rachela180 16.03.07, 16:59 ...bo palce mi pachną obcymi perfumami, męskimi. I chyba wiem co to Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katja_24 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 17:11 Jak skonczysz to podziel sie wrazeniami Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 17:28 Rasiu, dobrze, że tylko palce Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 17:28 albo szkoda, sama nie wiem,a jak Ty myślisz? Odpowiedz Link
rachela180 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 17:31 prawa ręka. Blue Rage. Wszędzie to poznam. Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 18:22 a dowiemy się w końcu, czego dotykałaś? Albo kogo? Odpowiedz Link
rachela180 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 18:24 no własnie nie wiem - podałam tylko ręke kumplowi, ale on tego nie używa no chyba że jakis facio spryskał sobie wnętrze dłoni i zostawił zapach na poręczy w tramwaju... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 18:28 No, jak to jest zapach po poręczy w tramwaju, to lepiej umyj rękę ;P Odpowiedz Link
rachela180 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 18:37 myłam, nie pomogło. teraz umyłam 3 raz i mydło konwaliowe trochę ten zapach przytłumiło ja mam strasznie czuły węch, więc to nawet nie jest dziwne ) Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 20:23 Ja swojego zapachu nie mogę zmyć bardzo długo Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Musiałam czegoś dotknąć... 16.03.07, 18:27 Co do męskich zapachów...Zapachów perfum oczywiście , to jestem wyczulona na Bossa, Hugo Boss Odpowiedz Link