Gość: wstawdowolnytekst
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.02.12, 12:49
O nagrodzie dla burmistrza wiedzą wszyscy, ale mnie interesuje coś innego.
Tutaj: www.gazetaecho.pl/za-co-burmistrz-kaznowski-dostal-36-tysiecy_60166 podniesiono kwestię nieściągalności podatku od nieruchomości. Niech mi ktoś wytłumaczy, jakim cudem dzielnica nie jest w stanie egzekwować płacenia tego podatku? Może sobie nie radzić z niezameldowanymi, ale przecież, do diaska, właściciel nieruchomości jest chyba znany?
Czy burmistrz oprócz pobierania nagród może jeszcze cokolwiek? A jeśli nie on, to przynajmniej urzędnicy, z których chociaż część jest ludźmi kontaktującymi z rzeczywistością?