Dodaj do ulubionych

Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir...

31.10.09, 10:05
Sumując: dopiero presja piractwa sprawiła, że Sony przestaje traktować resztą świata jak mierzwę i stado baranów.
Obserwuj wątek
    • spgm-1903 Re: Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez p 31.10.09, 14:25
      Ba! nie tylko! jak wspomnieli panowie od Sony, ilosć produkowanych filmów spadła. i dobrze! dobre pomysly i tak zostaną wyprodukowane, a na chłam nie będzie miejsca, bo zbraknie kasy, producenci 3x się zastanowią zanim wpadną na pomysł wydania kolejnego "zabójcze ciało", "fame", "nigdy nie mów nigdy" i innego G.
      Ja tam nie mam nic przeciw. jesli chodzi o internet: wielu moze się wypromowac dzieki niemu...
      • Gość: kolomanolo Re: Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez p IP: 217.79.33.* 31.10.09, 20:10
        a ja właśnie po zassaniu i obejrzeniu niezależnej produkcji doznałem uczucia
        kaca moralnego, że tę właśnie ekipę okradłem wiec kupiłem później film
        oryginalny. Przy produkcjach wielkich wytwórni, takie uczucie nigdy nie wystąpiło...
        • tetlian Co za bzdury 31.10.09, 21:00
          Co za bzdury. Jak film jest dobry, to idzie się na niego do kina i nie ściąga
          pirata. Ja już w przypadku wielu filmów powstrzymywałem się od ściągnięcia nawet
          kilka miesięcy, tylko po to by obejrzeć je na dużym ekranie.

          Poza tym jaki sens ma ściąganie filmu nagranego kamerą w kinie? Przecież jakość
          jest badziewna. To już lepiej poczekać na wersję DVD-RIP, a ta jak wiadomo
          wychodzi po premierze w kinie.
          • Gość: RR Re: Co za bzdury IP: *.ekspres.net.pl 31.10.09, 22:25
            A skąd mam wiedzieć, że dany film jest dobry? Od opłacanych krytyków? Od oceny
            mas na Filmwebie? Mam wyrzucać pieniądze w błoto?
            • tetlian Re: Co za bzdury 31.10.09, 22:54
              Gość portalu: RR napisał(a):

              > A skąd mam wiedzieć, że dany film jest dobry? Od opłacanych krytyków? Od oceny
              > mas na Filmwebie? Mam wyrzucać pieniądze w błoto?

              Po części da się to wywnioskować na podstawie zapowiedzi. Przyznaję, że te
              czasem mogą być mylące, ale jakiś tam wstępny obraz filmu mogą dać. Można też
              przeczytać w necie opinie osób, które już film widziały. Te są bardziej
              wiarygodne. Także idziesz do kina, wiedząc mniej więcej czego można się spodziewać.

              Natomiast jaki jest sens iść do kina na film, który już się go obejrzało na
              kompie? Mi by się nie chciało. Wolałbym przeznaczyć ten czas na film, którego
              jeszcze nie widziałem.

              Inna sprawa, że są filmy, na które nie ma sensu chodzić do kina, choćby nie wiem
              jak dobre by były. Sens jest tylko wtedy, gdy duży ekran daje widzowi zauważalną
              różnicę w odbiorze. A do tej kategorii pasują jedynie filmy, że się tak wyrażę,
              efekciarskie. Dlatego nie-efekciarskie filmy powinny być od razu wydawane na DVD
              (czy innych nośnikach), by wytwórnie na nich nie traciły pieniędzy.
              • gall.anonim.pn Re: Co za bzdury 31.10.09, 23:37
                A z ciekawości - a jak pójść do kina na film który do Polski nie został w ogóle sprowadzony? Dodam, że na wideo także nie, a najbliższym rynkiem gdzie można dostać owe filmy to Niemcy (oczywiście w niemieckiej wersji językowej...)? Tak jest dla przykładu z ciekawymi filmami koreańskimi, które nie są sprowadzane w ogóle lub czasem sprowadzane wręcz po kilkunastu latach od koreańskiej premiery.

                PS Na opinie krytyków w ogóle nie liczę. Po przeczytaniu recenzji "Lektora" (Mossakowski) i "Kompleksu Baader-Meinhof" (Krzemiński) w "GW" i skonfrontowaniu tego z filmami stwierdziłem, że nie będę już czytać tych ich wypocin.
                • tetlian Re: Co za bzdury 31.10.09, 23:57
                  W takim przypadku, jeśli ściągniesz film, producent i tak nic na nim nie straci.
                  Skoro nie miał zamiaru go sprowadzić do Polski, to sam jest sobie winien.
                • Gość: Londyńczyk Re: Co za bzdury IP: *.250-7-195.ippool.ndo.com 01.11.09, 02:22
                  A ja podam inny przykład. Mieszkam w Londynie bardzo blisko centrum - przy samym Canary Wharf (drugie centrum biznesowe obok City). W pobliżu była jedna dobra wypożyczalnia DVD Blockbustera. Niedawno ją zamknęli i teraz w centrum miasta, które jest może największym ośrodkiem kulturalnym na świecie jedyny dostęp jaki mógłbym mieć do nowych filmów to chyba tylko twardy dysk z "piratami" przywieziony z Polski. Do kina nie mogę chodzić z żoną - mamy małe dziecko i musimy się nim sami na zmianę zajmować a filmy razem możemy oglądać tylko w domu, kupować DVD też nie ma sensu w przypadku filmów, które może obejrzę tylko raz, wypożyczanie filmów ze stron internetowych nie wchodzi w rachubę - musiałbym się z góry określić ile chcę obejrzeć filmów miesięcznie, a lokalne sklepiki mają może po 30 przestarzałych tytułów na krzyż.
                  • Gość: ~~ O, marudzisz. Wypożycz w internetowej. IP: *.adsl.alicedsl.de 01.11.09, 09:23
                    love film uk - co prawda ich nie lubię, ale działają. Jak poszukasz, znajdziesz
                    więcej. Ja w tej chwili płacę około 2€ za wypożyczenie filmu - przysyłają mi
                    pocztą, odsyłam jak obejrzę. Moim zdaniem - całkiem dobra cena :).
                    • pensioner63 Jedni ludzie kradną, inni nie kradną 01.11.09, 12:51
                      tetlian napisał:
                      > Jak film jest dobry, to idzie się na niego do kina i nie ściąga
                      > pirata.

                      Sony sama robi sobie krzywdę jeśli główny wysiłek kieruje na to aby walczyć z
                      piratami, a nie na to aby produkować lepsze filmy i je lepiej sprzedawać. Zawsze
                      byli i zawsze będą ludzie co kradną. Dlatego jest policja i więzienia, kamery w
                      sklepach itp. Ale gdy sklep traktuje każdego klienta jak złodzieja to uczciwi
                      ludzie przestaną tam kupować. Podobnie jest z Sony, które kiedyś zaczęło
                      instalować na CD z muzyką spyware - program, który sam instalował się na
                      komputerze i donosił do Sony co użytkownik komputera robi. Od tego czasu
                      przestalem kupować CD produkcji Sony. Sony przeprosiło za to klientów i
                      ogłosiło, że przestało te programy instalować ale swoją reputację zepsuło. Mój
                      syn nie kupuje żadnego wyrobu Sony.

                      Najwięcej muzyki i filmów kopiują młodzi ludzie. Z wiekiem to ludziom maleje.
                      Więc firmy produkujące filmy powinny wziąć to pod uwagę i żyć w istniejącej
                      rzeczywistości.
                • 444a Re: Co za bzdury 01.11.09, 13:53
                  > jak pójść do kina na film który do Polski nie został w ogóle
                  > sprowadzony?

                  Dobre, dobre, oddaje sens działanie firm typu Sony.
            • Gość: as Re: Co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 00:13
              A skad mam wiedziec, ze zolty ser jest dobry? Najlepiej zjesc w sklepie i nie
              zaplacic, jak nie zasmakuje. [Nie jestem wielkim fanem antypiractwa, ale
              niedawno jak kupilem mojej mamie na urodziny orginalny film ze sklepu, to moi
              koledzy popukali sie w glowe i powiedzieli, ze jestem idiota, trza bylo sciagnac
              z neta. ja jednak musze powiedziec, ze uczucie iz sam zarobilem pienieadze i za
              nie kupilem prezent bylo wspaniale dla 17 latka. Wielu sie broni,ze sciagnie i
              zobaczy czy kupi, w wlkp mieszkam nie znam nikogo kto sciagnal i kupil. Dla mnie
              to szczegolnie chamskie, jak moge powiedziec, ze Tarantino to genialny rezyser i
              rownoszesnie nie miec zadnego orginalnego filmu? ]
              • Gość: Dżem Re: Co za bzdury IP: *.chello.pl 01.11.09, 00:28
                > A skad mam wiedziec, ze zolty ser jest dobry?

                Najpierw kupić trochę na spróbowanie?

                Idiotyczne porównanie...
                • Gość: zenek Re: Co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 01:03
                  Porównanie bardzo dobre.

                  Kupowanie na spróbowanie, to ściąganie legalnych trailerów.
                  Jedzenie w sklepie całego sera bez płacenia, to jest właśnie piractwo.
                  • Gość: kinoluzak To może przykład z literaturą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 08:02
                    Kupuje książki niszowe, choć często przeczytałem je całe w internecie. Bo lubię
                    je mieć, a piractwo jest odpowiedzią na społeczną niesprawiedliwość jaką jest
                    prawo autorskie premiujące pewna grupę społeczną pracującą w szeroko pojętych
                    mediach (koncerny, muzyka, filmy). Praca włożona jest niewspółmierna do zysków.
                    Podczas gdy inne grupy społeczne - naukowcy, lekarze, usługi, architekci nie
                    mogą liczyć na takie przywileje. Choćby za to , ze otrzymują zapłatę
                    kilkakrotnie za wykonaną pracę.Tu dużo można pisać, ale przykład z kina. Film
                    nie musi kosztować dziś 200 milionów dolarów, aby był dobry i kasowy. Może
                    kosztować 15 tys. Przykład Paranormal Activity czy inne. Krótko mówiąc prawo
                    autorskie ma gwarantować godziwe zyski, a nie rabunek. Po prostu skończył się
                    złoty czas dla aktorów gdzie z 5 minutowy występ dostają po pół miliona.
                    Podobnie z tv. Przegrywa z internetem. Koniec wszystko się zmienia.
                  • Gość: ~~ Właśnie-kompletne IP: *.adsl.alicedsl.de 01.11.09, 09:13
                    Nie da się porównać rzeczy do wytworów kultury; wszelkie tego typu porównania są
                    głupie. Dlaczego? No to pójdźmy tym tropem. Jak działa kopiowanie filmów? Ktoś
                    idzie do sklepu, kupuje film, kopiuje, gdzieś umieszcza. No to teraz ser -
                    kupuję ser w sklepie, patrzę, co to jest i tworzę kopie. Legalne? Oczywiście,
                    tysiące firm to robi. Że nie mogę dać tej samej nazwy? Fajnie, to sobie nazwę
                    inaczej ;).
                  • Gość: kgsz Jasne, trailery IP: *.tvgawex.pl 01.11.09, 10:58
                    Najlepsze kawałki półtoragodzinnego filmu sklejone do dwuminutowego wideoklipu.

                    Trzymając się twojego porównania, to tak jakby przed kupieniem w ciemno (bez
                    oglądania) worka sera _sprzedawca_ sięgał do niego i odkroił ci najsmacznejszy
                    kawałek, ten czysty i pachnący, bez grzybów i mysich kup.
              • Gość: ToMaS Re: Co za bzdury (Zółty ser?) IP: *.net.autocom.pl 01.11.09, 08:16
                Dziwne. Ja przed zakupem sera proszę panią o podanie mi kawałka na spróbowanie.
                Jeszcze w żadnym hipermarkecie czy większym sklepie mi nie odmówiono.
          • Gość: zenek Re: Co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 23:25
            Napisał w tytule mędrek, po czym dodał:
            "Jak film jest dobry, to idzie się na niego do kina i nie ściąga pirata."

            Kwadratura koła, a może bardziej Rejs "Mnie się podobają melodie, które już raz
            słyszałem".

            Skąd można wiedzieć, że film jest dobry, bez jego obejrzenia?!?
            To jest tak subiektywne odczucie, że żadne recenzje, żadne top 10 ani nawet
            polecenie znajomych, których gusta się zna, nie pozwalają z dużym
            prawdopodobieństwem ocenić czy film jest dobry (czytaj, nam się spodoba).

            Bo jeśli chcesz udowodnić, że coś związanego ze sztuką (co by przez to nie
            rozumieć) może być dobre dla każdego odbiorcy - polecam od razu przewód
            doktorski i wniosek o Nobla.

            Chyba że jesteś lanserem i chodzisz tylko na "dobre" filmy, by potem opowiadać o
            tym znajomym.
            W takim razie, życzę powdozenia.
            • tetlian Re: Co za bzdury 01.11.09, 00:00
              Zawsze jest ryzyko, że film jednak okaże się zły. Ale lepsze to ryzyko, niż
              zepsucie sobie zabawy wcześniejszym obejrzeniem tego filmu na kompie. A jako, że
              kandydaci na dobre filmy wychodzą max 2 razy w roku, to i wielkich strat
              finansowych nie można mieć ryzykując idąc na te filmy.
              • Gość: zenek Re: Co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 01:00
                Nie obejrzałem jeszcze ani jednego filmu na komputerze (a mam z nimi stały
                kontakt od 1984 roku).

                Mimo to, nie zgadzam się z Twoją metodologią wyboru "dobrego" filmu.

                Przepraszam jeśli Cię uraziłem.
                • tetlian Re: Co za bzdury 01.11.09, 01:59
                  Gość portalu: zenek napisał(a):

                  > Nie obejrzałem jeszcze ani jednego filmu na komputerze (a mam z nimi stały
                  > kontakt od 1984 roku).

                  Przyznam, że w dzisiejszych czasach ciężko mi coś takiego sobie wyobrazić. No
                  chyba, że jesteś człekiem starej daty i wolisz oglądać filmy w TV.


                  > Mimo to, nie zgadzam się z Twoją metodologią wyboru "dobrego" filmu.

                  Cóż, każdy kieruje się czymś innym dokonując tegoż wyboru. A jaka jest Twoja
                  metodologia?
                • Gość: kgsz hmmm IP: *.tvgawex.pl 01.11.09, 11:02
                  > Nie obejrzałem jeszcze ani jednego filmu na komputerze
                  > (a mam z nimi stały
                  > kontakt od 1984 roku).

                  U mnie TV to raczej martwy mebel, no i LCD laptopa ma lepszą jakość i
                  rozdzielczość, więc to tylko kwestia przyjemności.
      • business3 Wydajcie 1 oryginał-kopie archiw. zrobimy sobie:-) 01.11.09, 04:41
        Wydajcie 1 oryginał-kopie archiw. zrobimy sobie:-)
        Na własny użytek.
      • Gość: Olga N Dzisiejszego trendu nikt nie zatrzyma ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 13:58
        Tak samo jak w 19 wieku nie udało się monarchom utrzymać władzy, albo stali się
        nic nie znaczącymi marionetkami bez rzeczywistej władzy, albo stracili głowy,
        tak samo stary system dystrybucji utworów jest dzisiaj żywym trupem, reliktem
        przeszłości.

        Przeszłości w której garstka korporacji zmonopolizowała rynek, bo kopiowanie i
        rozprowadzanie fizycznych nośników wymagało sporej bazy logistycznej. Dzisiaj
        fizyczne nośniki są zbędne. Infrastrukturą do dystrybucji jest internet. Firmy
        nagraniowe stały się zbędnym balastem, pasożytem. Nikomu nie są potrzebne.

        Dzisiaj można zarabiać na muzyce tak samo jak na programach shareware - zrobić
        dobry kawałek, rozpowszechnić i poprosić użytkowników żeby przesłali co łaska na
        konto jeśli podoba im się co robię. Owszem, może w ten sposób nie uda się nam
        dorobić kilkuset milionów $, ale niby z jakiego powodu ktoś kto śpiewa, gra na
        gitarze czy komponuje muzykę ma zarabiać kilka tysięcy razy więcej niż
        hydraulik, naukowiec czy nauczyciel ?

        Taki system będzie korzystny dla wszystkich - znikną ze sceny muzycznej
        beztalencia istniejące jedynie dzięki natrętnemu marketingowi. Bez reklamy nie
        będą w stanie konkurować z utalentowanymi artystami. Będzie mniej utworów, ale
        będą one znacznie lepsze, nowatorskie, niekonwencjonalne. Teraz o utworze nie
        tyle decyduje artysta wizjoner, co księgowy i finansista korporacji. No a
        wizjonerstwo i polot księgowych jakie są, takie są...

        Nie na darmo nazywa się to dzisiaj PRZEMYSŁEM muzycznym czy filmowym, a nie
        SZTUKĄ....

        Tu chodzi tylko o maksymalizację zysków korporacji - pasożytów zerujących na
        społeczeństwie i na twórcach.

        Precz z nimi !
    • tw.zenek Jeśli ten artykuł miał byc antypiracki, to... 31.10.09, 20:05
      ...nie wyszło. Przypadkiem pokazał dobre strony piractwa. ZONK!
    • hellbert Bo cholerni klienci nie chcą kupować tak jak im... 31.10.09, 20:17
      Bo cholerni klienci nie chcą kupować tak jak im by kazali panowie od
      marketingu. Bo oni by chcieli mieć zyski ładnie rozłożone w czasie a nie
      liczyć kasę zrywami od premiery do premiery. No paskudni widzowie, chcą
      oglądać filmy jak im a nie jak "managierom" pasuje.
      No powinienem się jako widz wstydzić normalnie! Wyniki i awans i premię komuś
      w centrali psuję swoim chciejstwem!
      Banda buraków i tyle w tych centralach u producentów. Dlaczego mam czekać ileś
      dni/tygodni/miesięcy na moment kiedy "managiery" raczą mnie uszczęśliwić swoim
      produktem?
      Widać i kradzież może mieć jakiś pozytywny skutek!
      • Gość: cv Re: Bo cholerni klienci nie chcą kupować tak jak IP: *.chello.pl 01.11.09, 00:15
        tak jest! to proste. producent chce dymać nas. a tymczasem dymają jego;-) śmierć
        frajerom co płacą
        • Gość: zenek Powiedz mi, bo ciężko mi sobie to wyobrazić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 01:05
          Jak to jest być złodziejem i jeszcze się tym chełpić?
          Ze sklepu też wychodzisz z bułkami bez płacenia?
          • Gość: Stefek Re: Powiedz mi, bo ciężko mi sobie to wyobrazić IP: 83.101.72.* 01.11.09, 01:17
            powiedz... jak to jest nie potrafic pojac roznicy miedzy slowem "ukrasc" a
            slowami "nie przestrzegac umowy licencyjnej"?

            I zeby nie bylo. To osoba udostepniajaca lamie prawo. Sciaganie w Polsce , poki
            co, jest calkowicie LEGALNE!
          • Gość: cdn Re: Powiedz mi, bo ciężko mi sobie to wyobrazić IP: *.chello.pl 01.11.09, 08:56
            A jak to jest mieć płacone za 8 godzin a siedzieć w biurze po 10-12? Czyli co
            najmniej 2 za darmo? Nie dajesz się dymać?
    • Gość: reft Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: 94.254.165.* 31.10.09, 20:59
      "Jest czymraz mniej pieniędzy na kręcenie dobrego kina" - Jakie dobre kino???
      Mdłe dyrdymały o nastolatkach w jakimś liceum i ich "problemach" czy efekty
      specjalne którymi się posypuje odmóżdżone scenariusze? Życzę Wam wesołej
      plajty, może wtedy nasi dystrybutorzy pokażą jakieś filmy inne niż amerykański
      mainstreamowy chłam.
    • Gość: kikiriribumsikuf Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: 94.254.165.* 31.10.09, 21:03
      Obojętnie ile ustaw by nie przegłosowali spłoszeni przez kultur-przemysłowców
      posłowie narodowi bądź europejscy, wszędzie czujemy swąd truchła co się zowie
      Masowa Produkcja Kitu.
    • Gość: Stańczyk Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: *.acn.waw.pl 31.10.09, 21:07
      Czy aktorzy muszą zarabiać 10 milionów? Gaże aktorskie reguluje rynek i jeżeli
      rynek nie chce płacić 65 milionów podstarzałemu Hanowi Solo za udział w
      debilnym filmie, który tylko zawstydza ciekawą serię to należy się zastanowić
      - i albo filmy debilne kręcić mniejszym kosztem (wyregulować stawki aktorów)
      albo robić filmy dobre (jak poszedłem na inglourious basterds to wiem, że idę
      na film o którym w najgorszym przypadku będę miał jakieś zdanie i
      przemyślenia). Jak poszedłem np. na kolejną część terminatora to chciałem
      zwymiotować i urwać sobie głowę tylko po to żeby przestało boleć - mam
      nadzieję że takich filmów nie będzie. Jeżeli piractwo ma temu pomóc to jestem za!
    • hal_gravity Łapczywość i tyle .... 31.10.09, 21:12
      Czemu nikt tam w klimatyzowanych klatkach nie pomyśli i nie zrobią opcji VOD
      HD od momentu premiery w kinie . Chcę oglądać filmy w domu , za normalną kasę.

      Niech zrobią VOD na premierowe tytuły w cenie 20 nawet 30 zł. Zarobią więcej
      niż zarabiają teraz a ludzie będą mieć dostęp do fajnego kina.

      Nie będę płacić 120 zł za płytę Blu-Ray bo ta cena za film do obejrzenia
      jeden/dwa razy to jakieś nieporozumienie.
      • Gość: pozdrawiam Re: Łapczywość i tyle .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 11:50
        Widać że zbyt inteligentny to ty nie jesteś.
      • Gość: xxxx Re: Łapczywość i tyle .... IP: *.centertel.pl 01.11.09, 12:32
        Mam dla Ciebie dobra wiadomosc ...dokladnie taki serwis wkrotce sie pojawi w
        necie ...na dodatek 100% legalnie . Juz w Grudniu !!!
        Pozdrawiam :)
    • robert_wwa Re: Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez p 31.10.09, 21:15
      Wreszcie coś drgnęło, ale dopiero przez piractwo. Jeśli premiera jest
      w USA, tam to już wychodzi na dvd a u nas dopiero premiera. To jest
      przyczyna. Równe traktowania to jedna z metod walki z piractwem. Ale
      jak jest wybór między filmem dziś, a tym samym za kilka miesięcy to
      niekoniecznie kino, bo dobry film nie potrzebuje jakości kina
      wystarczy telewizor. Choć kino zawsze ma swój urok, ale nie tak
      wielki aby czekać miesiącami na film.
      • Gość: aska Re: Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez p IP: *.fbx.proxad.net 01.11.09, 02:31
        robert_wwa napisał:

        > Wreszcie coś drgnęło, ale dopiero przez piractwo. Jeśli premiera jest
        > w USA, tam to już wychodzi na dvd a u nas dopiero premiera. To jest
        > przyczyna. Równe traktowania to jedna z metod walki z piractwem. Ale
        > jak jest wybór między filmem dziś, a tym samym za kilka miesięcy to
        > niekoniecznie kino, bo dobry film nie potrzebuje jakości kina
        > wystarczy telewizor. Choć kino zawsze ma swój urok, ale nie tak
        > wielki aby czekać miesiącami na film.

        Kino obecnie nie ma już żadnego uroku, mnie się niedobrze robi na samą myśl
        obejrzenia czegoś w towarzystwie żrącej popcorn i siorbiącej colę masy (Grupa
        Rafała Kmity ma genialną piosenkę w tym temacie), choć czasem na wybrane seanse
        chodzę. Ja chcę mieć możliwość legalnego, niedrogiego (bo skoro nie muszę
        opłacać ani łańcuszka pośredników ani nośników, to powinno to kosztować grosze)
        ściągnięcia filmu i kameralnego zobaczenia go na kompie czy w kinie domowym (w
        które chętnie zainwestuję).
    • nroht Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... 31.10.09, 21:27
      Kiedy ten przemądrzały osioł widział niszowy film w kinach? W wielu kopiach
      wyświetlany w wielu salach???
    • Gość: teshcosh Wydaje mi się Sony ma trochę racji, ale... IP: *.as.kn.pl 31.10.09, 22:30
      ... statystyki odnośnie kręcenia ilości filmów pokazują raczej, że tą branżę
      też dotknął kryzys a nie piraci.
    • Gość: LOL niech się skupią nad produkcją odtwarzaczy czy IP: 87.239.192.* 31.10.09, 22:40
      tosterów, a nie pchają w sztukę.
    • Gość: olek Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 22:50
      wytwórnie zastnawiają się czy trzeba płacić Indiana Jones 65mln
      dolarów????
      a kto ku zapłacił 65mln. dolarów?
      myszka miki? czy jakaś wytwórnia dolarów?
      jak się =sami nie możecie dogadać to taki efekt
    • Gość: ksenia Czy ci ludzie z wytworni zawsze maja klopoty... IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.09, 23:21
      ...ze sformułowaniem choćby dwu zdań bez błędów logicznych? "Kiedy niezależny
      film zostaje ukradziony i umieszczony w sieci, nie może dotrzeć do szerszej
      gamy odbiorców. " Jaaaaasne. Zamieszczenie filmu w sieci, żeby każdy mógł go
      obejrzeć gdzie chce i kiedy chce, uniemożliwia docieranie do odbiorców. A już
      nie ma nic bardziej niedostępnego dla odbiorców niż film na Youtube. I co
      jeszcze? Może: "biorąc większy kredyt zapłacę niższe raty" albo "papierosy nie
      uzależniają"?
    • Gość: fd "Kiedy niezależny film zostaje ukradziony.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 23:38
      Kiedy niezależny film zostaje ukradziony i umieszczony w sieci, nie może dotrzeć
      do szerszej gamy odbiorców." Zadziwiające twierdzenie.
    • Gość: bumcyk Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: *.range86-177.btcentralplus.com 01.11.09, 00:03
      taa... a studencka niskobudzetowka z hameryki wlasnie zarobila 70 mln i
      zarobi krocie wiecej- wlasnie dzieki internetowi- bo ludzie sie
      dowiedzieli ze cos takiego powstalo i pojda na to do kin. wesolki
      chcialy by miec monopol informacyjny
    • Gość: mistrz Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: *.mysmart.ie 01.11.09, 02:33
      To niech nie kręcą!!!
    • Gość: siwy388 Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: *.152.145.54.dsl.dynamic.eranet.pl 01.11.09, 07:19
      Cytat //Kiedy niezależny film zostaje ukradziony i umieszczony w sieci, nie może dotrzeć do szerszej gamy odbiorców.//
      Taki film dociera do większej ilości odbiorców, chyba że to kompletny gniot, wtedy nikt nie chce go obejrzeć nawet darmo, tak jest niestety. A jak będzie to dobry film to ludzie pójdą na niego potem do kina i da to kasę. Ale kiczowaty film to fakt zniechęca.

      //Według Lyntona, piraci po prostu kradną miliardy dolarów z przemysłu filmowego.//
      Piraci dokładają swoją gotówkę, by film nabyć i udostępniają go bezpłatnie, więc nie są to piraci, i nie mają z tego zysku finansowego, może świadomość, że zrobili coś dla innych i podzielili się tym co mieli, a że jest to niezgodne z prawem, to fakt. Kiedyś jak się kupiło książkę, to było się jej właścicielem, można było ją pożyczać znajomym, rodzinie, czy dołączyć do zbiorów biblioteki i wypożyczać każdemu chętnemu.

      Rozmawiajmy rozsądnie, gdy ktoś mówi jak potłuczony, to czy powinno się go traktować jako kogoś mądrego, czy też jako debila?
    • 80c51 O, płaczemy, bo regionalizacja przestała działać? 01.11.09, 08:00
      Jaka przykrość... "Myśmy tu chcieli podzielić sobie klientów, żeby ich
      bardziej wydoić, a oni nie chcą!"
      I to akurat bardzo dobrze - przed monopolem "dbających o klienta"
      dystrybutorów można się nareszcie obronić. A mówienie o piractwie - mydlenie
      oczu.
    • Gość: smutny kolo Pirat= złodziej, trzeba do nich strzelać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.09, 08:11
      żenujące, firma prowadzi biznes i musi go ograniczyć przez bandytów z
      dostępem do netu.
      złodzieje czują się bezkarni, jeszcze tu szczekają i pouczają innych.
      odrażające.
      • Gość: :))) Re: Pirat= złodziej, trzeba do nich strzelać IP: 94.75.67.* 01.11.09, 08:21
        Trochę nie rozumiem problemu. Produkcja filmowa ostatnich lat to taki
        chłam, że ani kino, ani ściąganie z netu nie wchodzą w rachubę. Szkoda
        życia, lepiej pogapić się na tapetę w różyczki!
      • Gość: ~~ producent=idiota. IP: *.adsl.alicedsl.de 01.11.09, 08:58
        Produkuje, choć mu się nie opłaca...
        • danz Re: producent=idiota. 01.11.09, 09:08
          Gość portalu: ~~ napisał(a):

          > Produkuje, choć mu się nie opłaca...
          to jak każdy polak który pozwala na dopłaty dla rolników, górników czy innych
          państwowych zakładów, dopłaca do nierentownej produkcji.
          Że to polityce podejmują decyzje?
          Ale ktoś ich wybiera.
    • Gość: Sailor Jeeezu - to niech nie kreca IP: *.acn.waw.pl 01.11.09, 08:47
      Niech sie zajma produkcja lizakow albo prezerwatyw. Tego nikt nie ukradnie :)
    • Gość: kaper piractwo gorsze od pedofilii IP: 218.186.12.* 01.11.09, 09:15
      taki polański to przy piratach święty człowiek.
      ja bym wszystkich pod murek!
      holocaust dla złodzieji!
      • Gość: ~~ Nieuctwo gorsze od faszyzmu. IP: *.adsl.alicedsl.de 01.11.09, 09:25
        Żeby własny język kalać za darmo... Wstydź się!
        • Gość: Zaloguj się komunizm gorszy od faszyzmu. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.09, 10:04
          a co do filmów to nie wiem, zarobiony jestem.
    • pfg Re: Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez p 01.11.09, 09:36
      Ciekawe, czy gazeta.pl zacytuje ten materiał przy okazji swojego
      kolejnego zestawienia "Torrenty Top 10" :-/
    • g.r.a.f.z.e.r.o Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... 01.11.09, 09:51
      Kiedy niezależny film zostaje ukradziony i umieszczony w sieci, nie może
      dotrzeć do szerszej gamy odbiorców.


      Wolne żarty!!!
      Film "ukradziony" i umieszczony w sieci dociera do liczby odbiorców o parę
      rzędów wielkości większej
      .
    • Gość: jano Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez pir... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 10:02
      No to w sumie okazuje się że to piractwo nie jest takie złe, bo w porównaniu z
      roku na rok kręci sie coraz mniej gniotów (jakby nie patrzeć już daaaaawno w
      tzw Hollywood nie nakręcono naprawdę dobrego filmu).
      • Gość: qwer Re: Wytwórnia Sony nie chce kręcić filmów przez p IP: *.icpnet.pl 01.11.09, 10:22
        Gość portalu: jano napisał(a):

        > jakby nie patrzeć już daaaaawno w
        > tzw Hollywood nie nakręcono naprawdę dobrego filmu.

        Kilka wartych obejrzenia jednak im się udało zrobić.
        Polecam "New York Synechdocha"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka