Dodaj do ulubionych

kiepski nius

12.01.07, 08:03
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3844836.html
Obserwuj wątek
    • jacek1f no tak, ale po pierwsze czy to nie jest w greckim 12.01.07, 10:21
      stylu...?! Trafili w kibel...

      A po drugie - bezwzgdlednie i okrutnie ich znajda i zlikwiduja...

      • aska2000 Re: no tak, ale po pierwsze czy to nie jest w gre 12.01.07, 11:01
        jacek1f napisał:

        > stylu...?! Trafili w kibel...

        ;P P P

        Wybacz, Jacku, wiem ,że śmiać się nie wypada, ale.... no nie mogę!!!
        Dobrze,że poranną 'bicę' już wypiłam, bo bym monitor wycierać musiała wink)


        >
        > A po drugie - bezwzgdlednie i okrutnie ich znajda i zlikwiduja...
        >
        Pewnie masz rację - tylko: dobrze to czy źle?
        Sama nie wiem...

        Pozdrawiam!
        • jacek1f nienawidze lewaków - moznaby pomyslec, ze 12.01.07, 12:16
          gdzie jak gdzie ale w Europie to juz powinni wyginąć...sad

          Moze Tomek nam napisze wiecej, jak silne ciagle zastanawiajaco sa te zwiazki z
          przeszloscia wojenna i powojenną i lewicową...

          wrrrrr
          • azulejo Re: nienawidze lewaków - moznaby pomyslec, ze 12.01.07, 21:50
            jacku, ale moze nie wdawac sie w taki parapolityczne dywagacje?
            ja akurat nie znosze ultra prawicy-czy to znaczy ze mamy sie poklocic/
            chyba nie ma sensu, bo prawda i tak wyglada inaczej....
            i nie po to istnieje to forum!
            • tomaszkozlowski1 moja opinia 13.01.07, 00:44
              Czuję się wywołany do odpowiedzi.
              Dzisiejszy atak to dla Grecji zaskoczenie. Terrorystyczna
              organizacja „Epanastatikos Agonas” (Walka Rewolucyjna), będąca następczynią
              rozbitej w 2002 r. słynnej organizacji „17 Listopada” (17 Noemvri, 17N), od
              paru lat przeprowadzała wprawdzie niewielkie akcje (choć w zeszłym roku
              spektakularnie zaatakowała rakietą dom jednego z greckich ministrów; ministra
              nie było w tym czasie w budynku), lecz dzisiejszym atakiem udowodniła,
              że „widowiskowością” swych akcji dorównuje już 17N (nie spodziewałbym się
              szybkiego jej rozbicia). Greckie organizacje terrorystyczne (w 2002 i 2003 r.
              oprócz 17N rozbito też dwie inne, mniejsze) nie powstały po wojnie, ale po
              krwawych rządach junty pułkowników (1967-1974)- jednym z najtragiczniejszych
              okresów w historii nowożytnej Grecji. Grecy do dziś zarzucają Amerykanom, że
              wspierali juntę i jest to jeden z najważniejszych powodów, dla których Grecja
              pozostaje najbardziej antyamerykańskim państwem Europy -np. co roku w rocznicę
              (właśnie 17 listopada) krwawego stłumienia przez juntę protestu studentów na
              ateńskiej Politechnice (zastrzelono kilkudziesięciu z nich; Politechnika stała
              się symbolem całego pokolenia Greków), milczący marsz tysięcy Greków
              (wszystkich opcji politycznych) idzie pod amerykańską ambasadę. Przeciw
              Amerykanom i ich sojusznikom a także generalnie przeciw przedstawicielom
              zachodniego kapitalizmu skierowały swą broń powstałe po 1974 r. terrorystyczne
              (prawdopodobnie współpracujące okresowo ze sobą) ideologiczne ugrupowania z 17
              Listopada na czele. Pierwszy atak 17N nastąpił już w 1975 r., gdy organizacja
              zamordowała w Atenach wysokiego urzędnika CIA. Od tamtej pory Amerykanie dość
              często padali ofiarami (jako zabici lub ranni) zamachów. Na przykład w 1987 r.,
              w krótkim odstępie czasu, zaatakowane zostały w Atenach dwa amerykańskie
              autobusy wojskowe- nikt nie zginął, ale wielu żołnierzy zostało rannych. W 1988
              r. zamordowany został amerykański attache wojskowy, w 1994 r. wysoki dyplomata
              turecki a w 2000r. – attache wojskowy Wielkiej Brytanii (był to dla Grecji
              szok, bo kraj przygotowywał się już intensywnie do igrzysk). W międzyczasie 17N
              atakowała też (często śmiertelnie) swych greckich wrogów- posłów (głównie
              prawicowej Nea Dimokratija lecz później także lewicowego PASOK-u),
              przedsiębiorców (np. znanego armatora Vardisa Vardinojanisa- przeżył, bo miał
              opancerzony samochód) itd. Bomby wybuchały w ateńskich biurach (lub przed nimi)
              wielu zachodnich firm (np. Procter&Gamble, Siemens, American Express, Mc
              Donald’s, IBM, Chrysler itd.) a także przed greckimi i zachodnimi bankami.
              Celem były też wreszcie ambasady- np. w 1996 r. wystrzelono rakietę na ambasadę
              Stanów Zjednoczonych, w 1999 r. na ambasadę Niemiec, no i dziś znów na placówkę
              amerykańską. 17N wpadła (wcześniej zdawała się być nieuchwytna) gdy jeden z jej
              członków nieudolnie obchodząc się z bombą, którą zamierzał podłożyć w Pireusie,
              spowodował jej przedwczesną eksplozję- ranny został przewieziony do szpitala a
              w następnych tygodniach aresztowano innych, w tym „mózgi” organizacji.
              Odnaleziono tajne skrytki broni (w 1989 r. 17N w spektakularny sposób skradła z
              poligonu pod Larisą cały arsenał- rakiety, bomby ręczne, granaty itp.). Wciąż
              toczą się procesy aresztowanych członków tej i dwóch mniejszych rozbitych
              organizacji. Rozbicie organizacji terrorystycznych było dla Grecji bardzo ważne
              także ze względu na organizację igrzysk olimpijskich w 2004 r.- wcześniej
              Amerykanie dawali Grekom wyraźnie do zrozumienia, że nie przyślą do Aten swych
              sportowców, jeśli ci zagrożeni będą atakiem. Spokój trwał jednak krótko- po
              2004 r. szybko dały o sobie znać inne mniejsze organizacje, które
              kontynuują „działalność” poprzedników. „Epanastatikos Agonas” jest najbardziej
              aktywną i najbardziej prężną z nich. Kto wie czy w jego szeregach nie ma byłych
              działaczy 17N- najprawdopodobniej nie udało się aresztować wszystkich. Część
              greckich dziennikarzy spekuluje nawet (trudno ocenić czy słusznie), że przez
              lata 17 Listopada nie została „rozpracowana” i rozbita, gdyż miała powiązania z
              niektórymi wpływowymi politykami i dopiero organizacja igrzysk zmusiła greckie
              władze do zdecydowanych działań w celu jej zlikwidowania. O ile politycy
              wszelkich ugrupowań oficjalnie potępiali zawsze wszystkie ataki terrorystyczne,
              o tyle zdanie greckiej opinii publicznej nigdy nie było tak jednoznaczne. W
              niektórych przypadkach, np. ataków na ambasadę czy firmy amerykańskie, wielu
              Greków po cichu cieszyło się z nich a 17N przez lata „zapracowała” na pokaźne
              grono swych sympatyków, wyrażających w taki sposób swój antyamerykanizm.
              Aresztowanie i ujawnienie w 2002 r. siatki organizacji nie wywołało
              ogólnonarodowej radości, lecz sensację podszytą nierzadko swego
              rodzaju „podziwem” dla zatrzymanych- całkiem wielu Greków solidaryzowało się
              mniej lub bardziej otwarcie z członkami 17N, którzy stali się poniekąd
              medialnymi gwiazdami. Podejrzewam, że i dziś, mimo potępienia ataku ze strony
              wszystkich greckich partii politycznych, niejeden Grek odczuł swego rodzaju
              satysfakcję, że antyamerykańskie akcje zapoczątkowane przez 17N są
              kontynuowane. Silne nastroje lewicowe (i antyamerykańskie) są i będą w niemałej
              części greckiego społeczeństwa obecne- w Grecji to prawica nosi do dziś ciężar
              historycznego piętna. To ona od lat 50. organizowała obozy koncentracyjne na
              bezludnych suchych wyspach (do obozów tych trafiło także wielu wybitnych
              przedstawicieli greckiej inteligencji – pisarzy, poetów, kompozytorów..- choćby
              Mikis Theodorakis), wprowadzała cenzurę, nakazywała mówić sztucznym bliskim
              starożytnemu językiem (tzw. katharevusa), dławiła uliczne protesty, zabijała
              politycznych adwersarzy, torturami łamała tych, którzy domagali się wolności –
              wolności, na rzecz której dla rządzonej przez juntę Grecji , agitowało na
              przełomie lat 60. i 70. bardzo wielu zachodnich polityków, artystów i zwykłych
              ludzi.
              Nie wdawajmy się tu w polityczne dyskursy i oceny; trudno nie zauważyć, że
              powojenna historia Polski i Grecji są odwrotne- i Polacy i Grecy doświadczyli
              ucisku i ograniczenia wolności- ale dokładnie od przeciwnych obozów
              politycznych. Polskich doświadczeń politycznych nie sposób przenosić na greckie
              i odwrotnie. Nieraz słyszałem stwierdzenia, że Polskę i Grecję łączy wspólna
              historia, jednak w przypadku powojennych dziesięcioleci, nie można się raczej
              z tym zgodzić.
              Z pewnością atak na amerykańską ambasadę ponownie zaszkodzi wizerunkowi i
              interesom Grecji. Amerykańscy turyści oraz inwestorzy przypomną sobie dlaczego
              przez lata nieco obawiali się do Grecji przyjeżdżać i w niej inwestować, co,
              nie trzeba nikogo przekonywać, miało negatywny wpływ na gospodarkę i
              międzynarodową pozycję Grecji. Niepokój ponownie ogarnie zachodnich dyplomatów,
              oddelegowanych do Aten. Grecja pewnie znów straci, ale obserwując dojrzałość
              greckiej demokracji jestem przekonany, że znajdzie najlepsze z możliwych
              rozwiązanie.
              To wszystko szalenie złożony temat a dogłębne zrozumienie politycznych i
              społecznych nastrojów każdego obcego w gruncie rzeczy nam kraju, w tym i Grecji
              (szalenie rozpolitykowanej i tak naprawdę mocno podzielonej), jest bardzo
              trudne. Na potrzeby naszego forum, skoro taki temat się pojawił, starałem się
              tylko ogólnie, na ile pozwalała mi wiedza i w miarę możliwości obiektywnie
              przedstawić fakty i nakreślić kontekst, bez ocen (ich jak zwykle pewnie może
              być wiele) i szczegółowego wdawania się w politykę (w tym niezwykle
              skomplikowane sprawy greckiej polityki bezpośrednio po drugiej wojnie
              światowej), która jak wszędzie, tak i w Grecji, jest zbiorem wielu różnych
              postaw, wydarzeń, argumentów, punktów widzenia i emocji – nasze forum chyba nie
              je
              • tomaszkozlowski1 Re: moja opinia 13.01.07, 00:46
                dokończenie..

                Na potrzeby naszego forum, skoro taki temat się pojawił, starałem się tylko
                ogólnie, na ile pozwalała mi wiedza i możliwie obiektywnie przedstawić fakty i
                nakreślić kontekst, bez ocen (ich jak zwykle pewnie może być wiele) i
                szczegółowego wdawania się w politykę (w tym niezwykle skomplikowane sprawy
                greckiej polityki bezpośrednio po drugiej wojnie światowej), która jak
                wszędzie, tak i w Grecji, jest zbiorem wielu różnych postaw, wydarzeń,
                argumentów, punktów widzenia i emocji – nasze forum chyba nie jest od tego smile
                Myślę, że piękne emocje kryją się poza polityką. Zatem szukajmy ich, także na
                naszym forum.
                Pozdrawiam serdecznie! Tomek smile
                • bah77 Re: moja opinia... 13.01.07, 01:54
                  > starałem się tylko ogólnie, na ile pozwalała mi wiedza i możliwie obiektywnie
                  > przedstawić fakty i nakreślić kontekst...

                  Tomku, w/g mojej wiedzy, udało Ci się to bardzo dobrze!

                  A co myślisz o takiej świeżej wiadomości z Cypru:

                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34201,3838544.html

                  Jaka jest Twoja opinia:
                  1. O 100% winie Turków cypryjskich za podział wyspy?
                  2. Kiedy będzie można wreszcie swobodnie zwiedzać całą wyspę???

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=20257852

                  bah77
                  • tomaszkozlowski1 Re: moja opinia... 13.01.07, 18:39
                    Bahu, póki nie wiem na ten temat wystarczająco dużo, konfliktu cypryjskiego na
                    razie nie odważę się skomentować. To co wiem dotychczas nie wystarcza mi, nie
                    chciałbym powtarzać jakichś frazesów -a brak mi niestety czasu na bardzo
                    dogłębne studiowanie tego konfliktu z różnych źródeł. Kiedyś chciałbym pojechać
                    na Cypr, może posłuchać obu stron. W tym jest tyle wątków- waśnie obu stron po
                    II wojnie światowej, stosunek junty do Cypru, polityka Brytyjczyków,
                    Amerykanów, ONZ-u...
                    Pewnie jakaś sensowna ocena tego wszystkiego to cała książka mogłaby być.
                    Przykład tego mostu świadczy moim zdaniem o tym jak bardzo ludzie ze swoimi
                    konfliktami potrafią wejść w ślepy zaułek.. Smutne to wszystko, mam jednak
                    nadzieję, że jeszcze będziemy świadkami Cypru, w którym ludzie zaczną budować
                    wspólną przyszłość..Na razie chyba jeszcze na to za wcześnie, rany i poczucie
                    krzywdy z przeszłości są wciąż świeże i bardzo pielęgnowane po obu stronach. A
                    przez to nikt nie pójdzie na trudny kompromis a tylko dzięki takiemu coś w moim
                    przekonaniu mogłoby się zmienić.
                    Ale może kiedyś.. smile
                    Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka