Dodaj do ulubionych

Do sąsiadów.

03.06.06, 19:05
Czy osoby palące papierosy mogą nie palić ich na klatce. Smród jak smród, ale
popiół na podłodze i kiepy w doniczce to już chamstwo. Ludzie skąd wy
jesteście ????
Obserwuj wątek
    • wierny_1 Re: Do sąsiadów. 03.06.06, 19:10
      Zapomniałem dodać, że z wycieraniem butów też są problemy. Szkoda pisać :((
      • sara06 Re: Do sąsiadów. 03.06.06, 20:51
        A co powiesz na worek na śmieci stojący przed drzwiami przez cały dzień?
        • rabor1 Re: Do sąsiadów. 04.06.06, 19:45
          W naszej klatce (1 klatka blok 2A) jest taki lokator, który jak wchodzi do
          swojego mieszkanka, a nie mieszka na parterze ani pierwszym pietrze zostawia
          slady az do swoich drzwi. Przy okazji wyciera BRUDAS swoje buciory na schodach.
          Upodobał sobie to robić w piątki - chyba żeby wszyscy patrzyli na to do
          poniedziałku
          • mk2006 Re: Do sąsiadów. 19.06.06, 16:40
            o!!!! to tak jak w mojej klatce (IV w bloku 2A) BRUDASOM MÓWIMY NIE!!!
            Pozdrawiam,
    • wierny_1 Re: Do sąsiadów. 05.06.06, 10:11
      Witam,

      Widać, że problem jest nie tylko w mojej klatce. Szkoda, że nie szanujemy pracy
      innych i siebie samych.
    • ewb11 Re: Do sąsiadów. 05.06.06, 17:48
      Witam. Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy balkonowi palacze nie znają
      takiego wynalazku jakim jest popielniczka (lepiej jest przecież wyrzucić peta
      lub popiół do sąsiada z dołu - on posprząta). Palacze trochę kultury i szacunku
      dla innych.
    • antyburak Re: Do sąsiadów. 07.06.06, 22:29
      Drodzy sąsiedzi!
      Palenie na klatkach, brak umiejętności korzystania z wynalazku pt. WYCIERACZKA,
      wystawianie butów i śmieci pod drzwi to tylko kilka przykładów
      charakteryzujących człowieka, o którym można powiedzieć tylko jedno: BURAK.
      Przyjechał taki do miasta i udaje Warszawiaka! I dlaczego my, rodowici
      Warszawiacy, mamy taką złą opinię w innych miastach??? Odpowiedź nasuwa się
      sama... choć to smutne i nikt nie jest w stanie powstrzymać napływy tych
      poszukiwaczy pracy i lepszego jutra. Gdyby ruszyli głowami, zamiast wyjeżdżać z
      Lublina, Białegostoku, Łodzi itp. i mieszkali tam nadal, to i handel i usługi
      miałyby dla kogo tam zostać, a tak całe to "towarzystwo" zalewa Warszawe... A
      potem się dziwimy, że np ceny mieszkań rosną w zawrotnym tempie. Dlaczego?
      Prosta, jak budowa cepa, zasada, że jak popyt rośnie to i cena rośnie! Jeżdżąc
      codziennie samochodem a raczej stojąc w korkach mam ochotę całe to barachło
      wystrzelać w kosmos!!! Może ktoś zna jakąś dobrą metodę???
      Na koniec podsumowanie, bo prawda jest tylko jedna: CZŁOWIEK Z WIOCHY WYJDZIE
      ALE WIOCHA Z CZŁOWIEKA NIGDY!!!
      Pozdrawiam wszystkich WARSZAWIAKÓW Z KRWI I KOŚCI!
      • pablowskixxx Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 09:40
        Witam
        do antyburaka:
        swoim tekstem dałeś do zrozumienia, że jesteś prawdziwym burakiem
        nie będę się zniżał do dyskusji z Tobą, ale odpowiedz mi na jedno pytanie:
        dlaczego warszawski burak z krwi i kości mieszka w Ząbkach?
        pozdr
        • gusia18 Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 10:49
          Są plany przyłączenia Ząbek do Warszawy, więc już poniekąd odpowiedź znasz.
        • vsa Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 15:09
          Witam!
          Do Pana pablowskixxx.
          Poniekąd proszę przemyśleć co napisał "antyburak". Wyjdzie to NAM tu wszystkim
          na dobre.
          Pozdrawiam Pana i Wszystkich Mieszkańców. Miłego dnia.
          • pablowskixxx Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 15:31
            witam
            czyli co wyjdzie nam na dobre wyprowadzka 80% społeczności Warszawy i okolic? A
            z czyich podatków powstają ulice, metro i inne rzeczy w Wawie? Czy instytucje
            finansowe lokowałyby tu swoje centra, gdyby nie napływowa inteligencja z reszty
            kraju? Czy jesteście pewni, że wszyscy Warszawiacy kiepują do popielniczek? czy
            to że urodziłem się kiedyś na wsi i połowę życia mieszkałem w Krakowie to
            znaczy że kiepuję do sąsiada pode mną, nie wycieram butów, a śmieci wystawiam
            na klatkę? zastanówcie się co mówicie!
            Moim zdaniem czy burak jest ze wsi, czy z Białegostoku czy z Warszawy - to
            burakiem zostanie.
            Szczególnie burak z Warszawy mieszkający w Ząbkach.

            pozdr
            • gusia18 Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 18:15
              Panie pablowskixxx !!! Chyba za bardzo bierze sobie to Pan do serca.
              Wątek ma na celu zwórcenie naszej uwagi na sąsiadów, którzy zostawiają śmieci,
              nie wycierają butów, itp.
              Ktoś po nich musi sprzątać, ktoś musi wąchać śmieci, a to do przyjemności nie
              należy.

              Zadał Pan pytanie z czyich podatków powstają ulice, metro, itp. Otóż napewno
              nie za pieniądze osób spoza W-wy. Większość tych osób nie zameldowało się w
              Warszawie, dalej jeździ na swoich regionalnych numerach rejestracyjnych.
              Widać to w poniedziałek rano, gdzie na każdej trasie dojazdowej co drugi
              samochód nie ma warszawskiej rejestracji.
              Czyli podatki w miejscowości rodzinnej, a mieszkają w W-wie.
              • ewb11 Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 19:59
                Gusiu18 to, że ktoś jeździ samochodem z numerami innymi niż warszawskie nie
                świadczy o tym, że jest spoza stolicy. Wystarczy, że firma jest zarejstrowana w
                innej miejscowości i już jest "obca" rejestracja.

                Antyburaku można być burakiem ale kulturalnym i dobrze wychowanym. Zastanawia
                mnie tylko jedna rzecz, dlaczego taki WARSZAWIAK z krwi i kości (chciałabym
                zobaczyć jak słoma wychodzi Ci z butów) wyjechał do wiochy (Ząbki- bo to
                przecież nie metropolia). Nie boisz się że nabierzesz małomieszczańskich
                nawyków? Jak byś został w Warszawie to nie stał byś codziennie w takich korkach
                jak całe to barachło którym i Ty jestesś.
                • antyburak Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 21:35
                  Do wszystkich zbulwersowanych moją wypowiedzią.
                  Skoro tak Was to dotknęło to nasuwa mi się tylko jedna myśl: przeczytaliście
                  coś o sobie... prawda?
                  Nie miałbym nic przeciwko Wam, gdybym nie znał tak wielu przyjezdnych, którzy
                  np. za pracę w stolicy sprzedaliby wszystko, nie ma dla nich znaczenia, że
                  robią komuś krzywdę, idą po trupach, tak bardzo są zdesperowani. A na dodatek
                  uważają się za lepszych od innych... żenada!
                  Co do tablic rejestracyjnych, to w większości przypadków widać, który samochód
                  jest służbowy, a który to prywatny, smrodzący rzęch z obcymi blachami. O
                  kierowcach takich aut ani jednego dobrego słowa nie da się powiedzieć, jeżdżą
                  tak, że aż strach na ulicę wyjeżdżać.
                  W każdej podwarszawskiej miejscowości są setki przyjezdnych, Ząbki nie należą
                  do wyjątku. Kupiłem tu mieszkanie zanim jeszcze nasiliła się migracja do
                  Warszawy. I czy kupiłbym tu, czy np w Rembertowie albo Ursusie, teraz i tak
                  otoczony byłbym niekulturalnymi ludźmi, którzy nie wiedzą co to wycieraczka czy
                  kosz na śmieci. Pocieszające jest to, że są pomiędzy nami osoby, z którymi
                  można sąsiadować z przyjemnością. Pozdrawiam ich serdecznie!
                  Jeśli wszyscy przyjezdni potrafiliby nie rzucać się w oczy swoimi wyczynami nie
                  byłoby problemów! Póki co gołym okiem łatwo stwierdzić w którym mieszkaniu się
                  zagnieździli.
                  Podsumowując: kulturalne buraki nie istnieję:-(
                  • rabor1 Re: Do sąsiadów. 08.06.06, 22:08
                    Niestety warszawiacy nie mają wyłączności na kulture. Nie będę z Tobą
                    dyskutował poniewaz nie chce zniżać sie do Twojego poziomu.

                    Pozdrawiam KULTURALNYCH MIESZKAŃCÓW naszego osiedla, nie
                    koniecznie "warszawiaków" - zastanów się antyBURAKU skąd pochodza Twoi rodzice,
                    dziadkowie - Krużewniki witają?
                    • pablowskixxx Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 12:11
                      witam
                      wiem o czym jest ten wątek i żeby nikt nie miał wątpliwości - ja również jako
                      naganne traktuję zachowania w stylu: śmiecenie na balkon sąsiada, trzymanie
                      śmieci na klatce itp.
                      jednak oburzyło mnie stwierdzenie, że wszystkiemu winni są Ci, którzy do
                      stolicy przyjechali z innych rejonów kraju
                      niestety Warszawa jest stolicą i jako stolica "zgarnia" wiele osób z całego
                      kraju, co nie jest jakimś ewenementem w świecie, gdzie wszystkie stolice
                      ściągają mieszkańców z reszty kraju
                      czy Antyburak chciałby np., aby cała administracja państwowa korzystała tylko i
                      wyłącznie z osób pochodzących z Warszawy?
                      w tej chwili mamy u sterów naszego państwa braci K., którzy wywodzą się chyba z
                      Wawy i skutki tego nie są chyba najlepsze
                      jeżeli komus przeszkadza status stolicy to niech się wyprowadzi do innego
                      miasta o lepszym klimacie, np. Kraków, Wrocław, Gdańsk itp.
                      a tak wogóle, gdyby Warszawa nie była stolicą, to dopiero byłaby tu wioska,
                      zresztą tak jak reszta Mazowsza
                      tak że Warszawiacy - troszkę szacunku dla reszty kraju

                      pozdrawiam wszystkich kulturalnych mieszkańców - niekoniecznie tylko rodowitych
                      Warszawiaków
                      • sara06 Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 13:12
                        Postaw się na naszym miejscu.
                        Przyjeżdżaja osoby spoza Warszawy i zabierają nam pracę, pracodawcy obniżają
                        przez nich zarobki, bo przyjedzie taki i bedzie harował jak wół za 600 zł.
                        Potem pracodawca mówi, że 600 to max i znajdzie pracownika za taka kasę
                        napewno.
                        A osobie spoza W-wy, chodzi mi tu o małe wioski, wydaje się że dosięgnęli
                        nieba.
                        Mieszkają w wynajętym mieszkaniu w kilka osób, jeżdżą gratami też w kilka osób
                        i niewiele jedzą.
                        Najgorsze jest to, wiem to z doświadczenia, że takie osoby podkładają świnie w
                        pracy swoim kolegom, pracują całymi dniami, bo nie mają do kogo wracać do domu.
                        To samo jest na studiach, wyścig szczurów, tylko że o najlepszy stopień. Dumni
                        jak paw, bo wydaje Wam się że zazdroscimy.

                        Szara rzeczywistość. My Warszawiacy któzy mieszkalmy tu od urodzenia i nasi
                        rodzice też, musimy liczyc się z tym, że nasze zycie jest droższe. I niestety
                        płacimy więcej a zarabiamy coraz mniej. Wy przyjeżdzacie do stolicy, a my
                        musimy ją opuszczać i zostawiać swoje rodziny.

                        Tu, w tej kwestii zgadzam sie z antyburakiem, niestety.

                        Generalnie nie drażniło by to bardziej, gdyby jeszcze każdy po sobie sprzątał,
                        itp.

                        Pozdrawiam

                        P.S. Ostatnio na klatkach schodowych papierosy palili panowie układający
                        terakotę w wiatrołapach.
                        • pablowskixxx Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 13:40
                          witam
                          jak czytam posty w stylu "antyburak" i "sara06" to nie mogę...
                          ja na przykład przeniosłem się do Warszawy, ponieważ centrala mojej firmy
                          przeniosła się z Krakowa do Wawy
                          czy w ten sposób odebrałem pracę jakiemuś warszawiakowi? nie powiem ilu moich
                          kolegów i koleżanek zostało w Krakowie bez pracy a na ich miejsce przyjęto
                          warszawiaków (buraków?)
                          i co wy na to?
                          jak czytam takie wypowiedzi to nie chce mi się mieszkać w tym mieście
                          sara06 twierdzi że na studiach przeszkadzają jej osoby z prowincji
                          rozumiem, że osoby - z przeproszeniem - Pacanowa muszą poczekać aż im w
                          Pacanowie stworzą uniwersytet, bo w Warszawie mogą studiować tylko warszawiacy
                          (buracy?)
                          ludzie pomyślcie co piszecie
                          pozdr
                          • sara06 Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 13:55
                            Przeinaczasz słowa nasze....

                            Mi chodziło o coś w stylu "....po trupach do celu...".
                            To krótka i trafna charakterystyka. Ja generalnie nie mam nic przeciwko, bo
                            znam osoby, które są normalnymi ludźmi, nie uczestniczą w wyscigu szczurów, nie
                            podkładaja świń.

                            Ale mam niestety też złe doswiadczenia.
                            Głupi przykład z osiedla, mieszkania kupiliscie, ale teraz jedyne co chcecie to
                            obniżać koszty, wybierać to co najtańsze.
                            A np: mi zależy na rozwoju naszego osiedla nawet kosztem zmniejszenia mojego
                            budżetu domowego.
                            • pablowskixxx Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 14:02
                              czy masz na to jakiś dowód, że jestem tylko za obniżką kosztów?
                              • sara06 Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 14:06
                                sorry, ale wogóle Cię nie znam i swoje wypowiedzi generalizuję, a ty
                                utożsamiasz sie dosłownie ze wszystkimi wypowiedziami.
                                Nie kumam tego, bo skoro uważasz ze z Tobą wszytsko OK, że jesteś porządnym
                                człowiekiem, to chyba nie masz powodów żeby się denerwować i prezejmować
                                wypowiedziami ogólnymi.

                                Na naszym osiedlu widać niestety, ze chcemy ciagle obniżki, pokazuje to plan na
                                przyszły rok. Nie mamy wogóle przewidzianej kasy na dodatkowe zakupy, tylko
                                koszty przewidywane. Zero środów na drzewka /mimo ze juz ich duzo/, laweczki,
                                itp.
                                • pablowskixxx Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 14:25
                                  witam
                                  właśnie o to chodzi, że generalizujesz
                                  a Ty i antyburak twierdzicie, że skoro nie jestem warszawiakiem, to jestem
                                  burakiem
                                  co do zmniejszenia kosztów, to czy znaczne podwyższenie odpisu na fundusz
                                  remontowy nazywasz cięciem kosztów?
                                  a poza tym kończę dyskusję w tym watku bo to nie ma sensu

                                  pozdr
                          • antyburak Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 14:08
                            Jeśli nie rozumiesz to Twój problem. Żal mi takich ludzi...
                        • antyburak Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 13:41
                          Jak widać nie jestem osamotniony w swej opinii.
                          Bo taka jest prawda i nikt nie jest w stanie tego zwalczyć.
                          Dopóki nie zmieni się polskie prawo, które zakarze takich złodziejskich
                          manewrów, możemy sobie tylko podyskutować.
                          Smutne, niestety...
                      • antyburak Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 13:31
                        Takie kulturalne wypowiedzi aż miło się czyta!
                        Ja nie twierdzę, że winni są tylko i wyłącznie przyjezdni, ale z mojego
                        doświadczenia wynika, że w większości to oni na naszym osiedlu są sprawcami
                        bulwersujących sytuacji...
                        Mam nadzieję, że ta dyskusja sprawi, ze się opamiętają i będzie można przestać
                        być "anty"
                        Wszystkim kulturalnym życzę miłego dnia i wielu emocji dziś wieczorem!
                    • antyburak Re: Do sąsiadów. 09.06.06, 13:09
                      Owszem, nie mają wyłączności, ale prawda jest taka że 99% buraczków to prostaki
                      i chamy, a tego nie zmienisz :-(
                      I gdyby was wszystkich wysłać w kosmos byłoby cudownie!
                      Na prawdę nie sądziłem, że wywołam taką dyskusję. Cieszę się, że tylu was się
                      odzywa, bo to pokazuje jak wielu was jest.
                      Mam tylko nadzieję, że da to wam do myślenia i wasz poziom wzrośnie
                      przynajmniej odrobinę.
                      Pozdrawiam,
                      • rabor1 Re: Do sąsiadów. 10.06.06, 19:16
                        Pewnie ten komentarz, choć nieudolnie skierowałeś do mnie, ponowie swoja
                        prośbę - sprawdź metryki swoich rodziców.
                        Ponownie pozdrawiam kulturalnych współmieszkańców, do których Ciebie "anty..."
                        niestety nie można zaliczyć
                        • antyburak Re: Do sąsiadów. 11.06.06, 21:05
                          Jeśli tylko zmienisz swoje postępowanie na kulturalne to nie będziesz musiał
                          czytać o sobie trafnych spostrzeżeń.
                          Pozdrawiam kulturalnych mieszkańców naszego osiedla!
                          • rabor1 Re: Do sąsiadów. 12.06.06, 13:13
                            Szkoda, że tacy ludzie jak Ty uwazaja sie za osoby kulturalne. Pewnie Twoi
                            rodzice, pochodzacy z Pcimia Dolnego, nie poświecili zbyt duzo czasu na
                            wychowanie Ciebie. Jesteś strasznie ograniczonym prostakiem. Kończe na tym
                            dyskusję z Tobą, poniewaz ludziom ograniczonym i głupim trzeba ustepować.
                            Przepraszam wszystkich za tego prostaka - "antyburaka".
                            • sara06 Re: Do sąsiadów. 12.06.06, 14:00
                              Trafił swój na swego.....
                              bardziej kieruję się w stronę antyburaka, po wypowiedziach widać z która stona
                              jest bardziej agresywna i kulturalna.....
                              antyburak przynajmniej kulturalnie wypowiada swoje zdanie, a demokracja w tym
                              kraju rzekomo jest !!!
                            • antyburak Re: Do sąsiadów. 19.06.06, 21:41
                              A mi szkoda, że tacy ludzie jak ty chodzą po tym świecie... A jeśli nie jesteś
                              w stanie zrozumieć o co chodzi nam, kulturalnym, to tym bardziej żal mi ciebie,
                              buraku!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka