stefan4
29.06.15, 18:32
Obserwowałem dzisiaj taką scenę. Na skrzyżowanu pojawiła się młoda kobieta z rowerem i dzieckiem (może z 6 albo 7 lat). który też miał rowerek. Nie widizałem, jak się pojawili, chyba przyszli z przecznicy prowadząc rowery. Kobieta przyprowadziła dziecko do jezdni, wzdłuż której poprowadzony jest pas dla rowerów, i starannie wyjaśniła dzieciakowi, że to jest ,,ścieżka dla rowerów'', po czym ją poznać, co tu wolno rowerzystom, a czego nie wolno samochodom, i żeby uważać na dochodzące do ulicy przecznice. Potem zeszła na pas rowerowy, zachęciła małego, żeby zrobił to samo, po czym odjechali