stefan4
21.07.19, 20:35
Dzisiaj wróciłem zachwycony.
No bo, wyobraźcie sobie, niedziela wieczór, masowe powroty z Kaszub do Gdańska, przed każdym skrzyżowaniem korek na dwa kilometry i ja na rowerze tą samą drogą w tym samym kierunku.
To teraz najważniejsze: kierowcy samochodów jadących żółwim tempem orientowali się, że to jest zbyt wolno dla roweru i zjeżdżali ku środkowi drogi, żeby zrobić mi miejsce na przejazd; jakby mówili ,,Ja mam zatkaną drogę, więc i tak muszę czekać, ale ty jedź''. Na początku dziękowałem podniesieniem ręki, ale szybko się to okazało niepraktyczne, puszczał mnie prawie każdy, musiałbym jechać z ręką trwale wzniesioną. Więc teraz niniejszym dziękuję tym wszystkim kierowcom, którym nie podziękowałem w terenie.
Inna sprawa, że wyprzedzałem ich ,,nieprawidłowo'', po prawej stronie. Żeby stało się zadość PoRDowi, przynajmniej powierzchownie, proponuję taką interpretację, że ci kierowcy spontanicznie tworzyli dla mnie osobny pas ruchu, tylko przez roztargnienie nieoddzielony namalowaną linią...
- Stefan