Dodaj do ulubionych

Najfajniejsze jest planowanie...

07.07.09, 20:07
Siedzę na tarasie,podziwiam oliwki,które przywiozłam z Salonik i
figę,którą nabyłam w Tesco(mają owoce),wdycham zapach
oregano,szałwii i tymianku(co prawda nie taki jak TAM,ale zawsze)i
planuję PODRÓŻ SAMOCHODEM PO DODEKANEZIE.Konkretnie z Pireusu na
Patmos,potem Kos i Rodos.Już bez samochodu jednodniowe wypady na
Symi i Nisiros.Z Rodos do Salonik-i to będzie jedyny prom na,który
bilet kupimy wcześniej bo pływa raz w tygodniu a 24.09 ma ostatni
rejs.Wożenie samochodu to kupa kasy ale wynajęcie na 2tygodnie wcale
nie kosztuje mniej.A myśl o lataniu wprawia mnie w kiepski
nastrój...Chcę też zrealizować swoje marzenie i obudzić się na
którejś pięknej plaży.Na starość jestem odważniejsza i już za całe
25zł zakupiłam namiocik,który mam zamiar w tym celu wykorzystać.Czy
myślicie,że brak mi piątej klepki?
Obserwuj wątek
    • eridan Re: Najfajniejsze jest planowanie... 07.07.09, 20:27
      Brawo! Nie tylko masz wszystkie klepki, ale też sporo fantazji, by
      spędzać urlop jak klasyczni Europejczycy z lat 60-70. Wtedy
      królowały przyczepy, namioty, przeerobione volkswageny-ogórki. W
      takiej formie turystyki przodowali zwłaszcza Holendrzy i Niemcy. W
      tym roku na Cykladach spotkałem sympatyczną starszą francuską parę,
      która zwiedzała wyspy własnym kamperem i z rozmowy wynikało, że nie
      ma lepszego sposobu na poznawanie tego pięknego kraju. Powoli, bez
      pośpiechu, od pola namiotowego do kolejnego parkingu, z wyspy na
      wyspę, powolutku. Przemiły, choć w sumie drogi sposób spędzania
      wakacji, ale koszty równoważy hipisowska swoboda. Mam nadzieję, że
      twój plan się uda a relacja z wyjazdu będzie inspirująca dla innych.
      Pozdrawiam
      Jacek

      --
      "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy."
      • malgosia-t-13 Re: Najfajniejsze jest planowanie... 07.07.09, 20:58
        Uściślę jeszcze,ze nie będzie to urlop na kempingach.Za glebę na
        przyzwoitym polu namiotowym trzeba zapłacić tyle samo co za
        mieszkanie,więc lepiej wydać na promy lub przepić...Ale np.jak w
        ubiegłym roku jechaliśmy na Kithirze parę kilometrów szutrową drogą
        i byliśmy sami na fajnej plaży,to żałowałam,że nie jesteśmy
        przygotowani żeby zostać i trzeba wracać bo kwatera wynajęta...A tak-
        lodówka turystyczna z zawartością,gril i ten namiocik...Jak nie
        odpłynę wcześniej,bo leje pod Wrocławiem okrutnie.
    • grecja-ellada Re: Najfajniejsze jest planowanie... 08.07.09, 10:32
      Hej Małgosiu! smile
      Pięknie opisałaś swoje wakacyjne plany.
      I przygotowania do nich, zazdroszczę (tak pozytywnie) balkonu i atrakcji z figą, oregano mam w domu (suszone)..ale zawsze coś wink
      Wyspy należące do archipelagu Dodekanez planujesz odwiedzić jesienią, bravo!smile

      Uważam, że klepki wszystkie masz i są na swoim miejscu smile
      a planować, obmyślać podróż po prostu trzeba i należy!
      A z namiotem pomysł jest przyznam, że bardzo oryginalny wink
      • ewamalgorzata Re: Najfajniejsze jest planowanie... 10.07.09, 15:10
        Ja mam taka uwagę techniczną: teoretycznie w całej grecji obozowanie na dziko
        jest oczywiście zabronione - ale przez biwakowanie panowie policjanci -widziałam
        na własne oczy - rozumieli własnie rozstawianie namiociku na plazy. Samo spanie
        w śpiworach itp - to już nie jest biwakowanie w tym aspekcie. Zresztą widziałam
        dwukrotnie jak się pojawiali i bardzo uprzejmie informowali,że nie wolno i
        prosili ludzi, żeby JUTRO juz ich tam nie byłosmile

        Byłam kilka lat temu z kolezanką na takiej spontanicznej włóczędze - aczkolwiek
        po kontynentalnej Grecji (kasa;-( ) i spanie na plaży od tej pory mnie
        straasznie kusi znowusmile Magicznie.
        Inna sprawa, że trudno mi sie wypowiadać na temat temperatur pod koniec wrzesnia
        na plażach - my byłyśmy w połowie sierpnia. Pierwszej połowie głównie o ile
        dobrze pamiętam

        BTW: tak na oko mam wszystkie klepki na swoich miejscach, więc sądzę, że i ty teżsmile
        • malgosia-t-13 Re: Najfajniejsze jest planowanie... 10.07.09, 17:35
          Dzięki za uwagi.Tak wogóle to myślę mieszkać raczej w cywilizowanych
          warunkach.Ale 1-2 noce w miejscu zapierającym dech w piersiach,z
          którego nie chce się odjeżdżać...Muszę zrealizować!
    • malgosia-t-13 Re: GODZINY ODLICZAM... 30.08.09, 07:38
      Startujemy 3-go,w czwartek.Plany zmieniałam,uzupełniałam wiedzę i wyszło mi,że najwięcej spodziewam się (nie wiem czy słusznie) po Patmos i Nisiros.Nawet gdybym miała zrezygnować z wypadu na Symi,zostaniemy 1-2 dni pod wulkanem. Musiałam napisać jak się cieszę!!!
      Żałuję tylko,że nie będę mogła wysyłać Forumowiczom takich cieplutkich i smacznych sms-ków,bo nie zadbałam wczesniej o kontakty.
      • barbelek Re: GODZINY ODLICZAM... 30.08.09, 11:09
        To jedź dziewczyno, jedźsmile I odbierz pocztę na gazecie.
      • lilkasagowska Re: GODZINY ODLICZAM... 03.09.09, 16:25

        No to miłego pobytu! Ja nie zazdroszczę bo.... W sobotę sama też
        wylatuję smile Przed nami w tym roku Andros ( to na 100% bo noclegi już
        zaklepane) i Syros ( na 90% bo noclegi nie zaklepane, więc jakby nas
        skusiła inna wyspa to nic nie stoi na przeszkodzie).

        godziny odliczam - dokładnie!!! Jeszcze tylko płetwy kupić bo stare
        diabeł ogonem nakrył, spakować parę ciuszków, aparat i wszystkie
        jego dodatki i fruuuuuuu smile

        Kontaktów do wysyłania sms-ków również nie mam, kafejki internetowe
        na wakacjach omijam szerokim łukiem, do TWA nie należę ale i tak
        pozdrowię od was grecką ziemię (a raczej skały), a co!
        • barbelek Re: GODZINY ODLICZAM... 03.09.09, 22:47
          lilkasagowska napisała:
          >
          > Kontaktów do wysyłania sms-ków również nie mam, kafejki internetowe
          > na wakacjach omijam szerokim łukiem, do TWA nie należę ale i tak
          > pozdrowię od was grecką ziemię (a raczej skały), a co!

          Jak tu piszesz to należysz, oj należysz tu sami z TWAsmile
    • malgosia-t-13 Żegnam się radośnie 02.09.09, 23:23
      Jutro rano ruszamy w wiadomym kierunku.Pierwszy grecki przystanek to będzie mała wioska w górach koło Kastoria,gdzie niedźwiedzie i żmije-tam "letnią rezydencję" mają nasi przyjaciele z Salonik.A w poniedziałek o 19 prawdziwym, kopcącym promem Blu Star 2 (tym co Bebiak na Syros)płynę na Patmos!
      • barbelek Re: Żegnam się radośnie 03.09.09, 11:25
        Szczęśliwej podróży, mocy wrażeń i czekam... wiesz na cosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka