pioora
04.01.13, 22:39
Wypadek w Jabłonnie. Nowe fakty
04.01.2013 Aktualności Dnia, Jabłonna 2 komentarze
Najprawdopodobniej dopiero dziś (04.01) policja przesłucha kierowcę busa, który wczoraj śmiertelnie potrącił w Jabłonnie 10-letniego chłopca. Tuż po wypadku nie było to mozliwe. Kierowca był w szoku. Wszyscy zadają sobie jednak pytanie: czy gdyby działały światła i sygnalizacja chłopiec by żył?
fot. KPP Legionowo
Kiedy doszło do tego tragicznego wypadku na Drodze Krajowej numer 61, na granicy Legionowa i Jabłonny panowały tragiczne warunki drogowe. Nie paliły się lampy uliczne, nie działała sygnalizacja świetlna, było ciemno, a na dodatek padał deszcz. Czy brak świateł mógł być przyczyną wypadku? Dziś trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, bo nie zakaończyły się jeszcze czynności dochodzeniowo – śledcze. Jednak, jak przyznał w rozmowie z Serwisem LEGIO24, Robert Szumiata – Oficer Prasowy KPP Legionowo, gdyby działały uliczne lampy i sygnalizacja to istnieje prawdopodobieństwo, że chłopiec przechodziłby na zielonym świetle i byłby lepiej widoczny. Nie ma pewności, czy do wypadku by nie doszło, ale na pewno byłyby lepsze warunki by tego tragicznego zdarzenia uniknąć. Mundurowi dopiero dziś przesłuchają kierowcę busa. Wczoraj nie było to możliwe, ze względu na jego stan psychiczny. Wiadomo jednak, że w chwili wypadku był trzeźwy.
Zegrzyńska to Droga Krajowa, ale za światła odpowiada gmina
Do wypadku doszło na ulicy Zegrzyńskiej w Jabłonnie, to część wyremontowanej niedawno Drogi Krajowej numer 61. Do awarii oświetlenia na tym odcinku dochodzi dość często. Wystarczy przywołać choćby niedawną awarię świateł przy rondzie, w okolicach supermarketu Kaufland. Awaria wystapiła przed świętami, ale usunięto ją dopiero po świętach. Małgorzata Tarnowska – rzecznik mazowieckiego oddziału GDDKiA powiedziała Serwisowi LEGIO24, że właśnie trwają ustalenia, co takiego wydarzyło się wczoraj w Jabłonnie, że nie działały lampy oraz sygnalizacja. Zaznaczyła jednak, że za oświetlenie na tym odcinku Drogi Krajowej numer 61 odpowiada Gmina Jabłonna. Samorządowcy muszą także zgłaszać każdą awarię sygnalizacji do oddziału Generalniej Dyrekcji w Bożej Woli. Jak dodała Małgorzata Tarnowska wczoraj (03.01) w godzinach popołudniowych przejeżdżał tamtędy patrol GDDKiA i wszystkie latarnie oraz sygnalizacje działały poprawnie. Jej zdaniem ewentualna awaria musiała więc wystąpić tuż przed wypadkiem.
Katarzyna Burda-Mazurek – rzecznik prasowy warszawskiego oddziału PGE Dystrybucja informuje jednak, że służby energetyczne nie zanotowały wczoraj przerwy w dostawie prądu w ciągu Drogi Krajowej numer 61, na terenie Jabłonny i Legionowa. Nie było także planowych wyłączeń. Awaria oświetlenia i sygnalizacji nie była więc spowodowana brakiem prądu.
Gmina Jabłonna awarię świateł przy granicy z Legionowem zgłosiła dopiero dziś (04.01) rano. Michał Smoliński – rzecznik jabłonowskiego ratusza, tłumaczy, że awaria wystąpiła już po zamknięciu urzędu i samorządowcy nie mogli wcześniej poinformować GDDKiA o braku świateł i sygnalizacji. Urzędnicy z Jabłonny mówią, że do wszelakich awarii elektryczności na nowym odcinku drogi numer 61 dochodzi bardzo często. - Co chwila nie działa uliczne oświetlenie lub sygnalizacja. Zawsze wszystko zgłaszamy do oddziału w Bożej Woli i robimy to na bieżąco – mówi Serwisowi LEGIO24 Michał Smoliński.
Sprawę oświetlenia Zegrzyńskiej będziemy monitorować. Pytanie czy doszłoby do wypadku gdyby światła działały pozostaje nadal otwarte.
/wł/źródło legio24.pl