Gość: rwł
IP: 89.174.215.*
07.07.10, 12:52
Do szału doprowadza mnie sytuacja kiedy przejeżdżając na zielonym świetle w
miejscu wyznaczonym dla rowerów kierowcy zajeżdżają pas bo może ‘zdążą
przejechać’. W efekcie jadąc rowerem muszę go prowadzić przez pas dla
pieszych. Pół biedy jeśli kierowca zrobi to, bo się np. zagapił, ale
przeprosi, uśmiechnie się. Ale jest masa buraków, którzy zajeżdżają pas i
udają że nic nie widzą, patrzą w przednią szybę i jeszcze wyciągają komórki i
przez nie gadają. Nawet przejeżdżając przed nimi z przodu uważają, że nie mają
za co przepraszać.
Dlatego zamierzam dać takim nauczkę – jestem na etapie testowania kulek do
paintballa. Kiedy jakiś cwaniaczek zajedzie mi pas wtedy kulka z czerwoną
farbą wyląduje na jego masce. Kulka nie może być za twarda żeby nie rysowała
karoserii i żeby przy zderzeniu z maską rozbiła się, a farba łatwa do
usunięcia. Mam kilka rodzajów i właśnie je testuję – na własnym aucie.
To samo dotyczy rowerzystów-wariatów, którzy nie zwracają uwagi na innych,
zajeżdżają drogę lub jeżdżą za szybko, jak również kierowców, którzy parkują w
niedozwolonych miejscach. Skoro straż miejska nie umie sobie z nimi poradzić,
to może w przypadku kiedy kilka razy dostaną kulką da im to do myślenia i
następnym razem zanim zajadą komuś drogę zastanowią się.