03.01.08, 13:10
cześć !!
Mam na imię Michał 19 lat.
Dziś przeczytałem w gazecie artykuł o borderline , weszełm na
wikipedie by się dokładnie zorentować co to jest....I niestety
czytając coraz bardziej się zasmucałem,przejzałem forum i ;niektóre
opisy pasowały do mnie jakby ktoś mówił o mnie!!
Moj ojciec jest bardzo surowy i nieraz usyszałem jego chamskie
odzywki w stosunku do mnie ( w domu maiłęm prokuratora i sedziego
czyli rodziców nie było tłumaczeń....) W 6 klasie koledzy bili i
prześladowali mnie bo on jest słąbszy <przychodzili po mnie rodzice
do szkoły> mam czasem silne emocje zdarza mi się biegać nawet nie
wiem kiedy zastartowałem potrząsać głową.w pracy w szkole słysze
ciągle "spokojnie" albo z byle czego się deneruje chyba daletgo że
mój starszy jest taki nerwowy .Zyje w innym swiecie czasem wydaje mi
się że czasem jestem kimś innym gdzie indziej ...Zdarza mi się
udawac czy czerpać wzorce z innych ludzi .Jeżeli chodzi o agresje to
jestem tak średnio ...
u mnie najbardziej zaczeło być to widoczne w 1 klasie LO ( miałem
marzenia by iść do technikum ale Rodzice nawet nie chcieli słyszeć i
sami zabrali i rozwieżli papiery)A teraz jestem na studiach (czy
chciałem iść ?? wogóle ich to nieobchodziło poprostu sami wszystko
zrobili)[na początku cieszyłem ssię że zdałem mature tak średnio ale
potem myślałem że się rozpałcze ....bo dalej byłem i jestem od nich
zależny...]1 dnia moge sie uczyć mam cel a 2 myśle iż przegr4ałem
całe życie mimo że go niezaczołem .czasami mam dosyć sameego siebie
zmarnowanych szans .zdarza mi się płakać .Mam brat amłodszego oni go
powarzniej traktują niż mnie ciągle mam uwagi gdy biore jabułko by
je umyć nim cokolwiek zrobie już słysze komende . kiedy powiedziałem
że mam dużo książek <uwielbiam czytać> i niemieszczą mi się w biurku
to powidziałem by mi kupili większe oni na to że mam zmieścić a brat
ma 3x większe ma naewt miejsce na swoje pierdoły .Moje biurko
zostałęo kupione gdy szedłem do szkoły podsawowej pozatym ciągle
słysze że wszustko to moja wianna.
niby w domu sie poprawia ale ja wiciaz jestem ten sam .
Jezeli chodzi o myśli samobujcze mam ich troche myśle o tym
przynajmiej raz dziennie czasem nawet cały czas .

Pisze ten zgodnie z prawdą i całekiem poważnie .Zyje jak roślina bez
marzeń i przejmowania się .Prosze byście mi powiedizeli czy jestem
chory i czy mam wybrać opcje "idz do lekarza" ?? oraz niepozostane
obojętyny na wszelkie rady

Dziękuje pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: ... 31.01.08, 15:17
      Podobnym zespołem jest dystymia, zatem BPD jest z nią często mylone.
      Bez konsultacji z psychologiem nie stawiaj sam sobie diagnozy.
      • gocha500 Re: ... 16.03.08, 23:09
        wiesz co do lekarza isc mozesz ale musi to byc dobry lekarz bo
        niestety czesto bpd jest bnlednie diagnozowane badz lekarze wogole
        sie nie znaja na tej przypadlosci :/

        ponadto znam to uczucie jak to zycie ustawiane jest przez rodzicow i
        nie ma sie prawa im sprzeciwic!to samo mialam i mam w domu!nadal
        jestem od nich zalezna mimo ze juz wyszlam za maz(coz zarobk i sa
        bardzo male).ponadto jesli pojdziesz do psychologa to zastanow sie
        co bedziue w domu!!!u mniebylo pieklo!!!a jak po probie samoboczej
        wyladowalam w szpitalu psychiatrycznym to stwierdzili ze na pokaz
        zrobilam z siebie czuba a mialam przeciez wszystko!!!bezpieczniej by
        bylo jakbys sie od nich uniezaleznil wyprowadzil zeby nie mieli juz
        na ciebie wplywu!!!

        ja nadal udaje,nadal wszsytko robie jak chca wszsycy dookola!to nie
        jest zycie a najgorsze jest to ze od targniecia sie na zycie
        powstrzymuje mnie tylko silna wiez z rodzina i mezem!co za
        paradoks!!!
    • liczby-11 Re: ... 06.09.08, 23:32
      Nie musisz miec od razu bpd. Moze to jakas depresja lub inna choroba,w kazdym
      badz razie ja Cie bardzo rozumiem i wspolczuje Ci. Idz do psychologa a on Cie
      skieruje do wlasciwego lekarza. Teraz juz bpd jest znane przez wszystkich
      psychologow i psychiatrow. Teraz ta choroba jest na tapecie. Laicy ja znaja.
      Szkoda, ze nie masz oparcia u nikogo.Wiesz ja w Twoim wieku i nie tylko
      szukalam zawsze oparcia w BOGU> On Cie zna najlepiej. Nie skrzywdzi Cie, nie
      pozostawi Cie samego. Idz do madrego KSIEDZA i powiedz MU o sobie. Trzeba ufac,
      ze sa tez dobrzy Ksieza.Pamietaj, ze bardzo duzo jest ludzi podobnych do Ciebie
      i wiele osob chcialoby z Toba rozmawiac. Twoja wrazliwosc zauwaza ludzie
      zyczliwi, ktorzy obdarza Cie swoim zaufaniem, bo jestes dobry - a dobro zawsze
      zwycieza. Uwierz w to. Bede sie za Ciebie modlic. Pozdrawiam Cie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka