roweroraffi
03.10.04, 12:21
Ponieważ nikt nie napisał co działo się na Bemowie to ja cosik wyskrobię.
O 11 przybyliśmy na parking pod Urzędem, gdzie zaczynał się przejazd...
pogoda dopisywała, ale frekwencja była dużo niższa niż poprzednio (brak
reklamy, albo... strach przed zimą ;-). Nikomu nie chciało się też specjalnie
ruszać z miejsca.
Plan od poczatku był wiadomy - zwiedzamy rejony od Górczewskiej/Powstańców do
Połczyńskiej i Lazurowej. Nieco kręciliśmy, parę razy wracaliśmy się
gdzieś... wszystko przez to, że z braku kogoś znającego okolicę wycieczkę
musiałem prowadzić ja - człowiek z dalekiej Białołęki! Z resztą w ogóle jak
się okazało osoby z Bemowa można było na palcach jednej ręki stolarza (który
po pijaku obcinał sobie palce piłą) policzyć ;-)
Zwiedziliśmy nieco mniejszych uliczek, na których przyjemnym akcentem byłoby
uspokojenie ruchu... znów nieco poględziłem o progach zwalniających,
stojakach na rowery oraz innych takich.
Atmosfera przejazdu była na tyle przyjemna, że w zasadzie w połowie wszyscy
zwracali się do siebie po imieniu, żartowali, docinali sobie... specjalnie
dla Buni (PZDR!) zaliczyliśmy też kilka górek w Parku Górczewskim... po czym
na koniec obdzieliliśmy się gadżetami reklamowymi gminy (zegarki, radyjka,
długopisy, bloki itp).
Wycieczka zakończyła się dla niektórych zdecydowanie zbyt szybko toteż
postanowiliśmy nieco ją wydłużyć... po zakupie kiełbasy, bułek i ogólnie
żarcia pojechaliśmy w szóstkę się intergrować przy ognisku w Parku
Młocińskim...
Po drodze były ścieżki, lasy, zjazdy ;-), punkt widokowy na mój blok ;-) i
inne atrakcje, a w samym parku (o dziwo) wolne miejsce na ognisko i to z
wiatą. Choć i tak to wszystko nic w porównaniu z Czajnikiem na zjeżdżalni,
czy huśtawce... cóż... widać, ze faceci nie wyrastają z zabawek. Hahahaha...
W drodze powrotnej wszyscy zajechaliśmy jeszcze do Fortu Bielany i parku na
Kępie Potockiej, gdzie można było spróbować się na małym torze przeszkód
(PZDR dla Krakersa, który jako jedyny przejechał przez opony ;-) po czym
zahaczając jeszcze o wszystkie 6 krawężników przy ZOO (obniżone dzięki
Patrolowi, Masie i Zielonemu Mazowszu) rozjechaliśmy się do domów ;-)