myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.03.08, 01:18 juz jestem od 0'25 ale wczoraj przespalam caly dzien zmienilam dawki lekow i mnie po obiadku zmiotlo wstalam na dziennik umylam zeby i sie polozylam tak wiec spanie rozregulowane do granic i nic nie wskazuje na cos lepszego przyzwyczailam sie a i net noca szybciej chodzi pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.03.08, 00:41 czesc normalne juz wstalam czuje sie dosc dobrze chociaz pogoda daje w pupe i wszystkie kosteczki i miesnie bardziej mnie boa niz zawsze powiem tyle na ceklorze czulam sie lepiej niz na unidoxsie moze mi zmienia lek ale wizyta dopiero 28 marca to jeszcze troche musze pocierpiec mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.03.08, 02:57 w ciagu ostatniej doby moj sen wynosil 3 godziny kule rekordzistka jestem a co gorsza nawet przez chwile mi sie nie nudzi na te nie przespane noce i dni czuje sie dosc dobrze oczywiscie najbardziej dokuczaja mi bole nog i dretwienie prawej reki tabletek nasennych nie dostane mam sama pracowac nad snem juz jem tyle tego swinstwa ze lekarz od watroby odradza mi jakiekolwiek dodatkowe leki obciazajace watrobe i uklad trawienny podobno juz nie jest najlepiej z tymi organami no coz bede sypiac kiedy popadnie zeby uzupelnic te minimum 7 godzin snu pozdrawiam serdzeczne an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 23.03.08, 00:34 ok dobra jak juz wstalam to bylo jeszcze wlasciwie wczoraj bo o 23;30 to pomarudze wam troche wlasciwie to bym musiala sie powtarzac jest ok nozki bola raczka dretwieje no ale przeciez musz wiedziec ze jestem chora to cos musi dolegac bo jak by to bylo gdyby nic nie bolalo to by bylo nienaturalne chyba ale tak w sobote ugotowalam jajeczka swiateczne upieklam makowiec(juz oceniony podobno bardzo dobry mi malo slodki ale da sie zjesc uwalilam gar bigosu i w kuchni mam luzik do konca swiat sniadan swiatecznych nie podejmujemy w swieta kazdy ma swobode wyboru godziny i okreslenia co bedzie sobie dojadal w ciagu dnia dobte to bo kazdy ma te same warunki odpoczynku nikt nie stoi przy garach nikt sie nie meczy wszyscy sa zadowoleni zycze wam takich samych luzackich swiat i zdrowka pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 25.03.08, 01:09 Wlasnie myalgan tak powinno byc.Swoboda w kuchni podczas swiat.A nie ,ze jedna urobiona kobieta serwuje dania.Nie dosyc ,ze narobila sie przed swetami jak dziki wol to jeszcze w swieta stoi przy garach.A tak w ogole to dlaczego Cie nie ma o tej porze???Czyzbys spala??No nie uwierze!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.03.08, 01:49 baska no normalnie zaspalam wstalam o 1;00 no ale znowu sie mielysmy chyba zaspalam bo sie wczoraj zdziebko przejadlam ale naprawde niewiele bylo troszke gosci tak im sie podobalo ze caly moj dobowy tryb zycia mi popierdzielili ciesze sie jednak ze spalam o cala godzine dluzej to jest dla mnie sukces po swietach czuje sie normalnie to znaczy bola nozki cierpna paluszki brzuszek mi troszke sie powiekrzyl no ale naprawde sobie pozwolilam z jedzeniem jednak swieta swietami ale sa zdradliwe co do diety (niestety) za to cos wam powiem co zauwazylam juz nie pierwszy raz jak pamietacie caly czas staram sie stosowac diete ograniczajac ja do 5-6 skladnikow zawsze tych samych i samopoczucie w tym okresie zdaje sie byc lepsze czuje sie lepiej psychicznie i fizycznie teraz w czasie swiat ta liczba produktow i ilosc jaka w siebie wpakowalam zwiekrzyla skutki choroby czulam sie jescze bardziej rozbita niz zawsze zmeczona i objawy bolowe wzrosly dosc duzo moze to tylko moj wymysl ale takie mam wrazenie wiem jednak napewno ze juz teraz kiedy wroce do diety skutki te zaczna powoli sie zmniejszac tak wiec ja osobiscie twierdze ze im lepiej jem tym gorzej sie czuje pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.03.08, 00:00 czesc tak wlasnie juz sie wyspalam dobre co jest 23:52 oczy jak cebule niestety nic nie pomaga leze i czekam sama nie wiem na co to mowie wlacze kompa(oj dobrze ze go mam no i oczywiscie internet )no tak inaczej telewizja by mnie napewno interesowala chociaz te nasze 5 programow tez nie pokazuje nic ciekawego od wczoraj czuje sie podle wszystko mnie boli i dokucza dobrze ze wiem ze tak boli bo bym myslala ze ciezko zachorowalam a to tylko borelioza i wiem ze dzis albo jutro znowu nastapi poprawa kazda kosteczka miesien mnie bola oczywiscie wszystkie tableteczki zjadlam zwalam na pogode te zle samopoczucie i na miesiaczke od poprostu na cos trzeba zwalic bo by czlowiek jeszcze bardziej glupial z bolu poszwedam sie po forum i moze mnie przycisnie jakis sen to wskocze pod pierzynke i zasne ha moze sie uda pozdrawiam wszystkich i naprawde nikomu nie zycze takiego przerywanego a wlasciwie nijakiego snu an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.03.08, 01:06 dzis jade na badanie krwi do laboru zakaznego takie ogolne badania plus alat i trujglicerydy bo ostatnio mialam o 100 procent podwyzszone teraz jadlam lek na obnizenie ciekawe czy to cos dalo jutro mam wizyte u zakaznika ciekawe czy dalej beda antybiotyki czy znowu przerwa chociaz po tym unidoksie nie czuje sie tak dobrze jak po wlewach szpitalnych i ceklorze a w dodatku juz mi sie dzwiga jak lykam ten abx bo go musze rozpuszczac w wodzie fuj juz sama odwracam glowe od szklanki jak widze te swinstwo łeeee moze mi zmieni na cos co lyka sie w calosci przypuszczam ze nie przerwiemy jeszcze leczenia bo kilka objawow sie ciagle utrzymuje do szpitala na wlewy to mi sie nie usmiecha teraz isc bo to wiosna i trzeba cos zrobic w ogrodzie powoli ale jakos pojdzie mam nadzieje wiem ze nie bedzie gorzej chyba ze to zmeczenie sie powiekrzy ale wszystko jest do opanowania odpoczne na lezaneczce i znowu powoli do przodu taaaak to tyle na dzis pozdrawiam was serdecznie i piszcie prosze an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.03.08, 03:49 ten ostatni antybiotyk co zarlam co 12 godzin i prawie zygalam jak go jadlam nie pomogl wogole wrecz nasilil objawy choroby nawet te o ktorych juz zapomnialam i znowu skierowanie do szpitala na wlewy tym razem jednak na dluzszy czas a i badania jakies dodatkowe porobia mam byc przygotowana na punkcje (noooo juz sie ciesze)ale podobno koniecznosc oczywiscie przy moim szczesciu nie musialam czekac 4 miesiecy na przyjecie na oddzial bo jakas babeczka podobno zrezygnowala i lozeczko czeka od piatku juz na mnie chyba ze ktos sie nawinie bardziej chory to sie wszystko odwlecze mysle jednak ze pojdzie jak trzeba to juz w maju bede w domku ale caly miesiac bez bliskich i domu jak ja to wytrzymam tak bardzo jestem przywiazana do mojego domku bliskich i zwierzatek no ale jak mus to mus ide bo moze bedzie mi lepiej a szpital blizej niz tamten nie 60 km tylko jakies 15-20km to tak blizej domu (nooo tak jak by to robilo jakas roznice nie)no ale tu moze ktos mnie szybciej odwiedzi chociaz odwiedziny przez okno chyba ze maja wideo jak w tamtym szpitalu to przez kamerke mozna pogadac do poniedzialku jeszcze dosc daleko to jeszcze wam tu pomarudze troszke zanim was opuszcze na tak dlugi czas kurcze inni to wyjezdzaja na tyle zeby dorobic a ja do szpitala zeby stacic chociaz forsy strace malo moze wcale a zyskam zdrowie ktore uwazam jest najwazniejsze to tyle jestem oczywiscie bardzo przejesta tym szpitalem ale mysle ze dam rade pozdrawiam an Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 29.03.08, 16:35 Pewno Aniu,ze dasz radę! Punkcji się nie bój,to nie takie straszne.My jesteśmy przeciez zaprawione w bólu,a to nakłucie,to taki dłuzszy zastrzyk,w nietypiwą część ciała,tylko potem 24h,lezenie plackiem i nie podnoś głowy za skaby.Ja się nie podnosiłam i było ok,ale przyszła lekarka przed godziną 0,i powiedziała,ze jak uplynie termin to mam się pionować.No i ja głupia baba,od razu wstałam by się normalnie wysikać i zrobić porzadną toalerę i się zaczął koszmar ,gigant ból głowy,z torsjami.Nie pomodlo wtedy juz zadne lezenie,a nawet było jeszcze utrudnieniem w rzyganiu,bo na leząco,na boku,do nerki,fujjjj! dostałam 12 kroplowek i lezenie przez prawie dwie doby.Więc pionuj się etapami.Najpierw siadanie i odpoczynwk,potem nogi spuść i polezonko,ale co ja Ci tu takie dyrdymaly piszę,napewno to wszystko wiesz,tylko ja głupia nie wiedziałam! Aniu,ja przez jakis czas będę mieszkać w Zabrzu,czy mogłabyś dać mi namiary na zakażnika.Widzę,że Ty masz nie złego. Na @maila: artefakt3o2.pl A Tobie zyczę,byś w tym szpitalu,pogoniła te chorobska w diabły i przyszła do zdrowia.Marysia Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 29.03.08, 16:40 Jeszcze raz ja,bo zapomnialam dać małpy: artefakt3@o2.pl Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 29.03.08, 23:03 Trzymaj sie dzielnie.Mus to mus.Poradzisz sobie. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 30.03.08, 13:35 też myalgan życze Ci, trzymaj się dzielnie ,jesteś gdzieś z okolic Zabrza to fajnie, ja też jestem z okolic katowic to jak kiedyś poczujemy sie lepiej to zrobimy jakiś comber baski jak to zapowiadała maria .pozdrawiam serdecznie -myalgan przydałby Ci sie laptop w tym szpitalu(-; Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 31.03.08, 00:04 Cześć Aniu. Udało mi się przeczytać wszystko co pisałaś, od czasu mojej nieobecności na forum, to jest od 3-go stycznia. Widzę,że jesteś bardzo dzielna. Nie martw się tym szpitalem, bo wszystko będzie dobrze. Rozumiem, że będziesz tęsknić za rodziną, to normalne, ale pomyśl, potem będziesz się czuć dużo lepiej. Powoli przeganiasz te wszystkie choróbska. Przyjdzie dzień, że będziesz zdrowa. Jesteś bardzo silna, będzie dobrze. Wszyscy trzymamy za ciebie kciuki. Pozdrawiam Jagoda Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 31.03.08, 02:47 maria.50 napisała: > Pewno Aniu,ze dasz radę! > Punkcji się nie bój,to nie takie straszne.My jesteśmy przeciez zaprawione w > bólu,a to nakłucie,to taki dłuzszy zastrzyk,w nietypiwą część ciała,tylko potem > 24h,lezenie plackiem i nie podnoś głowy za skaby.Ja się nie podnosiłam i było > ok,ale przyszła lekarka przed godziną 0,i powiedziała,ze jak uplynie termin to > mam się pionować.No i ja głupia baba,od razu wstałam by się normalnie wysikać i > zrobić porzadną toalerę i się zaczął koszmar ,gigant ból głowy,z torsjami.Nie > pomodlo wtedy juz zadne lezenie,a nawet było jeszcze utrudnieniem w rzyganiu,bo > na leząco,na boku,do nerki,fujjjj! > dostałam 12 kroplowek i lezenie przez prawie dwie doby.Więc pionuj się > etapami.Najpierw siadanie i odpoczynwk,potem nogi spuść i polezonko,ale co ja C > i > tu takie dyrdymaly piszę,napewno to wszystko wiesz,tylko ja głupia nie wiedział > am! ===================================================================== mario co do punkcji to nie wiedzialam nic a nic i dlatego chce ci bardzo podziekowac za dobre rady i wskazowki juz moje obawy troszke sie zmniejszyly moze to smieszne ale siku sie robilo do basenu pampersa czy mialas cewnik tak pytam bo to moje najwiekrze zmartwienie a pecherz to robi co chce i kule jak ja sobie poradze(ale problem nie) ===================================================================== > Aniu,ja przez jakis czas będę mieszkać w Zabrzu,czy mogłabyś dać mi namiary na > zakażnika.Widzę,że Ty masz nie złego. ===================================================================== Namiary na lekarza posylam poczta ===================================================================== pierwsze to musisz miec skierowanie dokladnie tam drugie dobrze isc juz z badaniami zrobionymi prywatnie mialam morfologie i elise w obu klasach trzy na wizyte czeka sie jakies 3-4 miesiace z tego co sie orietuje ===================================================================== > Na @maila: artefakt3o2.pl > A Tobie zyczę,byś w tym szpitalu,pogoniła te chorobska w diabły i przyszła do > zdrowia.Marysia ===================================================================== dziekuje za wsparcie i pocieszenie pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 31.03.08, 02:57 dziewczyny dziekuje za rady i wsparcie nawet jak bym nie chciala to takiej okazji nie moge przepuscic szczegolnie jak na miejsce w szpitalu czeka sie 3-5 miesiecy a ja juz bede leczona moze tym razem poleszenie potrwa dluzej niz 3 tygodnie jeszcze raz dzieki pozdrawiam an Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 31.03.08, 19:40 Ty już na walizkach a ja Ci spieszczę z dziękowaniem za przysługę. Aniu,myślę,ze skorzystam.Już nawet mam do tej pani dr.telefon kom. Dzięki Ci raz jeszcze,napiszę o wizycie po Twoim przyjezdzie. Trzymaj się cieplutko,bo my wszyscy będziemy Cię otaczać dobrymi i ciepłymi myślami. Odpowiedz Link
jolac171 Re: Historia mojej choroby II 02.04.08, 20:12 Oj, chyba się spóźniłam! Aniu też trzymam kciuki za Twój pobyt w szpitalu, żeby wreszcie zaczęli być skuteczni w diagnozie i leczeniu. Pisz wszystko w notesiku, to łatwiej później odtworzysz nam przebieg tej "kuracji". Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 10.04.08, 17:01 pisze w imieniu Anii,oto co mi napisała "mam chrypke 15tego do laryngologa,raz lepiej raz gorzej,dziś wszystko boli bo ta pgoda, ogólnie idzie ku dobremu,mam neurobolerioze są zmiany w płynie mózgowym ,następna punkcja w sierpniu,pozdrawiam wszystkich,pa" Ania wychodzi na początku maja,jak jeszcze mi coś napisze czy zadzwoni to dam wam znać papa Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 10.04.08, 22:38 Czekamy nadalsze wieści i pozdrawiam Anię serdecznie, i oczywiście życzę jej powrotu do zdrowia. Bez niej trochę tu pusto na forum. Jagoda Odpowiedz Link
gosia_biedrona kilka słów od Ani 14.04.08, 18:17 "przez sobote i niedziele nic nie bolało już myślałam że zdrowieje ale dziś gorzej i kark zaczoł boleć ale ogólnie chyba lepiej,pozdrowienia dla dziewczyn" Odpowiedz Link
gosia_biedrona kilka słów od Ani 15.04.08, 22:28 "czuje się nawte ok,żyły mi pękają 3 kłucia wenflonem na 2 kroplówki,coraz gorzej przyjmuje ten abx,jeszcze 13 ale mam dość,chce do domu,nuda mnie zabija,nocami nie sypiam i to największy problem,pozdrowienia dla dziewczyn" Odpowiedz Link
ewax100 Re: kilka słów od Ani 16.04.08, 12:06 Dzięki za wieści od Ani.Miejmy nadzieję że po takim leczeniu będzie coraz lepiej.Życzę jej zdrówka i wytrzymania tych nudów w szpitalu.Pozdrawiam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: kilka słów od Ani 22.04.08, 21:39 "jeszcze 6 dłuuugich dni,pozdrowam dziewczyny,Ania niebawem wraca nocami,dalej nie sypiam od taki urok" Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 27.04.08, 15:11 witam Ania wychodzi jutro ze szpitala,pozdrawia wszystkie dziewczyny pa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.04.08, 02:46 czesc nooooo jestem nareszcie w domu wiecie ze miesiac w szpitalu zakaznym to koszmar no leczyli ale kroplowka zchodzila w ciagu 1,5 godziny i potem no wlasnie nuda ale przelecialo jest ok teraz obcykam wszystkie watki a potem opisze jak bylo (to co zapamietalam) pozdrawiam an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 29.04.08, 20:29 Witaj Myalgan. Cieszę się, że już wróciłaś. Może to forum trochę odżyje, bo niewiele się tutaj działo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.04.08, 02:39 witam serdecznie jak widac noce dalej niedospane jest 2:25 ale pies drapal nie wszystko mozna miec naraz to zaczne z mala niemialoscia bo p iamiec troszke jeszcze jednak nie taka po pierwsze w szpitalu zrobilo mi sie 41 lat caly rok wiecej (buuuuu) no ale musialo to nastapic(niestety) nie wiem sama od czego zaczac o juz mam w pierwszej godzinie po przyjeciu na oddzial (od9 do 12 boleriozowiczow na calym oddziele noooo taki fajny malutki) nie zdazylam sie rozpakowac a za drzwiami czekala ekipa z wozeczkiem do przeprowadzenia punkcji ale bylo zaskoczenie mmmm dobrze ze zdazylam skoczyc do ubikacji punkcja przebiegla elegancko 5 minutek i juz lezalam na wznak pierwsze dwie godzinki bez ruchu nastepnne 22 moglam sie obracac delikatnie na boki przezylam te 24 godziny ale koncowka przebiegala juz koszmarnie bolal mnie kregoslup ledzwiowy i nie od punkcji tylko od tego ze taki zdrachany juz podczas tego wylegiwania otrzymalam kroplowke z antybiotykiem zeby byc na topie nazywa sie LANDACIN 2 gramy na dobe zaraz bede pisac dalej narazie krotka przerwa bo musze poprzytulac mojego kotka chyba nareszcie mnie poznal i przyszedl na kolana Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.04.08, 03:50 no to dalej zanim pamietam punkcja nie przyniosla zadnych skutkow ubocznych za to badanie plynu juz nie jest takie wesole mam 600 bialka tyle mi lekarz powiedzial co swiadczy o stanie zapalnym organizmu leczenie 28 dni wlasnie tego abx a w domu KLABION 1000mg na dobe w podzielonych dawkach po 500 co 12 godzin no co tu wiecej pisac stan ogolny nawet dosc sie poprawil paluszki nie dretwieja raczki tez skora i miesnie tez dochodza do normalnosci bola jeszcze stawy kolanowe i sciegna pod kolanami pobytu w szpitalu nie ma co opisywac kazdy dzien byl wlasciwie taki sam tylko jadlospis obiadowy sie zmienial (dosc dobre jedzenie jak na moj gust) na sniadania i kolacyjki zawsze wielka bula i maselko ale to wystarczylo zebym przybrala 2 kg (zawsze tez byla zupa mleczna)nie jadlam bo jeszcze pulchniejsza wrocila bym do domu co musze wam napisac to bardzo zle znosilam wenflony w zylach najwyzej wystarczal na 2 kroplowki i juz robil sie stan zapalny zyly i tak mniej wiecej co dwa dni bylam kluta do nowego wenflonu oczywiscie jesli udalo sie wkluc za pierwszym razem a bywalo ze dopiero 3 wenflon zalapal sie na jakas zyle wiec kluc mialam od groma ale czego sie nie wytrzyma jesli sie wie ze kazde nastepne wklucie przyniesie poprawe zdrowia personel medyczny byl wspanialy i opiekunczy (nie bede zapeszac ale ja to chyba jednak mam szczescie w zyciu) troszke musialam sie czaic z paleniem papieroskow ale tez znosnie bylo zawsze znalazlo sie kat do pociagniecia kilku wdechow tej trucizny obiecalam lekarzowi ze jak wroce za 3 miesiace to juz bez tego nalogu wiec czeka mnie rzucanie palenia tak tak za 3 miesiace nastepna punkcja kontrolna czy leki zadzialaly jesli bedzie ok po 3 dniach wracam do domu jesli jednak bialko bedzie sie utrzymywalo w plynie czeka mnie nastepny miesiac lezenia w zakaznym(i wlasnie tu musze powiedziec ze nie moge uwierzyc w te 3 tygodnie rutynowego leczenia)jak by nie patrzec to na dzien dzisiejszy jestem leczona antybiotykami juz osmy miesiac i jeszcze zaden lekarz nie powiedzial mi ze to koniec leczenia a te objawy ktore zostaly to zespol poboleriozowy moze zle mysle moze to nie jest tak moze nie rozumie tego co pisza inni ale ja uwazam ze jestem leczona dosc fachowo na wiedze jaka dotychczas nabyli medycy wspomne ze elizy i bloty i pcr w poznaniu mialam ujemnejedna malutka elisa wykazala malutki plusik i juz zostalo wdrozone leczenie fakt trwalo to 8 lat odwiedzilam wszystkich specjalistow i to nie raz mieli racje rozkladajac rece przeciez wszystko gralo tylko ja sie podle czulam nikt jednak nie wyrzucil mnie z gabinetu leczyli jak umieli to co wlasnie mi dolegalo fakt dorobilam sie przez to opoznienie neuroboreliozy ale i tak sie ciesze ze jednak uwierzyli nareszcie w chorobe a nie hipochondrie co sie stalo to sie nie odstanie jestem