Dodaj do ulubionych

golden retrievier

09.05.07, 09:53
Witam, proszę o opinię o tym psiaczku, a konkretnie relacje miedzy psem a
malym dzieckiem?? Zamowilam takiego szczeniaczka dla mojej 1,5 rocznej córci.
mam nadzieje ze nie musze sie obawiac iz zrobi on cos kiedys dziecku??
slyszalam ze to bardzo lagodne psiaki.
Obserwuj wątek
    • a_na Re: golden retrievier 10.05.07, 12:32
      pufatek3 napisała:
      > Witam, proszę o opinię o tym psiaczku, a konkretnie relacje miedzy psem a
      > malym dzieckiem?? Zamowilam takiego szczeniaczka dla mojej 1,5 rocznej córci.
      > mam nadzieje ze nie musze sie obawiac iz zrobi on cos kiedys dziecku??
      > slyszalam ze to bardzo lagodne psiaki.

      Pies dla 1,5 rocznego dziecka?! To chyba jakieś nieporozumienie...

      Jeśli hodowla została starannie wybrana (rozumiem,ze skoro piszesz golden
      retriever to będzie to pies rasowy,czyli rodowodowy), a Ty wiesz jak psa
      wychowywać,to będzie to dobry pies rodzinny.
      • pufatek3 Re: golden retrievier 10.05.07, 20:04
        weź się kkobieto ode mnie odchrzań. czy to dziwne, że chcę przyjaznego psa dla
        dziecka? Dla mnie to priorytetowa sprawa.
        • a_na Re: golden retrievier 11.05.07, 02:37
          pufatek3 napisała:
          > weź się kkobieto ode mnie odchrzań.

          To nie pisz bez sensu...bo dla mnie pies dla 1,5 rocznego dziecka to totalna
          bzdura.Co innego pies dla RODZINY z 1,5 rocznym dzieckiem.To są niuanse,ale istotne.

          > czy to dziwne, że chcę przyjaznego psa dla dziecka?

          nie,nie dziwne.

          >Dla mnie to priorytetowa sprawa.

          Chyba jednak nie,skoro kupujesz pseudorasowca.To jest jak proszenie się o kłopoty.
          • bella_italia Re: golden retrievier 03.10.07, 22:47
            nie ma roznicy czy pies ma rodowod czy nie.wazne jest zeby byl
            rasowy tylko.tylko reklame robia na tych rodowodach i wyciagaja
            pieniadze.
            • paenka Re: golden retrievier 06.10.07, 09:59
              jaka reklame?? rozumiem, ze sama posiadasz bez papierow psa albo prowadzisz peudohodowle:]
            • majenkir Re: golden retrievier 08.10.07, 17:01
              bella_italia napisała:
              > nie ma roznicy czy pies ma rodowod czy nie.wazne jest zeby byl
              > rasowy tylko.

              Buahahaa! to powinno sie znalezc na Forum Humorum :D.

              Rasowy = rodowodowy.
              Tak bylo, jest i bedzie. I zadne bzdury wypisywane przez cwanych
              pseudohodowcow i ich glupkowatych klientow tego nie zmienia.
              Nie chcesz rasowego -> adoptuj ze schroniska.
            • a_na Re: golden retrievier 09.10.07, 17:12
              bella_italia napisała:
              > nie ma roznicy czy pies ma rodowod czy nie.wazne jest zeby byl
              > rasowy tylko.

              Rzeczywiście - wygrałabyś konkurs na najbardziej bzdurny tekst roku!

              >tylko reklame robia na tych rodowodach i wyciagaja pieniadze.

              Może najpierw poczytaj o tym,co to jest rodowód,co to jest praca hodowlana,po co
              robi się psom hodowlnym badania,po co jeździ się za granicę do reproduktora...bo
              jak widzę posiadasz zerową wiedzę na ten temat.
    • bella_italia Re: golden retrievier 03.10.07, 22:45
      no nie wiem.Ja bym tak na Twoim miejscu nie postapila.Dlaczego nie
      wybralas jakiegos malego pieska?Golden to duzy pies o wielkiej
      sile...ryzyko
      • pufatek3 Re: golden retrievier 11.10.07, 14:51
        No więc stało się, mamy naszą mała 3 miesięczną już goldenkę. Jest
        świetnym i bardzo mądrym psiakiem. Córci krzywdy nie robi
        najmniejszej, aczkolwiek jest rozrabiaka jeszcze i czasami muszę ją
        od dziecka gonić, ale jest ok.

        Dodam, że nie jest psem z rodowodem, ale jest 100 % rasowa. Rodowód
        nic tu nie gwarantuje. Nasza sunia jest zdrowym ślicznym pieskiem,
        dobrze się rozwija i nie choruje, a dodam, że znajomi w tym samym
        czasie kupili szczeniaka z rodowodem z jednej z najlepszych hodowli
        w kraju i.. no niestety, pies ciągle choruje a do tego ma wadę
        genetyczną. Nie wiem, może mieli akurat pecha, ale dla mnie to jest
        dowód że rodowód to tylko papier..
        • paenka Re: golden retrievier 12.10.07, 16:56
          No cóz ci moge powiedziec poza uwazaj i nie chwal dnia przed zachodem slonca. Oczywiscie nie wroze ci pewnego rozczarowania tylko po prostu nie mow hop dopoki nie przeskoczysz.

          Maly psiak 3 miesieczny na razie nie zrobi krzywdy twojej corce, bo jest za maly. Co najwyzej moze sobie zabki zatapiac w raczkach dziecka jak bedzie czas na wymiane zebow. Dla malego dziecka dorastajacy pies duzej rasy jest zlym wyborem dlatego ze czeka was szybki wzrost pieska, ktory nie bedzie sobie naqwet zdawal sprawy z tego ze nie jest juz malutki swoja sila moze zrobic krzywde.

          Co do rasowosci. Rasowy = rodowodowy nie wierz w bajki, że jest inaczej. Oczywiscie wsrod rasowcow tez zdarzaja sie przypadki takie jak opisalas jednak znacznie rzadziej a do tego ich istnienie pozwala w przyszlosci eliminowac "wadliwe" pieski w przypadku rozrodu psow rodowodowych.

          Życze radości z pieska i zapraszam na forum Labrador Retriever. Udzielaja si etam tez ludzie, posiadajacy goldeny a atmosfera jest sympatyczna :) Dowiesz sie duzo rzeczy, pomozemy w jakichś problemach:)
          • pufatek3 Re: golden retrievier 13.10.07, 21:34
            Dzieki za odpowiedz, ktora była "miła", a nie taka co zjechała by
            moją wypowiedź z góry na dół. Ten goldenek znajomych to już drugi
            przypadek pieska z rodowodem jaki znam który choruje. Kupując
            naszego psiaczka też liczyłam się z powikłaniami zdrowotnymi, ale
            póki co piesek rozwija się dobrze i jeszcze na nic nie chorował co
            bardzo mnie cieszy.

            Co do siły psiaka to masz racje, juz jest silna i potrafi Maję
            przewrócić, ale naprawdę bardzo, bardzo uważam na Małą i na podwórku
            chodzę za nią krok w krok. A w domku?? No cóż przyznam że jak psiak
            robi się nieznośny to otwieram taras i... no niestety musi
            iść "ochłonąć" :)

            Mam nadzieję, że nigdy nie wyrządzi naszemu dziecku krzywdy. Jedyny
            problem z którym trudno mi się uporać to to, że Maja jak podejdzie
            do psa to najpierw go przytula i głaska, ale jak ten tylko zaczyna
            ją łapać swoimi szczenięcymi ząbkami to Maja odrazu ładuje ją po
            głowie. Tłumaczę że nie wolno pieska bić bo go to boli itd... ale
            skutkuje to tylko na chwile :(

            Na forum oczywiście zerknę jak tylko znajdę więcej czasu. dzieki i
            pozdrawiam
        • a_na Re: golden retrievier 15.10.07, 12:05
          pufatek3 napisała:
          > > Dodam, że nie jest psem z rodowodem, ale jest 100 % rasowa. Rodowód nic tu
          nie gwarantuje.

          Kolejna bzdura roku...startujesz w jakimś rankingu?
          To tobie się wydaje,że jest rasowa.Rodowód gwarantuje ci to,że będziesz miała
          psa o określonych cechach charakteru i eksterieru oraz to,że hodowca dołożył
          wszelkich starań co do zdrowia szczeniąt.

          No cóż masz w domu jedną wielką niespodziankę,która podobno przypomina
          goldena...nie wiem,skąd w ludziach tyle naiwności...
          • pufatek3 Re: do a_na 15.10.07, 12:37
            Juz raz Ci napisałam abyś sie ode mnie odczepila i powtarzam to
            poraz kolejny: ODWAL SIE KOBIETO I ZEJDZ ZE MNIE!!! ZNAJDZ SOBIE
            INNA OFIARE!! Co Cie to obchodzi co ja mam w domu?? To moja sprawa
            jakiego psa sobie kupiłam i na mnie spoczywa odpowiedzialność aby go
            dobrze pokierowac. Ciebie tu o nic nie pytam i nie prosze!! Wiec nie
            dyskutuj ze mna, bo mnie wkurzasz (chociaz pewnie o to Ci chodzilo).
            • a_na Re: do a_na 15.10.07, 14:54
              pufatek3 napisała:
              >Wiec nie dyskutuj ze mna, bo mnie wkurzasz

              To jest ogólnodostępne forum,więc musisz liczyć się z tym,że każdy może tu pisać.
              To twój problem,że tak nerwowo reagujesz na kilka słów prawdy - zresztą jest to
              typowa reakcja właściciela psa o-mało-co rasowego...
              • pufatek3 Re: do a_na 15.10.07, 21:11
                jesteś strasznie wredną jędzą, ale mam Cię gdzieś, więc pisz sobie
                co chcesz.
                • a_na Re: do a_na 15.10.07, 21:29
                  pufatek3 napisała:
                  > jesteś strasznie wredną jędzą,

                  :-)))
              • paenka Re: do a_na 18.10.07, 14:53
                a_na napisała:

                > pufatek3 napisała:
                > >Wiec nie dyskutuj ze mna, bo mnie wkurzasz
                >
                > To jest ogólnodostępne forum,więc musisz liczyć się z tym,że każdy może tu pisa
                > ć.
                > To twój problem,że tak nerwowo reagujesz na kilka słów prawdy - zresztą jest to
                > typowa reakcja właściciela psa o-mało-co rasowego...

                a_na to jej sprawa ze celowo wybrala psa o-malo-co rasowego jak to napisalas. Mozliwe, ze w przyszlosci zmieni zdanie, mamnadzieje, ze nie bedzie to poparte wlasnym doswiadczeniem.

                Mysle, ze ta "surowosc" wlasicieli psow rasowych w kierunku tych drugich jest spowodowana tym , ze ci pierwsi czesto mysla, ze ci drudzy kupuja takie psy dla splendoru itp. Czetso jednak jest tak ze albo dostaja takie psy a przecie znie wyrzuc atakiego psa, lub rodowod nie jest dla nich wazny bo np nie sa swiadomi tego co on daje a czesto sa przekonani przez znajomych znajomych lub pseudohodowce ze taki pies to taki sam gdyby mial rodowod...no moze poza cena. Nie jest to oczywiscie prawda ale niestety nie mozna nikogo na sile przekonywac. Ja osobiscie mam tylko nadzieje, ze te osoby z psami bez papierow nie wpadna na pomysl rozmnazania takich piesków( np przy zachecie jakiegos "doksztlaconego" amatora psich hodowli).

                Pamietajcie nie bierzcie sie za takie rzeczy jesli nie macie pojecia czym nalezy kierowac sie przy doborze "małżonków". To jest wyzsza szkola jazdy, mimo, ze to moze sie wydawac takie proste aby pie snie byl agresywny itp. Tu nie tylko chodzi o konkretnego psa ale i ich przodkow, kilka pokolen wstecz. Nie chodzi tylko o psychike ale rowniez o budowe takiego psa. Sami chyba przyznacie, że posiadajac jednego psa, nie majac zadnych dosiwadczen na wystawach ani nie zglebiajac tematu nie powinniscie bawic sie w Pana Boga. TO sie dotyczy zarowno psow bez papierow jak i tych z papierami.
    • bambucza77 Re: golden retrievier 15.01.08, 12:06
      Ja mam goldka. Ma 10 miesięcy. Dziecko 5. Miesięcy. Sunia jest super łagodna,
      mała często leżakuje na podłodze i nigdy nic się nie wydarzyło. Psiak natomiast
      często kładzie się obok małej, przynosi zabawki, daje się łapać (bo małą juz
      zaczynają interesować uszy Toffi).
      Sunia jest baaaaardzo cierpliwa - znosi chwyty małej (zanim nie zwolnię rączki
      to trochę czasu mija). Nigdy nie szczeknie, nie warknie - jak coś jej nie pasuje
      po prostu ucieka na miejsce. Tak samo do innych dzieci, a z wieloma miała już do
      czynienia i to w róznym wieku. Wzystkie tarmoszenia i zabawy znosi super
      cierpliwie i radośnie. Tylko jak się więcej dzieje musi swoje odespać.
      Z jednej strony Toffi jest bardzo zdystansowana (sama nie zaczepia małej), z
      drugiej jak wracamy z fotelikiem samochodowym to sprawdza merdając ogonkiem czy
      jest w środku i skacze warcząc na znajome psiaki, które chcą zajrzeć do wózka.
      Zapraszam na mój blog, gdzie opisuję wspólne przygody Dorotki i Toffi - można
      pooglądać zdjęcia. www.radosnyswiattoffi.blog.onet.pl.

      Rasę Golden polecam z czystym sumieniem!!!
      • krzysia2 Re: golden retrievier 30.12.08, 14:32
        Do niedawna sama byłam dumną posiadaczką przecudownej suczki Goldenki. Nie miała
        rodowodu, ale była po rodowodowych rodzicach. Nie kupowałam jej z tzw.
        pseudohodowli, o których była tu wcześniej mowa, tylko od pani, która miała
        rasową suczkę,ale nie wystawiała jej na wystawach i dopuściła ją, bo jak wiadomo
        jest to dla psa zdrowe. Nasza Pola była śliczna i miała wspaniały charakter -
        przyjacielska, grzeczna, była ulubienicą wszystkich dzieciaków z okolicy. Sama
        była zresztą dla niech bardzo łagodna np. jej ulubioną zabawą było szarpanie
        smyczy lub takiej specjalnej zabawki do szarpania, przy czym zupełnie innej siły
        używała szarpiąc się z moim mężem, innej ze mną, a jeszcze słabiej robiła to
        bawiąc się z moją 4- letnią chrześniaczką.
        Kilka miesięcy temu zaszłam w ciążę i oboje z mężem cieszyliśmy się, że nasze
        dziecko od urodzenia będzie miało wspaniałego psa, takiego do którego mamy pełne
        zaufanie, że nie zrobi dziecku krzywdy. Niestety na początku grudnia okazało
        się, że nasz ukochany piesek ma raka wątroby z licznymi przerzutami i nie dało
        się go już uratować. Nie skończyła nawet 5 lat.
        Piszę o tym dlatego, że mimo iż miała cudowny wygląd i charakter (spotykani na
        spacerach właściciele rodowodowych goldenów często podziwiali jaka nasza Pola
        jest usłuchana)brakowało jej czegoś równie ważnego - zdrowia. Od szczeniaczka
        miała chore oczy (ale o tym widziałam już gdy ją kupowałam) oraz częste problemy
        żołądkowe, mimo iż naprawdę bardzo uważałam na jej dietę. No i ten okropny
        nowotwór, który nam ją odebrał...
        Nie wiem czy kupno psa z rodowodem gwarantuje, że pies nie będzie
        chorował.Pewnie nie, ale podobno znacznie zmniejsza to ryzyko.
        Dlatego też teraz zdecydowaliśmy się na psa z papierami z dobrej hodowli i
        aktualnie oczekujemy na odbiór czarnego labradorka (też suczki). Nie zamierzamy
        jeździć z nim na wystawy, bo dla nas pies ma być do kochania,a nie po to by
        oceniali go jacyś sędziowie. W nosie mam opinie innych na temat mojego psa,który
        subiektywnie, dla mnie na pewno będzie najpiękniejszym labradorem na świecie.
        Chciałabym jednak ograniczyć najbardziej jak tylko się da ryzyko wystąpienia
        chorób,aby nie przechodzić kolejny raz przez piekło, jakim jest utrata
        ukochanego zwierzęcia. Poza tym ze względu na dziecko zależy nam na tym żeby
        pies maił typowy dla labradora charakter. Z Polą mieliśmy ogromne szczęście,ale
        wtedy nie było w domu dziecka i mogliśmy zaryzykować. Teraz wolimy nie ryzykować
        i nie pozostawiać wszystkiego tylko szczęsciu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka