bebiak i Bebiak znów na Paros: 07.09.09, 20:13 Żyjemy! Nie było wcale źle, tzn. nie rzucało kaiki aż tak strasznie, a że Pounta bardzo blisko - nie tak jak Paroikia - to i zawał zes trachu mnie nie zdążył dorwać ha ha. A u nas obejrzałyśmy Asklepion, który stanowi jakiś 1 procent tego, który na Kos, trochę ciekawych skorup w pobliżu w mozaiki, a teraz idziemy pożegnać Paros - wszak jutro o tej porze będziemy już na innej wyspie. Kopytkiem ruszam, Alicja mi piękne opatrunki robi, ludziska się gapią, bo chodzić w dwóch różnych butach to u nas trochę nietypowe i jest dobrze. Pozdrawiamy nadal z Paros, dziś wietrznej, a teraz nawet chłodnej Odpowiedz Link
bebiak Pożegnanie z Paros: 08.09.09, 10:08 Paros pozdrawia Polskę i okolice! Właśnie koniec pakowania i wkrótce do portu: wszak Folegandros czeka. Ciekawe, czy nasz szybki prom odpłynie, wieje dziko drugi dzień, a jak twierdzi nasz hotelarz, z szybszymi z uwagi na ich budowę bywa różnie. Jesteśmy dobrej myśli!!! Ostatnie uściski z Paroiki. Kopytko lepiej. Odpowiedz Link
acek2004 Re: Pożegnanie z Paros: 08.09.09, 10:50 Folegandros to moja pierwsza grecka wyspa , ech sentymenty sie obudzily... Odpowiedz Link
bebiak Bebiak nadaje ze statku: 08.09.09, 13:06 Płyniemy - odwołali flyingcat'a, alw nas wypuścili w morze, bo my więksi. Jest 8 SB - ile jest max? 12 chyba. Wierzę, że dopłyniemy, ale ciężko, bo to spory rejs. Chodzić nie wolno, fale uderzają w okienka, ale ufam, że nie oddam zabonotiropity ha ha! Wszystko przez Alicję - jej nawet w Egipcie padał deszcz. Rzuca tym promem, jak licho, a przecież on nie jest mały: to Aiolos Kenteris 2 linii NEL. Uściski dla Was z rejsu po rozhuśanym Egeo. Czy może mi ktoś biegły sprawdzić prognozy na piątek? Będę popołudniu wypływać z Folegandros do Pireusu szybkim Sea Jetem - już mam bilet. Mam szanse??? Odpowiedz Link
bebiak Bebiak z portu na Naxos: 08.09.09, 14:17 Pierwszy etap za nami - stoimy w porcie na Naxos. Szczególne uściski dla Amigo he he, a na n-k fotka portu zrobiona przez zapyziałe okienko: kościółek na wysepce widać i Chore też. Portara w zasięgu ręki - tak bliziutko. Odpływamy - pozdrowienia z Naxos. Odpowiedz Link
amigo50 Re: Bebiak z portu na Naxos: 08.09.09, 16:53 > Wszystko przez Alicję - jej nawet w Egipcie padał deszcz. Znaczy się Jonasz ??? !!! Dziwię się, że masz chęć i ochotę mnie drażnić tym Naxos. Zapominasz o moich układach na Egeo? Skoro tak, to powiem Ci, że w zakresie pogody do piątku zmieni się raczej niewiele. Układ baryczny nad Bałkanami i Turcją raczej się nie będzie przemieszczał do piątku. Może coś w sobotę drgnie. W tej sytuacji oznacza to, że będzie wiało. 8 B jednak, to taki wiatr, który można przeżyć na mniejszej łódce niż Twój prom i choć bywa to mniej przyjemne, to nieodparty urok Boskiego Egeo powoduje, że człowiek czuje, że żyje! Odpowiedz Link
bebiak Bebiak pozdrawia z Folegandrs: 08.09.09, 18:24 O 16:50: Giasas z Folegandros! Trudno mi określić, co oznacza dla mnie stanięcie tu po 11-tu latach. Wg hotelarza wysepka się zmieniła, osiołki już nie wożą ludzi na plażę, ale ponoć zachowała swój charakter i chwała! Mieszkamy na przedmieściach Chory z widokiem na Chorę i górujący nad nią kościółek Analipsi z zygzakowatym dojściem - duszę się z zachwytu mówiąc: dzięki losie!!! Pozdrowienia z tej malutkiej Cykladki, a szczególnie dla Acka, dla którego Folegandros oznacza tak wiele, jak dla mnie, jak sam mi pisze. To pierwsza grecka wyspa, na której w życiu stanęłam. Jestem happy! Alicja gania z aparatem koty - 5 szuk młodych tu mamy: raj dla ich wielbicielki. Giasas pedia - czas na rekonesans... ochhh Odpowiedz Link
bebiak środa na Folegandros: 09.09.09, 13:41 O 12:21: Giasas spod kościółka Analipsis, skąd zapierające dech widoki na Chore, Egeo i nawet czasem widoczna Milos. O tym kościółku widzianym z dolu wspominałam wczoraj. Pozdrowienia z magicznej wyspy Folegandros, gdzie rano padał deszcz ha ha. Odpowiedz Link
bebiak Bebiak z Karavostassi: 10.09.09, 00:28 O 17:05: Giasas z Karavostassi - to port na Folegandros. Tu wczoraj przypłynęłyśmy, a dziś przyszłyśmy z Chory - to tylko 3 km. Miałyśmy szczęście, bo ostatnia łódka plynęła po plażowiczów na plażę Katergo i nas zabrała celem pogapienia się na wyspę od strony morza: piękna i taka skalista. Parę malowniczych skałek luźno rozrzuconych też widziałyśmy, oświetlona pobliska Sikinos teżm a bujało.. umiarkowanie. Nagroda za udział w rejsiku tj. za odwagę to giakourti me meli na tutejszej plaży. Pyszny nieprzyzwoicie! Giasas Odpowiedz Link
bebiak Bebiak z Angali: 10.09.09, 15:54 Giasas pedia! Witam Was z plazy Angali - az mnie zatkalo: po tylu latach znowu tutaj! Od rana lazilysmy po Ano Meria - jednej z niewielu tutejszych wiosek, gdzie czas sie zatrzymal, a ludzie nadal na oslach jezdza. Odwiedzilam ludzi, u ktorych mieszkalam 11-scie lat temu: strasznie sie wzruszyli,kiedy przypomnialam spiti mou, pokazali cale obejscie, zrobili frapke, pokazali zdjecia doroslych juz dzis synow pracujacych w Atenach. Taka to sentymentalna podroz wlasnie. Nieustajaco pozdrawiam, aktualnie z Angali, gdzie plaza otoczona pieknymi skalami a przede mna chtapodi kie patatosalata. Kali oreksi pedia! Odpowiedz Link
bebiak Bebiak w Chorze na Folegandros: 11.09.09, 12:08 Giasas z kastro w Chorze na Folegandros. Siedze na schodkach jakiegos domku jak z obrazka, choc gram tutaj leniwej i takiej magicznej atmosfery: domki jak pudelka zapalek, starenkie, ale pobielone, z niebieskimi drzwiami i oknami, czesto oplecione bugavilla, chodniki ulozone z kamieni obrysowanych biala farba. Naprawde slicznie i tak jak przed laty. Wrocilam z portu - Alicja poplynela juz na Amorgos. Egeo dzis dziwnie spokojne - moze i moj szybki odplynie pod wieczor do Pireusu? Slonce przedziera sie przez chmury, wilgotno po calonocnym deszczu, ale cieplo. O, Mitropanos z jakiegos radia! A wczoraj brzmial na zywo w mojej komorce - to Tomek zadzwonil z Irodio, z koncertu byl i ja choc ciut posluchala, achhh! Sciskam Was z boskiej Folegandros i ide lazic po tarasach, bo tam klimatycznie do bolu, a widoki na powalaja! Giaaa! Odpowiedz Link
bebiak Bebiak żegna Folegandros: 11.09.09, 15:37 Już prawie na tzw. walizkach - mój katamaran odpływa z tej ślicznej Folegandros o 17.30. Leje dziko - to wyspa płacze z powodu mojego wyjazdu. Alicja meldowała o deszczu na Amorgos - tam na pewno łzy radości. Niesamowite anomalia tego roku na wyspach - Grecy mówią, że tu dziś jak w zimę. Po raz perwszy jadłam dziś w tawernie skrywając owce pod parasolką, bo doskonała, z deszczem mogłaby smakować inaczej, a stolików w środku brak. W prognozach sztormy, burze, deszcze. Kalo chimona mówię Wam z Folegandros, gdzie i tak jeszcze kiedyś wrócę, bo to taka moja wyspa, jak Amorgos. Pedia, do portu! Kalo taksidi! Odpowiedz Link
bebiak Bebiak ze statku: 11.09.09, 18:26 Płyniemy, płyniemy dzieci moje: z portu jakiej wyspy właśnie odpływamy? Kto wie - łapa w górę! Ooo, cały las łapek: bravo! Z Milos, no z Milos, z Adamantas, czy jakoś mu tak. Czas gna: po Milos łaziłam w 2001 - strasznie dawno! Dziś chmury potężne nad Milos, już mocno ciemnawo, choć nie jest późno, w porcie mokro i kałuże. Jeszcze nawet tak bardzo nie buja, a otaczające mnie z każdej strony Egeo groźne, ale przyjacielsko spokojne - chwała bogom! Kurde, właśnie zaczęło tym pływającym g...nem rzucać na boki. Na Allaha - toż do Pireusu od cholery daleko jeszcze grrr Pozdrawiam bardzooo! Odpowiedz Link
bebiak Bebiak ciągle ze statku: 11.09.09, 18:28 O mać! burza - cholera by to... Ja się boję burzy zawsze, a i pływać nie umiem... Czy to coś, czym płynę ma piorunochron, czy inny odgromnik??? (boi się) Odpowiedz Link
logopeda9 Re: Bebiak ciągle ze statku: 11.09.09, 18:40 żyje??niech się zamelduje jak dopłynie bo śledzę i w spokoju piątkowego wieczoru spędzić nie mogę (też się burz boję i bujania wszelakiego..) Odpowiedz Link
bebiak Kalimera sas - witam Was z Aten :-) 12.09.09, 09:17 Ja - Bebiak we wlasnej osobie z laptopa kolezanki mojej atenskiej Przyplynelam, przyplynelam wczoraj wieczorem do Pireusu - jakos sie udalo W Pireusie troche kropilo ale w nocy calkiem niezle sie rozpadalo (wydaje mi sie, ze nad ranem nawet burza byla) : teraz leje znakomicie....Kurcze.... calkiem niezle Rozmawialam wczoraj z Tomkiem - ponoc prognozy nie sa najlepsze w tym zakresie zatem jesli ktos z Was wybiera sie do Grecji to... no wlasnie: wezcie zapyziala pogode pod uwage. Alicja rano meldowala z Amorgos, ze tam leje i w nocy szalala burza. Ja jestem tym cosie dzieje zaskoczona, bo od lat we wrzesniu w Helladzie jestem i takich numerow w zyciu nie bylo: a niektore Polki w Grecji pamietaja z pewnoscia nasza ubiegloroczna kafffke gdzie majac klimatyzacje w mieszkaniu nie moglismy go schlodzic Dzis klimatyzacja jest jakby naturalna: nie ma wiecej jak 20 stopni, szaro okropniscie no i ten deszcz - czy tak wszedzie? Pozdrawiam Was z tych zapyzialych, zalanych deszczem Aten i musze do swoich katow... To wewnetrzny przymus ale taki sympatyczny!!!! Odpowiedz Link
bebiak Pozdrawiam Was spod Koryntu:-)))) 14.09.09, 23:23 Kalispera sas! Chcialam tylko zameldowac, ze ja nadal w Helladzie i ze nadal zyje Od powrotu do Aten to juz taki moj bardziej prywatny czas, to jakies spotkanka tu i tam... Aktualnie siedze pod Koryntem, gdzie mi dobrze, ale i w Atenach bylo mi dobrze he he ... Doniose jeszcze, ze pogoda w kratke bardzo, tu aktualnie burza jak cholera, i leje juz po raz drugi dzis, w zasadzie to nie jest juz lato, ale w Atenach i okolicach jestem bardzo szczesliwa i takie wakacje mimo deszczu sa rowniez cudowne W Atenach wszystko jak dotad w porzadku: Akropol nadal ma sie dobrze, metro jezdzi jak jezdzic powinno, Plaka i Monastiraki wprawiaja w niekonczacy sie zachwyt a w Cafe Melina jak poprzednio...achh.... przesympatycznie Pozdrawiam Was bardzo serdecznie z Agii Theodori, gdzie sliczna plaza, ale morze tak wzburzone jak rzadko kiedy o tej pooze roku, i gdzie leje i blyskawice i grzmoty...a ja sie burzy boje!!!! B. A, i biesiadowalam wczoraj z Tomkiem naszym: dobrze wyglada, i nawet na szczesliwego tez)) Odpowiedz Link
ewa.mila hallloooo 18.09.09, 11:00 Bebiaczku nasz i co dalej? tyle dni milczenia po tak cudnych relacjach ... no ... proszę choć słowo Odpowiedz Link
bebiak Achhh.... już przyjechałam ... 18.09.09, 11:26 Najpierw napisałam: "wróciłam" ale stwierdziłam, że zmienię na: "przyjechałam" bo sama już nie wiem gdzie wracam właściwie... <mysli> Zjechałam przedwczoraj i mam młyn totalny, a weweos należą się Wam jakieś słowa podsumowujące, jakieś zdanka nt zadanej pracy domowej itp itd... Póki co wrzuciłam parę takich bardziej osobistych (czyli ze mną) fotek na "Naszą klasę" i wiem, że się wgapiacie (dotyczy to oczywiście moich znajomych, bo taką mam opcję). W dłuższe jesienne wieczory pewnie swoim zwyczajem otworzę wątek na Fotoforum i wrzucę parę bardziej "oficjalnych" zdjęć, czeka mnie również jak najszybsze napisanie na stronę tzw. relacji i muszę się w tym wszystkim odnaleźć. Te moje bodaj dwudzieste dziewiąte wakacje w Grecji były dla mnie przeszyte wielkim sentymentem, wspomnieniami, może i jakimiś marzeniami? Odwiedziłam wyspy, na których już byłam, a które z jakichś względów oczywiście osobistych są dla mnie szczególne (celowo pomijając Amorgos - wyspę najbardziej szczególną!), i tak to sobie zaplanowałam, bo dziś, dokładnie dziś, mija równo dwadzieścia lat od dnia kiedy pierwszy raz stanęłam na greckiej ziemi, stąd to taka trochę podsumowująca dla mnie podróż Może w weekend zajrzę tutaj i coś podoprecyzowuję tak popowrotowo, do czegoś się szerzej ustosunkuję, coś dopiszę bo chyba smski się pościnały ale powinnam je mieć w komórce. Póki co wszystkich Was bardzo serdecznie witam, bardzo się cieszę, że fotki wysyłane mmms'kami i dalej przesyłane przez mojego Młodego do niektórych z Was mailowo - dotarły, że Was ucieszyły, że mogliście poczuć choć trochę cykladzkiej atmosfery, a starałam się bardzo bardzo abyście poczuć ją mogli. Bardzo dziękuję za wszystkie smski, które od Was dostałam i oczywiście przepraszam, że rzadko kiedy indywidualnie odpisywałam, ale to dość trudne kiedy się tak łazikuje tu i tam, gapi na masę rzeczy, plotkuje i tak dalej.. Wiem, że rozumiecie! Uściski wielkie B. Odpowiedz Link