leczona i to sie liczy mysle ze powoli wroce do normalnosci chociaz na kilka miesiecy moze roku moze kilku lat zobaczymy jestem dobrej mysli innej opcji nie ma dlatego wszystkim ktorzy trafili na nasze forum w ostatnim czasie radze szukajcie przyczyny dolegliwosci fibromialgie zostawcie na sam koniec a koniec jest moze bardzo daleko a moze calkiem blisko jedno wb moze zmienic calkiem wasz swiat nawet ta elisa niewiarygodna i niby nic nie warta moze wam zmienic calkowicie swiat spsob leczenia i tak jak mi poprawe samopoczucia i zmniejszenie bolu jaki nam towarzyszy pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie to co zapamietalam napisalam jakies pytania jak macie to prosze odpowiem jesli potrafie an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 30.04.08, 15:25 Wrocilas wiec.Witaj.Dobrze,ze lepiej sie czujesz.Co za antybiotyk Ci dali??W sumie to jeszcze nie zetknelam sie z ta nazwa.A wlasciwie to sie zetknelam bo wlasnie zerknelam do ksiazki.To klarytromycina.Mysle Myalgan ,ze te kroplowki w szpitalu bardzo Ci pomogly ale .....jak zawsze sie czepiam.Dlaczego nie dawali Ci metro.Czy robili jakies testy na borel???Pozdrawiam serdecznie i ciesze sie,ze juz jestes. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 01.05.08, 02:09 baska192 napisała: > Dlaczego nie dawali Ci > metro. ===================================================================== nie pytalam przypuszczam jednak ze wiedza co robia za 3 miesiace popytam o kilka rzeczy musze sie jeszcze wiele dowiedziec o neuroboreliozie ===================================================================== Czy robili jakies testy na borel???Pozdrawiam serdecznie i > ciesze sie,ze juz jestes. ===================================================================== mialam robione wb w obu klasach wyszly ujemnie za to w plynie mozgowo rdzeniowym wyszlo bilalko co podobno swiadczy o trwajacym stanie zapalnym w organizmie to wb malo wazne zastanawiam sie co bedzie dalej z tym bialkiem w plynie i czy spadnie jego wartosc po leczeniu musze jednak odczekac 3 miesiace na nastepna punkcje ale mysle ze cos sie dzieje i to na plus bo kilka objawow zniknelo lub zmalalo nozki oczywiscie jeszcze szarpia ale to pikus porownujac stan przed leczeniem ===================================================================== pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 01.05.08, 02:41 myalgan napisała: > baska192 napisała: > > > Dlaczego nie dawali Ci > > metro. > ===================================================================== wlasnie znalazlam informacje ze metro i tyni jest przecwwskazane w zmianach oun wiec to chyba jest powodem ze nie stosuja tego leku w moim przypadku ===================================================================== > nie pytalam > przypuszczam jednak ze wiedza co robia > za 3 miesiace popytam o kilka rzeczy musze sie jeszcze wiele > dowiedziec o neuroboreliozie > ===================================================================== > Czy robili jakies testy na borel???Pozdrawiam serdecznie i > > ciesze sie,ze juz jestes. > ===================================================================== > mialam robione wb w obu klasach wyszly ujemnie > za to w plynie mozgowo rdzeniowym wyszlo bilalko co podobno swiadczy > o trwajacym stanie zapalnym w organizmie > to wb malo wazne > zastanawiam sie co bedzie dalej z tym bialkiem w plynie i czy > spadnie jego wartosc po leczeniu > musze jednak odczekac 3 miesiace na nastepna punkcje > ale mysle ze cos sie dzieje i to na plus bo kilka objawow zniknelo > lub zmalalo > nozki oczywiscie jeszcze szarpia ale to pikus porownujac stan przed > leczeniem > ===================================================================== > pozdrawiam > an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 01.05.08, 11:19 Aniu o neuroboreliozie cztałaś? www.viamedica.pl/gazety/gazetaN/darmowy_pdf.phtml?indeks=5&indeks_art=30&VSID=90da16d Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.05.08, 01:53 ewax100 napisała: > Aniu o neuroboreliozie cztałaś? > www.viamedica.pl/gazety/gazetaN/darmowy_pdf.phtml?indeks=5&indeks_art=30&VSID=90da16d ===================================================================== ewax czytalam i nic radosnego mnie nie czeka przy okazji wczoraj zlapalam kleszcza na karku na szczescie narazie szukal miejsca do wklucia i tym momecie go dopadlam dobilam drania te kleszcze to tylko na mnie leca bylo nas na dzialce 4 osoby i pies tylko ja sie nacielam na kleszczyka lubia mnie oj dopada mnie niekiedy strach a wlasciwie to w czasie leczenia to chyba mi nie grozi nastepne zakazenie pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 02.05.08, 17:53 Skoro tak Cie one lubia nie powinnas opuszczac domu bez zastosowania srodkow specjalnych.Jakie to srodki to za bardzo nie wiem ale poczytaj sobie na forum borelioza.Wystarczy Ci jeden klopot po co nastepne.Swoja droga to prawie cud,ze Cie nie uzarl. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 03.05.08, 11:15 Aniu -musi u Was jakoś być sporo tych kleszczy -to na działce?Czy są tam drzewa inne oprócz owocowych?trawka ścieta?Ja tyle razy jestem na działce ale jakoś jak dotąd przynajmniej nie zauwazyłam nic ani u siebie ani u psa.Swoja drogą współczuję Ci że tak Cię lubią ale nie możesz dopuszczać do następnych kłopotów.Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.05.08, 01:44 ewax100 napisała: > Aniu -musi u Was jakoś być sporo tych kleszczy -to na > działce?Czy są tam drzewa inne oprócz owocowych?trawka > ścieta?Ja tyle razy jestem na działce ale jakoś jak > dotąd przynajmniej nie zauwazyłam nic ani u siebie ani > u psa.Swoja drogą współczuję Ci że tak Cię lubią ale > nie możesz dopuszczać do następnych kłopotów.Pozdrawiam ===================================================================== ewo nasza dzialka znajduje sie zaraz przy lesie nad nami rosna 3 piekne deby trawke strzyzemy reguralnie a te dziady laza po calej dzialce ale tylko na moim ciele osiadaja nikt inny nie znalazl jeszcze kleszcza u siebie na ciele nawt na psa sie nie rzucaja oj jestem chyba smacznym kaskiem kupie jakis opryskiwacz na cialo czy jednak to cos da hm zobaczymy pozdrawiam an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 04.05.08, 12:23 Aniu ja o psie a Ty biedna Siostrzyczkę pożegnałaś,och ten rak,rzadko mozna z nim wygrac,bardzo Ci współczuję... a piesek,no cóż ma mądry pyszczek i nie musi to wcale byc york napewno jest bardzo mądry,niech Wam daje duzo radosci Jola. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 04.05.08, 14:38 Aaaaa ... to z tych 3 dębów pewnie tych kleszczy tyle macie.To bardzo niedobrze dla Ciebie bo jak tu nie chodzić na działkę a ryzyko jest bardzo duże jak wiesz. Skoro znalazłaś kleszcza na szyji to musiał spać chyba z drzewa. Nie siadaj chociaż pod drzewami a trawę spruskuj -dowiedz się jakimiś środkami.Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 05.05.08, 01:41 ewax100 napisała: > Aaaaa ... to z tych 3 dębów pewnie tych kleszczy tyle > macie.To bardzo niedobrze dla Ciebie bo jak tu nie > chodzić na działkę a ryzyko jest bardzo duże jak wiesz. > Skoro znalazłaś kleszcza na szyji to musiał spać chyba > z drzewa. Nie siadaj chociaż pod drzewami a trawę > spruskuj -dowiedz się jakimiś środkami.Pozdrawiam ===================================================================== nie moge wpadac w panike bo bym musiala siedziec w domu trawnik spryskam kupie srodek do smarowania lub w aerozolu i siebie tez bede dokladnie opryskiwac dziekuje ewa pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 05.05.08, 01:39 jolanta534 napisała: > Aniu ja o psie a Ty biedna Siostrzyczkę pożegnałaś,och ten > rak,rzadko mozna z nim wygrac,bardzo Ci współczuję... a piesek,no > cóż ma mądry pyszczek i nie musi to wcale byc york napewno jest > bardzo mądry,niech Wam daje duzo radosci Jola. ===================================================================== dziekuje an Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 05.05.08, 17:35 Aniu,słonko Ty nasze! Jesteś jak dobry balsam na duszę.Zawsze pogodna,znajdująca nawet w negatywnych aspektach zycia i zdrowia dobre strony.I tak trzeba!I tak trzymaj! Obczytałam Twój pobyt i powrót.Najwazniejsze ze Ci ten pobyt w szpitalu pomógł,a będzie jeszcze lepiej.Tylko uwazaj jednak na kleszcze,one zdecydowanie znajdują sobie wybrańców. Mojego męza jeszcze nigdy w zyciu nie ugryzł kleszcz a tez jak ja duzo czasu spędza na łonie natury.On sam o sobie mówi:ze nawet żmija jak go ukąsi to zdycha a co taki mały podciep jak kleszcz! I jeszcze dodam do tych Twoich pogodności fakt,iż POTRAFISZ znajdować w necie i czerpać radość z uśmiechowych stronek, na dodatek dzieląc się z innymi,za co Ci bardzo dziękuję i proszę o jeszcze! Pozdrawiam ciesząc japę. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.05.08, 01:39 dziekuje maria.50 za wszelkie slowa ktore pomagaja trwac wiem ze przeciez nie tylko mi jest ciezko i cos musi nas w tym wszystkim trzymac na powierzchni taaak kleszcze to mnie uwielbiają przynajmniej wskoczą na chwile na ciałko żeby sie poprzytulać jak dam rade morduje natychmiast no ale chyba przesadzam tylko łaze i oglądam sie na wszystkie modele czy cos mnie nie kąsa kupie cos zeby sie smarowac bedac na ogrodzie wczoraj szukalam po duzych sklepach nic nie znalazlam tylko do opryskow roslin przeciw robalą hm moze tym sie smarowa chociaz ja moge zdechnac a robaki i tak sie na mnie rzuca nie nie zartuje jak trasfie na jakis dobry krem lub sprey to kupie na pewno przynajniej bedzie wiadomo ze cos robilam aby sie ochronic przed rymi cholernymi kleszczami pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.05.08, 02:39 to sa jaja ale chyba trzeba by sie ubierac chroniac cialko przed klesczami? i do tego jeszcze oprysk jakas chemia zeby bys pewna nieee ubieram sie normalnie odpowiedno do temperatury ale strach jest to musze przyznac kazdy robal ktory mi sie nawinie niestety traci zycie i dobrze im tak to ich wina ze taj podle czlowiek sie czuje pozdrawiam an fotoforum.gazeta.pl/3,0,1195453,2,1.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1195454,2,2.html Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 12.05.08, 01:22 No wez cos Myalgan napisz bo nic bez Ciebie sie dziac nie moze !!!! Wiesz o tym,Mam nadzieje,ze nastepny kleszcz Cie nie dziabnal przez pare ostatnich dni.Pamietaj kleszcza do podeleczka i do pulaw na badania. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 12.05.08, 02:22 baska192 napisała: > No wez cos Myalgan napisz bo nic bez Ciebie sie dziac nie moze !!!! > Wiesz o tym,Mam nadzieje,ze nastepny kleszcz Cie nie dziabnal przez > pare ostatnich dni.Pamietaj kleszcza do podeleczka i do pulaw na > badania. ===================================================================== wiesz narazie pryskam sie czym sie da i na kleszcze i komary jest ok a co do kleszcza w pulawach baska to zart ale co jak bedzie chory to mam go leczyc ledwo nazbieralam na moje badania a tu jeszcze drania mam badac zartuje wiem o co ci chodzi pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 12.05.08, 02:34 wczoraj polknelam ostatnia tabletke antybiotyku mam luzik 3 miesiace hmmm chociaz musze dostac sie do neurologaprzed sierpniem(termin na pazdziernik)znowu kasa na prywatnego do dermatologa-bo znamie na klatce piersiowej moze byc nowotworem (zagrozenie genetyczne)-na szczescie krotkie terminy okulista-bo slepne niekiedy na kilka chwil(badanie dna oka)tez prywatnie -bo terminy endokrynolog-bo juz czas na wizyte(prywatnie) a w tym tygodniu jeszcze rozne badania krwi na watrobe i ogolnie wszystkie najwaznejszy jednak jest napad na bank zeby to wszystko wykonac i tu mam problem bo troszke oslabiona jestem i nie wiem czu sama dam rade moze ktoras tez potrzebuje toche forsy to sie zgramy i moze sie uda ha ha ha tak sobie marze zrobie oczywiscie te badania ale powoli bo naprawde portfel mam chudziutki cholera jasna tak ciezko sie leczyc mimo tego pozdrawiam was radosnie w ten wczesny poniedzialkowy ranek an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 12.05.08, 03:34 nie wiem czy juz pisalam ale z dnia na dzien coraz gorzej widze cholera czy to antybiotyk czy kretki siadly mi na oczy tu to jeszcze widze ale czytanie gazety (hahaha)programu tv sprawia mi trudnosci i to coraz wiekrze ide do okulisty na badanie dna oka zobaczymy czy tam cos sie dzieje pzdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 13.05.08, 01:20 wczoraj skonczylam na 3 miesiące taniec z krętkami czuje się no nie powiem lepiej chociaż zmęczenie(chyba to jednak te antybiotyki) pozostało wogole to chyba w kroplówkach podawali dodatkowo jakiegoś lenia bo to jest nie możliwe żeby tak bardzo nic się nie chciało dziś wlasnie nadszedł dzień w którym rzucam palenie proszę trzymajcie kciuki nad moja wola bo sama nie wiem czy mi sie to uda chociaż musi bo wszystkim obiecałam a szczególnie sobie ze tak wlasnie będzie o 14:30 nastąpi moje rozstanie z fajkami bu uuu(tak lubię fajeczki) zdrowie jednak ważniejsze pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 13.05.08, 08:14 trzymam kciuki ja treż sie zamierzam do rzucenia oby sie udało Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 14.05.08, 20:53 Najpierw obetre łzy ze śmiechu. Aniu,widać gołym okiem,ze masz się lepiej,bo humorek na 5.Jajcara z Ciebie całą gębuchną.Lubię takich ludków! Co do ubioru przeciw zakleszczycielowi,to brakuje jeszcze jakaś woalka albo kleszczytiera (od moski-tiery)na maskę. A z fajeczkami trzeba wziąść rozwód.Ja rzuciłam z dnia na dzień. Postraszyło serce(krętki zrobiły tam małą demolkę)i fajeczki poszły w odstawkę,i nawet za nimi nie tęsknię. Będę też trzymać kciuki.No to miej się!!!! Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 14.05.08, 22:55 Cieszę się że pojełaś taką decyzję bo to dla Twojego dobra >Wierzę w to że dasz radę !!!:))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.05.08, 01:53 slowo sie rzeklo od 13 maja od 14:30 nie mialam papierosa w ustach no nie pale od 2 dni wiecie nawet to nie bylo tak trudne jak myslalam chociaz lapki ciagnie w strone gzdie zawsze lezaly moje papieroski ale zaraz sobie przypominam ze juz nie pale dzieki za to ze trzymacie kciuki oplacilo sie czuje sie dosc dobrze jest ok dzis mam troche bieganiny 1) z kotem do lekarza bo go zab boli widac zapalone dziaslo 2) ja ide do dentysty bo mi 3 zeby zaczela na raz ale plaby dopiero dzis dostana to mam fleczer a ostatni zab chyba pojdze do wyrwania bo od no moze pol roku caly czas puchnie mi tam dziaslo 3)do okulisty bo oczka slepna coraz czesciej (mam zbadac koniecznie dno oka) aaaaa zapomnialam wam sie pochwalic jak to przy okazji siedzenia w kolejce do dentysty mowie sobie laboratorium puste to zrobie badanie krwi na ta tarczyca no to ide 2 dychy skasowane kod naniesiony na strzykawke i tak jedno klucie drugie klucie no nie bede tak opisywac tych kluc bo mi sesji braknie za 6 razem chce rezygnowac a pani mowi ostatni raz ok dobra daje babce szanse ufff udaje sie no i znowu sie dowiedzialam ze zyly mam nie takie bo niby sa a ich nie ma cuda czy co no ale krew pobrana hmmm wyssana w ilosciach mniejszych niz przy zacieciu przy depilacji nozek no ale mam dzis odbieram wyniki Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 15.05.08, 20:40 witaj myalgan tez bardzo serdecznie Cię pozdrawiam,myśle,że wszyscy jesteśmy tu bohaterami, mimo tak ciężkiej choroby i wieloletnich dolegliwości chcemy żyć, walczymy o nie, stawiamy ciągle czoła życiu mimo takiego osłabienia. Przeczytałam o twoich obawach o powtórne ugryzienie przez kleszcza- też mnie oblatuje strach, mam duży ogród , jutro bede go kosić i naprawde jest strach,ale nie będe niczego używać i mam się zamiar jak będzie słońce wyrozbierać , ale wieczorem solidnie się obejrze. Przyznam sie,że teraz to mnie nawet mrówki przestraszają(((-: Pozdrawiam was i myśle,że jeszcze kiedyś wspólnie spotkamy sie zdrowe.pa pa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.05.08, 01:05 zanka.2 napisała: > witaj myalgan tez bardzo serdecznie Cię pozdrawiam,myśle,że wszyscy > jesteśmy tu bohaterami, mimo tak ciężkiej choroby i wieloletnich > dolegliwości chcemy żyć, walczymy o nie, stawiamy ciągle czoła życiu > mimo takiego osłabienia. > Przeczytałam o twoich obawach o powtórne ugryzienie przez kleszcza- > też mnie oblatuje strach, mam duży ogród , jutro bede go kosić i > naprawde jest strach,ale nie będe niczego używać i mam się zamiar > jak będzie słońce wyrozbierać , ale wieczorem solidnie się obejrze. > Przyznam sie,że teraz to mnie nawet mrówki przestraszają(((-: > Pozdrawiam was i myśle,że jeszcze kiedyś wspólnie spotkamy sie > zdrowe.pa pa ===================================================================== czesc tak jak mowisz nie ma co panikowac jak ma nas dorwac ten dziad to nie ma sily wgryzie sie i juz wiesz moze lepiej sie czyms tam posmarowac zawsze to bedzie ze jednak nic nie dalo zadne smarowanie jak by co ===================================================================== co do tego opalania to raczej nie ryzykuj moze juz za pozno to pisze ale opalanie na tylu abx i oslabieniu nie koniecznie moze wyjsc ci na zdrowie szybko sie skorka spala na abx to zastanow sie moze poczekaj jeszcze jakis czas ja tam nie unikam slonaka bo jak na dzialce ale nie spotykam sie raczej z bezposrednimi promykami pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.05.08, 01:15 nadal nie pale i nawet nie ciagnie bylam z tym kotem wyrwali mu kiel pod pelnym uspieniem (chodzil do wieczora jak pijaczyna i bach na pupe jak nie z jednej strony to z drugiej)dzis juz ok wola jedzonnka u dentysty plaby byly zaklejaone zabki chociaz dostalam skierowanie na zdjecie tego zęba co mi dziaslo puchnie(może to korzeń) pozdrawiam aaaa ten wynik z tarczycy w normie ale to musi stwierdzic lekarz bo niby na tabletkach no i nie tak jak ma byc w poniedzialek ide na wizyte to sie dowiem no a okulista prywatnie mnie jakpos zbyl bo on noby oczka bada ale tylko szkielka dobiera a ja co ja chcialam tylko konsultacji to mu sie chyba nie oplacilo bo w dodatku szlam na kupon promocyjny ale jak pojde z wypisem do nfz do podobno bez kolejki przyjmuja ide dzis to zobaczymy jaka jest prawda mam jeszcze niecale 3 miesiace na te badania powinnam zdazyc jescze raz pozdrawiam milego pogodnego dnia zycze an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 16.05.08, 11:56 Aniu nie spiesz sie z wyrwaniem zęba.Mi też kiedyś tak bardzo spuchło dziąsło.Zrobiłam zdjęcie.Brałam antybiotyk kilka dni.Płukałam dentoseptem albo takim w żelu.Było spuchniete bardzo aż było widać na policzku i bolało trochę.Po kilku tygodniu chyba wszystko przeszło a zęba mam nadal.Gratulacje za wytrwałość w niepaleniu:)) Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.05.08, 01:48 ewax100 napisała: > Aniu nie spiesz sie z wyrwaniem zęba.Mi też kiedyś tak > bardzo spuchło dziąsło.Zrobiłam zdjęcie.Brałam > antybiotyk kilka dni.Płukałam dentoseptem albo takim w > żelu.Było spuchniete bardzo aż było widać na policzku > i bolało trochę.Po kilku tygodniu chyba wszystko > przeszło a zęba mam nadal.Gratulacje za wytrwałość w > niepaleniu:)) Pozdrawiam dzieki za rade bylam na zdjeciu tego zeba wyniki w poniedzialek moze cos przy korzeniu a te dziaslo to mi puchnie juz kilka miesiecy caly czas mam z nim klopot aaaaaa nadal nie pale noooo ale jestem wytrwala co no jak by nie liczyc juz 4 dzien hihih ale mi rekord mysle jednak ze w tym wytrwam pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.05.08, 01:37 dzis jest tydzien jak nie pale papierosow(nawet to nie takie trudne) hm prawie mi sie udalo a wiem ze to wogole nie jest takie latwe bo rzucalam palenie od zawsze jednak te lustra pomogly 6 dych i czlowiek wolny od nalogu inawt nie tak bardzo ciagnie chociaz sa momety ze jak bym se zakopciła uuuu ale by bylo no ale slowo sie rzekło po pobycie w zakaznym i tych abx-ach co zjadlam w domu musze powiedziec ze czuje sie o wilele lepiej nooo nie jest super ale odczuwam poprawe szczegolnie na skorze nog juz nie tak drazni miesnie i sciegna jakby mniej byly napiete i mniej obolale jedyne co zostalo a moze nawe sie wzmoglo to jednak to zmeczenie zawsze mialam klopot ze spaniem i silami no teraz to juz sama widze ze przesadzam spie po 2 godzinki potem wstaje cos tam porobie (najczesciej uzupelniam kalorie zeby czasami z glodu nie zdechnac w czasie snu) pojecze polaze po mieszkaniu i znowu sie klade depresja to raczej nie jest bo psychicznie dosc dobrze sie czuje powiedzialam sobie ze mam chorpbowe do konca maja potem zabieram sie za zycie jesli sie uda musze odnowic troszke mieszkanie bo juz nikt nie pali to i sufity i zolte czesci wszystkiego wokol musze doprowadzic do koloru z przed kilku lat czyli bieli(jesli to bedzie jeszcze mozliwe) pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 20.05.08, 08:05 Aniu,trzymam kciuki abyś wytrzymała bez tego okropnego nałogu,a mieszkanie da sie doprowadzić do bieli,wiem bo sama doprowadzałam jak rzuciłam palenie tylko zgłupiałam i zaczełam palić od nowa,musze sie też za to wziąść pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 20.05.08, 15:43 Aniu ja tam wierze w Ciebie że wytrwasz w niepaleniu i nigdy już do tego nie wrócisz.Za wiele smutnych masz doświadczeń i wiesz co mogą zrobić papierosy a na pewno w niczym nie pomogą.Nie warto się zatruwać jeszcze za własne pieniądze i sobie szkodzić na własne żądanie. Wiem że TY dbasz o własne zdrowie więc na pewno się uda! Co do bieli i odnowienia mieszkania to właśnie jestem na etapie kładzenia gładzi i malowania.Wcześniej miałam tapety -były bardzo ładne zmywalne,laserowe.Po zdarciu tapet zostały gołe betonty i to jeszcze z dziurami.Jednak już się znudziły i chciałam tak odświeżyć.Teraz ma być malowane ale czy to lepiej? Chyba mniej praktcznie i będzie chłodniej bo jednak ściana malowana jest zimniejsza niz tapetowana. Jak było jakieś małe zabrudzenie to wcześniej przetarłam i ani znaku nie było a na malowanej niestety plamka zostaje a na ścierce zostaje kolor ściany więc często wypadało będzie malować.Mam narazie malowany jednen pokój więc mam porównanie. A Ty co wolisz? jakie masz sciany malowane czy tapetowane?Teraz ściany mają być w kolorze różowym- jasnym a takiego koloru trudno znależć tapetę a o farbę łatwiej bo jest wybór kolorów. Żałuję tylko że tego remontu nie zrobiłam wcześniej bo teraz za wiele roboty i na działce i w domu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.05.08, 01:57 czesc tapety czy malowane sciany to rzecz gustu ja to wlasciwie mam tyle tapet co nic w kuchni polozylam te kamyczki w malym pokoju fototapeta reszta scian to okno a druga sciana meble w przedpokoju mam na scianach wykladzine podlogowa ta taka modna podobna do blachy z metalu a duzy pokoj to w rogach mam zolte a srodki takie wisniowe laczone sa pod katem od takie widzimi sie ale fajnie jest a tam remoncik machniecie w kilka chwil i na ogrod tez zdazysz isc i cos zrobic weekend ma byc deszczowy i niemily to macie okazje do remonciku tez bym sie rzucila na gladz ale jak pomysle te wszystkie zabiegi zeby jako tako to wygladalo stanowczo stawiam na tapety pozdrawiam duzo sil i wytrwalosci zycze w pracach remontowych an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.05.08, 02:58 no tak sie wczytalam w wasze watki(nareszcie jakies sa) zapomnoalam sie pochwalic bylam u endokrynologa wszystko ok tz brac leki guzek sie zmniejsza usg brzuszka tez ok wszystkie wnetrznosci w normie nawet ta biedna watrobka sie trzyma na tych wszystkich lekach wiadomo i tak badanie krwi dopiero wykaże ewentualne niedomagania(zrobie na poczatku czerwca) mam kamyczek w woreczku troszke sie powiekrzyl od odtatniego usg z1,2cm/2,5cm troche duzo ale lekarz powiedzial zeby narazie nie ruszac az ewentualnie cos sie bedzie dzialo(fakt wogole mi narazie nie dokucza) no a ogolnie to zeby nie to cholerne zmeczenie to nawet dalo by sie zyc no nie mozna miec wszystkiego a licze ze i sily powoli powroca pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.05.08, 03:08 czesc zaliczylam wczoraj okuliste z nfz nooo 3 godziny czekalam mialam zalecone badanie dna oka bo w szpitalu i kilka razy w domu troszke mi cos na oczy siadalo(chyba pisalam)i na kilka chwil tracilam wzrok okulista przebadal mnie na wszystkie sposoby oka mam zdrowe no tam okularki 0.5 do czytania i chodzenia ale to nie feler podobno w tym wieku juz sie nosi okularki (podkresla sie chba wiek)no do moich siwych wlosow bedzie jak znalazl i tego samopoczucia babunia jak nic ale tam zartuje jeszcze mam zrobic pole widzenia za 100 juz albo z nfz 12 godzin czekania i to daleko od mojego miasta ludzie gdze sie kupuje maszynke do robienia stowek pozdrawiam pojade jednak do tego z nfz niestety mam jeszcze czas to se poczekam nie no an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 22.05.08, 09:21 siwe włosy ,ha, ha -co ma piernik do wiatraka.ja moje siwe sama farbuję i już. a kiedyś jak bylam u okulisty -musialam zrobić bad. do kompletu szpitalnych ,to wyszlo ,że mam zawężone pole widzenia na 80 %-i cham jeden powiedzial ,że "zmiany należne do wieku"-a mialam wtedy 41 lat.Ledwo trafilam w drzwi- ze zlości i po kroplach. Aniu ,dobrze ,że z oczkami i tarczycą -ok.-jakies plusiki w twym zdrówku.3-maj sie cieplutko w ta zimną ,mokrą pogodę -czy wszędzie tak leje?Pozdr. Ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 23.05.08, 05:25 tak oczka zdrowe tarczyca tez (tez musze zrobic to pole widzenia) co do pogody jest fatalnie pada zimno slonko w swinoujsciu siedzi(biedronka pisala) kosteczki troszke dokuczaja i ten len co wrocil ze mna ze szpitala wcale nie odchodzi (przypierdzielil sie chyba na dluzej) Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 23.05.08, 09:23 Jak tak leje i zimno to daj pomieszkać leniowi trochę-wsuńcie sie razem pod kocyk i odpoczywajcie w ciepełku. Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 23.05.08, 10:35 Z tymi oczkami dziewczyny to tak jest. Moja kol.okulistka,mając 34lata,musiała zafundować sobie już okularki.Ja trochę się dziwiłam ze kto jak kto? Ona mówiła mi wtedy bym dbała o ten sokoli swój wzrok,wspomniała coś o Luteinie.No,pomyślałam,ze zanim mi się wzrok popsuje,to koleżanka będzie nośić denka od butelek.I zle pomyślałam.Ona nadal nosi tee swoje okularki i jest jej w nich jedynie slicznie,a ja mam takie zmiany w dnie oka,ze okularki mi w niczym nie pomogą.I karmie się Beta-luteiną (naturalny wyciąg z borówki,wina,i miłorzębu)trochę mi się poprawiło. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.05.08, 02:30 wczoraj jako ze czulam sie nawet dosc dobrze na ta pogode i wogole tak sobie w momencie wymyslilam ze umyje okna(baska jest ok)już minol miesiąc od ostatniego mycia i zrobilam co wymyslilam poszlo nawet dosc sprawnie dlugo ale dokładnie powiesiłam firaneczki nie pale to nawet pachnieja w domku tamte stare poprałam i juz schowane odkurzone wybłyszczone mieszkanko oj ale bylam z siebie zadowolona to pierwszy taki większy wysiłek po wyjściu ze szpitala i po abx jak widac spac dalej spie jak popadnie no ale jest ok swoje wysypiam dzis moze nawet pojade na dzialke no nie do ciezkiej roboty ale zobaczyc czy wszystko rosnie jak powinno pozdrawiam slonka wam zycze an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 24.05.08, 09:10 umyje okna(baska jest ok)już > minol miesiąc od ostatniego mycia > i zrobilam co wymyslilam > poszlo nawet dosc sprawnie dlugo ale dokładnie > powiesiłam firaneczki > nie pale to nawet pachnieja w domku > tamte stare poprałam i juz schowane > odkurzone wybłyszczone mieszkanko ................................ Aniu ,nie przesadzaj z tą robotą ,tylko dalej równo nabieraj sily. a słoneczko schowane za deszczowe chmurki. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.05.08, 02:41 ezuza1 napisała: > umyje okna(baska jest ok)już > > minol miesiąc od ostatniego mycia > > i zrobilam co wymyslilam > > poszlo nawet dosc sprawnie dlugo ale dokładnie > > powiesiłam firaneczki > > nie pale to nawet pachnieja w domku > > tamte stare poprałam i juz schowane > > odkurzone wybłyszczone mieszkanko > ................................ > Aniu ,nie przesadzaj z tą robotą ,tylko dalej równo nabieraj sily. > a słoneczko schowane za deszczowe chmurki. ===================================================================== masz racje odchorowalam te cholerne okna pozdrawiam an slonko wczoraj rano bylo na chwilke Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 25.05.08, 08:59 jednak pomogło choć na chwile te moje dmuchanie na słonko oczywiście odpoczywaj po tej ciężkiej pracy ,należy ci sie pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 26.05.08, 02:20 jeszcze wczoraj bylam do tylu nie wiem czy po oknach czy od pogody przespalam cala niedziele nie zaluje spalam i bylo mi milo dzis juz sie nie da od rana po przychodniach bede latac najwazniejszy neurolog jutro napisze co mi powiedzial i zalecil na neuroborelioze pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 28.05.08, 02:14 wczoraj mialam wizyte u zakaznika dalej leczenie abx (a mowia ze standard i po leczeniu)nic mylnego klabax na miesiac +metro pulsacyjnie (musze dzwonic jak brac bo mi se popierdzielilo) niby mam rozpiske ale ja przeczytac to juz mi gorzej wychodzi wiedzialam ze tak bedzie za duzo na moj biedny mozdzek ale sa telefony to se wszystko zanotuje jeszcze raz nie nie spodziewalam sie takiego postepu w dalszym moim leczeniu myslalam ze te leki ze szpitala to koniec narazie a tu masz zaraz dalej zeby nie stracic tego co juz minelo a i dalej walczyc z kretkami jestem zaskoczona i zadowolona pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 28.05.08, 21:20 No wreszcie.Ale miesiac to za krotko.Zreszta chyba sama wiesz. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.05.08, 01:10 baska u mnie to nie sa 3 tygodnie jak by na to nie patrzec to juz kilka miesiecy jestem na abx dokladnie od pierwszegp pobytu w szpitalu a bylo to we wrzrsniu 2007 roku moze i wczesniej bo przeciez zanim trafilam na zakaznym to chyba juz jadlam doustnie abx narazie miesiac potem mam ta punkcje to sie zobaczy co zrobia dalej pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.05.08, 01:19 dzis do klabaxu dodaje metronidazol co 8 godzin ciekawe jak sie bede czula juz teraz chodze do tylu i powoli a tu jesze jedno dziadostwo ale co sie nie robi zeby bylo chociaz troszke lepiej moge sie pochwalic nadal nie pale papierosow i cgyba juz tak bedzie bo wogole mnie nie ciagnie nawt jak ktos pali blisko mnie wrecz papierochy zaczynaja mi smierdziec mmm ale jestem falszywa jeszcze nie tak dawno papierosek do kawy musial byc a teraz smrodziuchem go nazywam pozdrawiam an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 30.05.08, 10:15 Hej,hej Aniu!Ja nie pale 5 lat i tez mi przestały papierosy "smakować"pewnego dnia,mąz przestał 2 lata po mnie i tak mamy spokój i troche kaski zaoszczędzonej hihi...A co do tego gdzie jestesmy,to chyba tak jak u mnie nie bardzo mamy o czym pisac,bo sytuacja nie zmienia sie na lepsze.Mam czasem parę dni przerwy w zazywaniu Tramalu ale teraz przez 2 noce musiałam sie z nim przeprosic niestety,bo z bólu spac nie mogłam a najbardziej dokucza mi słabość w ciagu dnia,wręcz wyczerpanie i tak sobie skubne to czy tamto z prac w domu,czy na ogrodzie ale do powazniejszej roboty nie mam sił.Wczoraj zrobiłam w sokowirówce b.gesty sok z pokrzyw i biorę wg.przepisu 1 łyzeczkę na czczo,podobno wzmacnia,zobaczymy po 2 tygodniach...pozdrawiam Cie i wszystkich na forum i dzieki za maile :) Jola. Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby II 31.05.08, 20:49 Aniu,idz za ciosem z abx-ami,powinno ich szlag trafić i bez abx,ale jak sa takie to ich z grubej ruły trza potraktować.Teraz powinnas sie ciut wiecej oszczedzać.Robota nie zajac. Napewno duzym plusem jast to,ze nie trujesz dodatkowo siebie fajeczkami.Dzisiaj jest Ś.Dz.bez papierosa,i wszystkim jeszcze palącym zyczę by się z tego smrodliwego dziadostwa wyzwolili! Odpowiedz Link