spróbować wymieszać z jedzeniem tabletki
      uspokajające dla zwierząt (można kupić u weterynarza - przydają się też przed
      sylwestrem).
      Ewentualnie jest jeszcze coś takiego jak kocie feromony , jest to dość drogie
      ale powinien się w miarę uspokoić.

      www.karusek.com.pl/produkt.php?action=prod&prod_id=4966
      jak miałam kota to kupiłam coś takiego z polecenia weterynarza
      • nowatu_2 Re: DO KOCIARZY 28.06.10, 22:50
        Widzisz... problem polega na tym, że jeśli chodzi o transporter, to
        tam jest miękka poduszka, którą on lubi i generalnie transporter to
        jest jego "miejscówka". Kitka sobie tam śpi w nocy, często w ciągu
        dnia. Czyli sam transporter nie jest problemem, lubi go, jest tam jej
        zapach itd. Ale jak tylko wystawiam go na środek pokoju = gdzieś
        jedziemy, już jest panika i zawsze jest problem, żeby ją zaciągnąć do
        niego.... W czasie jazdy ciągle w nim siedzi. I miauczy... I ma
        mokre, ciepłe łapki (spocone).
        • nowatu_2 Re: DO KOCIARZY 28.06.10, 22:51
          Ale z tymi tabletkami, to faktycznie moze i niezly pomysl..
          • ewa381 Re: DO KOCIARZY 29.06.10, 09:45
            Tabletki odradzam. Mój kot też ma problem z jazdą samochodem. oprócz tego,że
            płacze to jeszcze musi mieć obok siebie kuwetę, bo siusiu, kupa i wymioty.
            Jeździ przypięty do fotela na tylnym siedzeniu. Ktoś musi siedzieć obok niego i
            go przytrzymywać,żeby nim nie majtało w czasie jazdy.Tabletki mu nie pomogły,
            nie uspokoił się a obniżyła mu się tylko temperatura ciała i później był
            zmarznięty. Więcej ich mu nie podam bo szkoda mi kotka. feromony też
            wypróbowałam i mój kot na nie nie zareagował. W kontenerku go nie wozimy
            ponieważ po dojechaniu na miejsce trzeba by go było chyba wykąpać. Z poprzednim
            kotem nie było problemu jeździł w kontenerku kilkaset kilometrów i był
            zadowolony. Każdy kot inaczej to znosi. Jak małego się nie przyzwyczai do
            jeżdżenia w samochodzie to z dorosłym kotem będzie problem. Ale można spróbować
            zabierać go często na krótkie przejażdżki może się przyzwyczai.
            • kursk8 Re: DO KOCIARZY 29.06.10, 11:19
              Znajomy kot jezdzi przypiety do fotela psimi pasami bezpieczenstwa. W
              transporterze cierpial na klaustrofobie.
              • i_moni Re: DO KOCIARZY 29.06.10, 12:20
                Cześć Kociarze!!
                Moja Kota - dziewczynka też nie za bardzo lubi jeździć autem. Z transporterem
                było tak, że dopóki stał w domu (żeby się kota przyzwyczaiła)to był miłym
                azylem. A po pierwszej próbie wycieczki został wrogiem na widok którego trzeba
                się chować w szafie, pod łóżkiem, za zasłonką i gdzie tylko się da.

                Teraz kocica jeździ na tylnej kanapie na rozłożonym kocu i co ważne na początku
                jak wsiadamy to koniecznie trzeba ja czymś przykryć żeby jej widać nie było (a
                po kilku kilometrach sama głowę wystawia i wtedy ja odkrywam). Nie ma zapiętych
                pasów i tak,tak wiem ze tak nie powinno być ale to jedyny sposób żeby bez
                przygód dojechać nawet i 200km.
                Ach, jaszcze jedna sprawa ważna!!!.
                Kuweta musi stać za fotelem - nie ma to jak narobić podczas jazdy. A że nasze
                nosy tego nie wytrzymują to już inna sprawa....

                Pozdrawiam Wszystkich Kociarzy!!!!!!!!
                • lw73 Re: DO KOCIARZY 29.06.10, 15:04
                  Witam
                  Moje dwie kotki przejechały 500km w transporterku, co prawda kupiliśmy taki
                  trochę większy ale nie było problemu.
                  Po przejechaniu ok 20 km poszły spać i większość czasu przekimały
                  Pozdrawiam

                  www.karmapupila.pl
                  • nowatu_2 Re: DO KOCIARZY 29.06.10, 16:09
                    Hmm..... U nas na szczęście z kuwety nie musi korzystać w czasie jazdy,
                    ale się stresuje, mauczy i poci, jak pisałam wcześniej. Pierwsze
                    podróże były całkiem OK, dopiero po sterylizacji coś jej odbiło.
                    • don.pedrowa Re: DO KOCIARZY 29.06.10, 17:13
                      Jedna z moich kotek po sterylizacji też zaczęła strasznie miauczeć w trakcie
                      jazdy (podejrzewam że jazda autem kojarzyła jej się z bólem po operacji bo od
                      weta jechała w transporterze autem) ale z czasem jej trochę przeszło. Także może
                      to tylko złe wspomnienia...

                      Pozdrawiam,
                      DonPedrowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka