roberttak 24.08.04, 22:52 tak siedze i mysle ze bym sobie zrobil flage, tylko jaki kijek kurcze, drewniany, alu, plastik, moze wiecie gdzies cos spoko mozna dostac, jak to zamocowac potem do bike'a ?? Link Zgłoś Obserwuj wątek
kolorowetrampki Re: kijek 25.08.04, 00:05 ja swoją flage przymocowałem na takim kijku plastikowym... kupiłem kiedys w obi. jest lekki, trudno złamać. Swoją flagę przyczepiłem taśmą izolacyjną i oplotłem gęsto mocnymi nićmi. 3ma sie ;-) dzisiaj sprawdzałem :-) Link Zgłoś
atreides_bem Re: kijek 25.08.04, 00:34 jako masowy chorazy ;) radze kijek od miotly drewniany - 6,5 zl. Dlugosc 140cm. Latwo przymocowac flage (np pinezki). Moja flaga do rowerku przywiazana jest sznurami, tasma klejaca itd. Trzyma sie :). Kolorowy: Zmobilizowales sie po wczorajszej obserwacji i zrobiles wreszscie ta flage?:p Link Zgłoś
roweroraffi Re: kijek 25.08.04, 10:47 Kijek najlepiej drewniany... plastyk się może połamać, bo strasznie się wygina na wietrze (przynajmneij tak było z tymi, które mieliśmy z rur PVC. Aluminiowa... lekka, trwała ale... droga i nie wiem gdzie miałbyś to kupić. A drewniane dostaniesz w każdym sklepie z artykułami drewnianymi (np na pl. Hallera, lub w Obi i innych szajsach) i wtedy będziesz miał grubszy kij... coś co normalnie służy do wieszania zasłon i firan... albo zwyczajnie kijek do mopa, i wtedy będzie krótszy. A mocowanie to inna historia... dużo zależy od roweru, ale zazwyczaj jest to prowizorka (taśma klejąca i/lub drut). Mi się bardzo podoba patent w rowerze Czajnika... będziesz na Masie to się przyjżyj ;-) Link Zgłoś
trawers01 Re: kijek 25.08.04, 11:59 roberttak napisał: > tak siedze i mysle ze bym sobie zrobil flage, tylko jaki kijek kurcze, > drewniany, alu, plastik, moze wiecie gdzies cos spoko mozna dostac, jak to > zamocowac potem do bike'a ?? Moim zdaniem drewniany jest niebezpieczny, bo nie ma elastyczności. Jak się wywalisz, albo weźmiesz ostry zakręt - możesz kogoś zahaczyć, uszkodzić. Proponuję tzw. rurę instalacyjną o średnicy 18 mm, taka długa na 3 m - a więc można zrobić 2 kijki - kosztuje w Leroy Merlin tylko 3,00 zeta. Jest mocna, lekka, dość elastyczna - ale nie za bardzo - biała i w środku pusta. Łatwo w niej ew. przewiercić otwór, żeby można było np. mocno przywiązać linką. Pewnie jest tego pełno w sklepach z mat. instalacyjnymi, budowlanymi, kanalizacyjnymi. Link Zgłoś
roweroraffi Re: kijek 25.08.04, 14:05 trawers01 napisał: > Moim zdaniem drewniany jest niebezpieczny, bo nie ma elastyczności. Ma elastyczność... jak mi dres próbował kiedys połamać kije na przyczepce to sie zdziwił. Jak zahaczyłem o napis EMPIK przy Palmie to też skończyło się ugięciem kija. Natomiast drewniany trudniej złamać i nie łamie się na tak niebezpieczne ostre części, które przy okazji potrafią się rozleciec po okolicy. >Jak się > wywalisz, albo weźmiesz ostry zakręt - możesz kogoś zahaczyć, uszkodzić. Tak, zgadzam się, że z kijem (nieważne jakim) trzeba po prostu uważać i zdwoić ostrożność by nikogo nie zahaczyć. Link Zgłoś
xun_vixx Re: kijek 25.08.04, 20:43 Ja mam bambusowego 3m kija z obi (niecale 10zeta). Po testach z przyczepka trzeba go bylo skrocic troche, obecnie kolo 2.5m ma. Alururki mozna kupic w sklepie z art. metalowymi przy ulicy Wilenskiej. Nie pamietam dokladnie w ktorym miejscu, z tego co pamietam to miedzy ulicami Inzynierska i Srodkowa. Link Zgłoś