Dodaj do ulubionych

Internetowa aukcja allegro

10.07.04, 11:37
Zakupiłem telefon. Zapłaciłem za niego. Pieniązki wysłałem pocztą zaraz
następnego dnia. Tylko niestety nie dostałem sprzętu, za który zapłaciłem...
Nie jestem pierwszym oszukanym w tej aukcji i na pewno nie ostatnim. Czy
sprawę można zostawić bez echa?
Obserwuj wątek
    • Gość: rrrr Re: Internetowa aukcja allegro IP: 213.76.140.* 10.07.04, 18:03
      można , na to liczy każdy oszust.
    • Gość: Raf Jak Allegro oszukuje swoich klientów. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.04, 19:53
      (Tekst dedykuję Panu Łukaszowi Nowakowi i całemu zespołowi Allegro.)


      Historia prawdziwa.

      Wstęp
      -----------
      Zaczęło się banalnie. Grudzień 2002 roku. Zalicytowałem na aukcji Allegro.
      Wygrałem. Szybki kontakt, wpłata kasy (150 zł), po kilku dniach towar jest już
      u mnie. Tylko, że... nie działa (chodzi o sprzęt elektroniczny). A więc piszę
      do sprzedawcy emaila - zarzeka się, że wszystko działało. Piszę znów (tym razem
      bardziej stanowczym tonem), żądam zwrotu kasy. Nic nie skutkuje... No więc
      postanawiam skorzystać z

      Bezpłatnego Ubezpieczenia Kupujących
      ---------------------------------------------------------------
      Zgodnie z regulaminem odczekałem 45 dni. 7 lutego 2003 wypełniam wniosek o
      odszkodowanie i równocześnie wysyłam listem poleconym komplet papierów (skan
      dowodu osobistego, potwierdzenie przelewu kasy itp.). Zaczyna się

      Czekanie
      --------
      Mija 30 dni roboczych (termin na rozpatrzenie wniosku ustalony przez samo
      Allegro) i... G...o. Nic, ani be ani me... Myślę sobie: "frajer ze mnie i tyle,
      to ubezpieczie jest ch... warte - zwykły pic marketingowy." No i mówiąc
      oględnie "olewam sprawę". Zdawać by się mogło, że to koniec. Ale nagle
      otrzymuję tajemniczą

      Wiadomość
      --------------------
      To spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Był pogodne sobotnie popołudnie 2
      sierpnia 2003 roku. Od wysłania wniosku minęło pół roku. Aż tu nagle dostaje e-
      mail'a z Allegro:

      "Witaj Raf
      Informujemy, że otrzymaliśmy nadesłaną przez Panią/Pana dokumentację dotyczącą
      Bezpłatnego Ubezpieczenia Kupujących w Allegro (numer wniosku xxxx/xxxx/2003) .
      Jeżeli pojawią się wątpliwości związane z ubezpieczeniem lub dokumentacja
      będzie niepełna, pracownik Allegro może się skontaktować z Panią/Panem przez e-
      mail bądź telefonicznie.
      Standardowy czas przewidziany na rozpatrzenie wniosku wynosi 30 dni roboczych
      od daty otrzymania tego e-maila.

      Pozdrawiam
      Łukasz Nowak
      Zespół Allegro
      www.allegro.pl"

      Dni stały się jaśniejsze. W duchu biłem się w pierś, że tak nisko ceniłem
      pracowników Allegro. Jak mogłem być taki niewdzięczny??? Przecież oni są dobrzy
      i chcą dla nas jak najlepiej... To wszystko napewno wina tej wstrętnej poczty -
      pewnie wysłałi ten list gołębiem pocztowym. A żeby mie jeszcze bardziej
      upokorzyć kazali mu iść na piechotę. Ale nic to, teraz to już nie ważne.
      Wstąpiła we mnie

      Nadzieja
      ----------------
      Jesień była piękna tego roku. Każdy dzień przybliżał mnie ku szczęśliwemu
      końcowi tej historii. Tak mi się wydawało. Po jesieni przyszła zima. Zimna i
      sroga. Żadne wieści od Allegro nie nadchodziły Nadzieja zaczęła ustępować
      miejsca zwątpieniu. Nadeszły roztopy, w mym sercu niebyło już nawet cienia
      nadzieji. Żadnych wieści z Allegro. A więc ONI zrobili to specjalnie. Chcieli
      mnie zranić. Udało im się... Frajer jestem i tyle...

      Wkurwienie
      -------------------
      Już prawie zapomniałem o wszystkim. Zatarłem w pamięci nieprzyjemne
      wspomnienia. Żal minął. Wybaczyłem. Aż tu nagle otrzymuję e-mail'a z Allegro.
      Jest 4 marca 2004 roku. Od zakończenia feralnej aukcji minęło 15 miesięcy.
      Oczom własnym nie wierzę. Oto treść e-mail'a:

      "Witaj Raf,
      Z przykrością informuję, że nadesłany przez Pana/Panią Formularz
      Ubezpieczeniowy został rozpatrzony negatywnie.
      Aukcja nr xxxxxx, w związku z którą ubiegał/a się Pan/Pani o zwrot kosztów, nie
      spełniała warunków procedury Bezpłatnego Ubezpieczenia Kupujących, określonych
      w pomocy Allegro pod adresem: www.allegro.pl/?help=127.
      W tej sytuacji wyjściem może być dochodzenie swoich praw na drodze sądowej.

      Pozdrawiam
      • keithsweat Re: Jak Allegro oszukuje swoich klientów. 10.07.04, 21:19
        No nieźle... Ładna historia... JA niestety z ubezpieczenia skorzystać nie mogę
        więc mnie ta cała procedura ominie. Jedno jest pewne - sprawy tak nie zostawię.
        A może jakaś mała akcyjka antyallegrowska? Albo antyoszustowska :) Przyłączasz
        się?
        Pozdrawiam,

        keith

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka