Ach, nie zawsze umiem tu zrobi duze literki wiec z gory signomi
Serdecznie was stad pozdrawiam, stad tzn z Aten gdzie spokojnie ,
goraco, slonecznie i bardzo grecko

Sciagnelam tu wczoraj
popoludniem bo musialam wypelnic obywatelski obowiazek - czytaj:
glosowac

I glosowalam oczywiscie. Przedtem byczylam sie (to dobre
slowo!) na wyspie Evia, w jej poludniowej czesci, ktora strasznie mi
sie spodobala jako taka nieco dzika i niezadeptana. Tlumow tak nie
stwierdzilam, choc myslalam, ze w sezonie i w weekend - nawet hotel
sobie wczesniej zarezerwowlam w Karystos czego zazwyczaj nie czynie.
Mysle, ze to jeden z objawow kryzysu - nawet wieczorem w nadmorskich
tawernach czy kafeteriach, ktorych w Karystos calkiem sporo mozna
bylo bez problemu znalezc miejsce. widoki ze szczytu kastro (nazywa
sie nie wiem czemu - musze doczytac: Kokkinokastro; Barbelek o nim
wspominal) powalajace, podobnie jak z objazdu poludniowego kranca
Evii droga szutrowa dokladnie nad morzem przez gory od Karystos do
Potami. Tam jest pieknie ale wiecej juz nie chcialabym tamtedy wiecej
jechac - miejscami troche sie balam

Fajne tam plaze i zadnego
czlowieka- coz, pewnie z uwagi na te dosc klopotliwa droge. Bez
problemu w Karystos w nieodleglym Marmari mozna zjesc male rybki typu
atherina, ktore uwielbiam czy koze - mniam, ale polecam w Karystos i
ogolnie Karystos; Marmari pieknie wygladajace z gory, jakos mnie nie
powalilo.Dla zainteresowanych poki pamietam - napisze, ze na evie
mozna z Attyki dojechac mostem do Chalkidy ale to dosc daleko od
Aten, mozna tez (czestym) promem (rejs 30-40 min) z klimatycznego
porciku w Agia Marina do Nea Styda (26 euro w jedna strone dwie
persony plus srednie autko), mozna i z Rafiny (dluzszy nieco rejsik)
do Marmari.
Na evii mozna zauwazyc cale hektary spalone w poprzedniorocznych
pozarach ziemi - koszmarne to wyglada, podobnie jak w okolicach Agia
Marina wlasnie czy w okolicach gor Pendeli
Ateny powalaja mnie ofkors zawsze stad juz zamykam od was bo
zakatki tutejsze wzywaja
Chcialam sie tylko zameldowac, chcialam powiedziec, ze wczorajsza
atenska kafffka pomiedzy Monastiraki i Thissieo ucieszyla mnie jak
licho, ze zar z nieba sie leje jak to w Atenach i ze pozdrawiam was
serdecznie z mojego przepieknego miasta tzn z Aten weweos (kurka:
duze "w" mi nie wychodzi zupelnie - w ogole ta klawiatura do
wywalenia przez okno sie nadaje ale ciiiiichoooo)
Filia. B.
I dzieki za wszystkie smski, w tym te nocne i dzisiejsze z wynikami
wyborow, i takie, ktore dzis mowily, ze moge jednak wracac do mojego
kraju...