Dodaj do ulubionych

znalazłam was

01.07.09, 23:10
Wiedziałam, że nie jestem jedyną samotna mamą ale trudno spotkać
kogoś kto zrozumie mój ból, kogoś kto nie jest w tej samej sytuacji.
Jestem sama z dziećmi już ponad 4 m-ce.Przetrwaliśmy święta, teraz
kolejna próba- wakacje.Samotna mama i troje dzieci-smutne, okropne,
niewiarygodne a jednak prawdziwe
Obserwuj wątek
    • justynakm1 Re: znalazłam was 02.07.09, 10:17
      Przytułam Was mocno. ja jestem owdowiała narzeczona (nowomowa),
      bezdzietna. 4 czerwca miną 4 miesiące bez Kuby, czas mknie lub stoi,
      swiat jest niemoj, nienasz, jakby wrzucili mnie do najmustniejszej
      historii o milosci. Usciski.
      • 123kulka Re: znalazłam was 02.07.09, 21:17
        Dzięki!
    • jucha32 Re: znalazłam was 02.07.09, 20:08
      Szkoda, że Nas znalazłaś. Jest mi bardzo przykro, że do Nas
      dołączyłaś.To jakiś totalny koszmar stracic swoją drugą połowę.
      Jeszcze daleka droga przed Tobą żebyście nie byli aż tak smutni.
      Trzeba czasu. Brzmi to kretyńsko, ale czas pomoże.
      Teraz nie jest Wam napewno łatwo. Nie ma słów, które mogłyby Cię
      pocieszy.
      Przytulam Was do serca.
      Justyna, Piotruś i Oluś.
      • tilia7 Re: znalazłam was 02.07.09, 20:16
        Przykre to strasznie.Mam wrażenie, że w jakimś zastraszającym tempie pojawiają
        się nowe osoby.Skąd tyle nieszczęść, kto jest za to odpowiedzialny?
        Trzymajcie się dzielnie, ściskam gorąco
      • 123kulka Re: znalazłam was 02.07.09, 21:16
        Cieszę się ,że ktoś mi odpowiedział.Ciężko szukać na takim forum
        pociechy ale w naszej sytuacji liczy się zrozumienie .Już samo
        pisanie powoduje, że oczy mam pełne łez.Tak jest kilka razy dziennie
        a przecież trzeba jakoś żyć .Żyć normalnie- dla dzieci.To takie
        trudne.Ula
    • ulaiola Re: znalazłam was 03.07.09, 00:03
      Czesc, ja tez was czytam od 2 miesięcy i nigdy sie nie
      odzywałam.Straciłam męża 12.04.2009.Zostałysmy same z Olą.Mariusz
      miał 27 lat...Nowotwór.
      Pozdrawiam Was i przytulam.
    • sylwiala Re: znalazłam was 03.07.09, 22:14
      Niestety - witaj...

      rzeczywiście tak szybko nas przybywa, będzie jeszcze więcej...od
      śmierci męża przeglądam nekrologi w gazecie i zawsze znajdzie się
      taki dotyczący młodego człowieka..nie wiem czy tak było zawsze tylko
      szczęśliwie nie zwracałam uwagi na dramaty czy jest coraz więcej
      cierpienia...
      my z córeczką mieszkamy z teściami...to tu spędziliśmy wiele
      szczęśliwych chwil, również tu odebrałam telefon ze szpitala..w
      teściach mam dużo pomocy, mam nadzieję, że Ty też możesz liczyć na
      bliskich, w końcu z trójką szkrabów mnóstwo pracy..jeśli ktoś
      ofiarowuje pomoc to trzeba ją przyjąć, nam też przecież sił
      brakuje...zmagamy się z prozą życia, w środku rozrywa...brak sił
      byoddychać..

      piszesz o wakacjach - wszyscy wkoło się cieszą, że wyjadą - siostra
      mojego Wojtka, że jedzie ze swoim chłopakiem, teściowie, że
      wyjeżdżają razem na kilka dni, opowiadają mi o swoich planach..a ja
      słucham i mam ochotę wstać i powiedzieć: ja też pojadę z moim
      Wojtkiem na kilka dni - wezmę śpiwór i przenocuję 3 dni na
      cmentarzu..będziemy sobie rozmawiać, śmiać się..tylko, że będę grać
      obie role.......

      • tilia7 Re: znalazłam was 03.07.09, 22:29
        sylwiala ja też miałam taki pomysł, że wezmę kocyk i herbatkę w termosie i będę
        sobie leżeć przy grobie i się opalać.Taki nowy sposób na upalne wakacyjne
        dni.Szkoda gadać, co się czuje, patrząc na te wszystkie szczęśliwe pary, na ten
        cały zgiełk związany z wakacyjnymi wyjazdami
        • justynakm1 Re: znalazłam was 07.07.09, 10:22
          Wakacje sa ciezkie, w ostatni wknd, gdy mijaly 4 miesiace od smierci
          Kuby pomyslalam: kurcze, taka fajna pogoda, ladnie, a ja nigdzie nie
          jezdze, kazdy wknd Warszawa albo u rodzicow, ani Mazur, ani morza. a
          potem mnie olsnilo: a z kim ja bym tam niby miala jechac???? sama???
          a kolezankami singlami, ktore mimo ze kochane, chca sie bawic a nie
          sluchac moich zali?? z przyjaciolmi i ich dziecmi??? zeby patrzec na
          kochajace sie rodziny, ktorej ja nie bede miala z Kuba nigdy??
          zwiedzac piekne miejsca i wyc, ze nawet nie mam jak MU o tym
          powiedziec, On kochal podróze małe i duże...wiec lepiej jak sie
          zaszyje w domu sama, poczytam, poplacze, na cmentarzu z NIm
          pogadam..w sumie i tak mi a niczym nie zalezy, wiec czy jest lato
          czy jesien - wsjo rawno.
          PS. Fajnie, ze macie wsparcie od tesciow. Ja od niedoszlych nie mam
          zadnego wsparcia, zadnej pociechy, maja mnie gdzies, choc wiedza, ze
          w Wawie zostalam sama. Szkoda pisac.. Kuba pewnie sie wscieka jak
          widzic ich zachowanie, nie tylko wzgeldem mnie ale i JEgo groby,
          Jego rzezcy...Ale to oni traca, nie ja! Ja mam kochanych rodzicow ii
          mnostwo przyjaciol, ktorzy otaczja mnie opieka i cieplymi myslami.
          • tilia7 Re: znalazłam was 07.07.09, 19:29
            Justynko moi niedoszli teściowie też nie chcą chyba kontaktu ze mną.Zwłaszcza
            jak sądzę teściowa.Nie mogę powiedzieć, na początku, zaraz po tej tragedii byli
            bardzo serdeczni, dzwonili pytać, jak się czuję itd.Ale teraz jak do nich piszę
            albo dzwonię to jakoś tak mnie zbywają, grzecznie ale sucho.Więc przestałam to
            robić, chyba, że naprawdę coś ważnego mam do powiedzenia.Może to i lepiej,bo do
            szału mnie doprowadza jak pytam co u nich słychać a ona mi odpisuje, że u nich
            ok.I wtedy dobrze, że jest daleko, bo mam ochotę złapać babę za fraki i
            potrząsnąć, żeby się obudziła.Jak do cholery jest ok, skoro ich syn leży dwa
            metry pod ziemią, nieżywy, zakopany na zawsze i nigdy , nigdy Go już nie
            zobaczą.A ona mi pisze ok:(
      • 123kulka Re: znalazłam was 06.07.09, 21:49
        Moje szkraby mieszczą się w przedziale 12-6 l.Bardzo trudno było mi
        z nimi rozmawiać o tacie .Kilka tygodni zachowywaliśmy się tak jakby
        wyjechał na długi urlop lub w służbową podróż. Jednak dzieci nie
        mogą żyć w takiej iluzji. Powoli zaczynamy o tacie rozmawiać.
        Oglądamy zdjęcia.Porównujemy kto ma bardziej podobne do niego oczy a
        kto charakter.....Jednak każda taka rozmowa kosztuje mnie dużo łez-
        później kiedy one tego nie widzą
        • inseg Re: znalazłam was 07.07.09, 00:59
          Jeśli Ty będziesz się trzymać, one też będą się trzymać ale kiedy trzeba to
          płaczcie wszyscy razem... nie siedź sama, za daleko nie biegaj od
          rzeczywistosci, nie zbieraj łez tylko do własnych dłoni-zostań z nami
          • jucha32 Re: znalazłam was 20.07.09, 23:24
            A propos teściów. Zabic to mało. Moja teściowa zarzuciła mi, gdy
            wróciłam do domu po ponad miesięcznym pobycie w szpitalu, że zabiłam
            jej dziecko. Tak, wyjazd był moim pomysłem, ale wypadku nie
            planowałam.
            Teraz nikt z rodziny Adama nie interesuje się tym co dzieje się
            z jego synami. Ostatni raz teściowie widzieli chłopców 14 czerwca na
            urodzinach Piotrusia.
            Rodzeństwo Adama twierdziło, że wrazie mojej śmierci adoptują
            chłopców, a teraz nawet nie ma kto zadzwonic i spytac się co u nich
            słychac, czy są zdrowi. Zero zainteresowania.
            Mnie na nich nie zależy, ale szkoda mi dzieci, zwłaszcza starszego
            Piotrusia. Bardzo był związany z dziadkami, siostrami i bracmi męża.
            Jeszcze parę lat i Piotruś zda sobie sprawę, że tak naprawdę nic dla
            nich nie znaczy. Jest mądrym dzieckiem. Teraz nie chcę mieszac mu
            w głowie, poczekam aż sam się zorientuje.
            Ci ludzie są okrutni, pozbawieni uczuc wyższych. Teśc niedawno do
            mnie zadzwonił, że przestawiam na grobie kwiatki. To ma znaczenie.
            Zamiat zainteresowac się dziecmi to on ma pretensje o jakieś głupie
            kwiatki.
            Adam, wrazie takiej sytuacji jaka nas spotkała, nigdy nie zostawiłby
            rodzeństwa ani rodziców samych sobie. On był najlepszy z nich
            wszyastkich i dlatego musiała umrzec.
    • madzik2-4 Re: znalazłam was 20.07.09, 23:39
      Ja tez jestem sama z trójka dzieci już ponad cztery miesiące,ciężko byc samej,a
      wakacje cóż chciałabym aby sie juz skończyły,ale i też w weekendy ciężko...
      pozdrawiam cieplutko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka