Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Forum miłośników rowerów elektrycznych

    03.09.12, 18:03
    Cześć, poszukuję forum o rowerach elektrycznych. Znalazłem to: www.roweryelektryczne.info/forum , czy są jeszcze inne? Z góry dzięki za odpowiedź
    Obserwuj wątek
      • Gość: Roberto Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 21:00
        Forum arbiter, to jest prawdziwe zaglebie informacji o rowerach elektrycznych
        • spector1 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 04.09.12, 16:13
          Gość portalu: Roberto napisał(a):

          > Forum arbiter, to jest prawdziwe zaglebie informacji o rowerach elektrycznych

          ..w ktorym udzielaja sie "elektrycy" a nie rowerzysci.

          Moda na rowery elektryczne, super ciezkie graty o malym zasiegu ,slabym przyspieszeniu i
          max predkosci , wymagajace czestego ladowania i wymiany baterii na nowe, to jakas porazka.

          Kupno motoroweru rozwiaze wszystko. Wszelkie problemy z pedaloweaniem znikna.
          Ma on nawet przyjazna nazwe - zaparkowany jest w niej rower.

          Spector
          • Gość: Agata-ev Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.12, 22:59
            Postrzeganie roweru ze wspomaganiem elektrycznym jako ciezkiego , wolnego albo co gorsza jako NIEROWERu jest nieporozumieniem. Obecnie w kazdym rowerze mozna dokonac konwersji tzn zalozyc silnik w piascie, dodac lekki akumulator i UZYWAC w razie potrzeby, zmeczenia, REKREACJI.. Takich rowerow są juz tysiace , wiekszosc nie zwraca uwagi swoim wygladem, co najwyzej zwracaja uwage ze szybciej ruszaja lub szybciej jada szczegolnie pod gorkę. Nie ma przeszkod jezdzic tym rowerem nie dotykajac manetki. Tez jezdzi....

            Ale te rowery nie sa dla takich dla ktorych szybka, dluga jazda do granic wytrzymalosci jest celem samym w sobie i filozofią zycia. To wkrotce jak niegdys czarna plyta kiedys kultowa dzisiaj przezytek i dziwactwo.
            • Gość: jackk3 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: 184.70.195.* 05.09.12, 00:12
              Tylko dzieki temu 'dziwactwu' ma sie dobra forme. dla mnie dziwactwem jest rower elektryczny. A porownanie do winylu nietrafione. Sluchalas kiedys czarnej plyty na dobrym sprzecie?
              • Gość: nick Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: 62.61.58.* 06.09.12, 13:29
                Gość portalu: jackk3 napisał(a):

                > Tylko dzieki temu 'dziwactwu' ma sie dobra forme. dla mnie dziwactwem jest rowe
                > r elektryczny. A porownanie do winylu nietrafione. Sluchalas kiedys czarnej ply
                > ty na dobrym sprzecie?

                Właśnie, ja w latach 90tych słuchałem muzy z CD a ostatnio przechodze na analogi, jakość dxwięku z dobrgo vinyla bije na głowę płyty CD w każdym aspekcie. Vinyl nie odszedł do lamusa, do lamusa odchodzą ludzie o mentalności wiejskiego buraka hołdującego wszystkiemu co nowe, tylko dlatego, ze to nowe. To jest właśnie zacofanie i barbarzyństwo, niemożność docenienia tego co dobre i piękne i ślepe wpatrzenie w tandetne nowości, byle być trendy, bo taki "trynd".

                Nie ma czegoś takiego jak elektryczny rower! Moze jeszcze wprowadzicie pojęcie elektryczny szybowiec albo elektryczne kijki nordic walking, które same się odpychają zamiast ich posiadacza.
                • jackk3 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 06.09.12, 16:14
                  Witam kolege winylowca! Zgadzam sie we wszystkim co napisales (o rowerze takze).
      • Gość: nick Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: 62.61.58.* 06.09.12, 13:21
        Urządzenie napędzane silnikiem NIE JEST ROWEREM! Tak jak samochodem nie jest karoseria napędzana pedałami i łancuchem. Proszę nie zaśmiecać forum poświęconego rowerom i nie profanować rowerowej tematyki. To śmieszne pojazdy dla leni i niepełnosprawnych
        • 1946zeglarz1946 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 06.09.12, 18:23
          Gość portalu: nick napisał(a):

          > Urządzenie napędzane silnikiem NIE JEST ROWEREM! Tak jak samochodem nie jest ka
          > roseria napędzana pedałami i łancuchem. Proszę nie zaśmiecać forum poświęconego
          > rowerom i nie profanować rowerowej tematyki. To śmieszne pojazdy dla leni i ni
          > epełnosprawnych

          Chciałbym Cię zasypać najgorszymi epitetami. Ale nie chodzi o "pyskówki".
          Musi do Ciebie dotrzeć, że nie wszyscy są młodzi i pełni sił. Czy chcesz im zabronić by "kręciło" im się lżej. Rower elektryczny to nie tylko opcja skuter. Mnóstwo rowerów wymaga kręcenia pedałami.
          Przy Twoim podejściu do tematu, nigdy nie powinieneś używać przerzutki i innych udogodnień. Twój bicykl powinien mieć ostre koło i pedały przy przednim kole z laną oponą.
          • Gość: abc Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.12, 19:15
            > Chciałbym Cię zasypać najgorszymi epitetami.

            > Musi do Ciebie dotrzeć, że nie wszyscy są młodzi i pełni sił.

            Czego się ciskasz! Przecież wyraźnie napisał: "... To śmieszne pojazdy dla leni i NIEPEŁNOSPRAWNYCH". Wszystko się zgadza.


            A co do przerzutek w rowerze, to przerzutka sama roweru nie napędzi.
            Trzeba jeszcze użyć mięśni. MIĘŚNI, a nie silniczka (jaki on by nie był).
          • Gość: nick Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: 62.61.58.* 08.09.12, 12:37
            > Chciałbym Cię zasypać najgorszymi epitetami. Ale nie chodzi o "pyskówki".
            > Musi do Ciebie dotrzeć, że nie wszyscy są młodzi i pełni sił. Czy chcesz im zab
            > ronić by "kręciło" im się lżej.

            Zasypuj, byle z finezją i polotem. Korzystając z roweru-w jego klasycznym rozumieniu-czyli napędzanego siłą mięśni, dłuzej zachowasz kondycję, sprawnosc fizyczna i, co za tym idzie, ogólną wydolnosć organizmu, również intelektualną. To kwestia systematyczności i racjonalności wysiłku. Natomiast redukując swoją osobę do kupy mięsa( z przewagą tłuszczu) wprawianej w ruch silnikiem, pogłębiasz degradację i obnizasz wydolnosć organizmu. Ja, mimo 45 lat na karku, bez problemu wyprzedzam nie tylko młodzież na góralach i tzw "rowery" z silniczkami, ostanio, dosiadając Scotta Speedster S30, zostawiłem z tyłu motorynkę, której dumny posiadacz nie móg wyjść z niemego osłupienia(mina bezcenna). I takich doznań wam życzę. A jak chcę jechac bez wysiłku wsiadam w Subaru Forestera
            • Gość: wolka Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.12, 19:49
              Rower ze wspomaganiem elektrycznym sluzy wtedy kiedy z jakis powodów : zdrowotnych, dalekiej drogi jazdy pod gore,albo co teraz popularne aby jadac do firmy (czesto w garniturze) nie przyjechac zdyszanym i spoconym. Teraz rozumiesz ze rower ze wspomaganiem elektrycznym włączanych wtedy jest taka potrzeba , jest po prostu kolejna fazą rozwoju techniki poruszania się .
              • jackk3 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 09.09.12, 01:03
                A gdzie to taka moda aby na rowerze w garniturze jechac?
                Jak mam problemy zdrowotne to po jaka cholere sie meczyc na rowerze?
                Rower przyszloscia komunikacyjna? Dobre!
                • Gość: WojtekErnest Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: 8.18.145.* 09.09.12, 09:13
                  Obecnie niemal kazdy rower mozna uzupelnic o silnik w piascie. dodatkowa waga 2,5 kg. Do tego maly akumulator na bagazniku. waga 2,5-3,5 kg. A na paekingach rowniez podziemnych duzych firm widac coraz wiecej takich rowerow.
                • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 14:14
                  > A gdzie to taka moda aby na rowerze w garniturze jechac?
                  W wielu zawodach wymaga się pracy w garniturze więc to nie jazda w garniturze jest moda tylko moda jest jazda rowerem przez wszystkich w tym przez osoby w garniturze.
                  A że w garniturze człowiek więcej się poci to rower elektryczny jest słusznym wyborem.


                  > Jak mam problemy zdrowotne to po jaka cholere sie meczyc na rowerze?
                  Po co żyjesz skro to wiąże się często z wysiłkiem fizycznym ?
                  udajesz przygłupa czy nie wiesz że lekarze przypisują osobom chorym zwiększoną dawkę ruchu.
                  Przy ciężkich stanach zalecają się ograniczać do spacerów.
                  Ale ruch to zdrowie czego pewnie jeszcze nie wiesz a ajk się dowiesz to będzie za późno.




                  > Rower przyszloscia komunikacyjna? Dobre!
                  Nie ogarniasz tego swoim rozumkiem.
                  Zaczyna brakować miejsc pod domem i firmą .
                  Firmy dzierżawią biurowce i muszą płacić za miejsca parkingowe dla pracowników.
                  Ropa się kończy i będzie jej cena szybko rosłą więc auta będą odstawiane.Rower jest wspaniała alternatywa , a rower elektryczny zachęci do jazdy leni co się nie lubią męczyć.
                  Są też osoby które mają ograniczenia fizyczne i dla nich rower elektryczny jest jak znalazł.
                  Skutera nie wciągniesz ani do piwnicy ani do mieszkania w wieżowcu a rower EV tak.
                  Koszty eksploatacje 20-krotnei mniejsze niż skutera .
                  Nie potrzebne żadne uprawnienia.
                  tanim kosztem można przerobić zwykły rower.
                  W dobie korków rower EV będzie znacznie szybszy niż auto.
                  Druga oszczędność czasu to parkowanie.

                  Tylko metro lub rower jest alternatywa dla aut.
                  Ale człowiek nie szczur to wybierze rower i słońce jeśli będzie miał wybór.






                  • jackk3 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 16.09.12, 19:21
                    Jezu gosciu, tobie placa za wierszowke czy zyjesz ze sprzedazy tego cuda?
                    Ropa sie konczy??? Dobre!
                    Rower pojazdem przyszlosci? Szczegolnie jak pada deszcz albo snieg a na pewno przy -20C.
                    A o moje zdrowie to sie nie martw cieniasie bo na moim 'kole' to bys sie nawet 20 sekund nie utrzymal.
        • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 08.09.12, 20:06
          > Urządzenie napędzane silnikiem NIE JEST ROWEREM! Tak jak samochodem nie jest ka
          > roseria napędzana pedałami i łancuchem. Proszę nie zaśmiecać forum poświęconego
          > rowerom i nie profanować rowerowej tematyki. To śmieszne pojazdy dla leni i ni
          > epełnosprawnych

          A co niepełnosprawni to jakaś kasta gorszych ludzi ?
          W rowerach elektrycznych silnik nie napędza roweru tylko wspomaga pedałowanie.
          jedyna różnica ze zwykłym rowerem to tylko wyższa prędkość
          • Gość: nick Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: 62.61.58.* 09.09.12, 14:51
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > Urządzenie napędzane silnikiem NIE JEST ROWEREM! Tak jak samochodem nie j
            > est ka
            > > roseria napędzana pedałami i łancuchem. Proszę nie zaśmiecać forum poświę
            > conego
            > > rowerom i nie profanować rowerowej tematyki. To śmieszne pojazdy dla leni
            > i ni
            > > epełnosprawnych
            >
            > A co niepełnosprawni to jakaś kasta gorszych ludzi ?

            Kto powiedział, ze gorsza?, słabsza fizycznie. Chodzi tylko o nie nazywanie rowerem wehikułu dla kalek, który rowerem nie jest i, mimo zaklęć i retorycznych wygibasów, nie będzie. Tak jak rowerem nie jest wózek inwalidzki napędzany akumulatorem.

            > W rowerach elektrycznych silnik nie napędza roweru tylko wspomaga pedałowanie.
            > jedyna różnica ze zwykłym rowerem to tylko wyższa prędkość

            Nie wyższa tylko niższa, mijam te żałosne konstrukcje bezproblemowo, jadąc prawdziwym rowerem. Różnica polega na zaoszczedzeniu bezcennej tkanki tłuszczowej przez użytkownika tego pokracznego dziwactwa, nic ponadto.
            Niebawem pojawią sie nam na deptakach "biegacze" w butach elektrycznych z podeszwą wspomagająca odbicie pneumatycznym tłokiem stymulowanym mini silniczkami. Dalej będziecie nazywać takich groteskowych cudaków biegaczami? A może pływak ze śrubą elektryczną w d**pie to wasz ideał "sportowca"?

            Ale czego wymagać od zdegenerowanego produktu współczesnej "cywilizacji" dla którego wielkim i heroicznym wysiłkiem jest zwykłe podłożenie do pieca i nawet bramę wjazdową musi otwierac z pilota. Za to zaoszczedzi czas, w którym bedzie móg sobie zarobić na prywatne leczenie miażdżycy, liposukcję, siłownie i dietę cud.

            Chcecie być uczciwi, wsiadajcie na skutery, ale nie nazywajcie ich hulajnogami, bo przecież odpychacie sie przy ruszaniu.
            • azm2 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 13.09.12, 16:20
              Skąd tyle agresji w wypowiedzi?
              I po co?
            • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 15:36
              > > A co niepełnosprawni to jakaś kasta gorszych ludzi ?
              >
              > Kto powiedział, ze gorsza?, słabsza fizycznie.
              A co to wśród zdrowych wszyscy maja te sama wydolność fizyczną ?
              Czy kobiety i osoby starsze nie mogą się cieszyć większym zasięgiem wycieczek ?

              > Chodzi tylko o nie nazywanie row
              > erem wehikułu dla kalek, który rowerem nie jest
              Co ty bełkoczesz.
              Rower Ev jeden od drugiego różni się tak daleko jak brezentowy pojazd inwalidy od bolida F1.
              Dlaczego Rower EV o zasięgu 70km/h i prędkości 30 km/h (typowe parametry na dziś) nie jest rowerem skro powala osobie niewprawnej udać się na wycieczkę z wprawnymi rowerzystami ,zaś w ruchu ulicznym pozwala jechać środkiem pasa i nie dawać się wyprzedzać samochodom ?
              Są rowery EV nastawione na prędkość jadące ponad 70km/h.
              Są rowery o dużej mocy i momencie do jazdy po górach .
              Są rowery lekkie do 26 kg
              Są rowery o dużym zasięgu.
              Inne dzięki akumulatorowi mają dobę oświetlenie, silne sygnały ćwiekowe, czy też zasilają nawigację , radio, komórki itp.



              >i, mimo zaklęć i retorycznych w
              > ygibasów, nie będzie.
              Co nie będzie ?
              parametry R EV się poprawiają wraz z postępem w dziedzinie akumulatorów.
              Ludzi nie będzie stać na auta elektryczne ze względu na cenę akumulatora ale na rower EV tak bo on wymaga 20-40 razy mniejszej mocy wiec rowery opanują drogi zanim auto EV stanie się powszechne.


              >Tak jak rowerem nie jest wózek inwalidzki napędzany akumu
              > latorem.
              >
              inwalida nie pedałuje.
              Rower EV można dopasować do preferencji.
              Napęd elektryczny to tylko wspomaganie.
              Zatem wkładając tę samą energię co dziś rower jedzie szybciej i dalej.
              Nie rozumiem o co masz pretensje.
              Rower EV może zagrozić zwykłemu rowerowi.

              > > W rowerach elektrycznych silnik nie napędza roweru tylko wspomaga pedało
              > wanie.
              > > jedyna różnica ze zwykłym rowerem to tylko wyższa prędkość
              >
              > Nie wyższa tylko niższa, mijam te żałosne konstrukcje bezproblemowo,
              Śmieszne aby nie powiedzieć głupie.
              Każdy rower zwykły ma inna konstrukcje i inne są możliwości nim jadącego.
              Jakoś nie piszesz że rower zwykły jest głupi bo większość rowerzystów wyprzedzasz.
              Rowery EV maja ograniczenia prędkości maksymalnej i mocy dostarczonej dlatego jak się zepniesz to każdy rower wyprzedasz.
              Jednak ograniczenia można ominąć jak ktoś lubi szybką jazdę.
              Jednak dziś bardziej się liczy zasięg niż prędkość (słabe i drogie akumulatory) i dlatego ludzie nie wyrzucają pedelca , a prędkość max 25 km/h większości odpowiada..




              >jadąc pra
              > wdziwym rowerem.
              Dasz rade utrzymać taka pędkosc przez 1100 km ?
              Dasz rade jechać 70 km/h ?
              Dasz radę po długiej trasie przystąpić do pracy bez brania prysznica ?
              Lubisz pedałować pod górę ?
              Lubisz pedałować w upale ponad 33 stopni ?

              >Różnica polega na zaoszczedzeniu bezcennej tkanki tłuszczowej
              > przez użytkownika tego pokracznego dziwactwa, nic ponadto.
              Wolniej spalasz ale dalej i częściej jedziesz i na jedno wychodzi.

              > Niebawem pojawią sie nam na deptakach "biegacze" w butach elektrycznych z pode
              > szwą wspomagająca odbicie pneumatycznym tłokiem stymulowanym mini silniczkami.
              Jeśli to usprawni komunikacje to czemu nie ?


              > Dalej będziecie nazywać takich groteskowych cudaków biegaczami?
              A dlaczego biegaczami ?
              Może nazwiemy ich pieszymi którzy nie lubią tkwić na przystankach jak szybciej dobiegną bez zmęczenia ?

              >A może pływak z
              > e śrubą elektryczną w d**pie to wasz ideał "sportowca"?
              A dlaczego sportowca ?
              Czy rowerzysta to sportowiec ?
              Takie śruby o których piszesz w rożnych wykonaniach wykorzystuje wojsko, płetwonurkowie.
              To poszerza możliwości organizmu.
              Wraz ze zwiększonym zasięgiem otwierają się nowe obszary eksploracji dotąd niedostępne.
              Często wjeżdżałeś na szczyt góry o świcie ?
              Często rezygnowałeś z pociągu aby kilkadziesiąt km wrócić do domu rowerem ?
              Często jak byleś chory lub zmęczony wybierałeś się na rower ?
              Często ciągnąłeś ciężką przyczepę ?

              Jesteś laikiem i nie wiesz o czym piszesz do puki nie spróbujesz.
              Inny temat to osiągi ale te zalezą od wiedzy i zainwestowanej kwoty.Jednak postęp jest szybki i ceny spadają, a parametry rosną.
              Dziś rower EV staje się osiągalny na przeciętna kieszeń a koszt zależy od tego do czego ma nam służyć.
              Teraz jest moment przełomowy bo rowery miejskie już spełniają oczekiwania a rowery górskie tez mogą jeśli ktoś sam taki sobie wykona.
              Z każdym następnym rokiem będzie lepiej i można się spodziewać za kilka lat eksplozji.
              Firmy projektujące akumulatory wskazują na kilkudziesiecioprocentowy wzrost popytu w skali roku.
              Na razie nie wymyślono mniejszego pojazdu, taniego, pozwalającego wykonywać wysiłek, łatwego w magazynowaniu, nie wymagającego obsługi , poprawiającego bezpieczeństwo na jedniach, pozwalającego omijać wiele ograniczeń jakie są nakładane na auta.Jedyny problem jaki pozostaje to korzystanie z roweru EV w zimie .
              Ale i tu są korzyści.
              Można się mniej meczy jedząc bo sypkim śniegu,zatem mniej przeziębień.
              Można jechać stabilniej na samym silniku asekurując się stopami przed poślizgiem.
              Akumulator można wykorzystać do zasilania ogrzewanej odzieży np butów.
              Napęd silnikiem pozwala korzystać z mniej elastycznych butów czyli mniej przemakalnych.
              Rezygnacja z pedałowania zmniejsza liczbę poślizgów.
              Łatwiejsze jest ruszanie na śliskiej powierzchni bo nie trzeba dusić pedałów a koncentrować się na równowadze.
              Rower to narżedzie i akzdy ejst inny tak jak co innego wykonamy kilofem a co innego młotkiem.
              Rower Ev ma te zaletę że wyciągamy akumulator i mamy rower cięższy o ok 2 kg (silnik) .
              Ale wracaja porblemy np z oswietleniem,
              Możemy 2 kg silnik wyrzucić i dać prądnicę w piaście ważąca 830 g.
              Zresztą za 20-30 zł kupujemy przednie kolo i w 20 sekund zmieniamy kolo elektryczne na zwykłe.
              Zatem mamy rower który dopasowuje się do naszych potrzeb.
              Konstrukcje idą w stronę aby akumulatory były schowane w ramie wiec trudno taki rower odróżnić od zwykłego.
              Rower EV nie da się ukraść bo może mieć monitoring GPS/GSM. Może też złodzieja potraktować prądem tak że stanie się bezpłodny.
              Zasili smarfona lub netbooka aby mieć dostęp do netu (przydaje się na bezdrożach).

              Głupie jest myślenie ze integracja dwóch największych wynalazków czyli roweru i elektryczności nie daje nowej jakości i możliwości.
              Możesz sobie wyobrazić komputer sterujacy elenktycznym amortyzatorem co da jazdę jak po masełku ?
              Możesz sobie wyobrazić rozpędzanie żyroskopu co zmniejszy liczbę wywrotek ?
              A ABS nie przydałby się na szutrze lub lodzie ?A rower elektryczny lądujący się z ogniw słonecznych podczas jazdy ?
              A podgrzewany termos czy uchwyty kierownicy do jazdy w silnych mrozach ?
              A podgrzewanie opon aby nie pękały na mrozie ?
              A czujnik sygnalizujący spadek ciśnienia w oponie co przyspieszy naszą reakcję lub wydłuży trwałość sprzętu.
              A elektroniczna przerzutka pilnująca abyśmy utrzymywali ten sam moment lub optymalną kadencje ?
              Nagrzewanie opon bezdętkowych w zimie aby nie puszczały powietrza.
              Kask w wymuszoną wentylacją wiatraczkiem.
              Kask multimedialny
              Trudno sobie dziś wyobrazic co może wkrótce zyskać rower jeśli będzie źródło energii.
              Może być np przycisk "emergency" który w sytuacji kryzysowej zabierze nas sprzed auta.
              Może też wystrzelić poduszkę powietrzną wyzwalana ręcznie lub czujnikiem wstrząsu.
              Może laserem wyznaczyć klatkę bezpeiczeństwa wokół rowerzysty której samochody nie powinny przekraczać.
              Zatem elektryka może poprawić osiągi bo nie każdy lubi jeździć 100km w tempie 35km/h aby wylać kilka litrów potu , jak i może poprawić bezpieczeństwo,
              Prosty dalmierz analizujący tor jazdy wyprzedającego nas auta może podpowiedzieć że należy natychmiast odbić w prawo, a auto nagrać w celu wyedukowania mandatem..

            • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 16:05
































              > Ale czego wymagać od zdegenerowanego produktu współczesnej "cywilizacji" dla kt
              > órego wielkim i heroicznym wysiłkiem jest zwykłe podłożenie do pieca i nawet br
              > amę wjazdową musi otwierac z pilota.
              A nie zrezygnowałbyś degeneracie z pneumatycznych opon w rowerze ?
              Tak trudno zrozumieć że można dowolnie mieszać ustawiajac proporcje mocy mięśni i wspomagania silnikiem ?
              Co ci zabroni naciskać na pedały z ta sama siłą co na zwykłym rowerze ?
              Chyba nie zwiększony szum gum, czy wiatr we włosach ?





              >Za to zaoszczedzi czas, w którym bedzie mó
              > g sobie zarobić na prywatne leczenie miażdżycy, liposukcję, siłownie i dietę cu
              > d.
              Dziś wiele osób bojących się dużego wysiłku lu np zapachu potu , rezygnuje z dojeżdżania np do pracy.
              R-EV może zachęcić do wysiłku a wysiłek można dowolnie dozować.
              Inaczej wielu już nie wyciągniesz z auta.


              > Chcecie być uczciwi, wsiadajcie na skutery, ale nie nazywajcie ich hulajnogami,
              A czym się różni skuter EV od hulajnogi elektrycznej ?
              Na allegro sprzedają pod oboma nazwami.
              musisz odróżnić przyrząd sportowy jakim jest rower od narzędzia jakim jest rower służący do komunikacji.
              Ta ma być sprawna , szybka i wygodna.
              Tu rower EV wygrywa ze zwykłym rowerem szczególnie na dystansach powyżej 15 km ale już się przydaje na dystansie 5-8 km w jedna stronę.


              > bo przecież odpychacie sie przy ruszaniu
              Pitolisz bez sensu.
              Piła elektryczna jest lepsza od ręcznej i dlatego na budowie nikt już ręczną się nie posługuje.
              To samo z wiertarka , pralką , kosiarką, rozrusznikiem itd.
              Chcesz pedałować bezsensu to idź na silownie.
              Ludzie chca jechać na 100 km wycieczkę bo jest ciekawsza niż 50 kilometrowa.
              Czas na pedałowanie i na dojazdy lepeij wykorzystać na zwiedzanie.
              Rower to narzędzie uniwersalne a ty zdaje się znasz tylko jedną jego funkcję czyli popisywanie się prędkością na sćieżkach.
              Zaleta roweru ze nie przegrał z autem z kretesem przez 160 lat jest jego mobilność i możliwość wjazdu gdzie auto nie wjedzie.
              Rower ma tyle wersji i zastosowań co pojazd mechaniczny (od meleksa po koparkę) .
              Odpowiedni stosunek wysiłku do osiąganych np wrażeń wzrokowych wzmacnia wydzielanie endorfin co pozwala nie zwracać uwagi na wady roweru ( brud, zmęczenie itd).
              Rower i młotek weźmie ze sobą pierwsza ekipa zaludniająca Marsa :)
              Rower to narzędzie uniwersalne i kazda modyfikacja jego konstrukcji poszerzająca zastosowania warta jest pochwały.
              Zrozumiały to koncerny samochodowe.
              Mam trochę lików do marek aut które zdecydowały się zintegrować rower z autem .
              Specjalne komory , specjalne składane rowery.
              Teraz auto staje się stacją ładowania roweru EV.
              W przyszłości autem się będzie dojeżdżać do strefy zakazanej a dalej będzie się jechać rowerem.
              A jak będzie to rower EV to nie będzie oporów z korzystaniem z niego.
              Eksperymentuje się z rowerami kolejowymi na wzór miejskich.
              Są linie autobusowe przyciągające do siebie na stale poprzez oferowanie np składnego roweru Strida na który się wsiada aby do linii dotrzeć jeśli nie przebiega blisko miejsca zamieszkania.
              Taki rower jest jak duży parasol , a w autobusie są specjalne stojaki do niego.

              Dziś produkuje się ok 20 mln rowerów EV rocznie , a prognozy mówią o 130 mln.
        • Gość: gosc Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.ip.netia.com.pl 13.09.12, 12:44
          Śmieszny to jest fanatyzm i zapluwanie się. Jestem kobietą 40+, od 10 lat poruszam się przez 7-8 miesięcy w roku prawie wyłącznie na rowerze (do pracy 15 km w jedną stronę) i rozważam (co prawda mam nadzieję, że jeszcze nieprędko) zakup takiego roweru. Wożę ciężkie sakwy i długi wjazd pod górkę niestety z każdym rokiem robi się mniej przyjemny... A lepiej raczej nie będzie. To co, jak zmienię kiedyś rower na elektryczny, używając wspomagania w wyjątkowych sytuacjach, przestanę zasługiwać na miano rowerzystki?
          • srul Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 13.09.12, 14:46
            To co, jak zmienię
            > kiedyś rower na elektryczny, używając wspomagania w wyjątkowych sytuacjach, pr
            > zestanę zasługiwać na miano rowerzystki?

            Tak, przestaniesz. Lepiej pomyśl nad wyrzuceniem z sakw rzeczy zbędnych, zapewne jest ich co najmniej 80%, znając kobiecą "logikę". Podobnie zrób z balastem fizjologicznym(tzw. ciąza spożywcza) Ja, kiedy jazda rowerem nie będzie możliwa z przyczyn fizycznych, wsiądę na skuter, motor. Tak jak przytomnie zauważył jeden z przedpiśców. Ale na razie mimo prawie 50tki nie widzę powodu robienia z siebie pajaca.
            • 1946zeglarz1946 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 13.09.12, 18:26
              Z tego wszystkiego wynika, że jest spora grupa rowerowych fanatyków myślących, że zawsze będą zdrowi, głęboko przekonanych, że tylko oni mają rację i nie dopuszczających myśli, że istnieje spora grupa zwolenników roweru - myślących inaczej.
              Argumenty, że oni mają po 45 czy 50 lat i jeszcze dużo mogą do mnie nie przemawia. Ja miałem ciężki udar w późniejszym wieku.
              Tak samo mi się nie podoba chwalenie się marką auta czy roweru jaki się posiada, a także używanie tzw męskiego szowinizmu zamiast konkretów.
              Mój "elektryczniak" ma już wymieniony oryginalną baterię na dwa żelowe [bo tańsze o 1000zł] i naprawdę teraz jest ciężki. "Czyste" pedałowanie to najwyżej parę kilometrów, ale jak ważył 21 kg to wspomagania używałem rzadko. Ale jak mam jednego dnia jechać nad Zalew Zegrzyński i wrócić to uważam go za niezastąpionego. Na krótsze spacery używam "górala" [po zażyciu odpowiedniego proszka, bo wieńcówka też się odzywa]. Trochę się "obnażam" ale czy to przekona sprawnych, nieomylnych, nieprzejednanych?
              • jackk3 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 13.09.12, 19:49
                45-20 lat to jest jeszcze sila wieku, nie ma tutaj nic do udawadniania. Ludzie ktorzy aktywnie uprawiaja sport przez cale zycie czesto sa b. sprawni niz 'sprawny' dwudziestolatek.
                A poza tym mozesz sobie jezdzic na czym chesz ale nie nazywaj tego rowerem.
                • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 16:24
                  > 45-20 lat to jest jeszcze sila wieku, nie ma tutaj nic do udawadniania. Ludzie
                  > ktorzy aktywnie uprawiaja sport przez cale zycie czesto sa b. sprawni niz 'spra
                  > wny' dwudziestolatek.
                  > A poza tym mozesz sobie jezdzic na czym chesz ale nie nazywaj tego rowerem

                  Rower to pojazd napędzany siła mięśni.
                  O co ci chodzi ?
                  Tandem to rower ?
                  Tam też jest wspomaganie.


            • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 16:21

              > Tak, przestaniesz.
              Ty już przestałeś być rowerzysta a jesteś naciskającym na pedały.


              > Lepiej pomyśl nad wyrzuceniem z sakw rzeczy zbędnych, zapew
              > ne jest ich co najmniej 80%, znając kobiecą "logikę".
              Jeździsz tylko po płaskim czy ruszasz tyłek w góry ?


              >Podobnie zrób z balastem
              > fizjologicznym(tzw. ciąza spożywcza)
              Poradź jak sobie poradziłeś z mięśniem piwnym.


              >Ja, kiedy jazda rowerem nie będzie możliwa
              > z przyczyn fizycznych, wsiądę na skuter, motor.
              Żyjemy w wolnym kraju.
              Do razu widać ze zdradzisz rower tylko jak zaczniesz dychać.
              Ale przegapiłeś moment wyznaczania stref w miastach gdzie będzie możliwy wjazd tylko pojazdem elektrycznym.



              >Tak jak przytomnie zauważył je
              > den z przedpiśców.
              Kłamał.
              Żaden skuter ani motor.
              Posadzi tyłek do auta i będzie się dalej uważał za rowerzystę niepraktykującego.


              > Ale na razie mimo prawie 50tki nie widzę powodu robienia z s
              > iebie pajaca.
              To dlaczego robisz ?
              Każdy używa rower do czego innego. Są tacy co jeżdżą w MTP ale nie po mieście.
              Inni lubią się upaprać na zawodach błotem.
              Znam zapalonego rowerzyste ktory nigdy za maisto nei wyjeza.
              Głupota jest to co piszesz że między rowerem a motocyklem nei ma miejsca na inne rowerowanie.
              Nie wsadzisz motocykla do bloku.
              Nie pozwolą ci na zimę wepchnąć go do piwnicy.
              Nie pojeździsz skuterem po ścieżkach.
              Nie wsadzisz skutera do pociągu na wycieczkę a będziesz się turlał kilka godzin aby dojechać do gór.
              Nie wjedziesz skuterem na deptak.
              Nie zaprosisz grupki 4 rowerzystów aby wspólnie pojechać z rowerami na dachu auta na daleki wypad.
              Wielu rzeczy nie zrobisz skuterem lub motocyklem.
              Przede wszystkim nie będziesz miał gdzie ćwiczyć mięśni.

              Nie pojedziesz z synem lub wnukiem na wypad rowerowy.


      • spector1 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 09.09.12, 11:19
        Gdy silnik roweru elektrycznego bedzie wazyl ponizej 0,5 kg a akumulator w ksztalcie bidona nie bedzie wazyl wiecej niz 0,5kg to bedzie to dobry poczatek. Taki akumulatorek bez ladowania, powiniena zapewnic przejazd min 500km.
        Osobnym tematem jest calkowity ciezar "roweru" elektrycznego i jego cena.
        Gdy to cudo zejdzie do 10- 12 kg (przy cenie wyzszej max o 500zl od prawdziwego roweru)to stanie sie ono przyjaznym pojazdem dla niepelnosprawnych.
        Dobra max predkosc i przyspieszenie (porownywalne do osiagow srednio wytrenowanego amatora kolarza) pozwalalaby uciec jadacemu takim "rowerem" przed ewentualnymi niebezpieczenstwami jakich na drogach nie brakuje.
        Dla kierowcow samochodow takze elektryk ,na drodze czy ulicy jest zwyklym rowerem czyli smieciem, ktory nie powinien na niej sie znalezc.

        Obecne standardowe elektryki sa wolne, maja slabe przyspieszenie i czesto tarasuja one droge zwyklym rowerzystom.
        Wyrasta nowe pokolenie, zdrowych i leniwych przesiadjacych sie na elektryki.
        Maja oni zerowe pojecie o wplywie treningu na poprawe wydolnosci organizmu, ktora zastapic maja ampery.
        Na forum "elektrykow" mozna znalezc przypadek osobnika dla ktorego 3,5 km dojazd do pracy bylby mega maratonem, podczas ktorego moglby sie bardzo pocic. Dlatego szukal on porady w wyborze roweru elektrycznrgo.

        Reklama oglupia i zawsze duzo osob padnie w jej sidla. Ilosc elektrykow na parkingach nie jest zadnym argumentem.

        Spector
        • Gość: Robcio Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.09.12, 08:18
          Rowery z dodatkowym wspomaganiem elektrycznym , to nic innego jak rower którym dlużej mozesz jechac 'z rozpędu', mniej pedałujac lub
          czasem wcale.
          To nadal jest i będzie konstrukcyjnie rower, ze wzgledu na wielkosc kol, przelożenia, wagę i sposób kierowania , postrzegania go na drodze
          i ogólne wlaśnosci dynamiczne.
          Calkowitym nieporozumieniem sa teorie ze bateria ma starczyc na 500km itp brednie. To rower i przebieg dzienny mieszany w granicach 30-50 km jest wystarczajacy dla ROWERU. To nie motorower ani motocykl czy samochod elektryczny.
          Nieprzekonanym przypominam gorace dyskusje jakie toczyly się na forach dotyczących czytania ksiazek na czytnikach .
          Wtedy tez mówiono ze to jest zupelnie cos innego bo nie czuc "zapachu" farby i brak twardej lub miękkiej okładki, że to sie nie przyjmie
          bo prawdziwy miłośnik itd..
          Dzisiaj dyskusje ustały, nawet w metrze nierzadko co 20-30 osoba czyta za pomocą czytnika. I obie te grupy łaczy jedno CZYTAJA.
          Tak jak uzytkowników rowerów szybkich, wolnych, miejskich, górskich, ze wspomaganiem elektrycznym czy bez, łączy jedno :
          mają przyjemność z jeżdzenia na rowerze, poruszania się bez wytwarzania spalin.
          I tak trzymać....



          • Gość: abc Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 11:19
            Żebyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to pojazd napędzany silnikiem nie jest już rowerem.
            To jest już MOTO-rower...
            • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 17:35
              > Żebyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to pojazd napędzany silnikiem nie je
              > st już rowerem.
              > To jest już MOTO-rower.

              Choćbyś nie wiem jak się wytężał to nie piszesz jak rowerzysta.
              Najprawdopodobneij wykorzystujesz rower bardzo kierunkowo.

              Co do motoroweru to nie jest to pojazd ekologiczny i na nim nie popedałujesz.
              Nie możesz używać bez rejestracji, ubezpieczeń , karty motorowerowej.
              Nie wniesiesz do mieszkania , nie wniesiesz do piwnicy w bloku.
              Nie wyciągniesz silnika czy akumulatora aby sobie popedałować.
              Nie pojeździsz na rowerowa wycieczkę ze znajomymi.
              Nie skorzystasz ze scieżki.
              Nie wolno ci wyprzedzając z prawej itd.
              Jak nie widzisz różnicy między REV a motorowerem to masz problem.

        • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 16:32
          > Gdy silnik roweru elektrycznego bedzie wazyl ponizej 0,5 kg a akumulator w kszt
          > alcie bidona nie bedzie wazyl wiecej niz 0,5kg to bedzie to dobry poczatek.
          Pitolisz.
          To ebdzie koniec roweru.
          Bo przy tych parametrach auta elektryczne będą bardzo lekkie i tanie,silnik ma ważyć 2,5-3 kg
          Akumulator ma ważyć 8 kg i dawać zasięg bez pedałowania 80-100 km.
          NA miasto założysz akumulator 3 kg z zasięgiem 30km/ (50 km z pedałowaniem).
          Przy tych parametrach rower EV będzie powszechny a warto zauważyć ze to już jest w zasięgu możliwości technicznych.Teraz czekamy tylko na obniżkę cen i podniesienie trwałości.
          Przy parametrach akumulatora jakie podajesz akumulator do auta będzie ważył 20 kg czyli tyle co dziś wazy akumulator ołowiowy do rozruchu.
          Jak pisałem to będzie śmierć rowerów zwykłych i elektrycznych.

          Na 20-30 lat rower EV wyprze auta, do czasu opracowania ogniw paliwowych.
          Potem auta wrócą.











          Tak
          > i akumulatorek bez ladowania, powiniena zapewnic przejazd min 500km.
          > Osobnym tematem jest calkowity ciezar "roweru" elektrycznego i jego cena.
          > Gdy to cudo zejdzie do 10- 12 kg (przy cenie wyzszej max o 500zl od prawdziwego
          > roweru)to stanie sie ono przyjaznym pojazdem dla niepelnosprawnych.
          > Dobra max predkosc i przyspieszenie (porownywalne do osiagow srednio wytrenowan
          > ego amatora kolarza) pozwalalaby uciec jadacemu takim "rowerem" przed ewentualn
          > ymi niebezpieczenstwami jakich na drogach nie brakuje.
          > Dla kierowcow samochodow takze elektryk ,na drodze czy ulicy jest zwyklym rower
          > em czyli smieciem, ktory nie powinien na niej sie znalezc.
          >
          > Obecne standardowe elektryki sa wolne, maja slabe przyspieszenie i czesto taras
          > uja one droge zwyklym rowerzystom.
          > Wyrasta nowe pokolenie, zdrowych i leniwych przesiadjacych sie na elektryki.
          > Maja oni zerowe pojecie o wplywie treningu na poprawe wydolnosci organizmu, kto
          > ra zastapic maja ampery.
          > Na forum "elektrykow" mozna znalezc przypadek osobnika dla ktorego 3,5 km dojaz
          > d do pracy bylby mega maratonem, podczas ktorego moglby sie bardzo pocic. Dlat
          > ego szukal on porady w wyborze roweru elektrycznrgo.
          >
          > Reklama oglupia i zawsze duzo osob padnie w jej sidla. Ilosc elektrykow na park
          > ingach nie jest zadnym argumentem.
          >
          > Spector
        • Gość: benek Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 17:28
          Tak
          > i akumulatorek bez ladowania, powiniena zapewnic przejazd min 500km.
          Bzdura
          Są juz akumulatory ładowane w 10 minut a prace prowadzi się nad akumulatorami ładowanym przez sekundy.
          Równolegle prowadzi się prace nad superkondensatorami które nie będą zanieczyszczać środowiska jak akumulatory.
          Nie ma potrzeby wozić ciężkiego akumulatora aby wieźć energie 500 km.
          Czas jazdy rowerem tych 500 km wynosi 20 godzin zatem lądowanie przez 20 minut co 100 km podczas zakupów w sklepie czy posilaniu się w barze nie stanowi problemu.
          Dzięki temu akumulator będzie 5 razy lżejszy i 5 razy tańszy.
          500 km to jest potrzebne jak jedziesz na Saharę ale i tam możną doładować akumulator z ogniwa fotowoltaicznego.
          Przyszłość komunikacji to lądowanie indukcyjne podczas jazdy nad czym obecnie trwają prace które są na ukończeniu.Źródłem energii będzie droga która będzie się nagrzewać od słońca.
          500 km to jest zasięg potrzebny do auta a są już auta jeżdżące 700 km.


          > Osobnym tematem jest calkowity ciezar "roweru" elektrycznego i jego cena.
          > Gdy to cudo zejdzie do 10- 12 kg (przy cenie wyzszej max o 500zl od prawdziwego
          > roweru)to stanie sie ono przyjaznym pojazdem dla niepelnosprawnych.
          Następne bzdury.
          auto wązy od 800-kg do 2000 kg i jest problem z upchaniem tam akumulatora.
          Ty chesz elektryczny rower 10-12 kg a sam jeździsz rowerem bez silnika ważacycym 13,5 kg.
          Czy można z tobą rozsądnie rozmawiać ?
          Rower EV na dzis nie powinien ważyć więcej niż 26 kg a przyszłości będzie lżejszy.
          Rower nie może być lekki jak ma osiągać 30-35 km/h.
          Nie może się rozlecieć od wstrząsów.
          Nikt nie robi skutera ważącego 40 kg.
          Bliskie sa akumulatory o gęstości energii 300 Wh/kg a teoretyczne możlwosci akumulatorów powietrznych to 1,7 kWh/kg.
          Zatem bliskie jest używanie akumulatora o zasięgu 100-120 km bez pedałowania i wadze 3 kg.
          Koszt 400-500 $





          > Dobra max predkosc
          Przepisy ją ograniczą.Duża prędkość na lekkim pojedzie to śmierć.
          Ciężkie solidne rowery (ok 30 kg) będą jeździć 30-35 km/h.


          i przyspieszenie (porownywalne do osiagow srednio wytrenowan
          > ego amatora kolarza)
          Po co komu przyśpieszenie ?




          > pozwalalaby uciec jadacemu takim "rowerem" przed ewentualn
          > ymi niebezpieczenstwami jakich na drogach nie brakuje.
          Może pomóc uciec a może spowodować uślizg i upadek.
          W R EV ważniejsze są hamulce niz moment .
          No ale obecne polimerowe akumulatory pozwalają przeciążać do 30 C (i= 30x pojemnosc) .
          Silniki można przewoltowywać i przeciążać 3-4 krotnie na krótki czas.
          już zic można robić "kopa " ale toz bedny gadżet an dziś .
          Lepiej zrobić hamowanie odzyskowi

          Dziś ważny jest kompromis między zasięgiem i ceną.
          Masa nie jest już dziś problemem.
          Postęp powinien iść w stronę skrócenia czasu ładowania co pozwoli z małą wagą , małą ceną i małą pojemnością akumulatora szybko go doładowywać popijając piwko.


          > Dla kierowcow samochodow takze elektryk ,na drodze czy ulicy jest zwyklym rower
          > em czyli śmieciem, który nie powinien na niej się znaleźć.
          A tego to już zupełnie nie rozumiem.
          Przy prędkościach jakie REV może osiągnąć będzie się on poruszał z prędkością podróżną auta i nie będzie dawał się wyprzedzać.
          Oprócz prędkości REV będzie miał większe przyspieszenie i może startować spod świateł lub ze śluz.
          W efekcie dojedzie do następnych świateł szybciej niż auta.


          > Obecne standardowe elektryki sa wolne,
          Spowolniono je dla bezpieczeństwa rowerzystów.
          Koło mnie jeździ elektryk 55 km/h .
          Wiele konstrukcji amatorskich pozwala jechac 70km/h/
          tylko po co ?
          Ja się do św Piotra nie wybieram.
          Auto ma na liczniki 240 km/h a każą mu jeździć 30-50 km/h po mieście.
          Prędkość 35Km/h na rowerze jest zbyt szybka bo rodzi ogromne problemy co do trwałości, możliwości zahamowania przed pieszym który go nie słyszy. oraz może zaskoczyć kierowców.
          Jazda po mieście zgodnie z prawem 25 km/h to jest dobry kompromis, a rower można sobie przerobić aby jechać w trasie 30-35km/h i więcej bym nie zalecał.
          Oczywiście ze można pospawać rower na czopera aby jeździł 60 km/h ale wtedy przestaje być rowerem bo nie ma sensu pedałować.

          > maja slabe przyspieszenie
          Kwestia ceny sterownika i akumulatora który wytrzyma przeciążenia.

          >i czesto taras
          > uja one droge zwyklym rowerzystom.
          To już bzdura.
          Równie dobrze można powiedzieć, ze słabi rowerzyści tamują przejazd dobrym.
          Jak rower ma naładowany akumulator i na manetce jest max prędkość 25 km./h to jakie to hamowanie ?
          Jak rowerzyści wybierają 30% mocy to nie jest to wina roweru ze jedzie wolno.


          > Wyrasta nowe pokolenie, zdrowych i leniwych przesiadjacych sie na elektryki.
          Nie to pokolenie które myśli jak tu wysiąść z auta i wsiąść na wygodny rower.


          > Maja oni zerowe pojecie o wplywie treningu na poprawe wydolnosci organizmu, kto
          > ra zastapic maja ampery.
          Nie muszą mieć pojęcia.
          Oni wiedza ze nie chcą w pracy śmierdzieć potem.
          Wielu stać chodzić na siłownię i ćwiczyć na egrowiosłach lub rowerku stacjonarnym.
          Nie można wrzucać do jednego worka wszystkich.
          Równie dobrze można się czepiać przerzutek bo kiedyś ich nie było i się jeździło.
          Krytykować to można skutery EV jadące po ściezkach ale nie REV.

          > Na forum "elektrykow" mozna znalezc przypadek osobnika dla ktorego 3,5 km dojaz
          > d do pracy bylby mega maratonem, podczas ktorego moglby sie bardzo pocic.
          Ludzie mają rożną pracę.
          Ja się pociłem i nie korzystałem z pryszniców choć miałem.
          Jak ktoś jedzie w gajerku do pracy to zależnie od zdrowia może się spocić nawet na 3,5 km.
          Ludzie też różnie śmierdzą.
          Garnituru nie możesz prać co tydzień.


          > Dlat
          > ego szukal on porady w wyborze roweru elektrycznrgo.
          >
          Dziwny jesteś.
          Wiesz ze ludzie maja mniej niż 3,5 km i jeżdża autem ?
          Dobrze wiesz ile się km nakręci po mieście i te 3,5 km do pracy to nie jest jedyny powód kupna REV.


          > Reklama oglupia i zawsze duzo osob padnie w jej sidla.
          Komputer też kupiłeś silniejszy niz potrzebowałeś.
          Przepłaciłeś.
          REV to rzecz kora można wypróbować przed kupnem.Jak więcej osób będzie miało, to znajomi szybko o nim zamarzą.



          > Ilosc elektrykow na park
          > ingach nie jest zadnym argumentem.
          >
          Ale argumentów jest wiele .
          Dotąd były tłumione kontrargumentem o cenie.
          Dziś dobry akumulator można zrobić za ok 550 zł a nawet za ok 100 zł.
          Silnik za 65$ (ok 200 zł) zatem zależnie do zdolności konwersję zwykłego roweru można przeprowadzić za 500-800 zł.
          Tę kwotę zaoszczędzić można w niecały rok na biletach KZ czy benzynie.


      • Gość: borsuk Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 02.12.12, 10:53
        Polecam fora zagraniczne:
        www.pedelecforum.de
        www.pedelecs.co.uk/
        endless-sphere.com/forums/
        U nas niewiele można znaleźć, a jak coś znajdziesz to temat będzie tak zaśmiecony przez różnych oszołomów, że szkoda czasu na czytanie (niestety, dotyczy to również tego wątku ;) ).
        Pozdrawiam
        borsuk
        • gom1 Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych 04.12.12, 08:51
          Gość portalu: borsuk napisał(a):
          > U nas niewiele można znaleźć, a jak coś znajdziesz to temat będzie tak zaśmiecony
          > przez różnych oszołomów, że szkoda czasu na czytanie (niestety, dotyczy to
          > również tego wątku ;) ).

          Dokładnie tak. Powiało fanatyzmem, że aż strach coś napisać ;-)

          Zastanawiam się, czy ktoś z krytykujących "elektryki" przejechał się na takim rowerze chociaż kilka metrów? I czy ci wszyscy roweronazi, kreujący się na obrońców okopów Świętej Trójcy, jeżdżą wyłącznie na ostrych kołach? W końcu przerzutki i hamulce to profanacja najczystszej formy roweru ;-)

          Ludzie na "Zachodzie" są praktyczni - skoro coś ułatwia życie, to dlaczego z tego nie korzystać? W Niemczech, Holandii, Francji rowery elektryczne rozchodzą się jak świeże bułeczki i nikt tam nie zastanawia się, czy rower z silnikiem to jeszcze rower czy już motocykl. Sam chętnie przesiadłbym się na taki wynalazek. Możliwość wspomagania się silnikiem wydaje się być nie do przecenienia. Większa prędkość, krótszy czas jazdy, mniej wysiłku - same plusy. Największe wady to waga (chociaż najdroższe modele ważą tyle co mój holender) oraz cena - chociaż na obydwu tych polach widać wyraźną poprawę i za kilka lat rower elektryczny będzie czymś zupełnie normalnym i przeciętnym.

          Nie każdy jest sportowcem, nie dla każdego rower jest fetyszem. Część ludzi traktuje dwa kółka przede wszystkim jako środek szybkiego i sprawnego transportu. I rower elektryczny taki właśnie jest.
          • Gość: tata Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.13, 11:48
            Polacy musieli czekac az minister spraw wenetrznych wyda rozporzadzenie o budowie obowiazkowych ubikacji w/g zalaczonego wzoru bylo to w 1938r,Inaczej chodzili za stodole i bylo to normalne.
      • Gość: pawulon Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 23:44
        jazda na rowerze elektrycznym to jazda jakby z górki, a kto nie lubi by było z górki.
        To najlepsza zabawka jaką mam. Od lat nie jeżdziłem na rowerze, a teraz jeżdzę.
        Kto tego nie spróbował to niech nie pisze.
        • Gość: roberto Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 06:22
          Oczywiscie ze rowery ze wspomaganiem beda coraz popularniejsze, tym bardziej ze mozna zmodyfikowac niemal kazdy rower tradycyjny. Tak jak piszesz kto nie sprobowal nie rozumie.
          To naprawde frajda tym bardziej ze mozna manetki gazu uzywac tylko w razie duzego zmeczenia.
        • Gość: lilianna Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.13, 13:50
          Ostatnio dowiedziałam się, że są rowery elektryczne mocnerowery .pl, powiem szczerze, że byłam w szoku, że takie są :) ale uważam, że to świetny pomysł, szczególnie dla osób starszych, dla których to jest na pewno duże ułatwienie :)
          Czy korzystaliście już z takich rowerów ? i jakie są wasze wrażenia :)?
          • Gość: bogna-ev Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.13, 20:45
            Rowerow ze wspomaganiem elektrycznym jest coraz wiece. Z jednej strona cotaz wieksza produkcja i popularnosc na calym swiecie a z drugiej strony tysiace hobbystow ktorzy przerabiajaja swoje stare tradycyjne rowery.
            W sob/niedz jest zlot, pokaz takich rowerow oraz innnych pojazdoe elektryczycj w Zyrardowie k/W-wy.
          • Gość: robercik Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.13, 13:30
            Rowery elektryczne według mnie to świetna sprawa, dopiero niedawno się o tym dowiedziałem, ale jestem wręcz zakochany, właśnie zakupiłem swój rower na mocnerowey.pl - dla mnie rewelacja! Polecam każdemu kto lubi spędzać aktywnie czas, również osoby strasze nie muszą rezygnować z aktywnego trybu :)
      • perigord Przenieść ten temat na forum MOTO 21.03.13, 13:44
        Pojazd napędzany silnikiem NIE JEST ROWEREM. Po prostu niewłaściwy wątek zaśmiecający rowerowe forum. Moderator powinien to przenieść do własciwego forum dla pierdzących motorynek i innego smrodzącego złomu
        • Gość: Roberto Re: Forum miłośników rowerów elektrycznych IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 19:51
          To jest ROWER jak kazdy inny który ma mozliwość właczenia LUB NIE dodatkowego wspomagania czyli zmniejszenia oporów toczenia.
          To nie jest skuter. !! W czym masz problem ?
        • gom1 Re: Przenieść ten temat na forum MOTO 21.03.13, 20:02
          perigord napisał:
          > Pojazd napędzany silnikiem NIE JEST ROWEREM. Po prostu niewłaściwy wątek zaśmie
          > cający rowerowe forum. Moderator powinien to przenieść do własciwego forum dla
          > pierdzących motorynek i innego smrodzącego złomu

          Należy odróżnić rower wspomagany silnikiem od napędzanego nim. Ten pierwszy jak najbardziej jest rowerem i spełnia definicję zawartą w PoRD:

          "rower - pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h;"

          Nie każdy silnik "smrodzi". Na forum rowerowym wolę rowery z silnikami niż fanatyków.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka