Dodaj do ulubionych

4x07 "Ji Yeon" - dyskusja

14.03.08, 14:26
Właśnie skończyłem. Ale smutne zakończenie. :(
Obserwuj wątek
    • michal_polonus Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 15:12
      czyżby mąz pozostał na wyspie? ciekawe dlaczego
      • mallina Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 18:33
        a skad masz przypuszczenie ze Jin zostal na wyspie??
        to ze Sun z niem "rozmawiala"?
        jak dla mnie jasne bylo, ze Jin nie zyje
    • agamasia Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 15:18
      Odcinek kapitalny, ale takiego zakończenia się nie spodziewałam, a łzy to mi
      ciurkiem leciały.
      • miau78 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 29.04.08, 22:45
        Okropnie się spłakałam.
        To już drugi raz podczas oglądania LOST.
        • miau78 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 05.05.08, 09:51
          Wczoraj obejrzałam po raz kolejny i Pan Mąż zwrócił mi uwagę na pewne rzeczy.
          Najważniejsza: Sun jechała do szpitala rodzić dziecko i równolegle pokazywany
          był Jin i jego walka z pandą. Nie potrafię umiejscowić tego w czasie- zwłaszcza,
          że do pielęgniarki Jin powiedział, że jest żonaty dopiero od 2 miesięcy. To
          znaczy, że akcja z pandą była 2 miesiące po ich ślubie, a rodząca Sun była po
          powrocie z wyspy?
          Nie bardzo mi się widzą te futurospekcje jednak:/
    • mysha1987 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 17:09
      Ale się zwyłam na końcu :( Ja nie chcę takiego zakończenia :( Żałuję, że
      wcześniej wiedziałam o Michaelu bo pewnie dziś szczena by mi opadła. Odcinek
      ogólnie niezły, ale w sumie nie pamiętam co się działo, bo wszystko mi przyćmiła
      ta ostatnia scena :P
      • michal_polonus Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 17:21
        scenarzyści chcieli odbiorcom zasugerować, że Jin nie żyje
        a czy rzeczywiście tak jest?
        właściwie NIC na to jednoznacznie nie wskazuje
        wielokrotnie nas zaskakiwano i może tym razem jest podobnie

        • mmorawski Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 18:51
          michal_polonus napisał:
          > scenarzyści chcieli odbiorcom zasugerować, że Jin nie żyje
          > a czy rzeczywiście tak jest?
          > właściwie NIC na to jednoznacznie nie wskazuje
          > wielokrotnie nas zaskakiwano i może tym razem jest podobnie

          Jeśli NIC nie wskazuje na to, że Jin nie żyje, to chyba oglądaliśmy
          inne odcinki. :> Ja rozumiem, że Lost stymuluje do dywagacji,
          szukania spiskowej teorii dziejów i kwestionowania wszystkiego, ale
          bez przesady. To, że Jin nie żyje jest pewne jak amen w paciorku. :>
          Chyba, że uważasz, że Sun i Hugo chyba sfiksowali, poszli na
          cmentarz i gadali do nagrobka, pod którym nie leży Jin. :]
          • michal_polonus Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 19:01
            jin w czasie porodu prosiła o przybycie Jina - rozumiem szok, ale raczej to
            sugeruje że Jin żyje ale jest gdzieś daleko

            na nagrobku jest data śmierci taka jak data katastrofy, myślę, że każdy z
            pasażerów samolotu ma taki nagrobek - to o niczym nie świadczy

            Sun w końcowej scenie wyglądała na kogoś kto tęskni, smutno i pełna żalu ale nie
            wiem czy mozna z tego wnioskować, że utraciła Jina bezpowtronie

            możliwe, że Jin został na wyspie (uwięziony?)

            • meres8 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 19:33
              Według mnie Jim nie przeżył, jakieś ofiary niestety muszą być, Sun nie poszłaby
              na cmentarz gdyby został na wyspie bo i po co. A odcinek fajny , wzruszający, na
              statku też ciekawie się działo, czemu ta kobieta popełniła samobójstwo może o
              czymś wiedziała.. no i skąd nabrali tyle trupów udających rozbitków?
              • valentine02 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 21:09
                czyli jednak ktos dobrze zgadł konstrukcję tego odcinka :
                przeplatanie FF i FB tak sprytnie, zeby wyglądało na jeden porządek
                czasowy co by jeszcze bardziej zamącić widzom w głowie. sprytnie.

                czyzby jin zaliczał się jako trup do tych dwoch co nie przezyli z
                osmiu rozbitków o ktorych wspomnał jack w sądzie w "eggtown"?znowu
                rozpoczyna sie więc dyskusja - ktoz jest tym 6?

                so, let's meet kevin johnson.




                • valentine02 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 21:13
                  ps.
                  czego jak czego, ale ben trupów to zdaje sie może załatwić na pęczki.
                  324 ciała,co to jest? jak sie ma i jacoba i wyspę i wyłupiaste oczy.
                  • jonsson88 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 21:39
                    Chyba 2 tygodnie nie pisałem na forum... to takie małe podsumowanie:

                    Odcinek nienajgorszy i nie najlepszy 8+/10

                    Plusy:
                    - Kevin "DEJTUKMAJSAN" Johnson :D
                    - ostatnia scena
                    - mieszanka FF z FB
                    - spotkanie z kapitanem
                    - połów ryb
                    - pewnie jako chyba jedyny napisze na + Juliet :)
                    - Niektórzy na statku "chorują"
                    Minusy:
                    - szkoda Jina :(
                    - mało akcji na wyspie i nic o obozie Johna
                    • mmorawski Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 22:10
                      jonsson88 napisał:
                      > - pewnie jako chyba jedyny napisze na + Juliet :)

                      Ja się dołączam w pełnej rozciągłości. :)
                      • jonsson88 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 22:15
                        Gdyby Juliet nie powiedziała Jin'owi to Sun mogłaby umrzec w barakach. Nie ważne w jaki sposób, ale ratowała ludzkie życie.
                • kokoniasta Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 23:25
                  valentine02 napisała:

                  > czyli jednak ktos dobrze zgadł konstrukcję tego odcinka :
                  > przeplatanie FF i FB tak sprytnie, zeby wyglądało na jeden porządek
                  > czasowy co by jeszcze bardziej zamącić widzom w głowie. sprytnie.
                  >

                  Taaaaa jasne, że sam zgadł :>. Pewnie cwaniak czytał spoilery i dlatego taki
                  mądry :P.
          • fenni Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 16.03.08, 17:51
            dla mnie wcale a wcale nie swiadczy to że Jin nie żyje :D nie tylko
            za umarłym się płacze... ;)
    • livja Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 23:31
      Czy to oznacza, że człowiekiem Bena na statku jest Michael? Pewnie
      znowu mu syna ukradli ;)
    • d0minika Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 23:32
      A mi się w ogóle nie podobało - począwszy od piątego odcinka
      czwarta seria robi się coraz gorsza. Siódmy odcinek był potwornie
      nudny, przypominał telenowelę, a całość sprawiała wrażenie, jakby
      scenarzyści mieli dwie linijki tekstu ("Pojawia się Michael.
      Sayidowi i Desmondowi opadają szczęki") i próbowali czymkolwiek
      zapchać czterdzieści minut serialu. Wątek Koreańczyków nudny i
      sztampowy ;/
      • pszeszczep666 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 16.03.08, 22:45
        dokładnie. napięcie siadło, mieszanie ff i fb wydaje mi sie pomysłem mocno naciąganym i mam nadzieję że nie będą do tego wracali. jednak strajk scenarzystów słuzył serialowi.
        podobał mi sie motyw z karmą. przez chwilę poczułem się zaintrygowany
    • siuil_a_run Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 14.03.08, 23:41
      o rajus, ale sie splakalam :((( tego sie zupelnie nie spodziewalam -
      no ale po usmierceniu Charliego w sumie mozna po scenarzystach
      oczekiwac wszystkiego.

      pomieszanie FB z FF znakomite. sceny na statku tez w porzo. ale dzis
      wymiataly zdecydowanie sceny na wyspie i scena koncowa.

      a dzidzia sliczna.
      • gosiak555 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 00:06
        Cholera, kto tu tak podstępnie spojlerował jakiś czas temu
        twierdząc, że wydaje mu/jej się, że FB i FF będą tak wymieszane, że
        będziemy myśleć że Jin żyje, a na końcu się okaże że wcale nie?
        WYDAWAŁO mu się, faktycznie, już to widzę. Przez ten post, który mi
        się dzisiaj przypomniał, w ogóle nie byłam zaskoczona.
        Ech, i Michael też żadne zaskoczenie...
        Co to za Lost, jeśli nie wbija w fotel?
        A mówiąc poważnie, odcinek jak na mój gust zbyt łzawy i
        sentymentalny.
        • kokoniasta Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 00:33
          gosiak555 napisała:

          > Cholera, kto tu tak podstępnie spojlerował jakiś czas temu
          > twierdząc, że wydaje mu/jej się, że FB i FF będą tak wymieszane, że
          > będziemy myśleć że Jin żyje, a na końcu się okaże że wcale nie?
          > WYDAWAŁO mu się, faktycznie, już to widzę.

          Ten pan nazywa się Ariwederczi :>. Też mi popsuł oglądanie :/. Bardzo panu
          dziękujemy :>.
    • lenkaaa Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 00:27
      Troche mało akcji jak dla mnie...
      Sun i Jin jakoś mnie nie wruszali do łez, choć szkoda mi Jin'a że
      nie żyje :(((
      Ciekawe, że tylko Hugo przyleciał odwiedzić Sun....
      Ucieszyłam sie na widok Bernarda, bo stasznie długo go nie było :D
      Szkoda, że nie pokazali Rose :o)
      Nastepny odcinek zapowiada się ciekawie :o) Może dowiemy się czegoś
      więcej o tym co porabiał Michael po opuszczeniu wyspy i gdzie
      podziewa się Walt. Choć nie zdziwię się jeśli Michale będzie znowu
      nieszczery....
      • valentine02 własnie, gdzie jest walt? 15.03.08, 00:50
        moze odcinek nie jest był tak swietny jak the constant (wiem ze ma
        wielu przeciwników, ale uwazam go za jeden z lepszych) za to
        zwracam uwagę ze desmond jest piękny i szlachetny bo chciał skakać
        za reginą a syaid jest uroczy i inteligentny nad wyraz, a obaj
        lojalni i waleczni jak sredniowieczni rycerze wiec chociazby za
        eksponowanie takich cnot nalezy się scenarzystom chwała i sława na
        wieki wieków.
        • jonsson88 Re: własnie, gdzie jest walt? 15.03.08, 00:56
          Wyspa zmienia każdego. Szczególnie Sayida:) Teraz Sayid & Des rządzą :D
        • zielonakoniczynka Re: własnie, gdzie jest walt? 17.03.08, 11:48
          piękne słowa
    • ariwederczi Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 00:43
      Czyli udało mi się zgadnąć, choć nie do końca. Obstawiałem, że w tym
      odcinku Jin zginie na wyspie.
    • galaxian1 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 01:14
      Odcinek wybitnie kobiecy i dla kobiet, melodramatyczny.
      Fajna byla scena z Panda, mozna bylo sie usmiac :)
      Ale gdyby nie Kevin Johnson, to wlasciwie odcinek bylby o niczym.
      Niestety tez wiedzialem ze Michuś sie pojawi, wiec mi kopara nie opadla. Jeden z
      gorszych odcinkow 4 sezonu - zdecydowanie.
      • wioskowy_glupek Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 21:07
        Ale smutne normlanie płakać mi się chce...
        Szczena mi opadła w ostatniej scenie w szpitalu. A potem to już tylko smutek :(

        Dejtukmajsan mnie nie zdziwił od dawna wiedziałam. Szkoda tylko że z jego matrixowej fryzury niewiele zostało.

        Hmm skoro data na nafrobku Jina była datą wypadku. To teraz pytanie czy Jin zginął na wyspie i ma taki nagrobek jak wszyscy ? Czy może jednak już po powrocie. Sądze że jednak po powrocie. Sun już urodziła, dziecko jest spore a ona chodzi w żałobie poza tym Hugo też na czarno, no i przyjechał raczej nie oglądać dziecko...
    • agamasia Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 22:29
      Michaela spodziewałam sie na statku, nie wiedziałam tylko, że będzie taki
      przynieś-wynieś-pozamiataj skoro został wtyką Bena. Oczywiście nie wiadomo jak
      do tego doszło, gdzie jest Walt i dlaczego znowu wraca, czy też kręci się koło
      wyspy. Mam nadzieję, że następny odcinek trochę nam to rozjaśni i zobaczymy po
      kim została ta plama na ścianie. Swoją drogą słabo się stara, jeżeli chodzi o
      sprzątanie, skoro wszelkie robactwo widać gołym okiem ;)
      Ale Regina się nagrała w Loście, raptem 2 sceny, ta z książką wywróconą do góry
      nogami i z łańcuszkiem na szyi.
      Juliet zapunktowała u mnie, walczyła jak lwica o Sun, zagrała niezbyt czysto,
      ale dzięki temu uratowała dziecko Sun i Jina.
      Do głowy mi nie przyszło, że to pomieszane ff i fb, zdziwienie przyszło, kiedy
      Jin dotarł do szpitala, a przed salą ochroniarz. A kiedy próbował kupić pandę i
      ktoś go tam potrącił, przejechał komórkę, odjechał taksówką z jego pandą już
      myślałam, że to sprawka jakiejś korporacji, która chce się dobrać do ich dziecka.
      No i teraz pytanie czy Jin żyje. Kiedy oglądałam pierwszy raz i zobaczyłam Sun i
      Hugo na cmentarzu wydawało się to oczywiste, tylko rzeczywiście nie zwróciłam
      uwagi na datę "śmierci" na nagrobku, a tam jest data katastrofy samolotu. Daje
      mi to nadzieję, że Jin został na wyspie i ciągle żyje, ale z powodu jakiejś
      umowy, nakazu, czy czegoś tam jeszcze wszyscy z oceanic6 twierdzą, że nie żyje,
      a nagrobek jest tylko symboliczny. Sun może nie tyle rozpaczała nad jego grobem
      z powodu jego śmierci, co tęskniła do niego, bo został na wyspie, a nie ma
      szans, żeby być z nim razem.
      Przypomina mi się też wizja Hugo w komisariacie, kiedy na ręce Charliego
      zobaczył napis "Oni cię potrzebują", może to dowód na to, że reszta rozbitków
      została i chce sie wydostać. Tylko kurde czemu zostali i czemu wróciła tylko
      szóstka ???

    • shamsa Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 22:51
      mnie nie zadowolilo tlumaczenie obojętnosci zalogi wobec laski skaczacej do wody
      no jakby po fajki do kiosku skoczyla, zero reakcji
    • tennen Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 15.03.08, 23:54
      Zastanawiam się jak to możliwe, że Michael jest na statku incognito, a do tego
      szpieguje dla Bena. Załoga na pewno zna listę pasażerów, a zdobycie ich zdjęć
      raczej nie byłoby trudne, więc jak mogli go nie poznać? Udają przed nim, że nie
      wiedzą kim jest, czy może przed Sayidem i Desmondem?
      • zorbinio Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 16.03.08, 00:12
        > Zastanawiam się jak to możliwe, że Michael jest na statku incognito,a do tego
        szpieguje dla Bena. Załoga na pewno zna listę pasażerów, a zdobycie ich zdjęć
        raczej nie byłoby trudne, więc jak mogli go nie poznać?

        też mnie to zastanawia. obcięcie włosów niewiele mu dało... tak więc dziwne jest
        to jego "incognito".
      • fenni Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 16.03.08, 17:48
        a zapamiętałabyś 324 zdjęcia twarzy rozbitków razem z ich
        nazwiskami? nie wydaje mi się... nazwisko OK jeszcze można skojarzyć
        dlatego je zmienił :D
    • zorbinio Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 16.03.08, 00:06
      >Sun może nie tyle rozpaczała nad jego grobem z powodu jego śmierci, co tęskniła
      do niego, bo został na wyspie, a nie ma szans, żeby być z nim razem.

      musiałaby więc chyba być jakaś niedorozwinięta i gadać do nagrobka. gdyby Jin
      żył i chciałaby z nim "porozmawiać" wybrałaby raczej jego zdjęcie? a nie
      fikcyjny grób... i co Hugo by z nią tam robił?
      no i było przecież wcześniej wspomniane, że z katastrofy ocaliło się 8 osób, ale
      zostało 6. może więc Jin zginąl w trakcie transportu z wyspy? i dlatego podana
      jest data śmierci zgodnie z katastrofą samolotu? a może ten nagrobek został
      postawiony symbolicznie w czasie, kiedy cały świat myślał, że nikt nie przeżył
      katastrofy? i to też jest w sumie ciekawe, że we wraku zatopionego samolotu
      "odnaleziono" 324 ciała, wszystkich pasażerów. a tu nagle - surprise! - 8 osób
      ożyło!
      jak dla mnie Jin nie żyje. Claire pewnie też i dlatego Kate wychowuje jej dziecko.
      • agamasia Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 17.03.08, 13:07
        No cóż, ja dalej obstaję przy tym , że to symboliczny grób, a gadała do
        nagrobka, bo to łatwiej pokazać w TV, a nie dlatego, że jest, jak w poprzednim
        poście Zorbinio napisała, "niedorozwinięta".

        Czy Jin żyje, czy też nie dowiemy się pewnie wtedy, kiedy twórcy zdecydują się
        opowiedzieć jego historię do końca, a dopóki nie pokazali jego śmierci jest
        szansa, że żyje.
        • zorbinio Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 17.03.08, 20:25
          zgadzam się z tobą w jednym - twórcy Lost lubia zaskakiwać i z nimi nic nigdy
          nie wiadomo. ale nadal obstaję przy tym, że Jin nie żyje.
          i nie rozumiem "to symboliczny grób, a gadała do nagrobka, bo to łatwiej pokazać
          w TV", a czemu ciężej pokazać Sun mówiącą do zdjęcia Jina?...
          • agamasia Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 17.03.08, 20:55
            Z tą rozmową przy nagrobku to bardziej chodziło mi nie o miejsce i czy mówiła do
            nagrobka , czy też do zdjęcia, bo cmentarz był akurat bardziej dramatyczny i
            wywołał chyba zamierzony efekt, ale ogólnie o rozmowę z nazwijmy to
            "nieobecnym", bo ciągle nie wiemy czy Jin żyje, czy też już nie. W filmie ciężko
            pokazać czyjeś myśli, no chyba, że twórcy decydują się na głos zza kadru, a
            prościej pokazać właśnie takie "gadanie".
          • pitalina Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 17.03.08, 22:33
            Ale to ja nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym zdjeciem. To mialby byc taki
            ołtarzyk ze zdjeciem, z kadzidelkami i kwiatkami w domu? Niby łatwiej jej by
            bylo pogadać z Jinem ?
            • valentine02 własnie 18.03.08, 00:09
              ja tez nie rozumiem o co z tym zdjeciem chodzi.na cmentarzu to tez
              dobrze sie mówi, chyba lepiej niż do zdjecia,prawdę mówiąc.

              moze po dlugości wlosów hugona mozna by zanalizować kiedy co sie
              dzialo? przed czubkami po czubkach czy moze to dyspensa od czubków?

              • kokoniasta Re: własnie 18.03.08, 00:34
                valentine02 napisała:
                > moze po dlugości wlosów hugona mozna by zanalizować kiedy co sie
                > dzialo? przed czubkami po czubkach czy moze to dyspensa od czubków?
                >

                Jak dla mnie to on ma baty zawsze tej samej długości ;P :D. Ale może poprosimy
                profesora Mmorawskiego (lub ewentualnie kogoś innego, kto ogląda po 10 razy ;P),
                żeby zrobił stop klatkę i zmierzył linijką włosy Hugona w pierwszym i siódmym
                odcinku :P :D.
                • aniuta75 Re: własnie 18.03.08, 08:28
                  Hihihihihi wariatki :P:DDDDDDDDDDDDDDDDD.
    • aniuta75 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 17.03.08, 21:06
      Odcinek taki sobie, może dlatego, że mało co mnie zaskoczyło (niestety niektórzy
      nie umieją sie powstrzymać i przemycają spoilery jako swoje przypuszczenia ://).
      Zgadzam się z osobami, które twierdzą, że śmierci Jina nie można być pewnym.
      Znając życie to są pewnie te osoby co nie czytają spoilerów i łudzą się
      odrobinę, że będzie happy end.
      Zastanawiam się co Hugo robił u Sun i czy to było zanim poszedł do czubków czy
      przed - jak zwykle mam problemy z umiejscowieniem pewnych zdarzeń w czasie
      hihihihi. A skoro był Hugo to dlaczego nie było reszty z "ocalonych".
      Juliet nieźle pojechała z Sun - prawdziwa z niej fajterka, ale jakoś i tak jej
      nie ufam i i tak jej nie wierzę :P:D.
      No i jakoś tak mam wrażenie, że za mało było reszty plażowiczów a osady Locka to
      wcale.
      • aniuta75 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 17.03.08, 21:08
        aniuta75 napisała:

        > Zastanawiam się co Hugo robił u Sun i czy to było zanim poszedł do czubków czy
        > przed

        Oczywiście miało być na końcu "po" :).
      • siuil_a_run Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 18.03.08, 21:39
        no, jeszcze moze byc tak, ze Sun wierzy, ze Jin nie zyje... a moze
        on tam gdzies jednak przezyl ;)
    • zorbinio Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 18.03.08, 07:00
      >Ale to ja nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym zdjeciem. To mialby byc taki
      ołtarzyk ze zdjeciem, z kadzidelkami i kwiatkami w domu? Niby łatwiej jej by
      bylo pogadać z Jinem ?

      chyba za dużo brazylijskich telenowel się naoglądałaś ;) nie napisałam nic o
      ołtarzyku. wystarczy mieć zdjęcie męża w ramce, na półce np...
      jeśli Jin żyje, Sun raczej nie poszłaby na cmentarz z nim "porozmawiać", gadanie
      do grobu jest równoznaczne ze śmiercią danej osoby. ale robi się z tego chora
      dyskusja, podobnie jak przy pytaniu czy Aaron jest Aaronem Claire.
      mimio że twierdzę, iż Jin nie żyje nie znaczy to, że oglądam spojlery jak tu
      ktoś wspomniał...
      • aniuta75 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 18.03.08, 08:31
        Hmmm jakoś tak mniej nastrojowo by było, jakby Sun siedziała w szlafroku z
        paczką chusteczek higienicznych przy boku i gadała do foty swojego męża.
        • agamasia Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 18.03.08, 11:28
          Już widzę tą scenę:
          Sun w szlafroku chodzi po pokoju, włosy w nieładzie, wszędzie porozrzucane
          chusteczki. W ręku trzyma zdjęcie Jina i powtarza ciągle "Dlaczego ciebie nie
          ma?", szlocha, przyciska zdjęcie do piersi i nagle słyszy pukanie. Podbiega do
          drzwi, a tam Hugo. Hugo spogląda na jej szlafrok (tylko nie mogę sie zdecydować,
          czy to taki sexi szlafrok, czy taki bardziej otulający), na porozrzucane
          wszędzie chusteczki i mówi "Tak, wiem włosy mi urosły, dawno się nie
          widzieliśmy, to chyba było (tu wymienia dokładna datę, żeby nikt nie miał
          wątpliwości i nie trzeba będzie latać z linijką po ekranie).
          Cięcie ;)
          • valentine02 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 18.03.08, 12:17
            hahahaha,tak ja tez to teraz widze doskonale.
            dopisałabym tylko jeszcze ilość centymetrów uroscniecia włosów zeby
            troche zagmatwac:
            "widze sun ze jestes zdziwiona dlugoscia moich wlosow chcialbym zeby
            mialy 4-8 centymetrów ale jacob mi nie pozwala sciac.kiedy lecialem
            oceanic 815 włosy miały 15-16 centymetrów i to juz bylo za duzo. na
            wyspie urosły mi do 23 a teraz u czubków zabrali mi wszystki ostre
            narzedzia wiec maja juz 42."

            (pikanie przycisku i okazuje sie ze to wizja desmonda)
            • aniuta75 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 18.03.08, 12:44
              Hahahaha no wariatki, padnę przez Was dzisiaj :P:DDDDDDDDDDDD.
              • wioskowy_glupek Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 19.03.08, 11:08
                Co do ołtarzyka to zapominacie o 1 prostej rzeczy ;)
                U nas to pachnie brazylianą ale w Korei taki ołatrzyk jest rzeczą zupełnie normalną ;)

                I spokojnie mogła by do niego przemawiać. Ale może chciała iśc na grób i tyle. Z resztą Hugo chyba nie przyleciał do Korei po to by gadać do fotki.

                Moim zdaniem nie do końca jest pewne czy akurat tam Jin jest pochowany, ale na 99% nie żyje, bądz Sun uważa, że nie żyje.
    • marigold1 Re: 4x07 "Ji Yeon" - dyskusja 22.03.08, 17:10
      Witam, do tej pory uczestniczyłam w dyskucji 'biernie', tylko Was
      czytajac, ale dzisiaj stwierdzilam, ze musze napisac o czyms co
      chyba nikogo nie zastanowilo. Moze jestem w bledzie, ale w odcinku
      Kate jej rozprawa byla dosyc szybko po powrocie z wyspy, tak? A
      Aaron mial juz wtedy ok 2-3 lat - czyli liczac od wydarzen
      bierzacych na wyspie, musieli na niej spedzic jeszcze ladne pare,
      jak nie parenascie miesiecy. Tymczasem widzimy Sun, ktora rodzi
      swoje dziecko w Korei, a wg słów Juliet na bezpieczne opuszczenie
      wyspy Sun miala jeszcze tylko 3 tyg! Czyli kiedy oni sie z tej wyspy
      wydostali??
      Chyba ze wiaze sie to z tematem róznicy czasów miedzy wyspa i
      swiatem zewn, ale to jest dla mnie za trudny temat :)
      pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka