Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.13, 11:56
    Mam 30 lat, jestem kobietą z normalną masą ciała.W tym roku jeździłam pare razy rowerem po ok. 6 km i dwa razy po 23 km.
    23 km pokonywałam w 1 godzinę 10 min -rower cross 26". Od maja tego roku biegam i ćwiczę średnio dwa, 3 razy w tygodniu. Pływałam w tym roku na basenie jakieś 12 razy.
    Wypuściłam się po wcześniej wspomnianym dwukrotnym treningu 23 km na trasę asfaltową 100km w około 10-11 godzin. W trakcie przerwa.
    Nie zaprzeczam uda mnie bolą, ale nie na tyle żeby nie móc chodzić z bólu. Czuje się zmęczona a jest już 3 dzień po wycieczce, po powrocie bolała mnie też głowa ze zmęczenia.
    Jak powinnam się przygotować do takiej trasy na następny raz aby sobie krzywdy nie zrobić, bo takie forsowanie się nie jest korzystne bez treningu odpowiedniego.
    Proszę nie piszcie mi o tętnie bo nie mam do pomiaru urządzenia.
    Chodzi mi, jakie mam robić dystanse prze ile tygodni.
    Obserwuj wątek
      • Gość: aaa Re: 100 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 13:17
        No przecież przejechałaś i nic ci nie jest. Jakbyś następnego dnia wsiadła na godzinkę na rower plus trochę rozciągania to nic by cię nie bolało. Jeździj sobie bez napinania za to często i w przyszłym roku 100będziesz robić do obiadu.
        • Gość: zonkii Re: 100 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 22:20
          nieprawda, nie można po forsownym wysiłku, jeśli osoba jest nieprzyzwyczajona do takiego wysiłku, na drugi dzień ponawiać wysiłek
          organizm musi mieć czas, żeby się zregenerować, bo inaczej można sobie wyrządzić szkodę
          • jureek Re: 100 km 25.07.13, 11:58
            Gość portalu: zonkii napisał(a):

            > nieprawda, nie można po forsownym wysiłku, jeśli osoba jest nieprzyzwyczajona d
            > o takiego wysiłku, na drugi dzień ponawiać wysiłek

            Ale przecież 100 km w przejechanych w 10 godzin to nie jest żaden forsowny wysiłek, co najwyżej może tyłek boleć.
            Mam już prawie sześćdziesiątkę na karku, ale jazdy spod Opola do Wrocławia (trochę więcej niż 100 km, czas przejazdu 7 godzin) nie odczuwam jako jakiegoś strasznego wysiłku. To nie długość trasy stanowi o tym, jak wielki jest wysiłek, lecz bardziej tempo jazdy. Większym wysiłkiem od przejechania 100 km tempem spacerowym byłoby dla mnie przejechanie tylko 30 km, ale za to ostrym tempem.
            Jura
            • stefan4 Re: 100 km 25.07.13, 13:28
              jureek:
              > Większym wysiłkiem od przejechania 100 km tempem spacerowym byłoby dla mnie
              > przejechanie tylko 30 km, ale za to ostrym tempem.

              Bo jeździsz na rowerze i mięśnie Twoich nóg są przyzwyczajone. Ale spróbuj nawet tylko samą nieobciążoną rękę (prostą w łokciu) podnieść w górę 10tys. razy
              • Gość: zonkii Re: 100 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.13, 16:26
                raczej problem z elektrolitami, brakiem magnezu

      • stefan4 Re: 100 km 24.07.13, 14:27
        gość:
        > trasę asfaltową 100km w około 10-11 godzin. W trakcie przerwa.
        [...]
        > Czuje się zmęczona a jest już 3 dzień po wycieczce, po powrocie bolała mnie też
        > głowa ze zmęczenia.

        100 km w 10 godzin to nie jest tyle, żeby cierpieć jeszcze na trzeci dzień
        • gom1 Re: 100 km 24.07.13, 17:03
          Z jednej strony 100 km to żaden dystans, z drugiej - jeśli ktoś nie jeździ w ogóle na rowerze (kilka razy 6 km + 2x23 km to tyle co nic), taka trasa może "zabić". Basen czy bieganie niewiele pomogą, na rowerze pracują inne mięśnie. Ja mogę jeździć kilometrami, a nie przebiegnę więcej niż kilkaset metrów ;-) W każdym razie receptą jest częstsze pedałowanie, najlepiej codziennie (np. do pracy). Wystarczy kilka tygodni, żeby się rozjeździć i można ponownie próbować "rozbić setkę".

          A tak na marginesie, to też stawiam na odwodnienie.
      • Gość: elektrofan Re: 100 km IP: 46.77.124.* 24.07.13, 19:57
        Doloz do tego roweru wspomaganie elektryczne i nie bedziesz sie az tak forsowac bo w sposob kontrolowany mozesz sie wspomoc.
        • Gość: abc Re: 100 km IP: 81.15.172.* 25.07.13, 09:23
          A najlepiej niech jeździ samochodem, wtedy w ogóle się nie zmęczy.
          Takie rady to sobie możesz....

          *
          • gom1 Re: 100 km 25.07.13, 09:24
            Gość portalu: abc napisał(a):
            > Takie rady to sobie możesz....

            A uzasadnisz jakoś?
            • Gość: abc Re: 100 km IP: 81.15.172.* 26.07.13, 08:41
              Gdyby koleżance zależało na tym żeby się nie zmeczyć, to pojechałaby motocyklem, samochodem, autobusem, pociagiem czy czym tam jeszcze.


              Ona jednak wybrała sie rowerem...
              • jureek Re: 100 km 26.07.13, 09:46
                Gość portalu: abc napisał(a):

                > Gdyby koleżance zależało na tym żeby się nie zmeczyć, to pojechałaby motocyklem
                > , samochodem, autobusem, pociagiem czy czym tam jeszcze.
                >
                >
                > Ona jednak wybrała sie rowerem...

                Nie dlatego jeżdżę rowerem, żeby się męczyć, tylko dlatego, że sprawia mi to przyjemność. Mogę dojechać tam, gdzie innymi środkami lokomocji nie dojadę, nie mam problemów z parkowaniem, rower nie hałasuje - jest wiele powodów, dla których wybieram rower, nie tylko chęć zmęczenia się.
                Jura
          • Gość: roberto Re: 100 km IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.13, 19:43
            Widze ze mylisz rower ze wspomaganiem elektr. z motorowerem... Taki rower mozesz traktowac jak rower ktory ma powiedzmy umownie, kolejne 2 przerzutki niedostepne dla roweru zwyklego. Jedziesz, meczysz sie , ale mozesz pojechac nieco szybciej i dalej.
            To dalej jest rower....
            • jackk3 Re: 100 km 25.07.13, 20:29
              Bzdura. To nie jest zaden rower.
              • gom1 Re: 100 km 25.07.13, 22:08
                Ale masz coś na obronę tej śmiałej tezy?
                • jureek Re: 100 km 26.07.13, 00:40
                  gom1 napisał:

                  > Ale masz coś na obronę tej śmiałej tezy?

                  Czyżby szykowała się jakaś wojna religijna?
                  Jura
                  • gom1 Re: 100 km 26.07.13, 08:05
                    jureek napisał:
                    > Czyżby szykowała się jakaś wojna religijna?

                    Nie, dlaczego? Mam wyrobione zdanie na temat rowerów "wspomaganych" (elektrycznie i spalinowo), ale chętnie poszerzę posiadaną wiedzę i zweryfikuję swoje poglądy na ten temat.
                • Gość: abc Re: 100 km IP: 81.15.172.* 26.07.13, 08:32
                  Według mnie (i jak widać, według innych również) rower to pojazd napedzany TYLKO i WYŁĄCZNIE siłą własnych mięśni.

                  Wstawianie silniczków, wspomagaczy itp. powoduje, że rower staje się moto-rowerem.
                  • gom1 Re: 100 km 26.07.13, 08:37
                    Gość portalu: abc napisał(a):
                    > wspomagaczy

                    Czyli przerzutki też?
                    • Gość: abc Re: 100 km IP: 81.15.172.* 26.07.13, 08:42
                      A to przerzutka napędza rower?
                      • gom1 Re: 100 km 26.07.13, 08:46
                        Gość portalu: abc napisał(a):
                        > A to przerzutka napędza rower?

                        Pisałeś o wspomaganiu, nie o napędzaniu. Podobnie jak w wielu rowerach elektrycznych silnik służy nie do napędzania, a do wspomagania pedałowania. Czyli co, rower z przerzutkami to też nie rower?
                        • Gość: abc Re: 100 km IP: 81.15.172.* 26.07.13, 08:51
                          Pytam raz jeszcze: czy przerzutka sama z siebie napedza rower? Czy jest zasilana z jakiegoś akumulatora?
                          • gom1 Re: 100 km 26.07.13, 09:09
                            Gość portalu: abc napisał(a):
                            > Pytam raz jeszcze: czy przerzutka sama z siebie napedza rower? Czy jest zasilana
                            > z jakiegoś akumulatora?

                            Czytasz co się do Ciebie pisze? Czy - wzorem policji - zadajesz to samo pytanie kilka razy, żeby w końcu uzyskać wygodną dla siebie odpowiedź? Zresztą jak chcesz: nie, typowa przerzutka nie jest zasilana. Co to zmienia z punktu widzenia wspomagania?
                            • Gość: abc Re: 100 km IP: 81.15.172.* 26.07.13, 09:47
                              To ty masz problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.

                              Przerzutka bez twoich mięśni nie zadziała. Żeby jechać twoje nogi muszą kręcić pedałami.
                              NOGI, a nie wspomaganie (czyli de facto jakiś silnik) zasilane z zewnętrznego żródła.

                              Sorry, ale prościej wytłumaczyć tego już się nie da.
                              Jesli nadal nie rozumiesz, o co mi chodzi to trudno. Z mojej strony EOT.
                              • gom1 Re: 100 km 26.07.13, 09:52
                                Gość portalu: abc napisał(a):
                                > Jesli nadal nie rozumiesz, o co mi chodzi to trudno.

                                Ależ ja doskonale rozumiem o co Ci chodzi. Przerzutka, podobnie jak silnik elektryczny, wspomaga rowerzystę - bez przerzutek większość ludzi nawet nie spojrzałaby na rower. Zatem jeśli mówimy o "wspomaganiu", to przerzutek nie możemy pominąć.
                  • jureek Re: 100 km 26.07.13, 09:41
                    Gość portalu: abc napisał(a):

                    > Według mnie (i jak widać, według innych również) rower to pojazd napedza
                    > ny TYLKO i WYŁĄCZNIE siłą własnych mięśni.

                    Czyli ten sam przedmiot raz jest rowerem, a raz nie jest?
                    Jura
                  • jureek Re: 100 km 26.07.13, 10:51
                    Gość portalu: abc napisał(a):

                    > Według mnie (i jak widać, według innych również) rower to pojazd napedza
                    > ny TYLKO i WYŁĄCZNIE siłą własnych mięśni.

                    Czyli w momencie gdy mam wiatr w plecy mój rower przestaje być rowerem.
                    Jura
                    • Gość: torpeda Re: 100 km IP: 46.77.124.* 27.07.13, 00:24
                      Dobre porownanie z tym wiatrem w plecy bo w istocie przy rowerze ze wspomaganiem jest taki odczuwalny efekt.Tyle ze kontrolowany przez ROWRZYSTE, krecacego pedalami i obsligujacego przerzutki....
                    • Gość: BIMOTA Re: 100 km IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.13, 18:15
                      LICZY SIE SREDNIA... :)
      • Gość: zonkii Re: 100 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 22:24
        powiem ci tak, ja cię podziwiam, bo ja w sumie jeżdżę całkiem sporo, ale setkę też bym odczuła, więc spoko, masz prawo być zmęczona

        lepiej teraz się trochę rozjeździć na mniejszych dystansach, po 30-40km parę razy zanim znowu ruszysz w większą trasę
      • Gość: gość Re: 100 km IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.13, 07:42
        dzięki za wypowiedzi.Czekam nadal na propozycje treningów.
        Drugiego dnia po 100 km wycieczce przejechałam się spokojnym tempem 3 km.Czwartego dnia czułam się już o niebo lepiej i poszłam pobiegać na 30 min truchcikiem.Dzi jest 5 dzień i jest już całkiem ok.
        Tempo jazdy na 100 km było wg mnie spore, od 22-29 km/h- droga asfaltem przez wsie i miejscami trasą.To nie była jazda wolna , średnia tylko ostro do przodu.Kumpel stwierdził że jest ze mną dobrze, tempo jazy mam dobre.
        • jureek Re: 100 km 26.07.13, 09:52
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > dzięki za wypowiedzi.Czekam nadal na propozycje treningów.

          Nie uważam, że trzeba jakichś specjalnych treningów, żeby bez komplikacji przejechać w ciągu dnia 100 km. Po prostu dojeżdżam codziennie rowerem do pracy, do kościoła, do urzędów, do sklepów itd. Same te użytkowe jazdy to już 10 do 20 km dziennie. Gdy jest ładna pogoda i mam więcej czas, jadę gdzieś dalej, na jagody, czy teraz jeżyny i mirabelki. Wtedy jest to 30 - 50 km. A w weekendy czasem wyskoczę jeszcze dalej, np. odwiedzić znajomych we Wrocławiu, a to już trochę ponad 100 km.
          Jura
        • Gość: aaa Re: 100 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.13, 10:05
          > Tempo jazdy na 100 km było wg mnie spore, od 22-29 km/h-

          > Acha jeszcze jedna ważna uwaga, w przeciągu tych 10-11h zrobiliśmy przerwę na 3
          > -4 h czyli czyli czas jazdy był krótszy.

          z prostej matematyki wynika że srednia była ~15 km/h
        • Gość: BIMOTA Re: 100 km IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.13, 18:18
          CHETNIE ZOSTANE TWYM "TRENEREM PERSONALNYM"... HI HI... :p
      • Gość: gość Re: 100 km IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.13, 07:45
        Acha jeszcze jedna ważna uwaga, w przeciągu tych 10-11h zrobiliśmy przerwę na 3-4 h czyli czyli czas jazdy był krótszy.
        • stefan4 Re: 100 km 26.07.13, 11:09
          gość:
          > Tempo jazdy na 100 km było wg mnie spore, od 22-29 km/h
          [...]
          > Acha jeszcze jedna ważna uwaga, w przeciągu tych 10-11h zrobiliśmy przerwę na
          > 3-4 h czyli czyli czas jazdy był krótszy.

          Blada twarz ma podwójny język. Z drugiego zdania wynika, że jechaliście 8 godzin. 100 km na 8 godzin daje prędkość średnią 12.5 km/h

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka