malgosia-t-13
07.07.09, 20:07
Siedzę na tarasie,podziwiam oliwki,które przywiozłam z Salonik i
figę,którą nabyłam w Tesco(mają owoce),wdycham zapach
oregano,szałwii i tymianku(co prawda nie taki jak TAM,ale zawsze)i
planuję PODRÓŻ SAMOCHODEM PO DODEKANEZIE.Konkretnie z Pireusu na
Patmos,potem Kos i Rodos.Już bez samochodu jednodniowe wypady na
Symi i Nisiros.Z Rodos do Salonik-i to będzie jedyny prom na,który
bilet kupimy wcześniej bo pływa raz w tygodniu a 24.09 ma ostatni
rejs.Wożenie samochodu to kupa kasy ale wynajęcie na 2tygodnie wcale
nie kosztuje mniej.A myśl o lataniu wprawia mnie w kiepski
nastrój...Chcę też zrealizować swoje marzenie i obudzić się na
którejś pięknej plaży.Na starość jestem odważniejsza i już za całe
25zł zakupiłam namiocik,który mam zamiar w tym celu wykorzystać.Czy
myślicie,że brak mi piątej klepki?