Dodaj do ulubionych

4 x 11 dyskusja

09.05.08, 22:29
n.t. ;)
Obserwuj wątek
    • kobajano Re: 4 x 11 dyskusja 09.05.08, 22:34
      a-cha ładnie dym się Lockowi rozdzielił jak dochodził do chatki. to byłoby na
      tyle z moich spostrzeżeń...
      • harriet24 Re: 4 x 11 dyskusja 10.05.08, 08:33
        Czyżby taki kiepski odcinek, że nikomu nie chce się nawet
        skomentować?

        Cholernie mi szkoda postaci kapitana - dlaczego, ach dlaczego ten
        terminator Keamy go zabił?? Szkoda, że Des nie popłynął z Sayid'em
        na wyspę, bo coś czuję że na statku nie wydarzy się nic ciekawego.
        No chyba, że Michael jeszcze nas czymś zaskoczy.

        Bardzo fajny flashback Locke'a. Reszta odcinka jak dla mnie dość
        nużąca, zwłaszcza Ben i jego żale, że wyspa go nie kocha... Ale
        scenka z dzieleniem batonika na pół powalająca w swojej prostocie :)
      • aniuta75 Re: 4 x 11 dyskusja 10.05.08, 08:40
        Nie wiem kiedy sie ten dym rozchodzi hehehe.

        Ale o odcinku - wyjątkowo mi się podobało :D.
        -wiecznie młody Richard i na dodatek znał Johna (btw ciekawe dlaczego go
        "odrzucił"? przecież od początku było wiadomo, że chłopiec wyciągnie nóż, bo
        Locke będzie w przyszłości fajterem; a jakby wyciągnął coś innego to czy by był
        na wyspie w roli Bena???)
        -znowu pojawia się Abadon (czy jak go się tam pisze) i jeszcze bardziej widać,
        że cała ta "katastrofa" była ukartowana i tak miało być
        -Claire z duchem ojca (swojego i Jacka) a chatce Jacoba; teraz tylko pozostaje
        zastanawianie się czy Claire też jest już duchem czy jednak nie
        -powalająca scena - Ben i Hugo siedzą przed chatka i wcinają batonika <rotfl>.

        To by chyba było na tyle :). I oby tak dalej :D.



        -
        • wioskowy_glupek Re: 4 x 11 dyskusja 10.05.08, 16:18
          Teraz już rozumiem skąd tylko 4 komenty reszta pewnie zgłupiała tak jak ja ;-D

          A więc ojciec Placka przemawia w imieniu Jacoba tylko dlaczego ?
          I co u wała oznacza przeniesć wyspę ?

          Nareszcie pojawił się też Richard i wiemy nieco więcej, tzn że Locke miał bym wybrany. Mnie się osobiście wydaje że oni wszyscy są tam z powodu Lockea a Placka i Claire dodatkowo jako bonus sciągnął sobie Christian :D
          • valentine02 Re: 4 x 11 dyskusja 10.05.08, 16:33
            taaak....
            locke jak kolejne wcielenie dalaj lamy sobie przedmoiciki wybieral,
            które należały już do niego.

            do tej pory myslalam ze ojciec jacunia to tylko taki przypadek, byl
            na wyspie w roli trupa wiec dym(jackob) wykorzystal jego9 ciało co
            by sie objawiać.ale ten wyraznie mowi "jestem christian,przemawiam w
            imieniu jacoba" to tak jakby to jednak nie bylo tylko cialo jego ale
            i cos wiecej.
            dziwna sprawa z claire,jakby juz byla po "tamtej" stronie.ten
            błogi , spokojny usmiech.

            benus taki biedny,rozczarowany, wysepka go nie kocha...ale dostal
            batonika.i to nie od byle kogo.

            no to juz wiadomo dlaczego nikt nie moze trafic na wyspe skoro ona
            sobie tak skacze po oceanach.

            sayid, my hero.tylko czy aby na pewno dostal dobry kurs od tego
            kapitanka?nie pamiętam co mówil faraday.

            desmondowi coraz gorsze sceny piszą, jestem rozczarowana.nie chce
            by go spisali na straty bo najbardziej kibicuje penny i jemu, ale
            cos mi sie zdaje ze nie będzie im dane.penny zawita na wyspie, cos
            mi tak mówi a dessego tam nie bedzie.nawet nie chce sie domyslac co
            dalej.

            dejtukmajsan ktory wyglada coraz gorzej ma ewidentnie jakas misje do
            wykonania dalej.wyspa nie pozowlila mu (jeszcze?) zginąć.

            co wybelkotal hurley zaraz po obudzeniu?

            • wioskowy_glupek Re: 4 x 11 dyskusja 10.05.08, 18:28
              Warto zauważyć, że Widmore prawdopodobnie nie wie, że Ben nie jest już ulubieńcem wyspy. Wszak mówił że wyspa nie powoli go zabić a przecież Ben dostał raka poza tym w tym odcinku wyraźnie dał do zrozumienia Locke'owi że teraz to on rządzi.
              Wyspa nie lubi tez chyba Jacunia bo też zachorował.

              Tak w ogóle to sądze że ocenic six to pierwsza tura rozbitków z wyspy która przypłynie z Sayidem, zanim Locke i ska przeniosą wyspę. Reszta nie załapała się do pontonu więc została.

              Prawdopodobnie Jack się nie dowie że ludzie z frachtowca, chcieli puścić wyspę z dymem (sic!) :D i że Locke ją przeniósł o czym świadczy fakt studiowania map w 3 serii :D
              • aniuta75 Re: 4 x 11 dyskusja 10.05.08, 19:44
                wioskowy_glupek napisała:

                > Tak w ogóle to sądze że ocenic six to pierwsza tura rozbitków z wyspy która prz
                > ypłynie z Sayidem, zanim Locke i ska przeniosą wyspę. Reszta nie załapała się d
                > o pontonu więc została.

                O to to to :D. Reszty nie zabrali bo wyspa poszła sobie gdzieś i nikt nie wie
                gdzie są. Teraz to już na serio będą lost :P:D.
        • galaxian1 Re: 4 x 11 dyskusja 12.05.08, 15:44
          aniuta75 napisała:

          > zastanawianie się czy Claire też jest już duchem czy jednak nie

          Oj chyba jest. Wyglada na to ze ona zginela w wybuchu domku. To bardziej
          prawdopodobne niz jej wyjscie w stylu Rambo. A poza tym Claire mowi, ze "Aaron
          jest tam, gdzie powinien byc" (czyli z zywymi), a ona jest z duchami.
          • miau78 Re: 4 x 11 dyskusja 12.05.08, 20:13
            No nie zachwycił mnie ten odcinek. Muszę go chyba jeszcze raz obejrzeć.
            • melamelania Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 00:53
              Mnie intryguje jedna kwestia. Czy mi się dobrze wydaje, że matka
              Bena też miała na imię Emily, jak matka Locka? Przypadek? A może oni
              są braćmi? Tylko Locka matka urodziła jako nastolatka a Bena koło 30
              i dlatgo różne aktorki ją grały?
              • wioskowy_glupek Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 09:45
                Tak dokładnie Emily :D a co ciekawe, - Carrie Preston czyli matka Bena to w prawdziwym życiu żona Michaela Emersona.
              • agamasia Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 11:58
                melamelania napisała:

                > Mnie intryguje jedna kwestia. Czy mi się dobrze wydaje, że matka
                > Bena też miała na imię Emily, jak matka Locka? Przypadek? A może oni
                > są braćmi? Tylko Locka matka urodziła jako nastolatka a Bena koło 30
                > i dlatgo różne aktorki ją grały?

                No tak, ale matka Bena zmarła zaraz po porodzie, a Locke miał kontakt ze swoją
                matką w dorosłym życiu, wtedy gdy matka Bena była już duchem.
                • melamelania Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 14:25
                  Hm, o tym zapomniałam, ale wcale nie zdziwiłabym się, gdyby się
                  okazało, że to nie była jego matka, bo przecież tak do końca nie
                  wiadomo czy ojciec Locka był jego ojcem czy tylko go udawał.
                  • melamelania Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 14:31
                    Trochę nie chce mi się wierzyć, że zbieżność imion jest przypadkowa,
                    bo w tym filmie imiona bohaterów, nawet drugoplanowych, się nie
                    powtarzają. Szczególnie, że odcinek zaczyna się od tego imienia,
                    podobnie jak odcinek, w którym rodził się Ben. Jakby twórcy serialu
                    chcieli to dodatkowo podkreślić. Nie wiem, może to oznacza coś
                    innego, nie to, że to ta sama osoba. Zapewne w końcu się
                    dowiemy. :)))
                  • piotr7777 Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 16:23
                    > Hm, o tym zapomniałam, ale wcale nie zdziwiłabym się, gdyby się
                    > okazało, że to nie była jego matka, bo przecież tak do końca nie
                    > wiadomo czy ojciec Locka był jego ojcem czy tylko go udawał.
                    Musiał być ojcem, bo przecież inaczej John nie byłby dla niego dawcą
                    nerki. Tu akurat pokrwewieństwo jest pewne na 100 procent. No chyba,
                    że Cooper miał brata bliźniaka, którego np. zabił a potem podszył
                    się pod niego i to ten bliźniak byl ojcem Johna (jak wiadomo
                    bliźniacy jednojajowi mają takie samo DNA),
                    • melamelania Re: 4 x 11 dyskusja 14.05.08, 20:54
                      piotr7777 napisał:

                      > Musiał być ojcem, bo przecież inaczej John nie byłby dla niego
                      dawcą
                      > nerki. Tu akurat pokrwewieństwo jest pewne na 100 procent.

                      Z tego co się orientuję, choć ekspertem w tej dziedzinie nie jestem,
                      to wcale nie świadczy to o pokrewieńswie. Nerkę można przeszczepić
                      od zupełnie obcej osoby i bardzo często tak się zdarza.
                      • piotr7777 Re: 4 x 11 dyskusja 15.05.08, 09:08
                        > Z tego co się orientuję, choć ekspertem w tej dziedzinie nie
                        jestem,
                        > to wcale nie świadczy to o pokrewieńswie. Nerkę można przeszczepić
                        > od zupełnie obcej osoby i bardzo często tak się zdarza.
                        Zgadzam się z Tobą, ale - skąd Cooper wiedzial, ze Locke może być
                        dawcą? Mial dostęp do wszystkich z taką samą grupą krwi i szukał
                        frajera? W pierwszej kolejności bierze się pod uwagę osoby
                        spokrewnione a więc w tym wypadku właśnie to musialo być kryterium.
                        • melamelania Re: 4 x 11 dyskusja 15.05.08, 14:52
                          Mogło, ale nie musiało. Moim zdaniem to nie jest jednoznacznie
                          pewne, że on był jego ojcem.
    • aasiek Re: 4 x 11 dyskusja 15.05.08, 22:54
      Osz w morde jeża... Niezły odcinek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka