Dodaj do ulubionych

Microsoft ustala kto dostanie tańszego Windows 7

IP: *.net.inotel.pl 23.05.09, 12:32
Panom z Redmond już dziękujemy... :-) niech się gonią...
Obserwuj wątek
    • Gość: co? Microsoft ustala kto dostanie tańszego Windows 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 14:48
      to jakas paranoja nie rozumiem tej polityki... gdzie tu zysk? przesiada sie na
      inne systemy... - choć ja bym się nie przesiadł ze względu an gg w telefonie :P
      • kosmosiki Znowu marketingiem ubiją dobry system... 25.05.09, 10:27
        A szkoda, bo 7 zapowiada się bardzo obiecująco... Technicznie system jest bardzo
        OK - na pewno lepszy od Visty i XP. Tylko teraz pewnie przedobrzą właśnie z
        takimi idiotycznymi ograniczeniami i ceną. Np. z otwartymi rękoma przyjąłbym
        pakiet domowy tzn. np. 3 licencje na 7 do zastosowań domowych...
    • solardragon istna masakrra 25.05.09, 08:56
      nie ma chyba czego tu pisać więcej

      -----------------------------------------
      www.slodkiezycie.pl - portal społecznościowy dla
      CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
      • Gość: Marko Istny debilizm gazeta.pl IP: 217.98.20.* 25.05.09, 09:32
        solardragon napisała:
        > nie ma chyba czego tu pisać więcej

        Zwłaszcza, gdy nie ma się nic do powiedzenia.


        Gość portalu: gość napisał(a):
        > po co publikować takie informacje w nie branżowym portalu?

        Po to, by móc się przyp...ić do MS. Każda informacja, dzięki której można MS
        przedstawić w złym świetle (bez względu na to, czy ma to sens, czy nie), jest
        dla gazeta.pl niezwykle cenna. Dlaczego? Gdyż do działu "technologicznego"
        dorwało się kilku pingwiniarzy, którzy zrobią wszystko, by dowalić MS bez
        względu na to, czy mu się rzeczywiście należy, czy nie.
        • Gość: informatyk powszechność wiedzy technicznej nikomu nie szkodzi IP: 195.205.192.* 25.05.09, 09:45
          Im więcej artykułów na każdym poziomie "techniczności" tym lepiej. Im bardziej
          ludzie sobie uświadomią ważność technologii tym lepiej będziemy się rozwijać.
          Miasta samych "humanistów" to miasta syfu, kiły i mogiły. Romantycznie. Ja wolę
          miasta mocno promujące technologię: większość Śląskich miast(Katowice etc),
          Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk. Czym miała by się zajmować gazeta dla
          "humanistów"? Kataklizmami i historią? a fe. I co by czytali normalni ludzie?
          Wolałbym by w Polsce ludzie się rozwijali a nie byli celowo otępiani papką
          "humanistyczną". Czy prawnik piszący ustawy rozumie czym jest automat stanów? A
          powinien skoro chce uważać tworzyć precyzyjne prawo... przypadków użycia
          formalizmów ścisłych dla polepszenia naszego życia można by mnożyć tu bez liku.:)
          • Gość: logik Re: powszechność wiedzy technicznej nikomu nie sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 13:33
            Panie... prawnik to nie humanista! Pogrzeb się trochę w przepisach, punktach,
            paragrafach, to zobaczysz, że to ma więcej wspólnego z matematyką, niż
            humanistyką - tak właśnie przez Ciebie rozumianą! Jeśli twierdzisz, że
            humanistyka, to jakieś fiu bździu, gadanie, pisanie i wierszyki to mówiąc
            delikatnie - jesteś w błędzie...
    • Gość: gość Microsoft ustala kto dostanie tańszego Windows 7 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:01
      po co publikować takie informacje w nie branżowym portalu?
      przecież to są wybitenie techniczne info, dla producentów komputerów, a tych wiadomo mamy w polsce tysiące (jako, że od dłuższego czasu jesteśmy 2 Japonią...)

      praktycznie każdy nowy mały (netbook) komputer spełnia te parametry, więc każdy będzie mógł mieć "super" 7.

      inna sprawa, że wersja starter ma mieć ograniczenie w ilości apps używanych jednocześnie... stąd też producencie netbooków powinni w zestawie dołączać monetę, by użytkownik mógł łatwo podejmować decyzję (poprzez losowanie), która aplikacja jest mu w danym momencie potrzebna... czy bardziej zależy mu na skype czy gg, kiedy ma włączoną przeglądarkę www i edytor tekstu, albo odtwarzacz muzyki :P
      • nroht Re: Microsoft ustala kto dostanie tańszego Window 25.05.09, 09:27
        akurat umieszczenie w artykule Win Starter to podejrzewam fantazja autora. Nikt
        przy zdrowych zmysłach nie będzie instalował w netbooku Startera bo to wersja do
        zupełnie innych zastosowań.

        A wymagania licencyjne na system dla netbooków mają sens - w końcu chodzi o to,
        żeby te komputerki były jak najtańsze, więc tańsza wersja Win7 z odpowiednimi
        ograniczeniami to niezły pomysł.
        • Gość: qpa Re: Microsoft ustala kto dostanie tańszego Window IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:30
          Ubiegać się? :D buehehehehe! jak się będę chciał ubiegać, to napiszę wniosek o
          dopłaty unijne ;) Używam windy, ale przy tak postawionych warunkach, na netbooku
          zdecydowanie wolałbym linucha :D
        • Gość: trevik Re: Microsoft ustala kto dostanie tańszego Window IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.09, 15:18
          > A wymagania licencyjne na system dla netbooków mają sens - w końcu chodzi o to,
          > żeby te komputerki były jak najtańsze, więc tańsza wersja Win7 z odpowiednimi
          > ograniczeniami to niezły pomysł.

          Dla kogo?
          Uzytkownik, ten szary, zwykly, co to do marketu przychodzi i chce kupic komputer
          sie zastanawia nad cena i tym, co dostanie w kontekscie tego, jak dobrze
          _pojmuje_ wartosc dodana a nie jaka faktycznie dostaje wartosc dodana
          (elementarz manipulacji: wazne, co sie pojmuje, nie wazne, co jest prawda).
          I tylko w tym kontekscie odbywa sie wybor. Wybor malo zorientowanego a
          sterowanego przez kogos innego, kto ma interes w tym, aby ten malo zorientowany
          dostal nie to, co jest dla niego najlepsze i czego potrzebuje za najlepsze
          pieniadze a to, co najwiecej da pieniedzy.

          Zwykly uzytkownik nigdy nie zobaczy, co moglby dostac w takiej samej cenie, albo
          nawet i lepszej, jesli nikt mu tego nie przedstawi. Moze moglby dostac wiecej,
          moze moglby dostac cos lepszego, cos, czego nie zna i nigdy nie znal (targetem
          netbookow byli przede wszystkim nowi uzytkownicy, ktorzy jeszcze nie mieli styku
          z komputerami). O to wlasnie zadbal MS aby oni nie widzieli niczego poza windows.
          To tak, jak pytanie, ktore uslyszalem od osoby mi bliskiej:
          - dlaczego nie uzywasz Windows XP? Jest najlepszy!
          - Dlaczego najlepszy?
          - No... jest lepszy niz windows 98

          Czy naprawde sadzisz, ze MS ma interes w skalowaniu Windows 7 "w dol"?
          Oni tego nigdy nie robili i robic nie chcieli. To jest wbrew ich strategii.
          Oni chca "rytmu" w upgrade'ach, w coraz lepszym sprzecie i coraz nowszym
          software. Gonitwy, postepu - jakiegokolwiek, nawet takiego, co nie wnosi nowej
          jakosci a przede wszystkim jakosci w kontekscie oblugiwania go przez
          uzytkownika. Jakosc zdefiniowana jest prosto: jest ladniej, ale nigdy,
          przenigdy, ze latwiej, czy wygodniej o ile mialoby to pociagnac jakies zmiany w
          obsludze.

          Nie wazne, czy modifikacja czyni lepszym, prostrzym, czy bardziej ergonomicznym
          - po co uzytkownikow straszyc, zmuszac do zastanowienia sie, czy moze ktos inny
          ma cos lepszego: ma byc, jak zostalo zaprojektowane za dziada-pradziada w 16-to
          bitowych windows, bo sie sprawdzilo sprawdza a uzytkownicy sa przyzwyczajeni.
          Mozna wygladzic, zmienic to i owo pod klapa, ale nie zasadniczo wymienic.

          Sprobowali z Vista, pare drobiazgow zmienili, chcieli glownie dobrze -
          zabezpieczyli system, ale uzytkownicy juz sie obruszyli. Co byloby gdyby tak
          przemodelowali obsluge od A-Z? Bylaby katastrofa.

          I jak bedzie myslisz to wygladalo dalej? Koncerny nigdy nie planuja
          krotkoterminowo - liczy sie zawsze perspektywa min. 5 lat. Nie ma czegos takiego
          jak krotkotrwaly zysk.
          MS stracil kupe pieniedzy przez to, ze wchodzac do sklepu widzisz wszedzie XP.
          To sa miliardowe straty:
          1) musieli wydluzyc okresy supportu XP
          2) musieli sprzedawac licencje XP
          3) podtrzymuja rynek dla aplikacji zgodnych tylko z XP

          I to za co? za ca. 10 dolcow za licencje (czy ile teraz XP na netbooka kosztuje)
          przy nawet kilkudziesieciu milionach sprzedanych komputerow "zarobili moze
          (_moze_) 1 mld. $ To dane optymistyczne.
          Teraz maja na glowie support, dluzsze okresy przejscia innych uzytkownikow na
          Viste z powodu pkt. 1-3, ktore napisalem, generalnie straty wielomiliardowe.
          Dlaczego to zrobili?

          Bo w pierwszym okresie na netbookach linux mial ponad 80% rynku i to bylo nie do
          przyjecia w dlugoterminowej strategii, aby nowi uzytkownicy sie z czyms takim
          oswajali.

          Dlaczego teraz jest mowa o wciskaniu Windows 7 w netbooki? Tak bardzo sie to
          oplaca, z tym pilowaniem cen, srubowaniem "w dol" etc.? Nie - to zaden rynek.
          Strategia jest inna....
          Nowy uzytkownik przyzwyczaja sie do windows na netbooku, ale nie dostaje z tego
          duzej wartosci (jako normalny desktop netbooki sa dosyc niewygodne - koniec i
          kropka). Pozniej, jak juz sie troche "wdrozy" idzie do sklepu i pyta, czy jest
          moze cos lepszego i pada odpowiedz: jest, musi tylko Pani/Pan kupic troszke
          mocniejszy komputer i wtedy wszystko bedzie huuuulalo az milo.

          Ta strategia jest strategia "normalna" MS - embrace, extend, extinguish. Mozesz
          sobie przeczytac na ten temat.

          I dobra rada: nie wierz w to, ze w koncernach ktos mysli o tym tak:
          "oooo.. fajnie.... jest maly komputerek, to bedzie sprawiedliwe, jak sprzedamy
          im cos taniej".
          Tak nikt nie mysli a na razie to netbooki dla MS sa bardziej przeklenstwem, niz
          zyskiem (MS) a nowa strategia to przechwycenie nowych uzytkownikow i (to za
          jakis czas) przenoszenie ich w normalny segment laptopow, gdzie juz wszystko
          jest opanowane i przygotowane.

          OK - koniec elaboratu. Bede sie do niego odwolywal jak ktos jeszcze tak wyskoczy
          jak Ty - nie chce mi sie nigdy wiecej tego pisac,

          Gruss, T.
    • w_u_j_e_k Zamienię Wistę na XP 25.05.09, 09:28
      Pilnie zamienię Wistę na XP, nie mam juz ochoty dłuzej klnąć.
      • Gość: hyhy Czekamy na kretynofila ... IP: *.chello.pl 25.05.09, 09:39
        Ktory zaraz Ci opowie jak bardzo głupi jesteś i w ogóle "debil i sweterek" że śmiałeś złe słowo na vistę powiedzieć. Czekamy w napięciu :D
        • kosmiczny_swir Kretynofila nie trzeba 25.05.09, 10:16
          Kretynofila nie trzeba. Vista to calkiem niezly system. Na pewno lepszy niz XP.

          Czemu ludzie nie lubia Visty? Z tego samego powodu co Linuxa. Jest po prostu
          inna. O ile Win XP to NT wygladajacy jak podkolorowany Win98, to w Viscie
          zmieniono kilka rzeczy w UI i zaczal sie krzyk ze jest niedobra.

          W Viscie sa dwie dobre rzeczy
          1) uzytkownik nie jest defaultowo administratorem
          2) Windows Powers Shell - prawie tak doby shell jak bash. Wreszczie mozna
          porzadne skrypty pisac.

          Jednym slowem Windowsy coraz bardziej zblizaja sie du Unixow.
          • sandino "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" 25.05.09, 10:41
            Nie wiem jaką masz wersję Visty. Ślubna ma home i tam jest jak w XP home ... sam
            rozumiesz.
            Co do powłoki. Ładnie to ująłęś. "Jest prawie tak doby shell jak bash". No
            właśnie - prawie robi wielką różnicę. Nie czepiałbym się, ale za Vistę trzeba
            zaplacić, za basha nie ;-) Za system z właściwie zaimplementowaną polityką
            bezpieczeństwa, z systemem uprawnień użytkowników nie musisz płacić, bo jest
            darmowy. Za Vistę zaś trzeba zapłacić.

            Z jednej strony dobre, bezpieczne i bezpłatne. Z drugiej strony ciężkie,
            niedopracowane i drogie. Nie zrozumiem logiki płacących za to. Mam na myśli
            userów domowych - ok, w przypadku korporacyjnych systemów sprawa jest znacznie
            bardziej złożona.

            kosmiczny_swir napisał:

            > Kretynofila nie trzeba. Vista to calkiem niezly system. Na pewno lepszy niz XP.
            >
            > Czemu ludzie nie lubia Visty? Z tego samego powodu co Linuxa. Jest po prostu
            > inna. O ile Win XP to NT wygladajacy jak podkolorowany Win98, to w Viscie
            > zmieniono kilka rzeczy w UI i zaczal sie krzyk ze jest niedobra.
            >
            > W Viscie sa dwie dobre rzeczy
            > 1) uzytkownik nie jest defaultowo administratorem
            > 2) Windows Powers Shell - prawie tak doby shell jak bash. Wreszczie mozna
            > porzadne skrypty pisac.
            >
            > Jednym slowem Windowsy coraz bardziej zblizaja sie du Unixow.
            • kosmiczny_swir Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" 25.05.09, 11:02
              Jest jeden problem. MS naciska na czesc dostawcow sprzetu, zeby nie robili
              sterownikow pod Linuxa a czesc ma Linuxa po prostu w d.pie. Ani nie daja
              sterownikow, anie nie otwieraja specyfikacji. Taki np. pozal sie boze Broadcom
              ktory robi moduly WiFi. Trzeba jego sterowniki dla Windows traktowac fwcutter-em
              . W moim nasteony laptopie beda podzespoly tylko od Intela, bo Intel jako tako
              wspiera Linuxa.
            • Gość: BBK Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" IP: 91.197.155.* 25.05.09, 11:03
              Co to znaczy niedopracowany dla Ciebie? Może jakiś przykład, a nie powtarzasz
              slogany jak reszta psełdo-śpeców;). Nie widzę żadnych powodów dla których
              miałbym przestać używania mojej 64-bitowej Visty!
              • sandino Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" 25.05.09, 11:17
                spróbujemy zatem. odnośnie basha - wskaż mi proszę odpowiednik windowsowy dla
                grepa, awk, ps. z grepa i peesa korzystam dosyć często. z awk w pracy.

                Gość portalu: BBK napisał(a):

                > Co to znaczy niedopracowany dla Ciebie? Może jakiś przykład, a nie powtarzasz
                > slogany jak reszta psełdo-śpeców;). Nie widzę żadnych powodów dla których
                > miałbym przestać używania mojej 64-bitowej Visty!
                • Gość: krakol Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" IP: *.218.151.252.static.telsat.wroc.pl 25.05.09, 11:25
                  zamień się jak masz dużo czasu niestety w Windowsach nie jest potrzebny uruchamiasz i działasz, a w linuxie to tak jak w dosie bleeee i tyle nie poto zrobiono interfejs okienkowy aby pisać w linii komend ludzie zastanówcie sie dla mnie to może wogóle cały bash power shell nie istnieć. I nie rozumiem dlaczego każdy narzeka na VIste ja mam 64-bit i działa lepiej niż XP, utarło się że Vista jest bleee i tak już zostanie a najgrosze że wypowiadają się o tym ludzie którzy nawet jej nie zainstlowali....
                  • kosmiczny_swir Linia komend jest szybsza 25.05.09, 11:43
                    Pracujac z linia polecen zrobisz to samo szbciej. Masz np. kilkanascie plikow z
                    oscyloskopu probkujacego w czasie rzeczywistym. Maja beznadziejne nazwy typu
                    280609-13345.dat bo nie chcialo ci sie za kazdym razem wstukiwac nowej nazwy na
                    klawiaturze ekranowej. Zmiana nazwy tych plikow na cos bardziej sensownego typu
                    256QAM_20GHz_BW_1GHz_<numer seryjny>.dat to jedno polecenie.

                    Poza tym ja akurat pracuje bardzo duzo z Matlabem i praca w trybie tekstowym po
                    prostu weszla mi w krew. O wiele szybiej jest napisac w Matlabie title('Nazwa
                    wykresu') niz doklikac sie do opcji zmiany tytulu wykresu w oknie.
                    • Gość: krakol Re: Linia komend jest szybsza IP: *.218.151.252.static.telsat.wroc.pl 25.05.09, 11:46
                      W twoim przypadku zgadzam się ale nie ma sensu porównywać zwykłego użytkownika któremu to poprostu nie jest potrzebne nie wyobrażam sobie że 40-50 letnia kobieta uczy się poleceń linii komend. Dla takich leniuszków jak ja są nie lubiane okienka. Nie jestem zwykłym użytkownikiem jakby komuś coś zaczęło wadzić ale proponuję spróbować sprzedać program bez GUI zobaczymy kto go kupi ;)
                  • Gość: kmin Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" IP: *.touk.pl 25.05.09, 12:07
                    profesjonalisci korzystaja z linii polecen, gdyz jest duzo szybsza niz klikanie
                    menu->drzewko->rozwin zagniezdzenie w drzewku->rozwin kolejne
                    zagniezdzenie->wlasciwosci->okienko->guzik zaawansowane->okienko->zakladka->...
                    i tak do zajebania. wyobraz sobie, ze osoba szybko i bezwzrokowo piszaca na
                    klawiaturze jest w stanie wykonac ta operacje jedna komenda w czasie
                    wielokrotnie krotszym niz klikolog.

                    poza tym co kto lubi i system operacyjny jest od tego zeby udostepniac rozne
                    interfejsy do wyboru. jesli ktoregos brak, to znaczy ze system jest ubogi.

                    to nie prawda ze linux jest jak dos. zamiast mowic od rzeczy sciagnij sobie
                    ubundu 9.04 live cd. wypal na plycie odpal z tego kompa i sam zobacz. przekonasz
                    sie bez zadnych modyfikacji na swoim dysku. Zwroc uwage ze to jest CD (nie DVD)
                    jedno CD i wszystko czego potrzebuje zwykly user jest od razu bez chrzanienia
                    sie ze sterownikami i instalacja dodatkowego oprogramowania.

                    Korzystam z Windows 7 beta do zabawy na domowym komputerze i z Ubuntu do pracy
                    wiec wiem co mowie.
                    • Gość: guest Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" IP: *.chello.pl 25.05.09, 13:52
                      A co najlepsze, gdy ponownie trzeba wykonać to samo polecenie, wtedy wystarczy
                      odwołać się do historii poleceń i nacisnąć Return.
                    • Gość: ADJ Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 14:30
                      Taak Ubuntu jest fajny ale....

                      - Spróbój skonfigurowac monitor który nie jest wykrywany, xorg.conf jest przez sterownik nvidii po prostu olewany.
                      - znajdź działające sterowniki do DCP-357C.
                      - zainstaluj Operę w polskiej wersji żeby poprawnie wyświetlała polskie znaki

                      i tak można jeszcze kilka drobniejszych rzeczy wymienić.
                      • kosmiczny_swir Ale czyja to wina? 25.05.09, 14:35
                        Ale czyja to wina?
                        1) To wina nVidii, bo ich sterownik olewa xorg.conf
                        2) To wina producenta sprzedu ze nie daje sterownikow
                        3) To wina Opery. FF moze a Opera nie moze?
                        Linux nie jest odpowiedzialny za problemy ze sprzetem, to producenci sprzetu sa
                        za nie odpowiedzialni. Chcesz miec Linuxa - kupujesz sprzet od Intela bo Intel
                        wspiera Linuxa.
                        • Gość: ADJ Re: Ale czyja to wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 14:48
                          Nie mówię że to wina Linuxa.
                          Tylko kto ci wybierze linuxa żeby się użerać z takimi duperelami? Łatwiej winde postawić i miec sterowniki do wszystkiego.

                          A co do monitora to nie rozumiem, i chyba nie zrozumiem dlaczego w Ubuntu nie można wybierać dowolnej rozdzielczości (problem równiez dotyczy sterowników nv dołączanych do Ubuntu 9.04). Mam monitor w formacie 5:4, 1280x1024 i nie ma opcji żebym wybrał taką rozdzielczość. I to jest dla mnie kompletnie i absolutnie niezrozumiałe. Mam za to jakieś 1360x768 czy jakoś tak. I po co??
                • nroht Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" 25.05.09, 11:47
                  pewnie by były takie rzeczy w windowsie gdyby m.in. nie EU czy opensource'owi
                  krzykacze nie marudzili na każdą rzecz w Windowsie, którą MS dodaje. Czubki się
                  o IE czy WMP czepiają, a Tobie sie grepow zachciewa.
              • Gość: hyhy Re: "W Viście są dwie dobre rzeczy (...)" IP: *.chello.pl 25.05.09, 11:27
                Ohoho jaka dyskusja :). Ja używam Ubuntu, XP i sporadycznie Visty i powiem wam, ze to talnie mi wisi jaki system to będzie. Ma spełniać swoje zadania. Ubuntu jak narazie daje rade, choc ma pare wnerwiajacych wad (np zawłaszczanie sterownika dzwiekowego przed jedna aplikację). A ja nie jestem z tych co godzinami będa ślęczeć i rozwiazywac "problemy z systemem" bo generalnie system jest dla mnie a nie ja dla niego. Kropka.
      • Gość: ben Re: Zamienię Wistę na XP IP: 124.183.132.* 25.05.09, 09:43
        Naczytales sie artykolow o Viscie z przed roku i w kolko bedziesz to powtarzac???
        Odkad weszla SP1, system jest bardzo stabilny.

        Tacy jak ty na poczatku przklinali tez XP

        Tylko moja opinia...nie musisz odpowiadac
        • Gość: moo Re: Zamienię Wistę na XP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 12:13
          Odkąd weszła SP1 miałem system do przeinstalowania bo padł i więcej już SP nie
          instalowałem. Niestety tak to już jest z aktualizacjami M$.
      • Gość: azr Re: Zamienię Wistę na XP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:47
        jeśli masz Viste w wersji wyższej niż basic (np home premium) masz wraz z nią
        licencję na XP ;) - tak przynajmniej stoi w umowie licencyjnej. dowiedz sie
        jakie numery licencyjne obowiązuja na xp, zaorganizuj jakąś oryginalna płytke
        XP, wpisz swoje seriale i smigasz :D
      • Gość: azerty Re: Zamienię Wistę na XP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:49
        A może lepiej zainwestuj w kurs obsługi komputera zamiast w 8-letni system operacyjny...
        • Gość: krakol Re: Zamienię Wistę na XP IP: *.218.151.252.static.telsat.wroc.pl 25.05.09, 11:27
          popieram...
      • Gość: krakol Re: Zamienię Wistę na XP IP: *.218.151.252.static.telsat.wroc.pl 25.05.09, 11:29
        pseudo użytkowniku a na co niby klniesz?? zdradz mi tą tajemnicę może na to że poprostu nie umiesz się posługiwać narzędziem które ma za dużo jak na twój rozumek funkcji?? gdzie tkwi twój problem od 8 miesięcy pracuje na VIsta 64-bit i nie mogę narzekać jedyna rzecz jaka mnie denerwowała to widoki dostosowujące się do zawartości folderu no ale to NIE pseudo użytkownik potrafi rozwiązać :) pozdro dla Pana
      • Gość: paul Re: Zamienię Wistę na XP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 13:01
        Ja mam, i ani myślę zmieniać. Mam kompa przystosowanego do XP. XP
        lepiej chodzi nawet na sprzęcie który ma zainstalowany standardowo
        windows vista.
    • Gość: El Tuco Na szczęście MS to wciąż nie jedyny dstawca softu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 10:18
      Ludzie, zainstalujcie sobie xubuntu lub ubuntu z płytki CD, można też
      openSUSE, ale ubunciaki są najprostsze. Żadnych wirusów, malwarów, trojanów,
      botnetów, zombie, wszystko legalne i bezpieczne.

      Ubunciaki są znaczie prostsze niż jeszcze jakiś czas temu. Czasem jak
      odwiedzam kogoś z Windą w komputerze to ręce opadają. Zawirusowane,
      nielegalne, zatkane badziewie, nie obsługuje wielu formatów, po prostu śmiech
      na sali.

      Niech dobra zabawa powróci, używaj GNU Linux lub BSD!
      Pozdrawiam.
      • kotek.filemon Re: Na szczęście MS to wciąż nie jedyny dstawca s 25.05.09, 10:28
        > Ubunciaki są znaczie prostsze niż jeszcze jakiś czas temu. Czasem jak
        > odwiedzam kogoś z Windą w komputerze to ręce opadają. Zawirusowane,
        > nielegalne, zatkane badziewie, nie obsługuje wielu formatów, po prostu śmiech
        > na sali.

        To nie wina Windows tylko użyszkodnika. Jak mam komuś "naprawiać" komputer to po stanie pulpitu od razu widzę z jakim modelem użyszkodnika mam do czynienia. Zwykle jest tam burdel jak na tyłach frontu.

        Przeciętny bezmózgowiec posiadając Linuksa zas**łby go tak samo jak windę. No, trochę mniej, bo system by mu tak bardzo nie pozwolił.
        • kosmiczny_swir Re: Na szczęście MS to wciąż nie jedyny dstawca s 25.05.09, 10:32
          > Przeciętny bezmózgowiec posiadając Linuksa zas**łby go tak samo jak windę. No,
          > trochę mniej, bo system by mu tak bardzo nie pozwolił.
          Cala prawda i tylko prawda. Z reszta poniewaz Vista wzoruje sie na unixach i nie
          pozwala grzebac bo uzyszkodnik defaultowo nie jest administratorem, to ludzie na
          nia pluja bo juz nie jest taka sama jak reszta Windowsow.
    • sandino Hehehehe ! Może jeszcze podanie napisać do 25.05.09, 10:24
      świńskiego ryja Ballmera?

      Microsoft jest naprawdę żałosny. Pieniądze za system nie wystarczą, trzeba
      jeszcze umotywować chęć posiadania okrojonej siódemki?

      Spróbujcie drodzy internauci linuxa. Ubuntu lub PCLinuxOS, ew. mandriva.
      Systemy baaaardzo user frendly. Trzeba umieć klikać, trudności zero. Zostaje
      kasa w kieszeni i głowa wolna od komercyjnych barier. Polecam.
      • kosmiczny_swir Nie polecam kazdemu 25.05.09, 10:36
        Nie polecam kazdemu. Jesli ktos oczekuje od Linuxa, ze bedzie takim darmowym
        odpowiednikiem Windows to sie rozczaruje.

        Linux nie jest darmowym zamiennikiem Windowsa. Linux ma byc otwartym, acz
        niekoniecznie darmowym Unixem. Linux to inny swiat. To swiat Unixa. Byc moze
        lepszy, byc moze nie. Podstawowa motywacja do przejscia na Linuxa powinno byc
        poszukiwanie systemu innego niz Windows a nie systemu ktory dziala jak Windows,
        wyglada jak windows i odpala windowsowe aplikacje.
    • Gość: trevik I po co? IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.09, 10:48
      Ale ich ten linux gryzie na netbookach - normalnie popuscic nie moga.
      BTW byc moze szykuje sie nastepny material na proces antymonopolowy, bo to niby
      dlaczego parametry maszyny maja decydowac o tym, jaka licencja bedzie
      potrzebna... i przede wszystkim ile trzeba bedzie zaplacic za S/W. Ale, czy te
      procesy cos daja?

      Juz istnieja naginacze, ktorzy licza licencje od ilosci procesorow (to mozna
      jeszcze od biedy zrozumiec), albo probuja wszystkim wmowic, ze licencja jest
      zwiazana z konkretnym sprzetem i basta (zdania prawnikow sa wiecej niz
      podzielone n/t legalnosci takiej zagrywki, ale na razie nikt z "wielkich"
      Applowi nie podskoczyl, bo tez nie ma po co).
      Czy MS tez moze cos takie "zabiegi" stosowac i naginac copyright do takich
      granic? Przeszlosc pokazala, ze oni nie moga tak brykac, jak mniejsze firmy na
      rynku, bo sa wiekszosciowym graczem i tym zagraniem tez prosza sie o jakies
      klopoty..... z tym, ze jest druga strona medalu (ta ciemniejsza):

      Nawet jak juz bedzie proces, to znow dopiero po latach, znow kara bedzie
      symboliczna i znow konkurencja w chwili ogloszenia "wyroku" bedzie zabita
      dumpingiem, czyli wszystko zostanie w normie, ale tym razem nie ma sie czym
      przejmowac...

      MS juz raz przegral - Windows Mobile i CE moze i jakos sie tam sprzedaje, ale to
      nie jest ta skala sukcesu, ktora powoduje, ze ma sie do czynienia z monopolista.
      I slowo "przegral" jest jak najbardziej na miejscu: nie osiagnal tego, co
      planowal, nie rzadzi, nie narzuca, ba, moze sie i w statystykach liczy, ale musi
      uwazac, bo konkurencja jest bardzo mocna a winapi nie jest juz takim atutem.
      Zabrakloby go, niewielu naprawde obraziloby sie.
      Taki MS mi nie przeszkadza, takiego MS lubie, ale wiem, ze taka pozycja MS na
      takim rynku przeszkadza ludziom z MS jak diabli. Oni nie tego chca. Oni chca
      albo byc panem rynku, albo rynek zniszczyc.

      Co do samych netbookow nie ma sytuacji jasnej: albo padna, albo wypromuja sie na
      nich inne systemy operacyjne niz Visty, czy prawie standardowe (lub lekko
      podszlifowane) dystrybucje Linuksa.

      Jak ktos nie wie o czym w tej chwili ja pisze, niech odpali np. najnowsza bete
      moblina, wtedy bedzie "czul" o co biega. Netbook to nie jest maly komputerek.
      Netbook bywa malym komputerkiem, kiedy uzytkownik tego potrzebuje, bo wygodnie
      miec go zawsze "pod reka" i miec swiadomosc, ze cokolwiek nie trzeba bedzie
      zrobic "na szybko" da sie rade i chodza na tym aplikacje "standardowe" -
      pomeczymy, zrobimy a ilosc sprzetu do noszenia spada. Mozna wrzucic do sakwy
      rowerowej (nie roztlucze sie HDD, bo jest SSD), mozna na polke samochodu, jest
      maly wiec i w samolocie sie dobrze sklada/rozklada.

      Tak ja wykorzystuje kompatybilnosc netbooka i to jest super. Super, dopoki nie
      chce niczego wiecej - odpalenie VMware z win2000 pod klapa i jednym
      specjalistycznym programem zajmuje ponad 5 min. T60 odpala to wszystko w 40 sek.
      Netbook jest naprawde obliczeniowo slaaaby.

      90% czasu w ktorym sie z niego korzysta to sa sprawy sieciowe, strony,
      forumowanie, komunikatory, obejrzec film, posluchac muzyki. Cos, gdzie najelpsza
      nawet komorka/smartphone wysiada z uwagi na badziewiastosc UI a juz nawet
      prosty, ale wiekszy laptop to strzelanie do much z armaty.

      Czy netbooki przezyja? MS chyba tego nie chce. Embrace, extend... extinquish -
      nie pierwszy raz. Propozycje na netbooki nie maja, ale na pewno zastosuja swoja
      strategie. Windows Vista/7 na netbooku w standardowej odslonie to w dluzszej
      perspektywie albo smierc segmentu, albo przesiadka na GNU/Linux w odslonie
      dedykowanej (jak moblin).

      Gruss, T.
      • Gość: Gość Re: I po co? IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 25.05.09, 11:53
        Sam chciałem napisać niemal dokładnie to samo, co ty.

        Uzależnianie kosztów licencji od tego jaki będzie system docelowy
        jest po prostu sprzeczne z prawem. Jeżeli komputer to
        laptop/netbook/PC (przypominam - Personal Computer) nie ma
        przyzwolenia na różnicowanie cen.

        Łatwiejsza wersja dla blondynek i dziennikarzy GW: kilogram kalafiora
        u danego uczciwego sprzedawcy kosztuje tyle samo gdy kupuje go
        Goździkowa i tyle samo gdy kupuje go Kowalski. U oszusta cena będzie
        różna za ten sam towar. I nie ma to nic wspólnego z targowaniem się -
        a bardzo dużo z korupcją.
        • nroht Re: I po co? 25.05.09, 12:52
          po prostu chłopcy nie rozumiecie o co chodzi :)

          a kalafior jest zlym przykladem.
          • kotek.filemon Re: I po co? 25.05.09, 12:59
            > po prostu chłopcy nie rozumiecie o co chodzi :)

            Ależ rozumiemy, rozumiemy - o niedominację MS na rynku netbooków, która tkwi im kością w d*pie. Instalowanie Win7 na sprzęcie wyłącznie najniższej klasy doprowadza do tego, że nie uciągnie on za Chiny Ludowe wymagań systemowych niezbędnych do w miarę komfortowej pracy, więc stonka zrezygnuje z masowego kupowania netbooków.

            > a kalafior jest zlym przykladem.

            Całkiem dobrym, tylko należałoby go inaczej sformułować. Sprzedawca nie powinien uzależniać sprzedaży kalafiora od tego, czy Kowalski chce go użyć do sałatki czy na zupę.
            • nroht Re: I po co? 25.05.09, 14:16
              kotek.filemon napisał:

              > Ależ rozumiemy, rozumiemy - o niedominację MS na rynku netbooków, która tkwi im
              > kością w d*pie. Instalowanie Win7 na sprzęcie wyłącznie najniższej klasy dopro
              > wadza do tego, że nie uciągnie on za Chiny Ludowe wymagań systemowych niezbędny
              > ch do w miarę komfortowej pracy, więc stonka zrezygnuje z masowego kupowania ne
              > tbooków.

              To dosyć ciekawa teoria - MS nie dominuje na rynku netbooków dlatego chce go
              zniszczyć. Wg. Ciebie MS nie dominuje na tym rynku.
              A jakie są fakty? Wystarczy przeglądnąć ofertę sklepów w sieci. Dwa sklepy.

              Sklep A:
              23 modele netbooków w ofercie,
              6 producentów,
              WinXP - 19 modeli sprzedawanych
              Vista - 3 modele
              brak OS - 1 model

              Sklep B:
              51 modeli
              9 producentów
              WinXP - 45 modeli
              Vista - 3 modele
              Linux - 1 model
              brak OS - 3 modele
              (jeden z netbookow sprzedawany byl z dwoma OSami Vista i XP)

              Jeżeli to nie jest dominacja to jakim innym słowem to nazwiesz?

              > > a kalafior jest zlym przykladem.
              >
              > Całkiem dobrym, tylko należałoby go inaczej sformułować. Sprzedawca nie powinie
              > n uzależniać sprzedaży kalafiora od tego, czy Kowalski chce go użyć do sałatki
              > czy na zupę.
              >

              Problem w tym, że Tobie się wydaje, że zwykły user nie będzie mógł kupić sobie
              dowolnej wersji Win7 na swojego netbooka. Dopiero jak będziesz chciał sobie
              kupić tańszą wersję to będziesz mógł ją legalnie wykorzystywać tylko na netbooku
              zgodnym z zapisami w licencji.
          • Gość: trevik Re: I po co? IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.09, 13:35
            Wiesz wujaszku... skoro nie wiem o co chodzi, to moze mnie oswiec?

            Gruss, T.
            • nroht Re: I po co? 25.05.09, 14:18
              "będą tańsze od standardowej "siódemki". Microsoft udostępni je
              producentom "małych notebooków" jeśli będą spełniały określone warunki,
              które dotyczą wielkości ekranu, pojemności dysku i RAM-u oraz parametrów procesora."

              Proszę bardzo - oświeciłem. Tym razem gratis.
              • Gość: trevik Re: I po co? IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.09, 14:38
                > Proszę bardzo - oświeciłem. Tym razem gratis.

                No.. oswieciles...

                Jakby to Tobie wytlumaczyc: na troche innym poziomie dyskutujemy. Celowosci
                Windows 7 na netbookach, pewnych strategii MS, n/t prob radzenia sobie z
                systemami alternatywnymi, aby nie zajmowaly rynku i aby uzytkownicy sie do nich
                nie-daj-Bog nie przyzwyczajali, na temat prawa do ograniczania licencji
                uzytkowania S/W w zaleznosci od mocy sprzetu. itd...

                Tak wogole to faktycznie.. to nieistotne dla zwyklych uzytkownikow, ze chodzi o
                sprzedaz windows OEM. Ze to tak naprawde nie windows dla uzytkownikow koncowych
                a tylko dla OEMow. Przeciez 90% z grubym hakiem uzytkownikow desktopow kupuje
                system osobno, bez komputera: komputer oczywiscie kupuje bez zadnego systemu,
                zwlaszcza od duzych producentow komputerow - oni wcale to a wcale nie sugeruja
                zakupu komputera z systemem a juz nie daj Bog zmuszaja do tego.
                Tak wogole to nie oplaca sie kupic komputera z systemem a cena systemu nie
                przeklada sie wcale a wcale na cene komputera.

                Tylko mala garstka, nieliczacy sie plankton luzerowy przez sprzedaz wiazana
                otrzymuje licencje na windows kupione z komputerami.
                A w netbookach to jest jeszcze gorzej: nikt nie dostaje netbooka z systemem. On
                (netbook) przychodzi w 99.9% z grubym hakiem goly - czysty, zywy metal.
                Uzytkownik mysli, co sobie na nim zainstalowac i wybiera Windows 7 - ale musi
                bulic biedak, bo nie bedzie taniej i za to oswiecenie Tobie bardzo dziekuje.

                Faktycznie - nie obraz sie, ale wniosles sporo w temat, tyle, ze z dziwnej strony,

                T.
                • nroht Re: I po co? 25.05.09, 15:38
                  Wiesz co? Nie obraź się, więcej nic nie napiszę bo kolejnego Twojego postu już
                  nie dam rady czytać. Przebiłem się przez to coś co wysmażyłeś wyżej w innym
                  wątku i... nie no, nie mam siły.
                  • Gość: trevik Re: I po co? IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.09, 17:14
                    Alez sie nie obrazam, pozdrawiam,

                    T.
    • Gość: Archie Microsoft ustala kto dostanie tańszego Windows 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 10:48
      To tylko śmiech na sali!
      Nie wystarczą pieniądze, musisz jeszcze pokazać swój komputer.
      A może jeszcze zróżnicują ludzi wg wykonywanego zawodu?
      Bo przecież nauczyciel wf nie potrzebuje takiego systemu jak nauczyciel informatyki.
      Hehe.
      • nroht Re: Microsoft ustala kto dostanie tańszego Window 25.05.09, 11:33
        obawiam się że zupełnie nie zrozumiałeś artykułu...
    • Gość: Andi Z kazda chwila rosnie ilosc osob ,ktore moga mnie IP: *.zetosa.krakow.pl 25.05.09, 10:53
      pocalowac w moj wypasiony tylek.
      • Gość: Analityk Re: Z kazda chwila rosnie ilosc osob ,ktore moga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 13:20
        Rozumiem i aprobuje omijanie przez tzw. "piratów" tych wszystkich
        udogodnień, zasad rozdzialu, zróżnicowania cen w/g posiadanego
        komputera, koloru oczu i oświetlenia w miejscu uruchamiania Windows.
        Podobnie powinno być w księgarniach, czytasz w okularach to płać
        więcej a jeśli w kapciach to masz rabat 10%.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka