maruda.r
11.11.09, 13:52
"Nietrudno sobie wyobrazić, że zatrudnienie sztabu cenzorów będzie zwyczajnie
dla dostawców nieopłacalne."
*******************************
Nawet Chiny sobie z tym nie radzą. Nie poradziły też sobie ze ścisłą cenzurą
systemy totalitarne - choć przepływ informacji był znacznie mniejszy. O co
więc chodzi? O łatwy zarobek. Wysyłanie pozwów do osób fizycznych jest
kosztowne, pracochłonne, rzadko kończy się sukcesem, a dodatkowo fatalnie
odbija się na wizerunku koncernów dołujących jakiś biedaków.
Łatwiej będzie więc skubać operatorów telekomunikacyjnych.
Forsowane zmiany oznaczają kolejną porażkę dotychczasowej strategii "ochrony
praw autorskich". Ewentualne zmiany też raczej nic nie zmienią.