kodi4
26.05.06, 00:36
Mam do Was pytanie jak wam się "żyje" z sąsiadami?
Pochodzimy z małego miasteczka i tak sobie przypominam jak to było u
rodziców - sąsiedzi sobie pomagali, spędzali ze sobą czas, rozmawiali,
radzili itp.
Przyznam ze bardzo mi tego brakuje u nas na osiedlu (oczywiście sa wyjątki).
Ktoś juz pisał o tym prostym "dzien dobry". Czy myslicie ze cos sie zmnieniło?
Ja nadal spotykam tyle osób ktore gdy sie zblizam unikają wzroku, wręcz
odwracają sie. O co chodzi czy az tyle kosztuje to "dzien dobry"??
Mam ciągle wrażenie że traktujemy nasze osiedle jako sypialnie - zamykamy sie
w domu i już. Czy tak musi być??
Jestem ciekaw co o tym sądzicie?