Syzyfowa praca

09.04.10, 23:57
W pobliżu węzła Marywilska buduje się drogę dojazdową do kompleksu
szkół przy ul. Toruńskiej. W tym tygodniu robota szła pełną parą:
jedna wywrotka wysypywała ziemię do wykopu pod drogę, druga czekała
na swoją kolej, a już następna podjeżdżała pod pobliski hotel
PARTNER. Spychacz i walec sprawiły, że głęboki wykop został zasypany
i wyrównany. A dzisiaj rano zobaczyłem jak koparka kończyła
wybieranie całej nawiezionej ziemi i wrzucanie jej z powrotem na
wywrotkę. Sytuacja wróciła do stanu wyjściowego.
    • lkan Re: Syzyfowa praca 12.04.10, 23:21
      Kolejny taki "kwiatek" - ul. Nowodworska. Przyjechała maszyna do
      wylewania asfaltu, a tu nie ma studzienek! Były, ale zostały
      zasypane warstwą podkładu kamienno-ziemnego pod asfalt, którą
      sprasował walec. I jak je teraz znaleźć? Dzielni fachowcy przy
      pomocy szpadli zlokalizowali je (miejmy nadzieję, że wszystkie), a
      koparka odkopała. Tyle, że brakuje im do nowej powierzchni drogi
      przynajmniej po kilkanaście centymetrów. Oj będzie można
      podskakiwać, dzieciarnia to uwielbia.
      • tarantula01 Re: Syzyfowa praca 13.04.10, 10:12
        Uspokoję trochę, że bezproduktywne przerzucanie materiału nie jest dodatkowo płatne. Zakontraktowana jest opłata za efekt końcowy, a jak ten efekt zostanie uzyskany przez Wykonawcę, to płatnika (Gminę, czy GDDKiA) nie interesuje. Płatnik posiada służby odbierające wykonane etapy robót - nie odbierze ich dopóki nie będzie zgodności z zatwierdzonym projektem. A potem na wykonane prace Wykonawca udziela gwarancji (zwykle co najmniej 3-letniej). Także w interesie Wykonawcy jest tak robić, aby było dobrze, inaczej może zbankrutować (częste naprawy gwarancyjne nieco kosztują Wykonawcę).
Pełna wersja